Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

majqa napisał(a):
O matko, ta noc najgorsza. :-(

bardziej niż Jadzi współczuję Twojemu kochanemu Mężusiowi, bo się pewnie nie wyśpi
a dla Jadwini od jutra będzie już z górki
z każdym dniem będzie się czuła lepiej i wkrótce będzie jak nowa :lol:

Posted

Majqa Ty jesteś nie do zdarcia
ale czasami to wychodzi z Ciebie taka mała histeryczka :mad:
jestem pewna, że noc minie im spokojniej niż się spodziewasz, a Twój TZ napewno doskonale da sobie radę bez Ciebie :lol:

Posted

Ajula napisał(a):
(...) czasami to wychodzi z Ciebie taka mała histeryczka :mad: (...)

Trafione w sedno, tyle, że wcale nie taka mała, a panikara całą gębą.

Posted

No i nockę mieli zarwaną. Nie działo się nic niepokojącego poza dreptaniem Jadzi i stukaniem kołnierzykiem więc Moja Lepsza Połowa nie pospała. :shake:
Jestem w blokach startowych, gdyby mama dzwoniła, że mam w te pędy jechać. Póki co wiem, że ranek był OK, Jadzia nie rozrabia, głównie poleguje na kołderce. Siku i piciu były, jeść specjalnie nie miała ochoty ale to mnie nie trapi, bo z Manią było podobnie zaraz po zabiegu.

Posted

W dalszym ciągu jest OK, sunia troszkę zjadła. Smutne jest to, że osoby wyprowadzającej ją nie odstępuje na krok, jakby bała się porzucenia, kiedy się załatwi natychmiast pędzi do mieszkanka, jakby to był raj. :-( Poza tym...wszystko wskazuje na to, że była jednak psem domowym. Nie rozrabia i nie brudzi (trzyma swoje potrzeby do wyjścia). Dzielna mała.

Posted

__Lara napisał(a):
Jaka bidulka jest w tym "skafanderku" :(

Dobrze, że już po i Jadziunia dochodzi do siebie!

majqo :calus::glaszcze::cool2:


Jakoś mnie język świerzbi... wybacz majqa ale zapytam....
Twój TZ dochodzi do siebie? Miał noc nie przespaną.

Posted

Dziś w ogóle dostał popalić wyjazdowo więc ledwo mówił. Światełko zapalone dla Jadzi, by się nie bała, trafiła do wody, była zauważalna. Jak zacznie dreptać wyjdą na sikanko. Teraz, z tego co wiem, oboje już kimają.

Posted

Ajula napisał(a):
jutro będzie jeszcze lepiej :lol:

Z samą Jadzią na pewno tak ale z jej sytuacją... :roll: Telefony w jej sprawie się wręcz urywają, nie sposób ogarnąć ich odbieranie. :-(

Posted

Mąż zasnął w fotelu. :roll: Ocknął się o 2.00 i pomaszerował z Jadzią na siku. Ranek był OK. Jadzia pięknie reaguje na imię, przywołana jest zaraz przy człowieku. Na zewnątrz zrobi, co swoje i myk do domku (nawet raz nie nabrudziła). Już zajada ze smakiem. Dziś chcemy ściągnąć doktora na oględziny i ewentualne uwolnienie Jadzi z wenflonu. Wstawiam zdjęcia, są kiepskie, bo z komórki. Jutro tam będę, zrobię czytelniejsze.



Posted

Znalazłam szczękę i uspokojna tym faktem piszę, że... serdecznie dziękuję Smyku za znaczące podreperowanie skarbonki Jadzi kwotą 100zł :-o, przelanych na moje konto (tak sobie Smyku zażyczyła). Osobno dziękuję Jej również za obdarzenie mnie zaufaniem. Pieniążki zostaną zagospodarowane na leki i szczepienia.
Bardzo mocno Cię przytulam Kochany Aniele...:loveu: :loveu: :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...