sleepingbyday Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 a mój młodziak (marne 8 lat) kajko (tzn nie mój, tylko tymczasowo mój), co to z głodu umierał, jka go znaleźli - nie je nic, tylko suche kulki i to tez wybrzydza, próbowałam ze 20 weterytnaryjnych karm i tyle samo bytówek.. masakra. oczywiście njalepiej wcina forlica, więc poddałam sie i głównie na tym jedzie. poddałam sie i od razu przytył - a od roku kurka kregosłup mu wystawał. taki charakternik.... tez mini, z babulinka mogliby sobie razem do najbliższej przychodni chodzić dla rozrywki, hehe. Quote
luka1 Posted January 8, 2010 Author Posted January 8, 2010 Bunia dostaje jedzonko za kazdymrazem jak się obudzi. Jedzonko jest płynne - taki budyń - więc szybko przelatuje przez flaczki. Quote
luka1 Posted January 9, 2010 Author Posted January 9, 2010 Przepraszam ale Poszukuję kogoś z RYPINA lub okolic w celu sprawdzenia domu dla Mazurka!!!! Quote
Guest Elżbieta481 Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Jaka szkoda,że ten nasz Gucio jest taki niezgodny,bo adoptowałabym tę starowinkę-kocham stare psy.. E/W Quote
luka1 Posted January 11, 2010 Author Posted January 11, 2010 Bunia nadal się kołacze, choć od dwu dni jedzonko jakoś jej nie wchodzi. Może to chwilowe, albo trzeba kucharza zmienić Quote
Guest Elżbieta481 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 luka1-jak znajdziesz chwilkę to daj znać co z babcinką? Elżbieta Quote
sleepingbyday Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 ja też chętnie się dwoiem.. i zobaczę, chocby na jakiejś fotce ;-) Quote
luka1 Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 mam w domu trzy szczeniaki i kociaka to co te cholery wyprawiają jest ponad wytrzymałość Buni. Bunia prawie cały czas siedzi w łazience. Ma tam ciepły polarowy kocyk. Niestety nie trzyma moczu (kupki też ale te są takie malutkie, że nie są godne uwagi) trzeba więc kłaść podkłady. Kiedy ma ochote wychodzi na mieszkanie i drepcze, ale maluchy myślą że się chce bawić i ją atakują. Drze się wtedy wniebogłosy. Olcia dzielnie mieli jej jedzonko i gotuje rosołki. Nic innego nie może jeść bo ma jakiś niedowład mordki. Stały pokarm wypada jej z pyszczka. Zmielone marcheweczki z mięskiem i rozcięczone rosołkiem - zjada. Quote
sleepingbyday Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 oj biedulka babcia.... to nietrzymanie moczu moż eod zwykłego zapalenia pęcherza jest? a wiesz, o co biega z tym niedowładem mordki?? Quote
luka1 Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 nie mam pojcia. Zbadanie Buni jest raczej bardzo trudne. Samo wyciągnięcie ręki w jej kierunku powoduje niesamowity wrzask. Byłam z nią u weta, ale nie dała się przebadać - wiła się straszliwie i wrzeszczała, przy tym obawiałam się ją mocniej trzymać by nie połamać jej kosteczek. Niedowład pewnie jest wynikiem zmian neurologicznych, być może była uderzona. Nie znam jej przeszłości. Tylna część ciałka też jest jakby zdrętwiała. Łapki poruszają się ale jakby każda szła inną drogą. Być moze ma uszkodzone stawy, albo jakieś stare złamania, które same się naprawiały. Wydaje mi się że nie miała najspokojniejszego życia. Quote
sleepingbyday Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 o matko, aż serce się ściska :-(. Quote
luka1 Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 dziś Bunia ma bardzo kiepski dzień. Właściwie nic nie przyjmuje - wszystkie jedzonko zwraca. Jest bardzo słaba, wręcz się zatacza i czasem przewraca. Nie jest dobrze. Quote
sleepingbyday Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 może tak być... a może przesilenie zimowe. tak czy siak - ciepłe ucałowania dla babulinki. Quote
luka1 Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 malibo57 napisał(a):Jak Bunia? Lukasek? Po staremu. Śpi. Czasami budzi się na jedzenie, sika pod siebie i koopka wypada sama. Żyje Quote
malibo57 Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Się ma? Lepiej choć troszkę, niż ostatnio? Quote
Guest Elżbieta481 Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Starość nie udała się Panu Bogu. E Quote
luka1 Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 malibo57 napisał(a):Się ma? Lepiej choć troszkę, niż ostatnio? nie zwraca jedzonka - to chyba lepiej. Co prawda nie chce wychodzić z łazienki, ale chyba dlatego że maluchy się nią swietnie bawią (usiłują bawić) i chce mieś święty spokój. Kiedy szczylce pójdą na spacer, robi rundkę po mieszkaniu, drepce za mną i chyba jest zadowolona. Quote
elmira Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Ech, to małe łobuziaki. Na pewno jest zadowolona. Bezpieczna, najedzona. Quote
Lionees Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 waldi481 napisał(a):Starość nie udała się Panu Bogu. E Oj tak...mój niewidomy Antoniuszek tez słabiutki,tak bardzo się boję,że wiosny nie doczeka:-(:-(:-( Quote
Guest Elżbieta481 Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Gdzie można o staruszeczku poczytać? E Quote
elmira Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Renata5 napisał(a):Oj tak...mój niewidomy Antoniuszek tez słabiutki,tak bardzo się boję,że wiosny nie doczeka:-(:-(:-( Jak Reniu napisano na wątku Antosia-czas nie stoi w miejscu. Czapek też słabiutki Quote
Lilek Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 I nasz Maksio też. Śpi całe dnie, czasem traci orientację i nie bardzo wie, gdzie jest. Wtedy trzeba dotknąć pysio i podsunąć mu rękę. Za ręką wędruje jak po sznurku. Na domiar złego leczymy teraz paskudny stan zapalny ucha, a to boli mocno. Oj, biedy z tych naszych staruszków. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.