Jump to content
Dogomania

Lilek

Members
  • Content Count

    1,678
  • Joined

  • Last visited

5 Followers

About Lilek

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Szarotko, dziękuję bardzo, bardzo za kontakt i pomoc, ale dziś już nie było kogo fotografować, bo piesol ZNALAZŁ DOM!!!. Naprawdę. Znam dziewczynę, która zabrała go do siebie. Oby wszystkie psiaki miały takie domki. Aaa tam, jeszcze sobie hopsnę z radości.
  2. To dawaj, Czorciku, dawaj. Łaaaaj, ale się mordka śmieje.Jeszcze chcę, jeszcze!!!
  3. Hi, ale fajnie. No, dobra, to dla Wolwika komplet Gilette. Ale będzie elegancik, hi,hi.
  4. Dziewczyny, przepraszam, że się wtrącam, ale przy takim stadzie jak moje po prostu muszę wiedzieć i wypróbować różne rzeczy, więc dlatego pozwalam sobie się mądrzyć. Psiaki mają niższy próg bólu niż my, więc myślę, że Lirusia wytrzyma do jutra, a podawanie ludzkich leków przeciwbólwych może naprawdę dla psa być niebezpieczne. Ostrzegali mnie przed tym także moi weci. Spróbujcie przemywań Aromatolem. To szybko przynosi ulgę (sama na sobie też wypróbowałam przy głębokich nawet skaleczeniach) i pomaga goić. Często te proste, naturalne metody przynoszą zaskakująco dobry skutek, a antybiotyk robi swoje.Może jutro wetka dałaby jakieś zastrzyki przeciwbólowe. Lilka nie musi Liry nawet targać do lecznicy, z pewnością potrafi sama podać zastrzyk podskórny.
  5. Owóż, droga moja, wiem, że kierownik to kierowniczka, ale że podpis głosi Kierownik, to Kierownik. Tak sie składa, że nie znam twojego języka. Nie ta specjalizacja. Tak więc daj sobie spokój i mów do mnie po polsku. Czyżbyś próbowała zasugerować wklejenie skanu owego listu kochanego Kierownika? Nie ma sprawy, mogę to zrobić, tylko Kierownik nasz kochany musiałby wyrazić tu, na wątku oficjalną zgodę, żeby mnie potem mody nie ganiały z banem w łapce. Po co ich trudzić?
  6. Ma obiecaną sesję zdjęciową i to w dobrym wykonaniu. Mam nadzieję, że dom znajdzie się szybko, bo pies jest nie tylko śliczny, ale mądry i naprawdę spokojny. Ja nie wiem, jak się to robi, ale może zrobić mu wydarzenie na fb. Jak myślisz?
  7. A ten czarnulek to wczorajsza łapanka? Łaciatki są takie śliczne. I z dzikusków już się robią psiaczki, które pomaleńku można delikatnie po pysiu pogłaskać.
  8. Kiedy zabierałam Wolwika, zapytałam, czy została jeszcze karma, bo zabrałabym mu do hoteliku, żeby miał to na początek, czym był karmiony dotąd, usłyszałam od Kasi, że już nie ma, ale że on je wszystko.
  9. A to masówka z np. Mielca i innych schronisk oraz inne manewry osób handlujących psim nieszczęściem są legalne?
  10. Kochani, proszę, podpisujcie petycję do Parlamentu Europejskiego przeciwko masowemu wywożeniu bezdomnych zwierząt [url]http://www.causes.com/causes/809066-stop-illegal-strays-mass-transports-east-west-europe-illegal-straytrade-activities/actions/1720572[/url] Jak widać, wbrew pokrzykiwaniom wielu osób, to jest problem. A teraz serwis informacyjny. Wolwik i Lira czują się dobrze po operacjach. Na szczęście nic złego się nie dzieje, tylko nasz kochany pies Wolwo lekko zdemolował kołnierz, który miał założony po zabiegu. To znaczy, zdemolował go całkiem i Aferka musiała go zdjąć, żeby nie pokaleczył się ostrymi krawędziami tego, co z gustownego kołnierzyka zostało. Dlatego w dalszym ciągu nie zdjęła mu plastrów zabezpieczających opatrunek (pewnie teraz są nieźle już wybrudzone). Kasia obiecała dziś wstawić zdjęcia Wolwa.
  11. Tak, Selengo, tak. Oczywiście. I to by było na tyle.
  12. W tym, co piszesz, Selengo, jest wiele racji. Jednak zapytam Ciebie i może jeszcze ktoś będzie w stanie dorzucić swoją odpowiedź- ile znasz przypadków, kiedy pies jechał z Polski prosto do swojego nowego zagranicznego domu bezpośrednio? Do domu, który był znany, który opowiadał, co się z psiakiem dzieje informując także o chorobach, i nieszczęściach, które przecież się zdarzają? Ja znam trzy takie przypadki. Natomiast reszta to masowe transporty psów, które wiezie się i przechowuje nie wiadomo gdzie i nie wiadomo, co się z nimi dzieje. Czy nie uważasz, że trzy znane mi przypadki szczęśliwych adopcji zagranicznych w zestawieniu z choćby 70 mieleckimi bezdomniakami, od zabrania których zaczął się wątek listu do premiera to trochę mało? Czy nie uważasz, że lepiej byłoby, gdyby fundacje zagraniczne chcące rzeczywiście pomóc w adopcjach wystawiały psy na swoich stronach i gdy pojawi się wiadomość, że państwo tacy to a tacy zdecydowali się adoptować Puszka z jakiegoś tam schroniska, a inni Tusię z jeszcze innego schroniska, wtedy robi się transport tych kilku psów do ich rodzin. W Polsce mogą być dowiezione do np.granicy do jednego punktu przez schroniska lub wolontariuszy. To tylko jeden z pomysłów, rozwiązań może być wiele, ale warunek jest jeden, że w tym wszystkim chodzi rzeczywiście o dobro zwierzęcia, a nie o nabijanie sobie kabzy kosztem cierpienia tych zwierząt, które nie upomną się o swoje prawa.
  13. Ło matko, a ja zwiałam na wieś. I tak mi tu dobrze, że nie masz pojęcia. Teraz, kiedy książki i kfiotki do łogrodu mogę sobie kupić on-line, to nie ma to jak moja kochana wiocha. Jak jadę do rodziców, to ze zgroza myślę sobie, jak ja mogłam żyć w tym mrowisku tyle lat. Jednego mi tylko brakuje- zapachu księgarni i włóczenia się po księgarniach, bo w każdej mogła czekać na mnie jakaś wymarzona książka. Ale co tam. Zastępuję to sobie wsadzaniem nochala do paczki z książkami i wciągania zapachu świeżej farby i papieru. Ot, narkomanka taka. Ale tu mam przynajmniej kfiotki w ogrodzie i własną zieleninę na obiadek, mniam.
  14. Dyplom został uroczyście dostarczony pracownikom stacji Guzów. Bardzo podobał się wszystkim, szczególnie to, że zdjęcie Wolwika jest na nim. Dyplom będzie wisiał na honorowym miejscu u pana Mariusza. Nie będę już mówiła, że cichutko sugerowałam przygarnięcie Wolwika. To byłoby najlepsze, bo on już zna ludzi i ich lubił, więc oszczędziłoby to mu kolejnej zmiany ludzia. Ale tak czy inaczej, nie można liczyć na to i trzeba szukać mu domku. Kastracja ustawiona na jutro na 14.30, ale mamy być o 14. Biedny Wolwik ma zarządzoną głodówkę. No, mówiłam, że będę się nad nim użalać. A, jeszcze mam wszystkich pozdrowić i podziękować za opiekę na Wolwikiem, a psiul ma być wygłaskany.
  15. To prawda, to byłoby najlepsze, ale co można zrobić? Kasiu, dziękuję za dopisanie. Roztrzepana ze mnie baba, zapomniałam o ważnych rzeczach.
×
×
  • Create New...