ewatr Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 [quote name='eloise']ja nie wiem czy ty znasz Ofkorsa ze schroniska ale on nie zna określenie- nie mam ochoty :) chodzi mi o to, że nie spotkałam bardziej wymagającego pieszczot psa niż on :) jak śpi to chociaż plecami musi być przytulony.wolna ręka oznacza rękę czekającą na jego pysk i na mizianko. a wygląda wtedy jak najbardziej potrzebujący tego pies na świecie :) ale problem naprawdę istnieje. chciałam mu zajrzeć do pyska i obejrzeć zęby ale on mi je pokazał w taki sposób, że mogłabym stracić rękę. myślę, że jak będę z nim na "przeglądzie" u weta to się poradzę co z tym gagatkiem zrobić to co wypociłam ;) wczoraj to sama teoria bo ja osobiscie Ofkorsika nie znam / niestety / ale tak z opisu sytuacji mi sie wydało ze o to może chodzić ..............a że on potrzebuje pieszczot i ich wymaga to jest jasne jak słońce .......brakowało mu tego w schronisku :-( zupełnie inaczej rozumie sie potrzeby i zachowania swojego psa wychowanego od szczeniaka a inaczej jest ze zrozumieniem o co chodzi u schroniskowych podopiecznych ... przerabiam to odrobinę z Mary Jane jesli pozwolisz wkleje tu jej wątek bo to również Mielczanka :eviltong: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=14190&page=16 Mary nie jest agresywna do ludzi / chociaz tez gdzieniektórzy nie przypadają jej do gustu i wtedy lepiej nie eksperymentować / ona jest w schronisku , tylko kilka razy próbowałam zapoznawać ja z moim domowym stworzeniem ale wiem że ona by go pożarła na przekąskę zwłaszcza w mojej obecności .......... ja wiem , że nie należy psom przypisywać ludzkich cech ale to wygląda na zwyczajną zazdrość ......... a wymuszanie pieszczot jest już dość nachalne i właśnie przerabiamy powsciągliwośc i zaczynamy sie powolutku dyscyplinować bo w pewnym momencie mnie z boksu baba jedna nie wypuści a okazuje to właśnie taka silną dominacja mojej osoby mam patrzeć tylko na nia , głaskać tylko ja , na poczatku to człowiekowi bardzo szkoda psiaka i mu ulega ale z czasem trzeba cos z tym zrobic bo moga sie zacząć problemy no i znowu sie rozpisałam :oops: pozdrawiam i ciekawa jestem co powie Weterynarz na Ofkorsikowe zachowania :cool3: Quote
eloise Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Ofik jest wstrętnym wymuszaczem pieszczot :) 2 godziny temu warczał na foxa w łóżku, więc dostał klapsa i eksmisję z łóżka, poszedł pod biutko, wrócił dopiero jak go zawołałam. chciałam mu przetrzeć oczy, pokazał zęby, więc kolejna eksmisja. zawołałam go po chwili i był potulny jak baranek. tylko metoda kar i nagród... jakkolwiek by te małe istotki nie były i nie wyglądały inteligentnie to tylko psy... a ja często o tym zapominiam, a to wszystko to poprostu miłość, choć dochodzi do mnie że nieodpowiedzialna a wczoraj... kupiliśmy im po wędzonym uchu... na 2 godziny zniknęli, więc wiemy, że to dobre jak potrzebujemy spokoju :) Fox zjadł swoje szybciej i... zabrał ofkorsowi to co zostało z jego ucha. wszyscy byliśmy w szoku! zawsze to ofkors wykradał smakołyki foxowi a tu taka niespodzianka.. no i fox strasznie na niego warczał i Ofik siedział totalnie zagubiony :) w końcu udało nam się zabrać foxowi te smaczne szczątki i zniknęły w żołądku Ofika :evil_lol: Quote
ewatr Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 eloise napisał(a):Ofik jest wstrętnym wymuszaczem pieszczot :) 2 godziny temu warczał na foxa w łóżku, więc dostał klapsa i eksmisję z łóżka, poszedł pod biutko, wrócił dopiero jak go zawołałam. chciałam mu przetrzeć oczy, pokazał zęby, więc kolejna eksmisja. zawołałam go po chwili i był potulny jak baranek. tylko metoda kar i nagród... jakkolwiek by te małe istotki nie były i nie wyglądały inteligentnie to tylko psy... a ja często o tym zapominiam, a to wszystko to poprostu miłość, choć dochodzi do mnie że nieodpowiedzialna a wczoraj... kupiliśmy im po wędzonym uchu... na 2 godziny zniknęli, więc wiemy, że to dobre jak potrzebujemy spokoju :) Fox zjadł swoje szybciej i... zabrał ofkorsowi to co zostało z jego ucha. wszyscy byliśmy w szoku! zawsze to ofkors wykradał smakołyki foxowi a tu taka niespodzianka.. no i fox strasznie na niego warczał i Ofik siedział totalnie zagubiony :) w końcu udało nam się zabrać foxowi te smaczne szczątki i zniknęły w żołądku Ofika :evil_lol: brawo Eloise :klacz: zaczynają się sukcesy wychowawcze ;) a tak przy okazji wygłaszcz Ofkorsa odemnie :glaszcze: Quote
ewatr Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 i oczywiscie Foxia również żeby nie był pokrzywdzony ;) Quote
Ulka18 Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 Ewatr, jak Eloise zacznie glaskac Offika, to nie wiem kiedy skonczy. Z tego co czytam to pieszczoch nr 1 w Rodzince Eloise :evil_lol: Foksik nie wiadomo, czy sie dopcha ;) Quote
eloise Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 całą noc był spokój, Ofik nie warczał ale dzisiaj... :) boi się, i podchodzi do mnie ale nie chce dac się wziąc na ręce, a jak mówię- pokaż zęby to idzie od razu pod stół i pod fotel :) i jak ja mam się z nim dogadac? Quote
ewatr Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 nie lubie mówić na jakis temat jak nie widze sytuacji :shake: ale tak na odległośc - to może nic nie rób nie ogladaj mu pare dni tych zębów :evil_lol: nie głaskaj za kazdym razem jak sie zbliży / wiem że to trudne ;) / nie próbuj brac na ręce za często tylko się poprzyglądaj o co chodzi z jego strony ...........jaka szkoda że one nie umieja mówić byłoby o niebo łatwiej się porozumieć :oops: a , że on jak mówisz boi sie to zrozumiałe - taka byłaś fajna a nagle na coś sie nie zgadzasz i jeszcze go separujesz od siebie / a to dla takiego pieszczocha myśle najdotkliwasza kara / ale musisz odrobine rygoru jednak wprowadzić i być bardzo konsekwentna ...........! pozdrawiam i czekam na dalsze relacje z życia Korsarza :loveu: Quote
eloise Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 pięknie się właśnie bawią. skaczą, powarkują, całują :) Quote
eloise Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 jej... wszyscy zachwycają się sierścią Ofika, że tak błyszczy, świeci...a le.. gdybyście wiedziały ile tej sierści jest na podłodze, łóżku, dywanie... właśnie klęczę i zbieram mokrą gąbką tą błyszczącą sierśc.... coś strasznego :) Quote
ewatr Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 czyli chłopcy sie pobawili i teraz odpoczywaja a Pancia ma robotę .........samo życie :eviltong: Quote
eloise Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 jedziemy dzisiaj na kilka dni do częstochowy, więc nas nie będzie tutaj. :) pozdrowienia dla wszystki cioc od uśmiechniętych szaleńców, którzy chcieli zjeśc z miłości mamę, jak wróciła do domku :multi: Quote
ewatr Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 czekamy na Wasz powrót i nowe opowieści :loveu: Quote
eloise Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 wróciliśmy i chłopcy są zachwyceni powrotem :) Ofik nad wyraz dobrze zniósł podróż, Fox oczywiście biegał po całym samochodzie. U nas bez zmian- nasza miłośc kwitnie a Ofik złagodniał względem mnie i Foxia. oczywiście nadal kocha i bardzo podnieca się na widok Kapsla- mieszanki ala "cziłała" ;) moich rodziców. wybebeszanie nowych zabawek przywiezionych z domu jest w toku :) ja teraz nie pracuję więc chłopcy częściej wychodzą na spacerki i bardzo im to pasuje :) chociaż Fox nie pogardziłby jeszcze większą ilością czasu spędzonego na wywąchiwaniu i zaznaczaniu :evil_lol: Quote
eloise Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 ten wariat Ofkors liże pingwina po dziobie :) zamiast się nim bawic, wypatraszac to on go lizał :) ale jak zobaczył, że chcę to nagra to od razu sobie poszedł molestowac Foxa.. a przedwczoraj w nocy spał na głowie swojego pana :) nogi miał na jego szyji a pyszczek nad czołem :loveu: taka naturalna czapa bardzo panu pasowała i bardzo był dumny ze swojego synka :) a dzisiaj Ofiś spał pomiędzy nami, nie było mowy o przytulaniu bez przytulania Ofika :evil_lol: Quote
ewatr Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Ofik :loveu: tak trzymaj .........musisz być piękna czapą dla swojego pana :evil_lol: a jak tam uspokoił sie rozrabiaka z tym gryzieniem :cool3: Quote
Ulka18 Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 No i Pan nie bedzie mial problemow z bolem gardla :evil_lol: taki naturalny termoforek o tempearaturze 38 stopni....:p Quote
eloise Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 a Fox... spał ostatnio pod dwiema kołdrami z mamą bo mama przemarzła i się chciała zagrzac... i ten futrzasty wariat spał tak 2 godziny :) gryzienia nie ma, i Ofik bardzo rzadko powarkuje, a jak mu się zdarzy to ma eksmisję z łózka, chyba już rozumie, że mu się to nie opłaca. Quote
eloise Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Ofkorsio jest jedynym znanym mi psem, który... idzie sobie luzem na spacerku, mama go woła, Ofiś się odwraca, mówi spojrzeniem, że słyszy, ale że nie ma ochoty podejśc... chyba, że mama ma smycz!! jak mam woła, Ofiś się obraca, widzi smycz to.. uśmiecha się całą gębą i z radością biegnie do mamy,siada koło stóp i czeka aż mama zapnie smycz i uśmiechnięty idzie dalej na smyczy :) Quote
eloise Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 bo nie miejcie wątpliwości- Fox jak widzi smycz to robi minę osiołka prowadzonego na rzeź, i to osiołka świadomego co się stanie :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Eloise, moze masz nie taki kolor smyczy jak Foksik by chcial, chociaz przeciez psy nie widza kolorow...wiec moze ksztalt mu sie nie podoba :evil_lol: Quote
eloise Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 ja myślę, że on lubi swobodę i tyle :) a Ofik.. ja nie wiem co mu się w tej smyczy podoba, ale coś w niej jest :) a co do kolorów to pomarańczowe zabawki zawsze cieszyły się największym zainteresowaniem naszych chłopaków, niezależnie jakie te zabawki były :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Moja sunia najbardziej lubi piszczace zabawki, a jak sie piszczalka zepsuje, to juz nie jest ulubiona :evil_lol: ale pomaranczowy kolor to niezwykle upodobania :cool3: skad Offik i Fox wiedza, ze sa pomaranczowe :crazyeye: Quote
eloise Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 pewnie nie wiedzą, ale psy moich rodziców też wykazują wyjątkowe zainteresowanie pomarańczowymi zabawkami. może mają odpowiedni odcień szarości? a Jack russel rodziców też kocha piszczałki, ale piszczałka "żyje" 3 minuty, w porywach do 10 :) a potem pozostaje reszta, którą należy jak najszybciej rozgryżc i rozszarpac... :lol: Quote
eloise Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 hm... niezły przerób to msło powiedziane :evil_lol: Jack to istny pogromca zabawek... ostatnio dałam mu duuużego pingwina, po pół minuty miał dziurę na tyłku :) po 2 minutach nie miał jednego oka, po kolenych 2 minutach łapa była osobno... :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.