O1us_89 Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Sorry, że tak trochę off topic, ale jak przeczytałam temat, to aż krew mnie zalewa... Padło hasełko, że są yorczki do adopcji i normalnie szał!!! Niektórzy gotowi się i pobić o te sunie... Zewsząd propozycje, a to DS, a to DT... Tyle chętnych... Ale jak padła propozycja, żeby może jakiegoś kundelka przyjąć, chociaż na DS to ciiiiiszaaa... A tyle nieszczęścia jest, można znaleźć naprawdę śliczne psiaki, przy odrobinie miłości i pięlęgnacji te wszystkie schronickowe bidy o wspaniałych charakterach pieknieją w oczach!!! Przepraszam, ale musiałam to napisać, bo, aż się nie dobrze robi... I mało kto zdaje sobie sprawę, że york to nie maskotka, to terier!!! Bardzo żywiołowy, temperamentny piesek, z charakterem!!! I absolutnie nie polecany do domów z małymi dziećmi... To wszystko z mojej strony... Smutne to wszytsko:( Quote
luka1 Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 O1us_89 napisał(a):Sorry, że tak trochę off topic, ale jak przeczytałam temat, to aż krew mnie zalewa... Padło hasełko, że są yorczki do adopcji i normalnie szał!!! Niektórzy gotowi się i pobić o te sunie... Zewsząd propozycje, a to DS, a to DT... Tyle chętnych... Ale jak padła propozycja, żeby może jakiegoś kundelka przyjąć, chociaż na DS to ciiiiiszaaa... A tyle nieszczęścia jest, można znaleźć naprawdę śliczne psiaki, przy odrobinie miłości i pięlęgnacji te wszystkie schronickowe bidy o wspaniałych charakterach pieknieją w oczach!!! Przepraszam, ale musiałam to napisać, bo, aż się nie dobrze robi... I mało kto zdaje sobie sprawę, że york to nie maskotka, to terier!!! Bardzo żywiołowy, temperamentny piesek, z charakterem!!! I absolutnie nie polecany do domów z małymi dziećmi... To wszystko z mojej strony... Smutne to wszytsko:( Dokładnie, zgadzam się z tobą. Nigdzie na rzadnym wątku pisch nieszczęść nie ma tylu chętnych i już uwierzyłam że wszystkie domki są zapchane psiakami. A tu proszę jakie rezerwy nieujawnione. A my mamy 71 psików - kto chce na DT lub DS? Nie mamy schroniska, dotacji, umów. Za wszystkie psiaki płacimy hotele. Proszę o deklaracje. Quote
Berek Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Hm, proszę zwrócić uwagę że jednak ta cała dyskusja trochę dała do myślenia wielu osobom. :cool3: Po początkowej euforii, gdy się okazało że suczki bedą wymagały, jakby nie było, duzo opieki i (w sumie) pewnej rehabilitacji - już nie ma takiej lawiny entuzjazmu. :shake: Quote
GrubbaRybba Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 O1us_89 napisał(a):Sorry, że tak trochę off topic, ale jak przeczytałam temat, to aż krew mnie zalewa... Padło hasełko, że są yorczki do adopcji i normalnie szał!!! Niektórzy gotowi się i pobić o te sunie... Zewsząd propozycje, a to DS, a to DT... Tyle chętnych... Ale jak padła propozycja, żeby może jakiegoś kundelka przyjąć, chociaż na DS to ciiiiiszaaa... A tyle nieszczęścia jest, można znaleźć naprawdę śliczne psiaki, przy odrobinie miłości i pięlęgnacji te wszystkie schronickowe bidy o wspaniałych charakterach pieknieją w oczach!!! Przepraszam, ale musiałam to napisać, bo, aż się nie dobrze robi... I mało kto zdaje sobie sprawę, że york to nie maskotka, to terier!!! Bardzo żywiołowy, temperamentny piesek, z charakterem!!! I absolutnie nie polecany do domów z małymi dziećmi... To wszystko z mojej strony... Smutne to wszytsko:( Jak przejrzałam ten wątek, pomyślałam o tym samym. :angryy: Quote
PapryczkaChili Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Niestety tak to wyglada... Strasznie żal... Ale tak to wyglada i takie rozmnazlnie bedą zawsze bo na te 'maskotki' zawsze bedą amatorzy, najlepiej żeby to były szczeniaczki... Quote
agata-air Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 Berek napisał(a):Hm, proszę zwrócić uwagę że jednak ta cała dyskusja trochę dała do myślenia wielu osobom. :cool3: Po początkowej euforii, gdy się okazało że suczki bedą wymagały, jakby nie było, duzo opieki i (w sumie) pewnej rehabilitacji - już nie ma takiej lawiny entuzjazmu. :shake: Nie ma domów dla suczek, dotychczas sprawdziliśmy 3 domy...i 3 odrzuciliśmy. Myślę, że to mówi wiele o "szale na yorki". Generalnie nikogo nie będę krytykowała za to, że chce takiego psa a nie innego...ja pomagam wszystkim zwierzętom (ostatnio nawet waranowi;p)którym mogę pomóc jednak gdyby miała adoptować kolejnego psa ponownie byłby to buldożek francuski. Mnie jednak przeraża MODA na yorki, nie wiem czy wszyscy miłośnicy rasy (a właściwie psów w typie rasy) zdają sobie sprawę do czego doprowadzili. Min. te sunie to nie jest wina tylko pseudohodowcy, to jest wina "miłośników zabawek"...w końcu ras jest wiele, pseudo też wiele...zaskakujące jest to, że w 80%pseudo są yorki. Traktowane są jak switaśne zabawki super nadające sie do torebki, "każdy" tego psa kocha, uwielbia...zaskakujące, że najbardziej rzucają się na nie Ci którzy ich nie znają, pies ma się stać nowym gadżetem (nie wszyscy, niestety większość). To jest ogromna tragedia tej rasy a to dopiero początek. Nadejdzie dzień yorczków w schroniskach..tak jak nadszedł dzień owczarków niemieckich,dalmatyńczyków, spanieli, jamników...moda sie kończy ale zwierzęta nie zniakją z powierzchni ziemi. Tylko, że karłowate teriery pozbawione prawdziwej sierści nie będą miały żadnych szans na przeżycie. Powiem szczerzę, że dla mnie nie wiarygodnym jest też to, ze wśród tylku miłośników rasy, wydających miesięcznie grube pieniądze na spineczki, ubranka, smyczki i szampony dla swoich pupili nie ma osób zajmujących sie yorkami w potrzebie, mało nie ma nawet osób które chciałyby w jakikolwiek sposób pomóc, na "nasze" sunie wpłynęło łącznie 40zł (sunie oprócz dogo są ogłoszone na chyba największym yorczym forum). Ludzie którzy zaproponowali tu pomoc min. Selenga czy GrubaRyba nie są ani hodowcami ani szczególnymi miłośnikami yorków, chciały pomóc. A Ci "miłośnicy"....chyba tak naprawdę miłośnicy rasy prawie nie istnieją. Quote
Berek Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Agata, obecnie chwilowo mam etap zaciśniętego pasa, ale w najbliższych dniach mi się, mam nadzieje, on rozluźni i wówczas wspomogę... :oops: Jest bardzo duzo prawdy w tym, co mówisz. :-( Mam yorki "full wypas" i pisz-pan-yorka po cięzkich przejściach. Kiedy do mnie przybył, wyglądał koszmarnie - pamiętam komentarz znajomej, sedziny (nota bene akurat od innych ras): "alez brzydki! i śmierdzi! po co ci taki pies? weź go oddaj!" :cool1: Ta kobieta mieniła się miłosniczką psów i w ogóle... ę,ą... :angryy: Z jednej strony, trochę rozumiem np. hodowców danej rasy. Nie jest tak łatwo wprowadzić do stada psów nowego, dorosłego zwierzaka, i to, co tu kryć, nieraz chorego... :oops: Po moich doswiadczeniach moge powiedziec że hmmm... no rozumiem i już. Ale nie rozumiem że nie można przesłać marnych 20 zł na psy "ukochanej" rasy. Psy w potrzebie. :mad: No, chyba że snobizm sięgnął zenitu i skoro nie mają tatuaży, to już nas nie obchodzą. :diabloti: A tak w ogóle, to wszelkie miniatury: yorki, chi, maltańczyki, pekiny... mają przerąbane i sa jednymi z najbardziej nieszczęśliwych psów na świecie. Na ogół bowiem wcale nie lądują w życiu dobrze. :cool1: Właśnie przez ich "ozdobność", "kieszonkowość" itd. P.S. Agatko, moge skopiować Twoją wypowiedź w yorkowym dziale...? Quote
O1us_89 Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Wiecie, sama jestem w trudnej sytuacji, ale może jakieś 20 zł się znajdzie, wiem, że to kropla w morzu potrzeb, ale w tej chwili naprawdę nie mogę więcej... Quote
kikiania Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Witam, czyli moja propozycja DT też została odrzucona ? Quote
Yoda i Tos Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 kikiania napisał(a):Witam, czyli moja propozycja DT też została odrzucona ? Kikania chyba propozycja DS? Nie, nie została, nie mogłam sie wczoraj do Ciebie dodzwonic. Mój telefon jest w pierwszym poscie, może zadzwoń jak będziesz pod telefonem. Jeśli oczywiście mówimy o DS bo DT nie jest potrzebne w tej chwili. Mamy tylko te dwie suki, na wykup uzbierało się...40zł do teraz więc chyba nie ma o czym mówić Quote
kikiania Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Tak o DS mowa, przepraszam za błąd:oops: Postaram się jak najszybciej dodzwonić. Quote
tigrunia Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 agata-air napisał(a): Powiem szczerzę, że dla mnie nie wiarygodnym jest też to, ze wśród tylku miłośników rasy, wydających miesięcznie grube pieniądze na spineczki, ubranka, smyczki i szampony dla swoich pupili nie ma osób zajmujących sie yorkami w potrzebie, mało nie ma nawet osób które chciałyby w jakikolwiek sposób pomóc, na "nasze" sunie wpłynęło łącznie 40zł (sunie oprócz dogo są ogłoszone na chyba największym yorczym forum). Ludzie którzy zaproponowali tu pomoc min. Selenga czy GrubaRyba nie są ani hodowcami ani szczególnymi miłośnikami yorków, chciały pomóc. A Ci "miłośnicy"....chyba tak naprawdę miłośnicy rasy prawie nie istnieją. A widzisz.. jednak jeden hodowca był na tym wątku i proponował swoją pomoc :p Dziwi mnie oczywiście, że nie zgłosił się WTEDY nikt więcej ale po tym jak musiałam się PROSIĆ o informacje odechciało mi się również pomagać osobom, które tymi psami się zajmują .. :cool1: Napisałaś do mnie agato po paru dniach wiadomość "na odczepkę" ale mniejsza z tym.. Proszę o wiadomość na PW z numerem konta to wpłacę parę złotych bo żal mi suniek jednak nic nie zdziałacie jak będziecie tak po jednym piesku wykupywać raz na tydzień/miesiąc? Quote
OlaLola Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 same sobie zasmoliyście, wiec teraz nie płaczcie że nikt nie chce Wam pomoc... zreszta pisałam juz o tym kilka stron wczesniej.... kikiania ja Cie podziwiam, bo ja już bym straciła cierpliwośc i innego psiaka adoptowała... Myśle że to że czekasz na yorkusia pokazauje że zależy Ci na psiaku i to dobrze o Tobie świadczy:) Quote
Miss Lamrow Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Witam! ja zadzwoniłam pod numer z pierwszego postu. Wypytałam się o pieski i w następnym tygodniu mam wizytę adopcyjną, a raczej przed adopcyjną:) Mam nadzieję, że uda mi się adoptować jedną z psinek:) Jestem pewna, że znajdzie u mnie swój nowy dom:) pozdrawiam wszystkich Quote
agata-air Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 Tigruniu napisałaś post 23-09-2009, ja odpisałam 25-09-2009. Proponowałaś rzeczy na bazarek ale musiałby je ktoś wystawić więc napisałam do Ciebie, że rozmawiałam z Selengą i ona je wystawi, poprosiłam żebyś się do niej odezwała na pw (tak jest chyba prościej, bez pośredników w momencie przejścia do konkretów). Jeśli poczułaś, ze to jest olewcza odpowiedzi to przykro mi ale bynajmniej ni nie wiem co więcej mogłam napisać, mam tez dużo zajęć i nie zawsze dostęp do internetu co zresztą wyjaśniałam tu na wątku. W moim poście nie pisałam o wszytskich hodowcach i wszytskich właścicielach yorków (co zresztą podkreśliłam)...sama mam w domu yorka. [quote name='OlaLola']same sobie zasmoliyście, wiec teraz nie płaczcie że nikt nie chce Wam pomoc... zreszta pisałam juz o tym kilka stron wczesniej.... kikiania ja Cie podziwiam, bo ja już bym straciła cierpliwośc i innego psiaka adoptowała... Myśle że to że czekasz na yorkusia pokazauje że zależy Ci na psiaku i to dobrze o Tobie świadczy:) Olu komentarz jest właściwie zbędny ale... napisze krótko: robimy dla psów co w naszej mocy, do każdego kto proponował pomoc się odezwałam, zaskakująco jednak dopiero dziś pierwsza osoba mi odpowiedziała a mija tydzień (wcześniej odpisała tylko Selenga). Informacje o psach na wątku pojawiają się na bieżąco. Jeśli chodzi o osoby które chcą adoptować psa telefon jest w pierwszym poście i prosiłyśmy żeby dzwonić...chyba nie będziemy o adopcji rozmawiać poprzez posty na forum? Polecam również czytanie ze zrozumieniem, mój post był odpowiedziom na posty na tym wątku o szale na yorki...i do tego szału się odnosiłam. Jeśli chodzi o te dwie sunie to za każdą pomoc będziemy bardzo wdzięczne, jeśli jej nie uzyskamy staniemy na głowie ale dalej będziemy o nie dbały...to chyba tyle w tym temacie. Quote
OlaLola Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 agato ja to widzę, że suczki są po sterylce, że mają opiekę, że sa w dobrym DT... problemw tym że tak pomału wyciągane są te pozostałe 7 suniek:placz: Sama nijak nie moge pomóc.....:( Quote
Yoda i Tos Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Może ja też odniosę się do postu OliLoli. Moi drodzy, mój telefon jest podany w pierwszym poście, swoja drogą chyba powinno byc tak, że osoba chcąca wyadoptować psa powinna zadbać o kontakt prawda? Gdybym ja miała dzwonic do WSZYSTKICH domów chętnych rachunek przerósłby moje dochody wielokrotnie. Do teraz dzwoniły do mnie MissLamrow (wizyta umówiona), dziewczyna z Hajnówki, która po rozmowach z DT podjęła decyzję na nie i 2 domy z Warszawy, który sprawdziłysmy i my jesteśmy na nie. Zacytuję Cię OlaLola: kikiania ja Cie podziwiam, bo ja już bym straciła cierpliwośc i innego psiaka adoptowała... Myśle że to że czekasz na yorkusia pokazauje że zależy Ci na psiaku i to dobrze o Tobie świadczy:smile: Zatem wyobraź sobie droga Olu, że Kikianka nie zadzwoniła do mnie ani razu (ja dzwoniłam ale się nie dodzwoniłam, napisałam na wątku, że czekam na kontakt i cisza). A kikianka jak sama zauważyłaś czeka...może nawet Twoim zdaniem z tego czekania straci cierpliwość....Cóż niech traci. Niech tracą wszyscy cierpliwość, którym niechce się nawet zadzwonić by wypytać o psa! Obejrzeli zdjęcie, chcą yoreczka, napiszą o tym a my oczywiście z wdzięcznością, wywieszonym ozorem wysterylizujemy sunie, doprowadzimy do ładu, zorganizujemy transport, zorganizujemy wizytę przedadopcyjną, zadzwonimy, powiadomimy, opowiemy o psie..... Bo właściciel przyszły CZEKA. Ja Was bardzo przepraszam ale zajmuję się adopcjami nie od dziś i naprawdę oczekuję czegoś więcej od chętnego niż napisanie na forum "ja chcę psa" Quote
Yoda i Tos Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 [quote name='OlaLola']agato ja to widzę, że suczki są po sterylce, że mają opiekę, że sa w dobrym DT... problemw tym że tak pomału wyciągane są te pozostałe 7 suniek:placz: Sama nijak nie moge pomóc.....:( Kolejny "cudowny" post :angryy:. Rozumiem, że szybciej będą wyciągnięte jeśli znowu zapłacimy z własnej kieszeni tak? A póżniej napiszesz : Napisał OlaLola same sobie zasmoliyście, wiec teraz nie płaczcie że nikt nie chce Wam pomoc... Quote
Lionees Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Yoda i Tos napisał(a): Moi drodzy, mój telefon jest podany w pierwszym poście, swoja drogą chyba powinno byc tak, że osoba chcąca wyadoptować psa powinna zadbać o kontakt prawda? Gdybym ja miała dzwonic do WSZYSTKICH domów chętnych rachunek przerósłby moje dochody wielokrotnie. U mnie jest podobnie.Mam 3 tymczasy i na wątkach często jest napisane,że to JA mam dzwonić,bo ktoś tam jest zainteresowany i podaje mi swój numer telefonu...:cool1:.Ja też podaję swój numer,dlatego powiedziałam DOŚĆ.Chcesz psa-dzwoń:mad:,bo nie na swój koszt,to każdy potrafi się rozgadać,że hej,a płacę za to ja:shake: Sorki za off:roll: Quote
kikiania Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 [quote name='Yoda i Tos'] Zatem wyobraź sobie droga Olu, że Kikianka nie zadzwoniła do mnie ani razu (ja dzwoniłam ale się nie dodzwoniłam, napisałam na wątku, że czekam na kontakt i cisza). A kikianka jak sama zauważyłaś czeka...może nawet Twoim zdaniem z tego czekania straci cierpliwość....Cóż niech traci. Niech tracą wszyscy cierpliwość, którym niechce się nawet zadzwonić by wypytać o psa! Obejrzeli zdjęcie, chcą yoreczka, napiszą o tym a my oczywiście z wdzięcznością, wywieszonym ozorem wysterylizujemy sunie, doprowadzimy do ładu, zorganizujemy transport, zorganizujemy wizytę przedadopcyjną, zadzwonimy, powiadomimy, opowiemy o psie..... Bo właściciel przyszły CZEKA. Ja Was bardzo przepraszam ale zajmuję się adopcjami nie od dziś i naprawdę oczekuję czegoś więcej od chętnego niż napisanie na forum "ja chcę psa" Witam, tu nie chodzi o to że ,,zadzwonić mi się nie chce". Tylko nie mam możliwości. Teraz jestem cały czas po telefonem, ale rozumiem że raz już swoją szase na odebranie wykorzystałam, dlatego czekam cierpliwie aż mi sieć odblokuje połączenia. Pozdrawiam Serdecznie:oops: Quote
Yoda i Tos Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 kikiania napisał(a):Witam, tu nie chodzi o to że ,,zadzwonić mi się nie chce". Tylko nie mam możliwości. Teraz jestem cały czas po telefonem, ale rozumiem że raz już swoją szase na odebranie wykorzystałam, dlatego czekam cierpliwie aż mi sieć odblokuje połączenia. Pozdrawiam Serdecznie:oops: To nie mogłaś napisać choćby na pw że masz zablokowany telefon? Quote
kikiania Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Pisałam że nie mam możliwości , spodziewałam się ze na dniach mi odblokują gdyż byłam w serwisie. Quote
Yoda i Tos Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Kikania juz załatwione ale... "nie miec możliwości" to może znaczyć wszystko - nie możesz rozmawiać bo jesteś zajęta non stop, nie możesz zadzwonić bo nie masz nic na karcie (a wtedy mozna doładować), nie masz możliwości bo telefon nie jest Twój... Są tysiące możliwości i naprawdę lepiej napisać o co chodzi niz kazać mi się domyslać. Te yorki to nie są nasze jedyne psy..... Quote
Lionees Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 kikiania napisał(a):Pisałam że nie mam możliwości , spodziewałam się ze na dniach mi odblokują gdyż byłam w serwisie. Miałam podobną sytuację,gdy chciałam adoptować staruszka ze schronu.Kupiłam sobie starter,wygadałam i wyrzuciłam,nie czekając aż mi odblokują łaskawie telefon(strasznie wszystkim się spieszy w tych serwisach:mad:) Quote
Yoda i Tos Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 [quote name='Renata5']Miałam podobną sytuację,gdy chciałam adoptować staruszka ze schronu.Kupiłam sobie starter,wygadałam i wyrzuciłam,nie czekając aż mi odblokują łaskawie telefon(strasznie wszystkim się spieszy w tych serwisach:mad:) O to! O tym własnie mówię....... :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.