Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 317
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ufff... kamień z serca.
Dosłownie.
Kocyk - psi aniele - nie umiem wyrazić słowami jak bardzo się cieszę, jak bardzo jestem wdzięczna, ze Gigant dostał schronienie u Was.
Mam tylko wielką prośbę... nie spuszczaj go za szybko :oops: jak potrzebujesz chętnie pożyczę Ci długą linkę, 10m i cienką, na spacery...

Co do Magdy i Tygrys, czy jak im tam, dodały w nickach liczby mające wskazywać, że są dorosłymi osobami. Ale tak naprawdę to dwie goowniary, dzieciaki które nie rozumieją słowa odpowiedzialność.
Gdyby rodzice pozwolili to by został - gdyby wcześniej słowem o swoich planach wspomniała nikt nie zostałby postawiony pod ściana, nie mówiąc już o rozmowie z domownikami, a gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem :angryy:

Posted

Niestety Pani Magda jest dorosła i to mnie martwi. Ta nieodpowiedzialność.

Pani Magdo - ile razy była Pani w Puszczykowie, ile razy własnymi rękami sprzątała Pani klatki, wyciągała szczeniaki, karmiła i poiła psy. Ile razy dawała dom tymczasowy, ile razy jakiemuś Pani pomogła.
To może lepiej pomilczeć. Bo pisac - z urywków rozmów sondujac sprawę i nigdy nie bedąc - łatwo.

Niech Pani poczyta wątki - zakasze rękawy, pojeździ, popracuje - wtedy pisze.

Gigancik dzisiaj posiedział u mnie na kolankach - przytulak kochany. Pysiol uśmiechnięty od ucha do ucha.
Pozmieniałam opisy w ogłoszeniach.

LIlmo - możesz zmienić na tel. do Kocyk.
Szukamy pilnie domku.

Posted

Nie bójcie się, go to raczej nie puszcze, bo on to takie małe ADHD i nie wiem co mu do głowy strzeli:roll: Z resztą on czuje się nadal bardzo męski i do wszystich facetów się "sapie", wiec mowy nie ma.
a co do magdy... weź ty najpierw przeczytaj co piszesz i przemyśl:angryy: po grzyba wet mialby przeciąć smycz, uświadom mnie, bo nie wiem:roll: i nie obrażaj naszej pani wet:mad::angryy: skończ już dziewczyno, bo tylko się ośmieszasz. a co do gryzienia tej smyczy to masz pecha, ponieważ moge powiedzieć, że dobrze znam ta smycz. mój wcześniejszy tymczas- Lady ją właśnie miała i przez cały czas pobytu podgyzał ją posokowiec. i nic jej nie było. wiec nie wiem jakim cudem podczas jednego spaceru Gigant aż tak ją nadgryzł.
------------------
a piesek, ma już chusteczke od cioci gogi, więc każdy spacer to będzie jego reklama:) grzeczny jest:)jak już wcześniej pisałam nie lubi innych facetów. jak zobaczył doga niemieckiego to prawie z siebie wyszedł.:diabloti: ale jest dobrze:) tylko za nic z wyra nie możemy go wygonić... a i martwi mnie to, że zaczyna jajka lizać i boje się o szwy-co mam robić... nie miałam jeszcze z psiakiem po kastracji doczynienia:oops:

Posted

Szwy są śródskórne i z tego co mówiła wetka nic się nie stanie jak poliże. Ale jutro dla pewności zadzwonię i dopytam. Tym bardziej, że moja Laguna mocno okulała dzisiaj i będzie i tak trzeba do wetki wyruszyć.

Posted

acha pani supergoga,skoro tak pani pisze,że nie sprzątałam i nie zajmowałam się psami w puszczykowie i piszę...???czyli nic o tym nie wiem tak????to z jakiej racji osądzają mnie ludzie którzy mnie w ogóle nie znają???niestety pani też się do nich zalicza,a jaką jestem osobą to wie ten kto mnie zna i w życiu nie zrobiłabym krzywdy zwierzęciu,prędzej człowiekowi,bo jest wredny i fałszywy!nie udało mi się uratować psa tak jak chciałam,ale zrobię to w przyszłości,będę miała własne M to pieska i tak będę miała,bo pieski kocham i nie wyobrażam sobie życia bez psa!a więc mówcie i myślcie sobie co chcecie!!!!!!!!!!!!a o puszczykowie to wiem właśnie od pani,więc niech mi pani morałów nie prawi,jaka fundacja,takie traktowanie psów,cholera jasna i nie wkurzajcie mnie,jesteście gorsi niż ja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy:dajcie im jeść,a wszystko będzie oki!

Posted

o matko! na wszystkich gadaj tylko nie na goge:angryy: nie znam nikogo takiego jak ona, kto poświęca się całkowicie dla zwierząt. najlepiej zamilcz dziewczyno!!! i uważaj, bo wszelkie pomówenia są karalne... jak zarzucasz coś fundacji to miej podstawy i nie zawracaj d***y. a co do znania ciebie- nie trzeba cie blizej znac aby widziec jaka jestes. osoby wartosiowe nie obrzucalyby blotem wszystkich, ktorzy z troski o los psa zabrali go z nieodpowiedzialnych rąk.
powinnas milczec z przyzwoitosci!!!:angryy:
a i się zdecyduj czy w puszczykowie zwierzęta są bite czy niekarmione!!!




--------------------------------

a teraz coś milszego:
intensywnie pracujemy z Gigantem. jest on baaardzo dominujacy... na łożko już nie wchodzi, pilnujemy go z jedzeniem aby nie warczał ( dziś mu się to zdarzyło gdy chciałam mu zabrać kość kurczaka, którą ukradł) próbujemy opanować jego skakanie, gdy wychodzi na spacer. na początku było to zabawne, teraz już mniej;/ i nie mam zupełnie pojęcia jak oduczyć go agresji wobec innych samców... spacer obecnie jest strasznie trudny. w parku jest masa psów i to puszczonych luzem... na polanke nie ma mowy abym z nim weszła... suzka za bardzo nie wie co się dzieje, wiec rozważam opcje wyprowadzania ich oddzielnie. co do suczek wszystkie "gwałci" wyjątkiem jest Suza.
a w domu jest kochany:loveu: przytulaśny i jest strasznie mądry... i to jego broń wobec człowieka. łapie wszystko dość szybko, jednak woli stawiać na swoim:diabloti: jest kochany i powinien trafić do jak najlepszego domku:loveu: tylko co mam zrobić z tą agresją:-( przysmaki go nie rajcują, zabawki również:-(

Posted

Tak, to my się bawić nie będziemy.
Tutaj staramy się dyskutować w kulturalny sposób - nawet w chwilach, gdy sytuacja jest bardzo nerwowa.
magda 28 - za atakowanie Supergogi i niekulturalne wypowiedzi w jej kierunku, jak również w kierunku innych użytkowników na tym wątku dostajesz ostrzeżenie w postaci 2 punktów karnych.

Pozdrawiam
Saint.

Posted

Kocyk - a to faktyczna agresja czy tylko taki teatr? Teatr pt. "To ja jestem na smyczy i jestem ważny"?
Co do gałcenia - myślę że trzeba poczekac na efekty kastracji plus wasze temperowanie stopniowo zaczną przynosic efekty...

aha
Magdę olać, nie ma co sobie nerwów psuć. A niech sie buldoczy ta największa na świecie miłośniczka psów ;-)

Posted

Może jest tak jak piszę Paulina. W końcu w schronisku siedział w klatce z psem i sunią - wychodził na wybieg z wszystkimi psami. Pomrukiwał sobie - ale co tam, tylko tyle.
Pomrukiwał nawet na Rokusia, ale ten wielkolud go olał całkiem.
Myśle, że to może być sytuacja że on na smyczy a one bez. I to go wnerwia.
To że mruczy przy jedzeniu może wynikać też z jego przeżyć. Nie wiadomo, zanim trafił do schronu co z nim było.
Mam nadzieję, że mu minie.
Jeśli jednak będzie problem - wróci do Pawła i tam będzie czekał na dom.
Znajdziemy mu dom - nie może być inaczej.

Posted

to wyglada mniej wiecej tak; jak widzi jakiego psa to szczeka, ciagnie niemilosiernie, staje na lapach, probuje podgryzac jak sie zbilza. wiek i wielkośc nie ma znaczenia. podszedl jeden młody ok półroczny go obwąchać. a Gigant po chwili już skoczył i zaczynoł szczekać pomiomo tego, że pies nie wykazywał agresji.
a o prowrocie do buku mowy nie ma. problem przeciez wtedy by pozostał.

dzis na spacerze na ogrodzonym z wszystkich stron podworku (tylko tam go puszczam) suzka zachęcała go do zabawy, jednak na nic zdały się jej wysiłki...;/ mam nadzieje, że za jakiś czas go przekona i wyładuje w zabawie nadmiar energii.;) a tak to jest kochany:loveu: ciągle robi coś śmiesznego, no i przylepa niesamowita:loveu:

Posted

Kocyk mow o sobie a nie inne osoby oceniasz jeszcze takich osob nie widzialam a co do pani gogi to Magda pomogla psom w Puszczykowie i to bardzo nie znacie jej wiec dajcie jej spokoj i nie osadzajcie jej.

Posted

Ja też jestem ciekawa :cool3::cool3:

chociaż chyba już czas zamknąć temat Magdy, my wiemy swoje, Wy swoje, nic z tego nie wyniknie, przynajmniej dla Giganta i innych psów (chociaż to chyba dobrze, bo to już i tak za wiele) ale na czarne kwiatki trzeba wrzucić koniecznie!!!

Posted

nie wasza sprawa jak pomogla ale pomogla a czrne kwiatki to sobie wysylajcie a ty kocyk sie tak nie wymadrzaj wedle mnie mozecie mnie zawieszac nie zalezy mi na tym zeby miec tu konto

Posted

Tygrysie i Magdo... zróbcie nam wielką przysługę i już zamilczcie, bo z każdą kolejną wypowiedzią wystawiacie sobie co raz gorsze świadectwo.

Kocyk jak tam Giguś? Udało się choć troszkę okiełznać ten jego temperament? Jak chusteczka, przynosi efekty? :razz:

Posted

A Gigant ma się dobrze:) niestety jego temperament jest goracy niczym u latynoskiego macho:diabloti::p
może udało mi się w minimalnym stopniu nad nim zapanować. jak przesadza to rzucam na ziemię smycz Suzy i hałas jaki robi odwraca jego uwagę. to jest jedyne co działa ale nie zawsze mogę to zastosować;/ a co do chusteczki to nie zabardzo. ludzie się gapią ale to wszystko;/ z resztą teraz i tak mało to skutkuje, ponieważ z powodu pracy wyprowadzam psy w takich godzinach gdy jest mało ludzi;/

a dziś Gigant mile mnie zaskoczył. gdy biegały po podrórku Suzka zaczepiła do zabawy Giganta i pobawiły się chwileczkę:multi: ale się cieszyłam:multi::loveu: w domku zostaje grzecznie na te 8 godzin. nie wyje, nie brudzi- grzecznie śpi:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...