Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted



jemy pyszne paluszki!



moja"buda" lubię w niej siedzieć (nie chce zrozumieć,że to nie buda tylko fotel)




odpoczynek



siedzę
może na zdjęciach tego dokładnie nie widać ale wszyscy potwierdzają ten fakt- Ofkors siedzi na tyłku, jak człowiek :) nawet w samochodzie

Posted


Fox ma kość, muszę ją mieć


nie oddam jej!!!



ze złości na Foxa odgryzłem zającowi głowę


nadal mam kość


pilnuję jej przed Ofikiem na podusi mojej mamy

Historia kości zakończyła się w paszczy Ofkorsa- jak zwykle zresztą :)

Posted

[LEFT]hm... nie wiedzialam ze niektore beda do gory nogami...
przepraszam ze wklejam fotki obiecane miesziac temu dopiero teraz ale tak jakos zeszlo.... przeprowadzamy sie i zyjemy w rozjazdach
naszczescie udalo mi sie przydybac tz na wolnej chwili i musial zmniejszyc fotki :)

[/LEFT]

Posted

[LEFT]czy ktoras z cioc z mielca zna hisotrie Ofika?
z dogo wiem tylko tyle ze auto go potracilo i byla amputacja i zadnych szczegolow, czy wlasciciel go oddal czy byl znaleziony na ulicy... a tyle osob mnie pyta ze i mnie to zaczelo w koncu ciekawic.
moze nam ktos cos opowiedziec?
[/LEFT]

Posted

Eloise,
z tego co pamietam z opowiadania p.kierownika, to potracilo go auto i ktos go przywiozl do schroniska. Nie wiem, czy to byla prywatna osoba czy straz miejska. Moze Murka wiec jeszcze cos.

Ja go pamietam od tej strony, ze dlugie tygodnie staralismy sie mu zrobic dobre zdjecia do strony. W koncu Jogi sie udalo przekonac go i wziela go na rece.Bo tak, to nie usiadl ani na minutke :evil_lol: I wiem, ze to byl bardzo kochany piesek,ludzi lubil i zwierzaki tez.

To zdjecie rewelacja, zmeczone chlopaki jak nie wiem co :evil_lol:


Cudne sa wszystkie zdjecia. I tak, ze udalo sie ich tyle zrobic. dziekujemy.

Posted

[LEFT]upały dały chłopakom radę- poprostu ich zatrzymały w domu i troche ich spowolniły- dlatego są fotki :)

a złapać Ofika to nielada wyczyn, bo jak sam chce to przyjdzie i nawet odbije sie na tej jednej tylnej łapie i wdrapie się na kolana, ale jak nie chce to wołanie oznacza dla niego, że należy szybciej biec :diabloti:
[/LEFT]

Posted

[LEFT]Ofik mysli ze fajnie sie pisze na klawiaturze jesli 9 kilo lezy na dloniach i nie pozwala sie ruszac- chyba ze miziac po brzuchu :evil_lol:
[/LEFT]

Posted

eloise napisał(a):
Ofik mysli ze fajnie sie pisze na klawiaturze jesli 9 kilo lezy na dloniach i nie pozwala sie ruszac- chyba ze miziac po brzuchu :evil_lol:




Ofik sobie radzi bez jednej lapki - wiec i Ty sie postaraj bez jednej "lapki" pisac na klawiaturze :lol: .

Super psiaki. Fantastycznie sie bawia.
Moje niestety lubia sie bawic, ale z innymi psami na dworze - Polcia woli maluchy w swoim rozmiarze, a od Iny ucieka, bo ta ja miazdzy swoimi gabarytami :lol: .

  • 4 weeks later...
Posted

[LEFT]Drogie ciocie :)
niestety zafundowalismy sobie miesiac szalonych podrozy. niestety, ale tak trzeba bylo.
wyprowadzilismy sie z domu do innego miasta, to po pierwsze
po drugie ja udzielalam sie jako tlumacz a psy musialy jezdzic ze mna po polsce. to im sie nie podobalo. przebywalismy w jednym miejscu najdluzej 3 dni
psy to ciezko przyjely, w koncu stracily oreintacje, gdzie sa u siebie.
przeprowadzilismy sie do blokow i raz musialy zostac same do 24. i sasiedzi to odczuli...
szczekaly jak szalone. naszczescie juz coraz lepiej sie czuja. juz 10 dni sa w blokach bez przerwy(tzn z przerwami na spacery) :) i coraz lepiej czuja sie w nowych warunkach. coraz rzadziej szczekaja i nie zostaja same wieczorami. chyba ze na godzinke, bo do tesco nie mozemy ich zabierac :)
[/LEFT]

Posted

Chyba sasiedzi slysza tupot szalonych lapek...i szum rozwianych uszu jak chlopaki sie gonia.
Na szczescie to madre psiaki, szybko sie przestawia na zmienione warunki mieszkaniowe.

Eloise, a jak dawalas sobie z nimi rade podczas podrozy? Jak maluchy to znosily?

Posted

[LEFT]co prawda to prawda- bardzo duzo biegaja po mieszkaniu, a maja do kolekcji jeszcze kota :)
dobrze sie juz tu czuja, a ofik dalej siedzi czesto pod fotelem, czyli w bodzie. a kot razem z nim
Ofik musi podrozowac na aviomarinie, bo czasem wymiotuje. generalnie jazde samochodem znosza swietnie, lubia jezdzic. ale nie lubia przeprowadzek co 3 dni... musialam ich czesto zostawiac samych w pokoju, wiec szczekali bardzo duzo. byli bardzo grzeczni na spacerach, ofik robil mine nieszczesliwej istoty przez co stal sie ulubiencem calej grupy i kazdemu pozwalal sie miziac :)
fox nie jest taki ufny i caly czas mnie sledzil, nawet do toalety a jak ktos go chcial dotknac to pokazywal zeby i chowal sie za moje nogi :)
mysle ze sa w koncu szczesliwi bo siedza w jednym miejscu :)
duzo spacerujemy, tzn rano i wieczorem, bo w ciagu dnia ofik nie chcial sie ruszac z domu, zle znosi upaly.

[/LEFT]

Posted

eloise napisał(a):
przeprowadzilismy sie do blokow



:eek2: - Matko ! ! ! Dobrowolnie ? ? ? ! ! !
Nigdy w zyciu !
Ja za miesiac ze swoja wesola czeredka wyprowadzam sie z blokow do domku na wies i jestesmy wszyscy najszczesliwsi na ziemi !

Pozdrowienia dla psinek i ... Kiciusia.

Posted

Eloise no to dzieje sie u Was dzieje :evil_lol:

na nude to narzekac nie możecie ;)

a do tupania małymi nóżkami to sasiedzi sie przyzwyczaja
/ wyjscia nie maja :eviltong: /

Posted

[LEFT]tupanie jak tupanie :) gorzej znosza szczekanie, ale jestem pewna ze jak tylko chlopaki poznaja zapachy naszych sasiadow to sie uspokoja :lol:
[/LEFT]

  • 3 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Moje Drogie
nie zapomniałam o was i o obiecanych zdjęciach.
Kiedyś nawet zabrałam aparat na spacer ale... im sie nie da robić normalnych zdjęć, albo wpychają nosy w obiektyw albo pokazują ogony. taki z nimi interes.
u nas wszystko dobrze. Ofik jest zdrowym i zadowolonym z życia psem. Codziennie "mobilizuje" Foxa do tego, żeby ten mył mu oczy i uszy :) więc ciągle ma sztywne od foxowej śliny uszy :)
od kilku mieięcy jest z nami kot, co Ofikowi bardzo pasuje,kotu też, czasem im się przypomni, że watro sie pogonić pouciekać, pogryźć i polizać, jak myślą,że na nich nie patrzymy :)
nie wiem jak zniosą rozłąkę, bo kot niedługo wraca do mojego brata,a po krótkim etapie tęsknoty za nim kot się rozkręcił i zadomowił :)
Chłopcy nie sikają w domu, a byłą obawa, że będą to robić, bo oboje pracujemy. Są grzeczni i szczekają tylko, jak ktoś chodzi po schodach :diabloti:

Posted

Eloise,
czy ja dobrze widze? Miasto : Warszawa ? To teraz Ofik mieszka w stolicy (mialam napisac inaczej, ale szkoda miasta stolecznego zła pisownia obrazac :evil_lol: )

Rzeczywiscie, jesli chodzi o zdjecia Ofika, to pamietam ile trudu kosztowalo zrobienie mu zdjec jeszcze w schronisku. Tak wiec, nie dziwota, ze Ofik sie nie zmienil i nadal ciezko go uchwycic ;)

Posted

tak tak
mieszkamy w stolicy od kilku miesięcy.
myślałam, że do wszystkich dotarła ta wiadomość :)
napweno w poprzednich postach o tym pisałam. Ofik na początku był atrakcją większą niż cokolwiek innego dla Warszawiaków :) oglądali się za nim nim jak szaleni. wszyscy znają nas jako tych "od psa bez łapy"
wczoraj wieczorem spotkaliśmy na spacerze suczkę z cieczką.... o zgrozo. cały wieczór mieliśmy piszczenie i wycie-naszczęście ciche. no i cały wieczór i dzisiaj od rana nas gwałcił, raz mnie raz foxa.... a kota przestał zupełnie zauważać...
tak wesoło mamy z tym mieleckim cudeńkiem :)

Posted

Zapomnialam, ze sie przeprowadziliscie do Wawy, wiedzialam ze przeprowadzka byla, ale miasto mi wylecialo :oops:

A Offik teraz zakochany bez pamieci...biedny Foxik...:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...