GoniaP Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 [quote name='majqa']...czyli nie taki potulny misio. :shake: Nie... Jedno się nie zmieniło... Kocha kobiety. Wobec mężczyzn to zagadka - jakiś musiał się temu przysłużyć... :-( Quote
Helga&Ares Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 majqa napisał(a):...czy nie taki potulny misio. :shake: Potulny, do momentu, gdy ma swojego człowieka na wyłączność.. Jest typem zazdrośnika. Najlepiej, gdyby znalazł się dla Niego dom z ogrodem u osoby samotnej, to byłby dla Niego dom marzeń.. Quote
Helga&Ares Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 [quote name='GoniaP']Nie... Jedno się nie zmieniło... Kocha kobiety. Wobec mężczyzn to zagadka - jakiś musiał się temu przysłużyć... :-( Kiedyś podniosłam na Niego rękę, bo nagrywałam film, w tym tylko celu ... Pies momentalnie przyległ do ziemi:-( Quote
majqa Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Oj, oby mu się taki wymarzony domek trafił. :-( Quote
majqa Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Ten pychol wygląda jakby należał do zabawki, aż zbyt doskonały. :lol: Quote
Malwi Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 GoniaP napisał(a):[FONT="]Marta wzięła Żorża do siebie w sobote , wykąpanego, wypachnionego ... do domu teściowej. Pierwsze godziny ponoć były super, ale gdy przyszedł wieczór - zachowanie Żorża zaczęło sie zmieniać. Zaczął warczeć i szczekać na chłopaka Marty. Zaczął dominować wszystkich dookoła za wyjątkiem Marty - ponoć nie na żarty ... poszli spać ... nagle Żorż zaczyna warczeć i szczekać w środku nocy ... skończyło sie na tym że Marta musiała go odwieźć do lecznicy w środku nocy , bo był koszmar. WNIOSEK Żorż to pies JEDNEGO PANA, najlepiej kobiety... [/FONT] no i mamy ten "kruczek" Quote
adam Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 tylko niewiele jest samotnych kobiet, ktore maja dom z ogrodem Quote
gameta Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Bo może Żorż to nie benio tylko moskiewski? Poza tym nie zapominajcie, że samotnych kobiet w domach z ogrodem jest niewiele a i tak od czasu do czasu mają gości, więc muszą mieć możliwość okiełznania psa... Quote
grzybkowa Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 moze żorż tak zareagowal bo nie znal dobrze tych ludzi... a moze ma kurzą ślepotę(strzelam, nie wiem czy psy to moga miec:oops:) i wieczorkiem spanikowal i wlaczyla mu sie agresja do nieznajomych... kurcze... nie przypinajmy mu latki tylko dlatego ze pies sie zachowal w okreslony sposob w niesprzyjajacych dla niego warunkach(nowe miejsce, nowi ludzie)... poza tym czemu wchodzi w gre tylko kobieta?? przeciez żorż probowal zdominowac "wszystkich dookola" poza osobą która wczesniej znał... ("wszystkich dookola" -rozumiem ze kobiety tez tam byly...) heh :shake:...przydalby sie jakis dobry dt zeby go na prawde poznac, w normalnych warunkach... Quote
GoniaP Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Od wczoraj trwa burza mózgów w temacie Żorża... W związku z jego ostatnim zachowaniem, jedynym słusznym rozwiązaniem jest, naszym zdaniem, oddanie go na obserwację certyfikowanych szkoleniowców w znanym nam hotelu. Chodzi nam o profesjonalną ocenę charakteru i natury Żorża, jak również wyeliminowanie potencjalnego ryzyka...Uważamy, że dopiero po skrupulatnym poznaniu jego psychiki w różnych sytuacjach, będziemy mogli tak ukierunkować poszukiwania domu, by znaleźć dla niego najlepsze rozwiązanie na przyszłość, bo chyba się zgodzicie, że kredyt zaufania można dać ratlerkowi, ale nie psu o gabarytach Żorża. Po powrocie do kliniki, Żorż nadal zachowuje się bez zarzutu i jest dużym, słodkim Misiem zakochanym w Marcie i Agnieszce... Quote
Malwi Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 ja myślę że to był strach przed nieznanymi ludźmi , nowym miejscem ... Żorżyk po prostu spanikował, jak to zdaża się każdemu z nas czasami... wrócł do znanego mu miejsca , ludzi i jest już wszystko ok... może jak znajdą się nowi właściciele będą musieli go do siebie przyzwyczaić , a dopieropotem zabrać do siebie... a co do hałasu w nocy ... myślę że skoro nie bierze nic do jedzenia z ręki mógł być szkolony w kierunku obrony domu - może usłyszał jakiś niepokojący szmer na dworze i zareagował takjak go nauczono ? Quote
max45 Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 GoniaP napisał(a):Od wczoraj trwa burza mózgów w temacie Żorża... W związku z jego ostatnim zachowaniem, jedynym słusznym rozwiązaniem jest, naszym zdaniem, oddanie go na obserwację certyfikowanych szkoleniowców w znanym nam hotelu. Chodzi nam o profesjonalną ocenę charakteru i natury Żorża, jak również wyeliminowanie potencjalnego ryzyka...Uważamy, że dopiero po skrupulatnym poznaniu jego psychiki w różnych sytuacjach, będziemy mogli tak ukierunkować poszukiwania domu, by znaleźć dla niego najlepsze rozwiązanie na przyszłość, bo chyba się zgodzicie, że kredyt zaufania można dać ratlerkowi, ale nie psu o gabarytach Żorża To chyba najlepsza z możliwych opcji. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Quote
GoniaP Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 max45 napisał(a):To chyba najlepsza z możliwych opcji. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Dziękuję, że ktoś rozumie... Widzę, że inni się wstrzymali od głosu ;) Quote
al-ka Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 GoniaP napisał(a):Dziękuję, że ktoś rozumie... Widzę, że inni się wstrzymali od głosu ;) Niczego mądrzejszego nie da się "w tym temacie" wymyślić.To jest najrozsądniejsza i najlepsza opcja dla psa i przyszłego opiekuna. Quote
grzybkowa Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 GoniaP napisał(a): Widzę, że inni się wstrzymali od głosu ;) milczenie jest oznaką zgody :p Quote
GoniaP Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 grzybkowa napisał(a):milczenie jest oznaką zgody :p Dobrze wiedzieć............. Quote
Szarotka Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Przeczytalam co sie wydarzylo i w sumie to sie Zorzowi nie dziwie :):) To pies po okropnych przejsciach, kto wie kto i w jaki sposob sie nad nim znecal. On poprostu dostal tzw. panic attack, byl w obcym miejscu, wsrod obcych ludzi i spanikowal. Tego typu pies nie nadaje sie na weekendowe wizyty. Po jakims czasie mu pewnie przejdzie, ale to jeszcze za wczesnie. Quote
majqa Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Trudno Goniu o lepszy pomysł, owocna była więc ta burza mózgów. ;) Quote
Isadora7 Posted October 22, 2009 Author Posted October 22, 2009 GoniaP napisał(a):[...ciach...]że kredyt zaufania można dać ratlerkowi, ale nie psu o gabarytach Żorża. [...ciach...] Ja bym swojej Rudej niekoniecznie dała kredyt zaufania, no ale ona też nie jest ratlerkiem :). Pomysł z obserwacja uważam trafiony. Quote
saganka Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Goniu, Wy tu jestescie fachowcami i za to Was cenie :) To najlepsza decyzja, bo przeciez w gre wchodzi jego zycie i moze zdrowie jakis ludzi? Kto wie.. A macie kogos, do kogo mozna oddac Zorza na taka fachowa ocene? Jak bede mogla (licze, ze niebawem) wplace cos na jego utzrymanie znowu. Na pewno przeciez to bedzie kosztowac. Quote
majqa Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 Kiedy pomysł zostanie wprowadzony w czyn? Czy dobrze myślę, że Żorżyk trafi do Jamora? :lol: Quote
GoniaP Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 Transport prawdopodobnie odbędzie się we wtorek. Żorż pojedzie do Opolna Zdroju, niedaleko Bogatyni. Quote
majqa Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 To pozostaje uzbroić się cierpliwość i czekać na relacje z hoteliku. Dziękuję Goniuś :loveu: za informację. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.