Isadora7 Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Imię: Patyczek Wiek: ok roku płeć: chłopak :) rasa: mieszanka polska Miasto: Poznań sterylizacja: nie szczepienia: nie Kontakt w sprawie adopcji: GoniaP 785 03 03 03 A tak to się zaczęło... 30 stopniowy upał, ciężkie powietrze, ani trochę cienia, ani grama wody, przejmujący głód, łańcuch wżynający się w szyję umęczonego psa, ograniczający ruchy tak bardzo, że nie może nawet usiąść... Informację o psie przykutym na bardzo krótkim łańcuchu do haka wbitego w mur, Kasia (Emir Oddział Poznań) od Pani, która przejeżdżała rowerem obok zrujnowanego domu i obejścia. posesja mur z hakiem Jeszcze tego samego wieczoru, Kasia wraz ze swoją informatorką pojechała na miejsce i natychmiast została podjęta decyzja o odebraniu psa w trybie art 7.3 UoOZ. Patyczek natychmiast został odwieziony na nocny dyżur do kliniki. Na jego widok lekarz załamał ręce. Skrajnie wychudzony, odwodniony, słaby, z milionem pcheł na skórze, wymiotował własnymi odchodami i śmieciami, miał zatrważające rozwolnienie, bardzo zarobaczony... Obecnie Patyczek przebywa w hotelu, bo nie mieliśmy co z nim zrobić. Dowożony jest do weta w Poznaniu, musi przestrzegać rygorystycznej diety: garstka RC sensitivity control i łyżeczka RC convalescence 5 razy dziennie plus cała gama leków. Psiak jest młodziutki, zdaje się, że nie ma nawet roku. Jest bardzo przestraszony, ale przełamawszy początkowy strach, lgnie do swoich opiekunek. Nie umie chodzić na smyczy, jest niezsocjalizowany. Bardzo prosimy o pomoc w sfinansowaniu leczenia, drogiej karmy i hotelu dla tego nieszczęśnika! Bez naszego wsparcia on nie ma żadnych szans! Nie jest najpiękniejszy, nie jest niczego nauczony! Zanim będzie nadawał się do adopcji minie wiele czasu! Otwórzcie proszę swoje serca i wspomóżcie biedaka: Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR" Oddział Poznań Konto Fundacji: Bank Śląski O/Grodzisk Maz. 80 1050 1924 1000 0023 0438 1029 Aukcja Charytatywna Allegro dla Patyczka To mu zrobił człowiek?! Psie dziecko - Patyczek (720142353) - Aukcje internetowe Allegro ..... Quote
ANETTTA Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 po co ludzie biora psy ???? czy oni nie wiedza ze one muszą jęść pić iiiiiżyć to jeszcze psie dziecko a zna juz cierpienie i głód !!!! Quote
Dana i Muszkieterowie Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Isadoro... :-(:-( No faktycznie, Patyczek.:-( Na tej fotce widać tą kruchość Patyczka..:-( I ta cienka szyjka, na której był założony ten gruby łańcuch.:-( Pokazujemy się Patyczku ! Quote
malagos Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 co ten pies dobrego użył?... :-( O ilu takich nikt nie wie :shake: Quote
majqa Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Isadorko, pewno późnym wieczorkiem się wywiążę z tekstu. Quote
Isadora7 Posted August 20, 2009 Author Posted August 20, 2009 [quote name='majqa']Isadorko, pewno późnym wieczorkiem się wywiążę z tekstu. Ja i tak wieczorem dopiero all będe robic :) Podlinkowane banerki: :cool1: Quote
majqa Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 To mu zrobił człowiek!?! Psie dziecko - Patyczek. Ruina domu rodem z króla Ćwieczka, otulona gąszczem zieleni. Upał, w którym każda żywa istota krzyczy o kroplę wody i odrobinę cienia. W tym zapomnianym przez Boga i ludzi miejscu on, Patyczek, przykuty na króciutkim łańcuchu do haka wbitego w mur. Zakotwiczony, w oczekiwaniu na pewną śmierć, a ta zbliżała się do niego milowymi krokami. Śmiało można powiedzieć, że czuł jej oddech na karku. Znikąd pomocy, wokół nieprzychylna lepkość przeznaczenia i nadzieja, machająca na pożegnanie chusteczką złudzeń. Nie wiadomo, jak długo to biedne, psie dziecko tkwiło w opisanym miejscu kaźni. Można mieć pewność, że nie była to kwestia dni. Bezpieczniej jest nie sięgać dalej wyobraźnią. Wystarczy przecież spojrzeć na zdjęcia, by poczuć znajomy skądinąd ucisk żalu w gardle i chłód dreszczy przebiegających po plecach. Co by było gdyby...??? Jak długo potrwałaby gehenna powolnego umierania Patyczka, gdyby nie przypadkowy ratunek, czyjeś wrażliwe oko i wola działania zamieniona w czyn? Pytania, pytania, pytania... Biedaczek, odwodniony, słaniający się na swoich rachitycznych nóżkach, chudzieńki niczym skrzypce, które stroiły się już do melodii żałobnego marsza, dzięki sprawnie przeprowadzonej interwencji fundacji Emir został wyrwany z koszmaru i umieszczony w lecznicy, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy. "Dużo wody upłynie" nim to chodzące nieszczęście odzyska wygląd psa, zdrowie i pełnię należnej godności. Oddajmy na chwilę głos osobie pilotującej sprawę Patyczka. Oto jej słowa: "Patyczek natychmiast został odwieziony na nocny dyżur do kliniki. Na jego widok lekarz załamał ręce. Skrajnie wychudzony, odwodniony, słaby, z milionem pcheł na skórze, wymiotował własnymi odchodami i śmieciami, miał zatrważające rozwolnienie, bardzo zarobaczony...(...)Obecnie Patyczek przebywa w hotelu, bo nie mieliśmy co z nim zrobić. Dowożony jest do weta w Poznaniu, musi przestrzegać rygorystycznej diety: garstka RC sensitivity control i łyżeczka RC convalescence 5 razy dziennie plus cała gama leków. Psiak jest młodziutki, zdaje się, że nie ma nawet roku. Jest bardzo przestraszony, ale przełamawszy początkowy strach, lgnie do swoich opiekunek. Nie umie chodzić na smyczy, jest niezsocjalizowany. Bardzo prosimy o pomoc w sfinansowaniu leczenia, drogiej karmy i hotelu dla tego nieszczęśnika! Bez naszego wsparcia on nie ma żadnych szans! Nie jest najpiękniejszy, nie jest niczego nauczony! Zanim będzie nadawał się do adopcji minie wiele czasu!" Ta relacja, druzgocąca w swojej wymowie, napawa jednak odrobiną optymizmu. Patyczek ma szansę wyjść na...no właśnie, na kogo? Chciałby się powiedzieć - na ludzi ale to jakoś zabrzmiałoby kuriozalnie, bo któż inny, jeśli nie człowiek mu to zrobił??? Pozostaje życzyć Patyczkowi, aby wyszedł na psy, po prostu na psy, ku uciesze tych nielicznych, którym zapadł w serce i którzy nie odwrócili głów w geście obojętności na jego cierpienie. Osoby zainteresowane losem Patyczka proszone są o kontakt z panią Małgorzatą, dzwoniąc na numer 0 - 785 03 03 03 lub pisząc na adres mailowy [email protected] Tym z Państwa, którzy zechcą wspomóc leczenie Patyczka pozostawiamy dane do wpłat: Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR" Oddział Poznań Konto Fundacji: Bank Śląski O/Grodzisk Maz. 80 1050 1924 1000 0023 0438 1029 tytułem - Patyczek Quote
Isadora7 Posted August 20, 2009 Author Posted August 20, 2009 Majqa padłam... dzięki wielkie wróce z pracy i się biorę za allegro dla chłopaczka. Quote
Isadora7 Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 Aukcja Charytatywna Allegro dla Patyczka To mu zrobił człowiek?! Psie dziecko - Patyczek (720142353) - Aukcje internetowe Allegro :p Quote
GoniaP Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Majguś, dzięki za piękny tekst! Przyznam, że najpierw odpaliłam aukcję z forum emira, no i od razu wiedziałam kto za tekstem stoi ;) Isadoruś, Ty wiesz też :calus: Quote
Isadora7 Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 Korespondencja... Do wójta: Szanowny Panie, Wczoraj, tj. dnia 17 sierpnia br. otrzymaliśmy informację od mieszkanki Kiszkowa, Pani Angeliki Wiśniewskiej, o psie bytującym w rażących warunkach na posesji we wsi Karczewko. Jedna z naszych Inspektorek podjęła interwencję i w konsekwencji zabrała psa na podstawie art. 7.3 Ustawy o Ochronie Zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 z późniejszymi zmianami, ponieważ dalsze jego przebywanie w zastanych warunkach zagrażało jego zdrowiu, a nawet życiu. Pies został natychmiast przewieziony do kliniki weterynaryjnej i jest w trakcie leczenia. Niniejszym składamy wniosek o wydanie decyzji o odebraniu zwierzęcia ewentualnemu właścicielowi w wyżej wspomnianym trybie, i oddanie go pod opiekę Fundacji dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych Emir, Oddział Poznań, ul. Solskiego 7, 60 – 184 Poznań. Wnioskujemy również o odebranie właścicielowi dwóch krów przebywających na terenie tej samej posesji i zapewnienie im godnych warunków bytowania. Nasza Fundacja nie ma w chwili obecnej możliwości zaopiekowania się zwierzętami gospodarskimi. Z poważaniem, M.P. Odpowiedź: Wczoraj została przeprowadzona kontrola całościowa. Pan Arkadiusz jest osoba samotna, wiekową. Potrzebuje pomocy ale odmawia przyjęcia pomocy. Dziękuję za podjęte działania. Pozdrawiam Tadeusz Bąkowski Wójt Gminy Kiszkowo . Quote
jogi Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 czyli co bo nie rozumiem tej lakonicznej odpowiedzi odbiora mu krowy czy zostawią? skoro odmówił pomocy, to się gmina na siłe pchała nie będzie, czy dobrze rozumiem? Quote
fiorsteinbock Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Zapisuje watek. Trzymam kciuki aby jak najszybciej doszedl do siebie! Quote
majqa Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 jogi napisał(a): (...) odbiora mu krowy czy zostawią? (...) Odpowiedź dobrze pomyślana. Nic z nie miało nie wynikać, cel osiągnięty. Quote
Isadora7 Posted August 23, 2009 Author Posted August 23, 2009 Widzisz Patyczku nikogo nie obchodzisz, nikt nie chce odwiedzić psiego dzieciaka, tak okrutnie skrzywdzonego. Quote
basia0607 Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 Cała nasza rzeczywistość i w sprawie Patyczka i w sprawie wójta !!! Quote
fiorsteinbock Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 Patyczku, wyslalam troszke grosza. Wracaj do zdrówka, bidulko:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.