Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a teraz... wrócę do naszej niezapomnianej wizyty w pierogerii...
Jonatan nie chiał wejść do środka, bo przed lokalem stał motocykl, a on ma fioła na punkcie motorów i samochodów... nie wiem po kim, u nas w domu nikt się "nie jara" motoryzacją! Skorzystałam z chwili spokoju i usiadłam- nie na długo niestety! Bo Ania zaczęła ustawiać te ceramiczne kury i zające. Pytałam Ani jakiś milion razy czy zje pierogi z czekoladą i budyniem, bardzo chciała i na szczęście mieli pierogi z budyniem, płynną czekoladą i bananem!!! Strasznie żałowałam, ze mnie ta uczta ominie, no ale trudno- dieta bezmleczna musi być :( jestem już chuda jak patyk, niedługo zniknę, tylko mój biust zostanie! ;)
Jonatan w końcu przyszedł i sie zaczęło... Też chciał wszystko ustawiać, a szczególnie... jabłka piętrowo na kurach!!! JAKIMŚ CUDEM ZŁOŻYLISMY ZAMÓWIENIE, RADOSNY KELNER POWIEDZIAŁ, ZE OCZYWISCIE DZIECI MOGĄ WSZYTSKO PRZESTAWIAĆ.
Zamówilismy 3 kompoty, dostalismy wielkie szklanice przepysznego kompociku, a Jonatan dostał krzesło dla dziecka, a Ania kolorowanki i kredki, wyglądało na to, że zjemy obiad jak ludzie! Jonatan siedział i bawił się klockami, układaliśmy też pociąg z jabłek... ale chyba coś nie tak poszłoz tym pociągiem, nie wiem, moze pomieszałam gatunki jabłek, czy co, bo Jonek nagle chwycił jabłko i sruuuuuuuuuu tym jabłkiem prosto w kompot! a to byłu duuuże szklanki, na dodatek tylko lekko upite!!!

Posted

oj... to niefajnie! a teraz Was zadziwię- u nas zaginęła moja obrączka, Pawła jest na miejscu, tzn w pudełku z moimi plastikowymi kolczykami. Panu mężowi się tak przytyło przez tych kilka lat że za nic obrączki nei wcisnie na palec ;)

Posted

bo nadal karmię tą małą pijawkę, a on musi byc na diecie bezmlecznej i bez kukurydzy, po kukurydzy załatwiał się żywą krwią :( a mleko odstawiła nam alegrolog, dieta trwa już 2 miesiące, od tego czasu Jonek nie choruje- miał trzydniówkę, ale to choroba zakaźna i raz dostał dusznosci, po środku na komary, ale od sierpnia jest bez antybiotyków, teraz miał katar ale udaje się to wszytsko spokojnie zwalczać. A że odstawić on sie nie chce, to tak chudne i chudnę, aż mi wczoraj panie w sklepie spożywczym zaczepiły, co to za dieta :D nie wyrobily kobity :)

Posted

Jelena, czekałam na ten dowcip! wiedziałam, ze nastąpi! Jakoś biust został... nie wcisnął się w kieckę z panieńskich czasów...

Jonek mi zasnął w trakcie inhalacji, na siedząco :) szkoda, ze nie miał kto tego nagrać :D

dzisiaj czytałam dzieciom bajki u Ani w przedszkolu, a niedługo urządzam pogadankę nt psów- chcę zabrać Ofika i powiedzieć dzieciom, jak głaskać psa, co pies wyraża różnymi pozami, opowiedzieć skad się wziął Ofik ( w sensie, że ze schronu ;) ) co to jest schron i chcemy zorganizować zbiórkę rzeczy dla psów ze schronu, chyba w Falenicy mamy najbliżej Azyl pod Psim Aniołem.

Z Anią weszłam juz w etap: Mamooooo, zamknij mi drzwi od pokoju i wyjdź!! Szybko, nie?
Ale nie mam tak najgorzej- Julita Ani koleżanka umawia się już na randki :D z Kubą
Z Jonkiem jestem na etapie- jak sadzasz mnie na kibel, to wyjdź i zamknij drzwi. No i stoję jak ten kołek i pytam dziesięć razy: Juuuuż??? Nie! Ale po 10 jonkowym "nie" wchodzę. Dzisiaj wysikał się koncertowo- w górę- całe ubranie, deska klozetowa, podłoga, a papierem się tak powycierał, że jajka skubałam z przyklejonych paprochów ze 3 razy :D

  • 2 weeks later...
Posted

my nie dyskutujemy już z żadnymi Anusiowymi fanaberiami żywieniowymi :) jakiś czas temu robiłam pierogi z mięsem i Ania zażyczyła sobie... "pierogi same"- czyli pierogi bez mięsa, czyli, samo ciasto :D zjadła chyba 6 :D za to Jonatan to jest odkurzacz do jedzenia, zje wszystko, co zobaczy i co mu się podstawi pod nos. naleśnika przegryzie kotletem, poprawi ciastkiem, popije kawą, sokiem, wodą... zje i wypije wszystko.
Nie było mnie tutaj jakiś czas, bo wstaję o 4 i chodzę spać o 20. Jonuś mnie przestawił, przed zmianą czasu wstawał o 5, po zmianie- o 4. Zasypiam razem z nim, w sobotę udało mi się trochę odespać w dzień, więc zasnęłam dopiero o 22.30. Nawet zdążyłam się zobaczyć z mężem!!! Nie wiemy, co zrobić z tym gagatkiem, bo w dzień śpi niewiele, spać chodzi o stałej porze a wstaje o nieludzkiej porze! I ćwiczy asertywność- na każde polecenie i pytanie odpowiada: nie, nie nie nie! wiecie, od 4 do 8 słyszę to nienienienie tyle razy, że z wielką radością odprowadzam go do żłobka, gdzie od progu woła-mniama! czyli, ze czas na śniadanko ;)

Posted

u Ani nadal trwa awersja do ogórków, do pomidorów też, ostatnio zrobiła histerię, bo ją Jonuś dotknął pomidorem z kanapki :D
Jak już nei mam żadnych argumentó, to ją straszę, ze dostanie ogórka na obiad, albo, że powiem p.Joli co wyprawia- a p.Jola to opiekunka z przedszkola i Ania bardzo liczy się z jej zdaniem :)
Ania ma dziś dzień postaci bajkowych i przebrałą się za Angelinę ballerinę- uszyłam ogon i zrobiłam uszy, zrobiłam terż zdjecie Ani wygląda zjawiskowo :)

Posted

Ja pierdzielę, nie zazdroszczę Wam kobity z małymi dziećmi. U mnie to nawet psy śpią w niedziele do 10 :fadein: W tygodniu wiadomo wczesniej wstajemy, ale nigdy nie o 4 :mdleje: W bajkach nie jestem na bieżaco, czasami sobie Bolka i Lolka obejrzena TVS :D

Posted

Angelina to taka myszka, ciągle tańczy, na szczęście nie ma wąsów, więc nie musiałam jej wąsów malować, tylko róż na policzki :D

wczoraj musieliśmy zabarć dzieci do sklepu, po kapcie dla Jonatana i odebrać zamówioną kurtkę- rety.... jak oni nas wykończyli w ciągu godziny!!!! Jonatan nie chciał mierzyc butów, bo zobaczył auta na wystawie- musicie mi uwierzyc- on ma totalny odjazd na punkcie samochodów!!!! Lubi jeszcze powozić lalki w wózku i przytula czasem maskotki- pieski ( i nasze żywe też!!!! Nie wiem, jak mu się to udaje, ale to robi!) ale na punkcie samochdów to dziecko ma świra!!!
Ania ods początku leciałą w różowe koniki, kucyki, figureczki a Jonek tylko auto, auto, auto!!! Jak juz kupiliśmy buty, to w nastepnym sklepie biegali między wieszakami i rozbijali sie o ludzi. Jonatan był nie do zatrzymania, ale najgorszą robotę robiła Ania- prowokowała go, śmiałą sie bardzo głośno i nie słuchała, a pewnie jakbym sklepie wydarła na dziecko, to nie wiem, co by było ;) a jak wróciliśmy do domu- anioły, każdew swoich zabawkach a o 19 oboje spali- nie nadążam za nimi!!!!

Posted

a teraz na poważnie- podpowiedzcie mi plisss, co przeczytać, zeby sie przygotować do pogadanki z dzieciakami nt tego, jak dotykać psa, jak nie dotykać i co oznaczają psie miny :)

Posted

Jak byłam na szkoleniu w schronisku to pani polecała nam taką książkę jakiejś norweskiej (albo fińskiej?) behawiorystki, ale zabij! Nie pamiętam ani nazwiska autorki, ani tytułu. Aczkolwiek, babka jest podobno bardzo znana i jako jedyna zbadała dokładnie ten temat, więc może google Ci coś podpowie.

Posted

to nie żart! raz tam jechałam! :) [url]http://tvnwarszawa.tvn24.pl/absurdy,news,indianski-totem-na-trasie-wz,57724.html[/url]

a moze macie pod ręką jakieś artykuły online? jak dotykać i jak nie dotykać psa?

Posted

u nas sytuacja wygląda następująco:

Ania kaszlała 3 tygodnie, aż w końcu wczoraj skończyła antybiotykiem, po pierwszej dawce rzygała flegmą dalej niż widziała... na Milenę trafiło, bidulka! ;)
Ania prawie się poryczała, jak dowiedziała sie, że nei może chodzić do przedszkola.

Jonatan na wszystko odpowiada-nie. Nie chce wychodzić ze żłobka, chociaż odbieramy go niemal ostatniego.
Jonatan, idziemy do domu.
NIE.
Ubieramy się.
NIE.
Jonatan, wysiadamy z auta.
NIE.
Idziemy do domu, nie wchodź na trawę.
NIE.
Zdejmujemy buty.
NIE.
Idziemy myć ręce i sikać.
NIE.
Jonatan, jemy kolację.
TAK!!!Mniama!!!mniama, mniama!!!!

Pracuję, gotuję, piekę, sprzątam, ogarniam leki, ihnalacje, godziny wizyt u lekarza, terminy płatności, piorę, wycieram, odkurzam, układam, segreguję...
Czeka mnie: zrobienie dekoracji zimowych na okna i meble, zrobienie 4 jednakowych opasek dla Ani i jej przyjaciółek z przedszkola. Zrobienie plakatu do przedszkola, wykład o psach w 2 grupach przedszkolaków- mam nadzieję, że Ofkorsik podoła. Malowanie skrzynek z przedszkolakami- skrzynki maja posłużyć jako legowiska dla kotów.

Paweł dzisiaj potrzaskałw mieszkaniu butelke benzyny lakowej, więc Jonatan przez to był dzisiaj pierwszym dzieckiem w żłobku, wydygaliśmy się, że dostanie ataku astmy, wiec był tam już o 7.10.

Paweł ostatnio upierał się, że ma zajęcia w niedzielę 11.11.

Jak widzicie- wszystko w normie.

aha, Paweł i Milena nakarmili Jonatana kukurydzianymi żelkami, wiec dziecko cierpiało na bół brzucha, z bólu sikał po nogach, a ja znowu miałam 2 pralki prania, bo 2 dorosłym osobom nie przyszło do głowy przeczytać ulotki. Dopiero moja rozgarnięta 4 letnia córka im powiedziała, ze Jonek tego jeść nie moze, bo to z kukurydzy, w co oni jej nie uwierzyli.
jajko mądrzejsze od kury!!!

Posted

[quote name='eloise']a teraz na poważnie- podpowiedzcie mi plisss, co przeczytać, zeby sie przygotować do pogadanki z dzieciakami nt tego, jak dotykać psa, jak nie dotykać i co oznaczają psie miny :)[/QUOTE] Eloise, odpowiedz na to pytanie znajdziesz w Moim Psie listopadowym. Jest tam artykul o pani, ktora zrobila furore z rysunkami swojego psa, ktore to rysunki wlasnie objasniaja co i jak czuje pies w danej chwili i jak to pokazuje.

Posted

dzięki! Jutro kupię w drodze do pracy.
Jonuś dzisiaj pierwszy przyszedł do żłobka i ostatni wyszedł, wył i nie chciał wracać, a w domu standard- tłukli się, wyrywali sobie włosy, wyli, szarpali, wyli, szczypali, wyli. A potem pięknie razem siedzieli i jedli, a potem się bawili. Zwariuję, to pewne!
Na koniec Jonek dał popis w kąpieli- oblał głowę, wiec chciałam mu ją umyć, polałam prysznicem- darł sie jakbym go obdzierała ze skóry, a Ania mu wtórowała, ale przy tym się śmiała.Efekt całości był dość demoniczny! Kolejne wyjce odstawił przy suszeniu głowy, aż przyszedł mój tata, bo nie mogli znieść tego wycia, u nich nie słuchać naszych rozmów, tylko dzikie wycie dzieciaków. Ciekawe co by było, gdybyśmy w blokach mieszkali, wiele razy się już zastanawiałam, jak sąsiedzi by reagowali na te dźwięki!!!!

Posted

Foxio miał rano atak :( nie wiem czemu :( i ta menda Ofik go terroryzował. Nie mogłam mu podać leku, bo mi właził miedzy mnie i Foxa i pokazywał jaki jest ważny!
Muszę Foxa bidulka zabrać wieczorem na pobranie krwi. Będziemy oznaczać znowu poziom luminalu, bo może trzeba zwiększyć dawkę. A dzisiejszy atak był tuż po podaniu tabletki. eh....

Posted

Biedny psiaczek Foksik. A Off tak jak inne zdrowe psy pokazuje, ze temu choremu, ze taki zdrowy stan trzeba trzymac. To sie wydaje byc nietolerancja, ale tak sie psy zachowuja. Dlatego psy np. z padaczka w schronie nie powinny mieszkac w kilka psow, tylko same.

Posted

wiem, wiem, ale strasznie mi przeszkadzał, aż go Paweł zamknął w oddzielnym pokoju.

Wczoraj w żłobku dzieci słuchały o świętym Mikołaju.
Jonuś,a ty byłeś grzeczny?
Noooo. ( on nie mówi tak, tylko noooo)
A co przyniesie ci św.Mikołaj?
AUTOOOOOOO!!!!

on ma świra! :)
czasem wychodzi z domu z autami w każdej ręce,a ja potem idę do pracy i w każdej kieszeni mam auto :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...