Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dokładnie o to mi chodziło, żeby nie było kilku takich samych.

Nie wiem na ile czasu wystarczy nam środków żeby był w hotelu, ale obu=y jak najdłużej. Bo pobyt w przytulisku w jego stanie psychicznym na dziś - to koszmar.
Jak się poprawi - to zobaczymy.

  • Replies 988
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

„Nie, nie, nie to nie będzie krzyk,
Ledwie ruch warg, skarg nie usłyszy nikt…”
są takie przejmujące teksty i melodie, które rozbrzmiewają w głowie wrażliwego człowieka i tętnią we wzburzonych skroniach, stają się jedyną czasem refleksją, jedyną reakcją na bolesne doświadczenie.
Ale są i takie przejmujące obrazy, które wstrząsnąć potrafią każdym, kto ma w sobie odrobinę człowieczeństwa.
Dziś pozwolimy sobie w imię tego dumnie brzmiącego "człowieczeństwa" pokazać Państwu właśnie taki wstrząsający obraz.



Oto pies. Przedstawiciel gatunku stworzonego przez nas - ludzi, by nam wiernie służyć, by bezkrytycznie nas wielbić i - być może - zasłużyć na łaskawy komplement: "najwierniejszy przyjaciel człowieka".
A co wzamian? Miska karmy i druga z wodą, posłanie i czasem czuły gest - wystarczy! A przecież i to czasem rzadkość...
Oto pies. Porzucony, przeganiany miesiącami, tułający się, wychudzony i wygłodniały - niepotrzebny nikomu zwykły bury kundel.
Oto pies. Cierpiące stworzenie. Spójrz na niego i zdecyduj, czy warto walczyć o jego życie? Spójrz w jego oczy i zdecyduj...
Pamiętaj, że decydujesz w tej chwili także o swoim człowieczeństwie... o tym, czy człowiek to naprawdę brzmi dumnie?...

Jaka jest historia Pirata? Oto relacja wolontariuszki z Poznania - Supergogi (24.07.2009, godz.17.57):
"Pirat (takie imię dostał) to smutny chudy pies - niestety zupełnie przeciętnej urody. Błąkał się w okolicy Buku, unikając ludzi, coraz chudszy i biedniejszy.
Kilkakrotne próby złapania psa nie przyniosły efektu.
Wreszcie poproszony o pomoc okoliczny gospodarz zwabił psa na podwórko. Można było psa zabrać.
Niestety - okazało się, że podczas wędrówki Pirata spotkał tragiczny w skutkach wypadek. Jego tylna noga - lewa, uległa złamaniu, zmiażdżeniu - była to dawna sprawa. Mięśnie pozrywane, kości potrzaskane - rana otwarta, zainfekowana.
Pirat musiał potwornie ciepieć.
Nie było wyjścia - pies trafił na stół, gdzie dokonano amputacji całej nogi i przy okazji kastracji.
W lecznicy nie było jednak kliniki z pobytem, więc musieliśmy zabrać psa do hotelu dla psów w Poznaniu - Szczepankowie, w miejsce Parysa.

Dostał leki, jednak stan psa nie napawa optymizmem. Wczoraj jadł, dzisiaj nie chce. Ponadto od środy ma wypadnięte prącie.
Leży i ma w oczach tyle żalu i tyle bólu, że serce boli."




i kolejna relacja Supergogi (25.07.2009, godz. 19.59):
"Dzisiejszy dzień do 16.00 spędziłam u Pirata razem z naszą kochaną wetką, Kasią.
Zmieniłyśmy mu podkłady, bo leżał w moczu. Ale trudno niestety przy sporej ilości psiaków w hoteliku baczniej na niego zważać. I tak panowie robią, co mówimy i starają się bardzo.

Niestety dobrze nie jest. Zwłąszcza z psychiką psa. On po prostu nie walczy.
Kasia widziała wiele, ale dobrze że nie słyszeliście, co powiedziała, jak go zobaczyła.
Zmasakrowany - prawdopodobnie to nie samochód, to człowiek go zmasakrował.
Za co? Pies nie ma zupełnie agresji - tylko tak potwornie smutno patrzy nam w oczy, jakby pytał, czym jeszcze sprawimy mu ból? Czy musimy?
Jakby całym sobą przepraszał, jakby chciał być jak najmniejszy.
Taki zwykły bury psiak - piękny w swojej zwyczajności.

Prącie wypada - istnieje podejrzenie, że cała ta sprawa miała miejsce, gdy pies dorwał się do suki jakiegoś gospodarza. Mógł zostać z niej siłą zdjęty i skatowany.
Pani Kasia na żywca założyła 2 szwy na skórce przy prąciu, żeby zwęzić ujście. Organ nosił już ślady otarcia. Wyobrażacie sobie jego cierpienie?
On tylko patrzył, nawet nie drgnął.

Beczałam dzisiaj w domu z bezradności. Nie wiem, jak mu pomóc, jak zachęcić, żeby nam zaufał, żeby chciał żyć.
Przydałby się dom, nawet tymczasowy, ale dom.
Nie mam takiego miejsca.
Nie mam pomysłu i najgorsze, że kończą się pieniądze. Jak mamy mu pomóc, kiedy czekają niezapłacone już faktury weterynaryjne za wykonanie amputacji i kastrację. Trzeba opłacić hotel i zabiegi pielęgnacyjne. Kosztują leki i środki przeciwbólowe.
Być może jeśli metoda dzisiejsza nie przyniesie efektu będzie trzeba amputować prącie. Kolejny zabieg chirurgiczny.
Ile ma znieść jeszcze ten pies? Nie ma całej tylnej nóżki, jeszcze teraz to.

Bardzo proszę wszystkich o pomoc - głównie niestety finansową. Koszt operacji, hotelu, leków, weta - to w tej chwili wykracza poza nasze możliwości."


Pomóż nam uratować Pirata, zwykłego burego psiaka na trzech łapach. Pomóż nam uratować życie psa i nasze, nadszarpnięte przez jego katów, człowieczeństwo!


Przedmiotem tej aukcji są cegiełki...



Posted

Czekam na nowe zdjęcia, dałam już ogłoszeń wiecej na n-k, fotoblog cały czas się pokazuje.
Trzymaj się, Piraciku! Dasz radę!

Posted

Halbina - dzięki. Super. Znów beczę.
Czy może mi ktoś powiedzieć jak się wstawia zdjęcia w środku tekstu. Ja w allegro wiem, jak wstawia się zdjęcia, te narzucone przez nich - w przeglądarce. Ale jak zrobić żeby były między tekstem?

Posted

wydaje mi się, że od tego trzeba znac język html... ja niestety nie znam;/
wiecie co? ludzie to są zakłamani... na naszej klasie od dlugiego czasu mam ogłoszenia, o pomocy psiakom. była Malta teraz jest Pirat, a odzew od ludzi zerowy... i najgorsze, jakiś czas temu wiekszość ludzi z moich kontaktów zanieszczało w galerii zdjęcie( jedno z tych łańcuszkowych) wychudzonego psa z wielkim napisem "Pomóż, zamieszczając to zdjęcie pomagasz"... tylko tak na serio chyba nikomu to nie pomogło, a ja tylko przekonałam się o dwulicowości znajomych... :-(

Posted

No tak bywa z ludźmi.
Przykładem jacy są jest Pirat












On tak leży cały czas, głowa zwieszona, pełna rezygnacja. Ten kaganiec to tylko tak na wszelki wypadek, bo i tak nawet nie próbował mruknąć. Jemu jest wszystko jedno. Dawno nie spotkałam tak wycofanego psa, który jakby nie miał sil i ochoty na życie.

Posted

Kurcze, jaki on zrezygnowany :placz:

ja wstawiałam na allegro zdjecia takim kodem:

<IMG src="link do zdjęcia np. z http://imageshack.us/" id="Obj13">

Posted

Spróbuję. Kurcze te aukcje do których linki wstawiła Halbina sa takie ładne. Ja tak nie umiem. My mamy fundacyjną sztampę. Zeby młoda była toby pomogła.
Musze pogłówkować.

Posted

supergoga napisał(a):
Halbina - dzięki. Super. Znów beczę.
Czy może mi ktoś powiedzieć jak się wstawia zdjęcia w środku tekstu. Ja w allegro wiem, jak wstawia się zdjęcia, te narzucone przez nich - w przeglądarce. Ale jak zrobić żeby były między tekstem?


ja uzywam programu do robienia aukcji, ale jak dasz edytor wizualny to tam nad okienkiem z aukcją masz taki obrazek
klikasz na niego i tam wklejasz link do zdjęcia...
Mozna też w drugi sposób bez używania edytora wizualnego wkleić w tekst w miejsce gdzie ma byc zdjęcie:
<IMG SRC="tu adres obrazka www"border="0">

i tyle ;)

Posted

Goniu, dzięki.
Asior - piękne te aukcje. To te fotki z wczoraj bez kagańca też się nadadzą myślę. A te w kagańcu - może zaznaczyć że to zabieg był bez znieczulenia bolesny. Martwi mnie Pirat bardzo.

Posted

supergoga napisał(a):
Goniu, dzięki.
Asior - piękne te aukcje. To te fotki z wczoraj bez kagańca też się nadadzą myślę. A te w kagańcu - może zaznaczyć że to zabieg był bez znieczulenia bolesny. Martwi mnie Pirat bardzo.
dopisz tekomentarze o kagańcu i pozycji psa, że nie sposób zrobić innych zdjęć... :-(

Posted

Rozmawiałam, Pirat bez zmian niestety. Dostaje środki p.bólowe, antybiotyki. Ma smarowany woreczek z podszytym siusiaczkiem, żeby nie wysychał.
Myślałam że jutro pojadę, ale musze jechać do wiszącej na łańcuchu bokserki, żeby ją zdjąć i gdzieś zabrać - pojadę we wtorek.
Mam nadzieje, że on się ocknie.

Wzrusza mnie ogromnie goldenka, która mieszka obok w kojcu. Tam jest taki większy odstep przy ścianie - ona przechodzi do niego i kładzie się obok na płytkach. Blisko. Tak jakby chciała się nim opiekować, jakby chciała go podtrzymać na duchu. To takie cudowne. Poprosze, może się uda to fotografować.

Kochana psica.

Posted

wpisuje sie na watek!
dodalam Pirata na swoj profilek. na n-k...
dziewczyny podajcie mi prosze jakis namiar..telefon.adres mailowy,numer gadugadu...dla ludzi,ktorzy beda chcieli sie skontaktowac w sprawie Pirata...

Posted

dzieki Kamilko ze sie zjawilas, licze, że ludzie z naszej klasy pomoga na poczatek moze finansowo....
Gosiu a stan zdrowotny jest ok?? Co z tym siusiakiem nie trzeba bedzie operowac?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...