marysia55 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Życie to ostry miecz, na którym Bóg wypisał słowa: żyj, kochaj, cierp. Życie dano nam wszystkim, ale miłość i cierpienie to jak gra w ruletkę. Jeden wygrywa całą pulę miłości, dla drugiego zostaje tylko cierpienie. Jesteśmy w swoim życiu sterem, żeglarzem, okrętem , decydujemy co mamy robić i dokąd iść. Rodzą się psy o podobnych cechach, ale gubią się w naszym świecie bo choć wprawdzie dano im życie, ale nie dano im prawa wyboru. Pirat to właśnie taki pies, pies pozostawiony samemu sobie, pozbawiony dachu nad głową, opieki i miłości. Jak ronin, bezpański samuraj przemierzał samotnie ten świat próbując radzić sobie z przeciwnościami losu. Musiał walczyć o wszystko co w życiu jest potrzebne aby przetrwać, ale też jak każdy pies pragnął mieć swojego pana. Każda próba zbliżenia się do człowieka byłą wielką porażką. Porażką dla psa, ale przede wszystkim dla człowieka. Zapytacie, dlaczego dla człowieka ?? Nie odpowiemy na to pytanie ponieważ nie możemy znaleźć odpowiednich słów, aby określić ludzi, którzy dopuścili się takiej ogromnej fali bestialstwa wobec istoty, która nie miała szansy w tym starciu z człowiekiem. Odpowiedzią na to pytanie jest stan w jakim został Pirat znaleziony i odwieziony do lecznicy dla zwierząt. W tej nierównej walce psa z człowiekiem, po jednej stronie stanęli ludzie wyposażeni w broń, kamienie i łomy, po drugiej stronie jeden, samotny, średniej wielkości pies próbujący nie dać się zabić. Jego jedyną bronią była ciągła ucieczka, lecz to nie zawsze skuteczna broń. Ratowała Piratowi życie, ale nie ratowała przed urazami i okaleczeniami. Widok Pirata w lecznicy przedstawiał makabryczny obraz pod tytułem, a właściwie pytaniem: gdzie kończy się granica ludzkiego okrucieństwa, sadyzmu i bestialstwa. Pirat ma obrażenia jakby przeżył zderzenie z ciężkim, opancerzonym wozem. Jego tylna łapa została kilkakrotnie załamana, a właściwie dokładnie zmiażdżona, porozrywane mięśnie, potrzaskane kości, otwarta zainfekowana rana. Nie były to świeże obrażenia. Jak potwornie musiał cierpieć pies skazany na takie okaleczenia bez środków przeciwbólowych i pomocy lekarskiej. Jakie wielkie przerażenie budził w nim człowiek, że pomimo bólu i cierpienia Pirat unikał kontaktu z człowiekiem, a odnalezienie go i przewiezienie do lecznicy graniczyło z cudem. Jednak gdy w końcu znalazł się na stole operacyjnym okazało się, że jego tylna łapa jest nie do uratowania, że trzeba ją amputować aby ratować mu życie. Podczas zabiegu pies został też wykastrowany. Dodatkowym problemem w wyniku urazów jest wypadające prącie. Na razie Piratowi założono na nim szwy. Szwy były zakładane bez znieczulenia, ale Pirat nawet nie drgnął. Jego ciało jest tak nafaszerowane bólem i cierpieniem, że tylko patrzył tym swoim zrezygnowanym wzrokiem jakby oczekiwał czegoś znacznie gorszego. Pirat z lecznicy został przewieziony do hoteliku dla psów. W tym stanie przekazanie go do schroniska równałoby się wydaniu na niego wyroku śmierci. Ten pies wymaga jeszcze stałej opieki nie tylko medycznej, ale po prostu bycia z człowiekiem. On nie potrafi jeszcze zrozumieć, że ludzie którzy go otaczają to nie oprawcy, nie kaci. Patrzy z niedowierzaniem, że człowiek podaje mu miskę z jedzeniem i wodą. Niby to takie normalne, ale dla Pirata to coś czego nigdy nie doświadczył. Ktoś kiedyś powiedział, że żyjemy nie tak jak chcemy, lecz tak jak potrafimy. Pirat żyje choć mamy wrażenie, że nie chce. Nie potrafi uwierzyć , że życie nie musi być ciągłą ucieczką. Nie potrafi uwierzyć, że człowiek może być tak po prostu zwyczajnie dobry. Nie potrafi uwierzyć, że wyczerpał już pulę cierpienia, że teraz w jego życiu czas na miłość. Ten zmasakrowany przez człowieka pies, w którym nie ma cienia agresji, patrzy na nas dzisiaj swoimi przeraźliwie smutnymi oczami jakby przepraszał. Prosimy o dom dla Pirata, ale błagamy aby była to przemyślana decyzja, żeby Twój dom był prawdziwą przystanią życia dla niego, on już tak wiele wycierpiał od ludzi i od życia. Pamiętaj, że nie ma większej przegranej w życiu niż przegapienie momentu, w którym mamy szansę pomóc drugiej, żywej istocie. Teraz przed Tobą jest taka szansa, błagamy wykorzystaj ją, abyś nigdy nie musiał żałować … Prosimy: pomyśl, zastanów się chwilę i daj nam znać, że jesteś gotowy przyjąć Pirata pod swój dach. Wiemy, że to pies po przejściach, ale też wiemy , że jak żaden inny pies doceni to co dla niego chcesz uczynić. Quote
supergoga Posted July 26, 2009 Author Posted July 26, 2009 Tak jak pisałam wczoraj wetka załozyła mu 2 szwy, zwężając ujście. Teraz obserwujemy, nawilżając i smarując wewnątrz, żeby nie wysychał. Jeśli się uda - będzie dobrze, jeśli nie - czeka go amputacja siusiaczka. Wszystki na głowe jednego biednego psiaka. Wetka wczoraj spojrzała mu w oczy i powiedziałą, że widząc taką rezygnacje i cierpienie ma ochotę uśpic Pirata. Ale tego nie zrobi i obie staramy się zawalczyć. Quote
supergoga Posted July 26, 2009 Author Posted July 26, 2009 marysia 55 - ja już nie mam łez, ale jeszcze się cudem znalazły. Mamy dwa wspaniałe teksty na 2 aukcje - adopcyjna i cegiełkową. Jutro załatwiam zdjęcia na cegiełki - dzięki netheter mam kilkanaście pięknych do tych, które juz sobie wgrałam. Tak bym chciała, żeby nie musiał opuszczac hotelu do czasu aż znajdzie się ten jeden, jedyny człowiek, który pozwoli mu zapomniec i udręce, cierpieniu, bólu. Człowiek przez duże C. Może jest gdzieś ktoś taki. Nie wiem. Ale schroniskowa klatka zabierze mu nadzieję. Dziękujemy razem z Piratem - za wszystko. Będziemy walczyć. Quote
mysza 1 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Boże, jak dramatycznie smutny jest ten pies:-(. Mam nadzieję, że zechce żyć. Trzymam kciuki z całych sił. Quote
Lu_Gosiak Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Maryś:buzi::buzi: przepiekny Gośka nie ma takiej opcji, żeby wrócił do schroniska, teraz ma Nas nie pozwolimy na to....On jeszcze nie wie, ma już po co walczyć, znajdziemy mu super domek prosze napisz jakie są koszty hoteliku za dobe bo nie mogę znaleść:oops: Quote
marysia55 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Lu_Gosiak napisał(a):Maryś:buzi::buzi: przepiekny Gośka nie ma takiej opcji, żeby wrócił do schroniska, teraz ma Nas nie pozwolimy na to....On jeszcze nie wie, ma już po co walczyć, znajdziemy mu super domek prosze napisz jakie są koszty hoteliku za dobe bo nie mogę znaleść:oops: Lu_Gosiaczku to chyba teraz najważniejsze, żeby uwierzył, że nie ma już koło siebie armii szatana, że teraz nad nim pochyla się 'biała armia' aniołow, ludzi którzy go pokochali i nie pozwolą mu tak szybko zrezygnować z szansy na normalne życie. Tylko Pirat musi w tym nam pomóc:loveu: Quote
__Lara Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Piesku, nie poddawaj się! Nawet koleżanka z boksu obok podnosi Cię na duchu, to takie urocze... Quote
kocyk Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Wystawiłam przedmoty na allegro dla Pirata... użytkownik Olutek_87 jejku... będzie dobrze... musimy myślec pozytywnie za Niego! Quote
Monia70 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Boże drogi:-( Ile cierpienia, ile rezygancaji :placz::placz: wpłacę jutro lub we wtorek 50zł dla skarbeńka . Piraciku, zacznij walczyć piesku !! Quote
ludwa Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 on ma strasznie puste oczy... Czy on chociaż je choć trochę? Quote
Asior Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Kamila_s napisał(a):wpisuje sie na watek! dodalam Pirata na swoj profilek. na n-k... dziewczyny podajcie mi prosze jakis namiar..telefon.adres mailowy,numer gadugadu...dla ludzi,ktorzy beda chcieli sie skontaktowac w sprawie Pirata... supergoga, mnie też wyślij namiary do allegra.. mail i nr telefonu..... Quote
admirabilis6 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Bannerek dodany. Walczcie ciotki. Allegro cegielkowe to jest to. Quote
supergoga Posted July 26, 2009 Author Posted July 26, 2009 To ja tu wstawię namiary: tel do mnie - 609 601 362 meil fundacyjny - [email protected] Piracik trochę je - ostatnio podzieliła się z nim koleżanka goldenka - przemiła sunia. Ale wtedy gdy mu się podstawi pod nosek. Koszt hotelu to 20 zł plus karma. Karmę zawiozłam - lepszą taka, żeby sie podkarmił. To same kości są. Dlaczego ja domu nie mam. Zeby go zabrać. Pod troskliwą opieka jednego człowieka uwierzyłby szybciej. Jutro rano zadzwonię. We wtorek postaram się podjechać. Zrobie nowe zdjęcia. Powiem mu, że tyle nas jest, że myślimy ... Musi dać radę. Quote
halbina Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 zacznij zbierać deklaracje na jego pobyt w hoteliku lub płatnym dt... ja deklaruję 20 zł. miesięcznie Quote
supergoga Posted July 26, 2009 Author Posted July 26, 2009 Jutro sprawdzę stan konta i zobaczę jak wyglądamy. W pierwszym poście zacznę wpisywać deklaracje stałe oraz jednorazowe. Bardzo Wam dziękuję. Halbina - dzięki. Napiszę jak tylko dowiem się, co z nim jest i jak się po zabiegu miewa. Nie chcę do hotelu jeździć codziennie, bo mnie w końcu wywalą, ale we wtorek pojadę. Quote
snuszak Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 ja mam 2 wielkie reklamowki rzeczy na bazarek, przekaze Tobie Goga jesli podejmiesz sie ich wystawienia, bo mnie nie bedzie zeby tego dopilnowac, tylko czy Ty teraz znajdziesz na to czas? W tym tygodniu bym musiała Ci przekazać. Pirat, trzymaj się! Szereg aniołów stoi za Tobą!!! Quote
__Lara Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 A może ktoś inny wystawi te rzeczy jak supergoga nie ma czasu? ktoś chętny? :razz: Quote
zmora0 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 W sumie jutro mogę to zrobić ja, jak tylko doczytam co i jak. Jednak z wysyłaniem tych rzeczy to już nie do mnie. :P Quote
snuszak Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 no własnie w tym rzecz ze ja moge zrobić bazarek ale kto powysyla i kase poodbiera :roll: mnie nie bedzie zeby to zrobic, ewentulanie moge sama to powystawiac ale we wrzesniu dopiero :shake: Quote
nescca Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Pirat nie jest psem przcietnej urody.... Jest cudownie przystojny. Postaram sie pomoc. Już wrzucam Go na NK. Quote
Asior Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 oo i moja ulubiona użytkowniczka się zjawiła :) :multi: Quote
Lu_Gosiak Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Asior napisał(a):oo i moja ulubiona użytkowniczka się zjawiła :) :multi: tylko jej nie prowokuj...chociaz cos długo w sumie juz nie ma bana:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
supergoga Posted July 26, 2009 Author Posted July 26, 2009 snuszkak napisał(a):ja mam 2 wielkie reklamowki rzeczy na bazarek, przekaze Tobie Goga jesli podejmiesz sie ich wystawienia, bo mnie nie bedzie zeby tego dopilnowac, tylko czy Ty teraz znajdziesz na to czas? W tym tygodniu bym musiała Ci przekazać. Pirat, trzymaj się! Szereg aniołów stoi za Tobą!!! W środe wraca moja Aga to pomoże. Mogę wystawić i wysyłać. Nie problem. Musimy tylko jakoś się spotkać na przekazanie. Byle nie środa, bo jadę po Agę. Quote
Asior Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Lu_Gosiak napisał(a):tylko jej nie prowokuj...chociaz cos długo w sumie juz nie ma bana:evil_lol::evil_lol::evil_lol: TYY masz rację.. aż dziwnie tak, jak nescca nie ma bana :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.