Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted



Spotkałam ją rano na spacerku ze soimi darmozjadami. Siedziała na środku osiedlowej drogi nie bardzo wiedząc co ze sobą zrobić. Od czsu do czasu dreptała wokół swojej osi i znowu stawała ze spuszczoną głową. Podeszłam - psina na pierwszy rzut oka stareńka. Sierśc straszna.zębów -brak. Chodzi jakby każda lapa chciała iść w inną stronę. Chuda jak szkieletorek,
Zostawić? Pewnie by ją ktoś rozjechał. Zabrałam do domu, dzielnie się broniła ale nie miała szans.
No i jest u mnie, siedzi w kontenerze. szwenda się po mieszkaniu, a ze z oczkami też nie jest najlepiej, trzeba patrzeć gdzie wlazła. Z pyszczka wystaje jęzorek, ma problemy z jedzeniem, ale dzielnie sobie radzi. Nie wiem czemu ale najchętniej zjada suchą karmę.Właściwie trudno powiedzieć że ją zjada - rozwala ją po całej kuchni. Ale trudno - zamiecie się.
Babka jest na wydanie - jak ktoś chce może ją brać, nie jest kłopotliwa, a jak się ją odkarmi to może będą z niej jeszcze ludzie.

  • Replies 184
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted









Ma coś na brzuszku, ale jeszcze tam nie dotarłyśmy. Być może to coś ją boli bo nie lubi by brać ją na ręce. Narazie "gryzie" gdy zobaczy cień ręki nad sobą. Może była bita? Reaguje strasznym lękiem na dotyk, ale jak juz się ją zaczyna głaskać to znosi to cierpliwie.
Szlak mnie trafia na tego, kto ją tak zostawił!

Posted

Nie, nie, Elmirko, ty, dziecko, zbyt łaskawa jesteś.Ja byłemu właścicielowi życzę bardzo brzydko.
Drogi właścicielu(na szczęście były), będziesz ty kiedyś stary.I już oczyma duszy, a przyznam, że z niekłamaną satysfakcją widzę,jak twoje dzieci mające taki przykład w domu rodzinnym, wystawią cię za drzwi starego, trzęsącego się (lub starą, trzęsącą się, jeśłi to pani) i zupełnie bezradnego, bo jesteś stary, bezzębny i do niczego nieprzydatny.Może wtedy przypomni ci się maleńki, stary piesek, którego skazałeś na na straszny los.Tylko psinka miała szczęście, bo trafiła na wspaniałego człowieka .Pamiętaj, że ty takiego szczęścia możesz nie mieć. Bez poważania Lilek

Posted

Nikt tu nie zagląda ale i tak napiszę.
Babulka ciagle "pojada". Mymle jedzonko i rozrzuca po kuchni bo jej z pyszczka wylatuje. Ale już brzuszek nie tak zapadniety i nabiera rozpędu. Biega szybciutko po mieszkaniu, a że nie bardzo widzi włazi w kąty i wyje jak nie może wyjść. Jest nadal wystraszona i broni sie gdy ją dotykam, ale już zaczyna akceptować głaskanie. Ją chyba ktoś bił, tak strasznie boi sie ręki nad głową.

Posted

Lilek napisał(a):
Nie, nie, Elmirko, ty, dziecko, zbyt łaskawa jesteś.Ja byłemu właścicielowi życzę bardzo brzydko.
Drogi właścicielu(na szczęście były), będziesz ty kiedyś stary.I już oczyma duszy, a przyznam, że z niekłamaną satysfakcją widzę,jak twoje dzieci mające taki przykład w domu rodzinnym, wystawią cię za drzwi starego, trzęsącego się (lub starą, trzęsącą się, jeśłi to pani) i zupełnie bezradnego, bo jesteś stary, bezzębny i do niczego nieprzydatny.Może wtedy przypomni ci się maleńki, stary piesek, którego skazałeś na na straszny los.Tylko psinka miała szczęście, bo trafiła na wspaniałego człowieka .Pamiętaj, że ty takiego szczęścia możesz nie mieć. Bez poważania Lilek

Gratuluję! Krótko, na temat i celnie;) Popieram w całości.

Posted

luka1 napisał(a):
Nikt tu nie zagląda ale i tak napiszę.
Babulka ciagle "pojada". Mymle jedzonko i rozrzuca po kuchni bo jej z pyszczka wylatuje. Ale już brzuszek nie tak zapadniety i nabiera rozpędu. Biega szybciutko po mieszkaniu, a że nie bardzo widzi włazi w kąty i wyje jak nie może wyjść. Jest nadal wystraszona i broni sie gdy ją dotykam, ale już zaczyna akceptować głaskanie. Ją chyba ktoś bił, tak strasznie boi sie ręki nad głową.


Co do bicia-to bez komentarza, bo jak bym napisała, to by było, ze chamidło ze mnie:roll:

Mam nadzieje, że oprócz dolegliwosci związanych z wiekiem nic jej nie dolega.

Posted

Bunia nabiera sił. Dziś już nie czekała, aż Kili zeszła jej z drogi tylko pokazała zęby (ups, jakie zęby? dziąsła raczej). Kili ciagle jej się przygląda jaby dziwiła się, że Bunia jeszcze żywa.
Sierść Buni sie poprawia. Jeszcze ma spory łopiez ale znacznie mniejszy i juz wylniała ze starej sierści. Przebiera w jedzonku i nadal woli suchą karmę od puszki (?). Będą z niej jeszcze ludzie.

Posted

Jejku, ale ona brzydka :-o :p
Jak to mówią, "ma trudna urodę" :razz:


Strasznie mi jej zal, kurczaki, ale nie mam jak pomóc, jadynie piszac o jej urodzie podniosę wąteczek i poczekam na dyskusję ;)

Posted

sleepingbyday napisał(a):


luka, potrzebujesz ty pomocy finansowej?


matko, czy sugerujesz że powinnam się leczyć? :evil_lol: Dzieci powiedziały, że juz za pózno :evil_lol:

Posted

dziś ją postaram się zabrać do weta - zobaczymy czy dożyje :evil_lol:,Ona puszczona na miszkanie ciągle "biegnie". Muszę ją zamytać w kontenerze, bo jest czasem tak zmęczona ze się przewraca.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...