Jump to content
Dogomania

Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))


Recommended Posts

  • Replies 528
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

leni356 napisał(a):
Babeszjoza nie jest zaraźliwa, a jeśli chodzi o objawy to nasi weci mówią co innego, ale w Wwie był pogrom babeszjozy i psy często nie miały innych objawów oprócz braku apetytu.
Ale babeszja nie jest zaraźliwa, w razie czego dt może podać kroplówkę, bo obydwie osoby są po medycynie. Chodzi tylko o choroby którymi mógłby się zarazić kotek - dlatego wizyta u weta konieczna.



Ja po prostu wstrzymuję oddech, za dużo dzisiaj dla mnie, jedna bida uciekłą gdzieś na zadupiu, praktycznie bez szans na znalezienie, teraz ten... choć tu jakaś malutka iskierka zaświeciła... piesiu niech się tobie uda

Posted

Dziewczyny, ostatnio było parwo więc przepraszam za ostrożność, ale tam jest malutki kotek. I ludzie nie planowali psa, dlatego mówię że dt awaryjny - miejmy nadzieję że jamniś jest zdrowy, ale kurcze - jeśli nie jest?

Posted

leni356 napisał(a):
A czy on był szczepiony p/wirusówkom?
Kenny z nim była u weta, zaraz pewnie napisze, ale chyba miał szczepionkę łączoną (wścieklizna + wirusówki).
Nie ma czym zarazić kotka. Został też odrobaczony. We wtorek wet stwierdził, że jest zdrowy.

Posted

maciaszek napisał(a):
Kenny z nim była u weta, zaraz pewnie napisze, ale chyba miał szczepionkę łączoną (wścieklizna + wirusówki).
Nie ma czym zarazić kotka. Został też odrobaczony. We wtorek wet stwierdził, że jest zdrowy.


Wiem że we wtorek był zdrowy, ale każdy kto ma psa wie że jednego dnia może być zdrowy, a drugiego chory. Trzeba najpierw zaprowadzić go do weta, jeśli będzie coś nie tak to trzeba go zostawić w szpitaliku

Posted

Kenny ma problemy z pisaniem na dogo, więc piszę za nią.
Pies został zaszczepiony tylko na wściekliznę, wirusówki wet zarządził po 2 tygodniach. Tabletkę na odrobaczenie miał dostać po tygodniu od szczepienia (pani ma w domu), czyli nie jest jednak odrobaczony.
Sorrki za to zamieszanie, ale za dużo emocji...

Maggie1971, może psiaka jutro po południu odebrać (15.00-16.00, pytanie czy pani wtedy będzie w domu), zawieźć do weta, jak ten stwierdzi, że pies jest zdrowy to zawieźć do dt awaryjnego, a jak coś będzie nie tak z jego zdrowiem to do Katowic, do brynowskiej lecznicy.

Leni, dopytaj domek czy przyjmą go, jeśli wet stwierdzi, że jest zdrowy (ale bez przeciwwirusowych szczepień)?

Posted

maciaszek napisał(a):
Kenny ma problemy z pisaniem na dogo, więc piszę za nią.
Pies został zaszczepiony tylko na wściekliznę, wirusówki wet zarządził po 2 tygodniach. Tabletkę na odrobaczenie miał dostać po tygodniu od szczepienia (pani ma w domu), czyli nie jest jednak odrobaczony.
Sorrki za to zamieszanie, ale za dużo emocji...

Maggie1971, może psiaka jutro po południu odebrać (15.00-16.00, pytanie czy pani wtedy będzie w domu), zawieźć do weta, jak ten stwierdzi, że pies jest zdrowy to zawieźć do dt awaryjnego, a jak coś będzie nie tak z jego zdrowiem to do Katowic, do brynowskiej lecznicy.

Leni, dopytaj domek czy przyjmą go, jeśli wet stwierdzi, że jest zdrowy (ale bez przeciwwirusowych szczepień)?


Dopytam, ale bez wirusowych to strach :shake: Wiadomo że szczeniaki i kociaki mogą złapać coś najłatwiej, a wtedy to mnie zamordują.
Ja wzięłam sunię na tymczas bez wirusówki, ale mój pies jest dorosły i szczepiony.
Dopytam domek, a w razie czego szukam dalej po znajomych kogoś, kto w domu nie ma zwierząt

Posted

Rozmawiałam z domkiem - domek się boi :-( Niestety, jakbym miała 3-miesięczne kocię to tez chyba bym się bała brać bez szczepień.
W najgorszym wypadku można jamnisia umieścić w szpitaliku na 3 dni na obserwację. Co myślicie?

Posted

[quote name='maciaszek']Leni, jak będziesz wiedziała to daj od razu znać. Myślę, że on jest zdrowy, ale wiadomo..., rozumiem obawę.

No ja też rozumiem, nie mogę naciskać. Pytam jeszcze po znajomych

Posted

leni356 napisał(a):
A wtatara? opiekowała się Pakusiem

nie ma Jej w tej chwili na dogo więc pewnie kontakt mozliwy najwcześniej jutro:shake:

mam jeszcze dwie cieniutkie nadzieje na dt w Krakowie ale zważywszy godzinę będę mogła obdzwonić też dopiero rano.

Cioteczki błagam - to kurde niemożliwe żeby mając kasę na hotelowanie nie dało sie wygrzebać Krakowie miejsca na przetrzymanie przez 2 tyg małego psiaka.
Ta bezsilność mnie dobija:wallbash:

Posted

zaraz z rana zawisnę na telefonach.
A z tymi szczepieniami nie przesadzajcie - zagrożenie podłapania czegoś jest raczej w drugą stronę jak juz .
Mam na mysli kontakt ze zwierzętami juz zaszczepionymi bo ten mały kot to trochę inna sprawa.
KAZDY pies łażący po mieście ma tysiąc okazji zetknąc sie z bakteriami i wirusami więc jesli nie choruje to znaczy, że ma wytworzoną odpornośc ( np poszczepienną) - jeśli nawet nasz maluch jest chory, prawdopodobieństwo że zarazi zdrowego, zadbanego i zaszczepionego psa jest bliskie zeru.
Zresztą jestem prawie pewna,( tym bardziej że zachowanie pani nie swiadczy o elementarnej nawet wrazliwości ) że to tylko i wyłącznie stres -psy a jamniki szczególnie bardzo łatwo wyczuwają że nie są "mile widziane"
No dobra to znikam a rano zaczynam na ostro

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...