Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

majqa napisał(a):
Jestem w stanie zejściowym. Zaraz jadę. Mama dzwoniła, bidna Jadzia głodna jak diabli i woła papu. :-(


Izuniu! Trzymajcie się dzielnie obie:loveu:.
Całym serduchem jestem z Wami.

Posted

Jestem, oj, dostałam w 4litery i pewno jeszcze dostanę.
Zabieg poszedł po myśli. Najpierw przyziemne rzeczy, czyli koszt (to oczywiście wrzucę w 1 post) 250zł (sterylka, usunięcie guzów, leki, zaopatrzenie w leki do domu, kubraczek) - rachunek na FNiZ (po uprzednim uzgodnieniu). Na siebie wzięłam osobno 50zł - histopatologia (wynik za jakiś czas), 12zł kapelinder (w drodze powrotnej do Jadzi mąż wziął go z lecznicy, bo zaczęła kombinować z wylizywaniem kubraczka, a nie daj Bóg złapie go zębami razem ze szwem lub zmemła i...).
Operacja była konieczna. Wybaczcie mi teraz brak fachowości określeń ale postaram się oddać właściwie to, co powiedział doktor. Sunia nie miała ciąży urojonej ale za to na bank ma zaburzenia hormonalne i stan zap. sutków, z których po mocniejszym naciśnięciu (na co można było sobie pozwolić w narkozie) leciało mleko i wydzielina (jak zrozumiałam bakteryjna). Sterylka powinna wojnę hormonów uspokoić, z kolei na stan zap. poszedł w większej dawce antybiotyk. Na wszelki wypadek (gdyby "cóś" wyszło w trakcie) ma założony wenflon (jeśli nie będzie potrzebny do zdjęcia w środę lub czwartek).
13.10 wyszłam z lecznicy, zostawiając Jadzię, 14.40 odebrałam sunię, która już łapała kontakt.
Pojechałam do swojego mieszkanka/ izby piwnicznej i tam czekałam na męża, który mnie zmienił. Jadziolek co jakiś czas podnosił główkę, po czym zasypiał. Dzwoniłam parę min. temu, Jadzia śpi. Mąż był z nią na dworze ale nie zrobiła siku. Za jakiś czas wyjdzie z nią znowu. Na noc założy jej kapelusik. Jeśli dostanę cynk, że Jadzia zdrowo cuduje (a mama jest na kiepskim chodzie) to pojadę do niej rano, by być z nią do pogranicza powrotu męża z pracy.
Picie dostanie Jadzia, kiedy wejdzie na obroty. Jedzonko jutro. Zdjęcia zrobiłam, wstawię.

Posted

Tak sobie teraz myślę, że to zrządzenie losu, że Jadźka trafiła na Was. Wiem co przeżywasz, ale będzie dobrze. Uważajcie tylko na wenflon - moja obsesja po Pixie....

Posted

GoniaP napisał(a):
Biedna Jadzia...

Nadal śpiunia. Mąż będzie spał na czuju. Nie chcę wydzwaniać kolejny raz (bo po następnej rozmowie już jestem), bo się nie wstrzelę w ich kimanie, a mój tel. podrywa jednocześnie męża, Jadzię i mamę. :roll: Przed nimi jeszcze jedna próba wyjścia. Na raniusio umówiłam się z mężem na tel., potem gorąca linia z mamą i ewentualny mój wyjazd (lub nie).

Posted

Izuniu:loveu:! Spadaj z dogo i odpocznij. Ile można być na pełnych obrotach:shake:.
Ja na Jadzię napatrzeć się nie mogę. Jest cudna!!:loveu:
Osobista moja prośba, podziękuj mężowi:loveu: i mamie:loveu:

Posted

wierzę, że Jadwinia szybko dojdzie do siebie i będzie żyła jeszcze dużo dużo lat w szczęsciu i zdrowiu :lol:
ona może nie najmłodsza, ale widać, że twarda z niej kobitka i da radę

swoją drogą tak jak Gonia mówi - szczęscie, że na Was trafiła, bo pewnie kiepsko by z nią było bez tej operacji

Posted

Nie wytrzymałam, zadzwoniłam. Wyszli powtórnie, zrobiła siku. Uff...Teraz walczy z kapeluszem. Światełko ma włączona a la półmroczek ale coś mi się widzi, że nockę mogą mieć z głowy. :-( O matko, ta noc najgorsza. :-(

Posted

irenaka napisał(a):
Izuniu:loveu:! Spadaj z dogo i odpocznij. Ile można być na pełnych obrotach:shake:.
Ja na Jadzię napatrzeć się nie mogę. Jest cudna!!:loveu:
Osobista moja prośba, podziękuj mężowi:loveu: i mamie:loveu:


Popieram
Zgadzam się
ode mnie też

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...