ewatr Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 eloise napisał(a):hm... niezły przerób to msło powiedziane :evil_lol: Jack to istny pogromca zabawek... ostatnio dałam mu duuużego pingwina, po pół minuty miał dziurę na tyłku :) po 2 minutach nie miał jednego oka, po kolenych 2 minutach łapa była osobno... :loveu: :crazyeye: ale tempo dewastacji -- dobrze że się może wyżyć na zabawkach bo jak mniemam inne rzeczy go aż tak nie wciągaja - czy się mylę :eviltong: ? Quote
eloise Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 tylko zabawki :) nie rusza ubrań, butów, nic, chyba, że kotka mojego brata leży pod kołdrą... wtedy przekopuje całą pościel i zawsze jest ryzyko, że pazurami zrobi dziurki, ale jeszcze mu się nie udało :multi: Quote
eloise Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Ofkors zawsze szybko biegał ale dzisiaj przeszedł samego siebie :) biegł po 3 schodach i zapomniał, że nie ma 2 tylnich łapek i chciał dogonic Foxa, więc próbował odbic się z tylnich łapek... wywrócił się, przekoziołkował wstał i jeszcze udało mu się złapac Foxa i pociągnąc go za ucho... co za błyskawica, mówię Wam :evil_lol: Quote
ewatr Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 standart :diabloti: u nas w schronisku był psiak o imieniu Pirat : i własnie dzisiaj wysłuchałam opowieści o nim .......poszedł do nowego domu i właśnie wczoraj przegonił dużego wilczura który gania na 4 łapkach a nie 3 jak Piracik ,cała dzieciarnia pod blokiem ponoć miała widowisko :evil_lol: one chyba nie wiedzą że coś jest z nimi inaczej i dlatego radzą sobie o niebo lepiej jak ludzie w podobnej sytuacji :lol: Quote
eloise Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Chłopcy spędzili weeeknd u babci i dziadka-czyli moich rodziców. A oto co działo się w trakcie tych 3 dni-zasłyszane od babci Ofkors w nocy próbował wcisnąć się do łóżka, ale to niemożliwe, bo pod kołderką byli już Kapsel-niedoszła "cziłała" z krzywym zgryzem i Jack-JRT czyli 8 kg mięśni i baaardzo ostre i mocne zęby :mad: no i babcie musiała go odganiać. W sobotę rodzice musieli wyjechać na kilka godzin i zabrali swoje psy a nasze zostały w domu.... No i po powrocie babcia godzinę odkurzałą dywan na kolanach i to samą rurką:evil_lol::evil_lol::evil_lol: bo moje pieski wyciągnęły wszystkie zabawki i wszystkie wypatroszyły. A to wszystko z tęsknoty! Później oczywiście Ofik osikał łóżko, bo Jack go do niego nie chciał wpuścić, ale babcia i dziadek się takimi psimi gierkami nie przejmują tylko spokojnie i wyrozumiale sprzątają:loveu: Foxio jest niekonfliktowy, więc zapobiegawczo siedział cały czas w kuchni pod stołem a czasem nawet w łazience :cool3: a wczoraj mieliśmy tak gorące przywitanie... takie wylewne! no i wspólną noc pod kołderką... Quote
eloise Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 ofik wynosi z domu kostki i zakopuje je po całym podwórku!! i robi to jak wyrzucam śmieci, ale i tak udało mi się go przyłapać:lol: i nawet pamieta gdzie zakopuje, jestem pełna podziwu, bo myślałam, że jest zakręcony jak jego i pan, który jak mówi- napewno TAM położyłem, to znaczy, że TAM nie trzeba szukać, bo TAM napewno tego nie ma :eviltong: Quote
ewatr Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 czyli nie utożsamiamy Pana z psem :evil_lol: pies wie swoje :eviltong:;) Quote
eloise Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 wie wie, ale jak skrzętnie ukrywa swoje prawdziwe oblicze.. nie tylko ma doskonałą pamięć ale jeszcze jest przebiegły... co za stworzenie:evil_lol: Quote
eloise Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 dawno się nie odzywaliśmy, ale u nas bez zmian. chłopcy dalej są rozrabiakami, dalej się kochają, kłócą, prawie jak małżeństwo :lol: a co rano zatrzymują mnie w łóżku, bo tak czule patrzą mi w oczy... :) rozkoszne maleństwa! Quote
Ulka18 Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Dobrze sie czyta takie wiesci, ze wszystko w najlepszym porzadku. Piesy rozrabiaja, a to znaczy, ze sa szczesliwe i zdrowe :p Quote
ewatr Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 super wiesci :Cool!: to jest życie własne łóżeczko :eviltong: i pani której można popatrzeć w oczy ech :multi: Quote
eloise Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Pomocy!!! :) Drogie ciocie, co mam zrobić, żeby psy nie szczekały cały czas jak są same w domu? szczególnie wieczorkiem? my jesteśmy ich więźniami, o 22 musimy być w domu inaczej sąsiedzi by nas już wyprowadzili... poza tym fox dzisiaj mnie zaszokował- na spacerze wystartował do wielkiego psa, który chętnie by go zjadł. i nie reagował na wołanie.gdyby właściciel nie trzymał mocno psa to fox byłby w bardzo poważnych opałach. potem się jeżył na spaniela, z którym do tej pory się bawił!! co się dzieje???:crazyeye: Quote
D0minika Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Witam, ja tu trafiłam z wątku Shrekusia :loveu: eloise piękne masz te dwa łobuziaki :evil_lol: Co do stawiania się na inne psy, to nasz pies (którego mamy od 5 lat), gdy wzięliśmy drugiego, to też zaczał się na inne psy stawiać :mad: Tzn. może nie stawiać, ale warczał na nie (z bezpiecznej odległości, najlepiej spod nóg pańci :cool3:) i się jeżył. Wydaje mi się, że to dlatego, że ma teraz większe stado i się silniejszy czuje :diabloti: Fox pewnie już dawno chciał spanielowi łomot sprawić :lol: I jak nasze potwory zostawały same w domu, to czasami grzecznie spały, czasami wyły jak opętane :angryy: Jak psiaków oduczyć zbiorowych koncertów i stawiania się na psy, nie wiem... Nasz drugi piesek był chory i musieliśmy go uśpić, więc nie za długo się cieszyliśmy tymi "kłopotami" :( A teraz wszystko wrócił do wcześniejszego stanu z naszym Olem... Pozdrawiam Quote
eloise Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 ale fox był łagodny jak baranek do tej pory a duże psy omijał duuuuużym łukiem to Ofik warczał spod moich nóg, a fox... wcielenie łagodności, większość psów w ogóle ignorował. ludzi nie lubi, tzn nie lubi wyciągniętych w jego stronę dłoni, poprostu toleruje tylko swoich ludzi, czyli każdego, kto pojawi się w naszym domu :) ale psy? no wczoraj to nie był fox! Quote
D0minika Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 eloise napisał(a):ale fox był łagodny jak baranek do tej pory a duże psy omijał duuuuużym łukiem to Ofik warczał spod moich nóg, a fox... wcielenie łagodności, większość psów w ogóle ignorował. ludzi nie lubi, tzn nie lubi wyciągniętych w jego stronę dłoni, poprostu toleruje tylko swoich ludzi, czyli każdego, kto pojawi się w naszym domu :) ale psy? no wczoraj to nie był fox! Miałam to samo :lol: Olo anioł, od dużych psów uciekał, bo raz jeden go złapał za dooopke, poza tym nie lubił się z nimi bawić, bo mu krzywde robiły niezdary wielkie :evil_lol: A Willy wraczonko i pokazywanie ząbków, gdy siedział na kolanach :P Puszczony psów się bał i uciekał :shake: Ludzi tak samo, do nikogo sam nie podszedł, nieufny był i bojaźliwy w tym względzie, ale to trudno mu się dziwić :-( A potem z Ola się nagle kozak zrobił :diabloti: Tzn. on nic nikomu nigdy nie zrobił, on chyba nawet nie wie jak ugryźć porządnie :evil_lol: ale jak leciał na psa z warczeniem, to wiadomo jak drugi pies reagował :mad: Odwoływanie go polegało na wołaniu Willyego, wtedy na pewno Olo był pierwsz przy nas :cool3: Spróbujcie :) Quote
Ulka18 Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Eloise, a moze kastracja by usadzila troche Offika na doopci? Czytam i czytam, ale tu chyba meska krew sie w nim burzy. Pomysl na spokojnie o tym, poza tym warto uchronic psa przed ewentualnymi zagrozeniami zdrowotnymi czy tez pogryzieniem przez wiekszego psa. W przypadku kocurow (sprawdzilam na swoich) to rzeczywiscie dziala, sa spokojniejsze. Dogomaniaczki pisaly na roznych watkach, ze na psy tez. Wiecej na www.sterylizacje.pl. Quote
eloise Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 no właśnie... Ofik tak reaguję-wołam foxa to ofik jest przy nodze, ale foxio nie.. fox chodzi własnymi ścieżkami i dlatego zawsze bez smyczy. bo musi wszystko sprawdzić i oznaczyć. a tu taka niemiła niespodzianka.. Quote
eloise Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 ja miałam koty kastraty-nic im to nie "pomagało", nie rozumiały zalotów kotek ale z kotami biły się do krwi a łowne były jak nie wiem co :) moi rodzice maja psa kastrata, i wiecie co? jest głównym gwałcicielem w naszej psiej gromadce... więc ja już nie wiem co robić... Quote
D0minika Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 No ja o kastracji właśnie różnie słyszałam :) My strasznie żałujemy, że Ola nie wykastrowaliśmy jak był mały, bo miał wtedy operację, bo jest wnętrem jednostronnym. Ale nikt nie pomyślał o tym :( A teraz już ma 5 lat, już przy tej operacji wcześniejszej miał problemy z narkozą i za bardzo się boimy teraz :placz: A tak nam się marzy wiosna bez gonienia za suczkami :roll: Eloise, a wyprowadźcie Foxa samego na spacer na spróbowanie, i sprawdź czy jak jest sam, to też się stawia? Quote
eloise Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 u nas nadal dobrze :) fox nawet wyluzowal a wczoraj wieczorem urządzili popisowe gonitwy ze spanielem-ale nei tym którego foxio chciał jeść :) chociaż ofik przerywał bieganie i uporczywie wąchał reklamówkę z mięskiem dla wspomnianego sąsiada :) Quote
Ulka18 Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Ofik jest madry pies, nie dziwie mu sie, ze musial miec przerwy w bieganiu, jak nos mowil swoje :evil_lol: i kazal sprawdzac co jest w reklamowce. Moje koty zawsze wiedza, ze w reklamowce jest cos dla nich. Nawet czekaja na mnie na podworku jak wracam ze sklepu. Quote
eloise Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 o tak... nosy w torbę mamusi, albo w zakupy... zawsze jak tylko wracam do domu :) niby się cieszą z mojego powrotu ale nosy działają na najwyższych obrotach.. :) Quote
zuziaM Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 [quote name='eloise']Ofkors zawsze szybko biegał ale dzisiaj przeszedł samego siebie :) biegł po 3 schodach i zapomniał, że nie ma 2 tylnich łapek i chciał dogonic Foxa, więc próbował odbic się z tylnich łapek... wywrócił się, przekoziołkował wstał i jeszcze udało mu się złapac Foxa i pociągnąc go za ucho... co za błyskawica, mówię Wam :evil_lol: Alez cudowny psiaczek ! ! ! I przyznaj, ze szczesliwe sa wlasnie te trzylapcie psinki, bo nie zdaja sobie nawet sprawy ze swojego kalectwa ! One zachowuja sie wciaz , jak normalne , kompletne, zdrowe psiaki ! Moja Polcia co chwile lezy na boczku :evil_lol: ( teraz mamy sliskie kafle w calym domu :cool3: - ale juz sie do tego przyzwyczaila i radzi sobie doskonale !:lol: ). Caluski dla Ofkorsika od calej mojej gromadki :loveu: . Quote
eloise Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 o jeju jeju... taka cisza u Ofika od tak dawna... u nas właściwie bez zmian. siedzę sobie z chłopakami w domu, Foxiu sie opanował i znowu chodzi sobie bez smyczy i złagodniał, chyba to było jednorazowe zagranie z tą agresją do dużych psów. Ofik zawsze jak wracamy ze spaceru gryzie Foxia w uszy, aż ten popiskuje, oczywiście nie pozwalamy mu, ale czasem go dopadnie.ostatnio jakiś pan, który nie wiedział, że to "bracia" chciał ich rozdzielić! :lol: bo sądził, że Ofik robi mu krzywdę ;) a przecież Fox swój rozum ma i jak go naprawdę zaboli to zwiewa aż się za nim kurzy z ciekawostek powiem wam, że ostatnio chłopcy razem z zaprzyjażnionym jamnikiem tarzali się na zmianę w .... resztkach dżdżownic, które tłumnie pojawiły się na naszym deptaku, i zamiast ostentacyjnie osikiwać ten sam krzaczek po 3 raz-co zawsze robią- tarzali się w rozgniecionych dżdżownicach :) Quote
Ulka18 Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Matko kochana :crazyeye: jak sie mozna wytarzac w dżdzownicach :-o Czy "to" dalo sie sprac? Czy chlopaki byly mocno brudne i pachnace? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.