Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

GoniaP napisał(a):
(...) Najbardziej jednak boli świadomość, że nawet jeśli pozbawimy go WSZYSTKICH "ukochanych" psów, za chwilę weźmie sobie nowe i te nowe skaże na podobną egzystencjonalną gehennę.

I to jest to drugie dno, wobec którego człowiek staje się bezsilny.

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a mnie się marzy takie tycie maleństwo cziłka znaczy :loveu:Majqa wspomniała ,że pomoże mi szukać takiego trzesidoopka :razz: tylko cholera żadnego widoku na domek dla Harleya i trochę mnie zblokowało :shake:

Posted

Helga72 napisał(a):
a mnie się marzy takie tycie maleństwo cziłka znaczy :loveu:Majqa wspomniała ,że pomoże mi szukać takiego trzesidoopka :razz: tylko cholera żadnego widoku na domek dla Harleya i trochę mnie zblokowało :shake:

Wszystko fajnie pięknie ale masz teraz Helgo sytuację podbramkową więc...sama rozumiesz. Inna sprawa, co piszę wyłącznie za siebie, że niezależnie od marzeń własnych mając choć cień takiej możliwości dałabym dom psu, który jest już pod moją opieką, który już mnie pokochał (jak Ciebie Harley) i zdrowo się zasiedział. Nie wyobrażam sobie okoliczności, w której szukam domu dla oddanego mi tymczasa, by spełnić swoje marzenie o danym rasowcu (a o takim myślisz na stałe). Kiedy przymierzałaś się do ratlerków z Palucha żadna z nas nie sądziła, że Harley aż tyle czasu zabawi w Twoim domku, a on kocha Cię obłędnie. :-( Jasna sprawa, że jakikolwiek wybór należy wyłącznie do Ciebie.

Posted

[quote name='majqa']Wszystko fajnie pięknie ale masz teraz Helgo sytuację podbramkową więc...sama rozumiesz. Inna sprawa, co piszę wyłącznie za siebie, że niezależnie od marzeń własnych mając choć cień takiej możliwości dałabym dom psu, który jest już pod moją opieką, który już mnie pokochał (jak Ciebie Harley) i zdrowo się zasiedział. Nie wyobrażam sobie okoliczności, w której szukam domu dla oddanego mi tymczasa, by spełnić swoje marzenie o danym rasowcu (a o takim myślisz na stałe). Kiedy przymierzałaś się do ratlerków z Palucha żadna z nas nie sądziła, że Harley aż tyle czasu zabawi w Twoim domku, a on kocha Cię obłędnie. :-( Jasna sprawa, że jakikolwiek wybór należy wyłącznie do Ciebie.

Nie tylko Ty tak sądzisz.
"Zabawa" uczuciami kochających nas istot jest niedopuszczalna, tym bardziej , że są od nas [FONT=Verdana]bezwzględnie [/FONT]zależne.
Mój Marcepanek tylko miesiąc szukał domu.
Patrzył we mnie jak w święty obraz, choć niezłą wredotą jestem.
Nie mogłam siebie ani jego po tym czasie narażać na taką traumę jak rozstanie.
Choć lekko nie było, mój TZ stawał dęba jak prawdziwy ogier.
Dzisiaj jak wraca do domu, to najpierw całuje Marcysia, później Dianę i od czasu do czasu przypomina sobie, że mnie też trzeba cmoknąć:evil_lol:.
Ale oczywiście są to nasze indywidualne wybory.
Szkoda mi tylko Harley'a.

Posted

[quote name='Laima']W głowie się nie mieści, biedne psy.
Co do ludzi, może faktycznie należałoby poinformować opiekę społeczną?
Helga&Ares, wysłałam pw.

Dziękuję, odebrałam.

[quote name='majqa']Domiś, myślicie o jakichś cegiełkach dla biedulków, cegiełkach w które byłby wpleciony apel o domki?

Cegiełki z apelem o domki na pewno byłyby jakąś alternatywą dla bidek, muszę porozmawiać z Isadorą.

Posted

właśnie tak jak piszesz Majqa i dlatego tyci tycie pozostanie w sferze marzeń na baaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo długo a zresztą jest ktos kto czeka aż moje sprawy się wyjasnia wspominałam Ci o Demonie ze schronu , który już długo czeka a lata swoje ma :-( tyćki znajdą ludzia a wielkopsy mają marne szanse ...

Posted

Helga72 napisał(a):
właśnie tak jak piszesz Majqa i dlatego tyci tycie pozostanie w sferze marzeń (...) wspominałam Ci o Demonie ze schronu (...)...

Cieszę się wobec tego, że tak właśnie myślisz. Pamiętam o Demonie. Mam nadzieję, że zdążysz mu pomóc.

Posted

moge zapewnic DT dla 1 pieska, zapewniam dobra opieke (w tym wet., jesli taka potrzeba, ew. kastracje/ sterylizacje), socjalizacje, mam cudnego psiego terapeute, ktory jest delikatny a rownoczesnie chetny do zabawy - moze pomoze otworzyc sie psince.

chcialabym miec tylko pewnosc ze pies/ suka nie bedzie agresywna (mialam ostatnio niefajne doswiadczenia z agresywnym psem, ale on byl duzo silniejszy i co tu duzo mowic grozniejszy od tych kruszynek, zagrazal i mnie i moim zwierzetom), ale tego chyba nikt nie zagwarantuje? w mieszkaniu nie mam raczej mozliwosci izolowania psow..

zapraszam do mnie na wczesniejsza rozmowe, ocene warunkow i decyzje

Kazdy z tych psiakow wyglada jak moj Totek!!:-(

edit: warszawa

Posted

majqa napisał(a):
Oj Saszo, spadłaś z nieba, a nie tylko z W-wy.

byloby super, gdybym mogla im pomoc, chociaz jednemu, i wychowac na tak wspanialego pieska jakim jest moj Totek. Z domami dla nich (po ew. wyleczeniu, odchuchaniu i nauczeniu czystosci itp) na pewno nie bedzie problemow, wiem to z łakomych spojrzeń na mojego psiaka, ktory jest naprawde klonem tych psiurkow, az plakac sie chce, to takie delikatne missiaczki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...