Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='renia13']No i co????? a no to żeeeeee, nooooo , dobra powiem :) ..LENA ma dom :) na 99 % zapadła decyzja :) reszta tylko kwestia ustalenia , co gdzie i kiedy i oczywiście z kim i mam nadzieje ze wszystko potoczy sie po mysli obu stron z ostatecznym rezultatem że LENA pojedzie do SWOJEGO domu ! ...
Proszę podajcie mi kontakt , czekam na widomośc na pw , reszte potem :)
Ale się cieszę

  • Replies 744
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj rozmawiałam z Megii :) Po rozmowie miałam zaraz pisać, ale mąż mi komputer zajął, więc jestem dopiero dziś, ale wieści za to piękne przynoszę :loveu:

Przede wszystkim jednak chciałabym z całego serca podziękować reni13 :loveu: za przedstawienie Państwu naszej suni, a Renatce :loveu: za wrzucenie sunieczki na wątek reni13 :loveu:

Megii rozmawiała wczoraj z Państem o Lence i wszystko wskazuje na to, że już niedługo Lenka będzie w nowym domku :multi: Serce mam przepełnione radością i z całych sił będę wierzyć, iż smutna historia naszej dzikiej suni będzie miała przepiękne zakończenie :loveu:

Pozostaje kwestia transportu (do Krakowa), ale rozmawiałam z Pati-C i ona zabrałaby naszą Lenkę :) Nie wiem jeszcze dokładnie ile to będzie kosztować, ale mamy zapas pieniążków dla suni.

Oj dziewczyny, trzymajcie mocno kciuki!

Posted

Przed chwilą dzwoniła przyszła Pani Lenki... Rozmyślili się... Powiedzieli, ze przemyśleli sprawę i ze nie poradzą sobie z Sunią. Cóż, moim zdaniem lepiej teraz niż później. Dziś mój Darek jedzie po leki dla Lenki i trzeba intensywnie szukać domku dla naszej Pięknej:) Jeszcze inetsywniej:) Wkrótce będzie miała w prezencie ode mnie allegro :)

Posted

Z wielkim bólem serca podjęli taką decyzję i naprawde chyba bardzo słuszną , to są wyjątkowo odpowiedzialni ludzie . Megi , jesli moge cos doradzic to sunia jest tak słodka ze naprawde dom powinien sie znależć ale dom z ogródkiem , gdzie ludzie nie zostawia pieska samego a będa cały czas w jego otoczeniu .W mieście , takie piesek jak LENKA to tylko problemy , bo niestety w takim środowisku dzikusków byc nie moze , grozi to chocby zerwaniem sie ze smyczy w panice przed obcymi mężczyznami , ktorych mówiłaś LENKA bardzo sie boi , ucieczka w panice i nieszczęście gotowe bo miasto to ulice , samochody i wiel;e innych niedogodności , ktore dla innego psa sa normalnym środowiskiem ale dla takiej Lenki to nic dobrego......... i w tej sytuacji naprawde lepiej teraz niz pózniej ... sama tez tak uważam że dobrze sie stało .. Życzę Lence jak najszybszego znalezienia domu z odpowiednimi warunkami i pozbycia sie tych jej strasznych lęków .

Posted

renia13 napisał(a):
Z wielkim bólem serca podjęli taką decyzję i naprawde chyba bardzo słuszną , to są wyjątkowo odpowiedzialni ludzie . Megi , jesli moge cos doradzic to sunia jest tak słodka ze naprawde dom powinien sie znależć ale dom z ogródkiem , gdzie ludzie nie zostawia pieska samego a będa cały czas w jego otoczeniu .W mieście , takie piesek jak LENKA to tylko problemy , bo niestety w takim środowisku dzikusków byc nie moze , grozi to chocby zerwaniem sie ze smyczy w panice przed obcymi mężczyznami , ktorych mówiłaś LENKA bardzo sie boi , ucieczka w panice i nieszczęście gotowe bo miasto to ulice , samochody i wiel;e innych niedogodności , ktore dla innego psa sa normalnym środowiskiem ale dla takiej Lenki to nic dobrego......... i w tej sytuacji naprawde lepiej teraz niz pózniej ... sama tez tak uważam że dobrze sie stało .. Życzę Lence jak najszybszego znalezienia domu z odpowiednimi warunkami i pozbycia sie tych jej strasznych lęków .


Ja też tak uważam Reni - Lenka jeszcze będzie miała swój wymarzony domek:) Dziękuję że się tak starałaś i chciałaś pomóc Małej:)

Posted

Megi , bardzo miło było z Toba rozmawiac ,:) ciesze sie że są osoby odpowiedzialne , ktore nie ukrywaja wszelkich informacji na temat pieska ...a to własnie stało sie przyczynkiem do tej odpowiedzialnej decyzji , bo inna na razie byc nie mogła i dziekuję Ci za to , bo i ja martwiła bym sie nia gdyby sie tytaj znalazła bo była bym troche odpowiedzialna rowniez za ta adopcje . Będę dopingowała LENCE w znalezieniu dobrych warunków i kochających ja ludzi bo jest ślicznym psiakiem , szkoda ze tak skrzywdzonym i fajnie ze znalazła u Ciebie miejsce :)....

Posted

O kurcze,szkoda,że Leneczka jest taka bojaźliwa,nawet nie wiedziałam.Wprawdzie w tytule jest to napisane,ale nie czytałam dokładnie wątku i myślałam,że Lenka zrobiła na tyle postępy,że mogłaby iść już do adopcji...oj,szkoda:sad:

Posted

Wszystkim nam sie tak własnie Renatko wydawało że to nie jest nic wielkiego z czym nie mozna sobie poradzic ... a jednak , to jest piesek bardzo mocno skrzywdzony i w jej psychice lęk jest silniejszy od miłości , jak na razie i wierze że Megi i ktoś jeszcze moze wyciągna sunie z tego ..Dla niej najlepsze miejsce było by , tak myślę w spokojnej okolicy , w domu z podwórkiem i jest szansa na to ze Lena stanie sie za jakiś czas bardziej normalnym , ufnym pieskiem ...Bardzo bym chciała zeby prawo było rygorystyczne wobec ludzi ktorzy doprowadzają do takich sytuacji a rozmnażanie nie mogło by byc bezmyślnym działaniem i tylko w celu korzyści materialnych , tez najczęscie nic dobrego nie wnoszących .No ale to mżonki , ja jednak nimi zyję i mam nadzieję ze kiedyś sie doczekam ze pies bedzie tak samo chroniony i inne zwierzeta jak bite dzieci czy katowane matki ...:(
LENKA w górę !!! moze ktos cie zobaczy i bedzie miał dla ciebie odpowiednie warunki , cierpliwośc i wyrozumiałośc :)

Posted

Zaglądam dopiero dziś na wątek, ponieważ znów nie mogłam wejść na Dogomanię, ani wczoraj, ani dziś rano.

Megii napisała do mnie w czwartek, iż Lenka na razie nie będzie miała jednak domku. A dziś rozmawiałam z Megii o Lence. Lepiej, że Państwo przemyśleli sprawę... ponieważ byłoby bardzo nieciekawie, gdyby przyszło transportować sunię taki kawał drogi, a później ją zabierać... Niemniej jednak, cały czas mam nadzieję, że ktoś da Lence szansę! Ofiaruje jej dom... zaufa... ona mimo wszystko potrafi zaakceptować człowieka, tak jak zaakceptowała Megii.

Reni13 i Renatko, choć ta historia nie zakończyła się tak, jak moglibyśmy marzyć, to chciałabym Wam jeszcze raz podziękować za ofiarowanie Lence tej szansy :Rose: Mam nadzieję, że będziecie do suni zaglądać i wspierać ją w poszukiwaniach domku :)

[quote name='megii1'] (...) Dziś mój Darek jedzie po leki dla Lenki i trzeba intensywnie szukać domku dla naszej Pięknej:) Jeszcze inetsywniej:) Wkrótce będzie miała w prezencie ode mnie allegro :)

Trzymam kciuki za ten lek i będę czekać na Allegro - dziękuję !!! :loveu:

Posted

MyrkurDagur napisał(a):
...

Lepiej, że Państwo przemyśleli sprawę... ponieważ byłoby bardzo nieciekawie, gdyby przyszło transportować sunię taki kawał drogi, a później ją zabierać... Niemniej jednak, cały czas mam nadzieję, że ktoś da Lence szansę! Ofiaruje jej dom... zaufa... ona mimo wszystko potrafi zaakceptować człowieka, tak jak zaakceptowała Megii.





:loveu:
Czy ktos czyta to co piszę ???? tu nie chodzi o lęk przed adopcja trudnej suczki , bo Ci Państwo adoptując psa biora go raz i na całe jego życie !!!!!! nie było by mowy o jakimkolwiek powrocie Lenki gdyby tu trafiła . I ja i moi znajomi mamy takie samo zdanie że pies nie jest zabawką , figurką czy kwiatkiem ktorego można przesadzać choc i one czasem z tego powodu usychają . LENKA wg mnie jak napisałam jest psem ktoremu trzeba przynajm,niej na razie zapewnic odpowiednie wyjatkowe warunki i wcale nie chodzi o tylko miłość i tylko kawałek kata .Nikt niczego sie nie wystraszył , Ci Państwo poprzedniego pieska, jak jeszcze wczesniejszego , zabrali ze schroniska . Miał napisane na bokszie : GROZNY !!!! kilka razy pytali opiekunowie czy na pewno go chca i za kazdym razem taka sama odpowiedz była - TAK! .. i znałam go osobiście przez kilka lat i był to najłagodniejszy pies jakiego mozna sobie wyobrazic , przyjacielski , spokojny i bez wykazywania jakiejkolwiek agresji wobec psów , ludzi czy kotów ktorych nie brak na naszym osiedlu. Ale zabranie psa tak lękliwego i bojącego sie szczególnie mężczyzn przesądziło rezygnacji z tej adopcji , no bo co ??? miała sie sąsiadka męża pozbyc by pies czuł sie lepiej ? czy postawić w domu budę z daszkiem nad głowa gdzie mogła by sie schować przed obcymi ?? zrobic pisakownicę by mogła dołki kopać ???? trudno , taka jest i dla niej warunki jakie mogli zaoferować moi znajomi były naprawde nie wystarczające i oby kazdy podejmując decyzje o adopcji myslał o psie a nie o sobie tylko to nie było by "zwrotów " i powrotów ... Myślę że Megi da rade albo znajdzie sie odpowiedni dom dla Lenki , trzymam za nia kciuki by sie jej udało bo obdarzyłam ją wielkim sentymentem w chwili kiedy ja zobaczyłam , tak jak moi znajomi ktorzy bardzo ciezko przezyli ze to nie ona do nich przyjdzie bo tak samo w chwili kiedy ja zobaczyli ujęła Ich za serce .Poprzedniego psa , staruszka przez pół roku znosili i wynosili po chodach , leczyli , karmili najlepszym co mogli mu dac i wcale nie był to dla nich kłopot a chwila w ktorej niestety juz nie mogł sie podnieśc bo go całkowicie juz sparalizowało była bardzo trudna i cieżką ........Tych ludzi stać na kupno sobie pieska z rodowodem ale ich zamiarem jest uratowac kolejne psie zycie , uratowac !!! a nie skazać na ew. nieszczęście ..

Posted

Czyżby ktoś na mnie nakrzyczał...? Ponieważ takie odniosłam wrażenie... Reniu, przepraszam, może źle się wyraziłam w poprzednim poście... Nie miałam niczego złego na myśli, a o transporcie napisałam, ponieważ to między innymi najbardziej mnie martwi jeśli chodzi o adopcję psów...

Przepraszam.

Tym bardziej przykro, że Lenka nie trafi do tak odpowiedzialnych, troskliwych i dobrych ludzi...

****************

A może do mężczyzny Lenka także mogłaby się przekonać...? Może nie jest tak, że ona żadnego nie potrafi zaakceptować...?

****************

Poker, Twoje pieniążki są już od kilku dni na koncie Lenki - Dziękuję Ci :)

Posted

[quote name='megii1']Lenka dziś na spacerku:) Zmieniła smycz na lżejszą i od dziś rozpoczęła leczenie.



Śliczna dziewczynka :)

Będziemy czekać na wiadomości w sprawie tego leczenia... oby coś zaczęło się zmieniać w zachowaniu Lenki...

Posted

Odwiedzam Lenkę często -ale ostatnio sporo nowych wieści- jutro poczytam dokladniej.Sliczna panna z naszej Lenki .
Doczeka jeszcze swego domu ,gdy będzie bardziej na to przygotowana .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...