magdola Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Dla mnie Wojtek zostanie Lenkiem... W końcu nie jego wina, że mu conieco więcej urosło między nogami.....:diabloti: To jakie imię proponujecie??? Quote
magdola Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Madallena napisał(a):LEN, LENEK - ladnie :) I nawet kolor lniany :D Quote
Madallena Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 A czy ktos moze zalozyc watek Lena? Ja wiem o nim tyle samo co Wy :) czyli dwa zdjecia i info ze strony :( Quote
magdola Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Madallena napisał(a):A czy ktos moze zalozyc watek Lena? Ja wiem o nim tyle samo co Wy :) czyli dwa zdjecia i info ze strony :( Ja myślę, że najlepiej zadzwonić do schroniska i tam zapytać o jakieś szczegóły, bo napisali, że proszą o zainteresowanie psem..... Quote
leni356 Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 magdola napisał(a):Ja myślę, że najlepiej zadzwonić do schroniska i tam zapytać o jakieś szczegóły, bo napisali, że proszą o zainteresowanie psem..... W tym schronie nie wydają do dt ani hotelików, trzeba uważać Quote
__Lara Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Słuchajcie, jakbyście słyszeli o transporcie Kraków - Warszawa to bardzo proszę o kontakt! Potrzebujemy transportu dla dwóch chomiczków, które miały iść na pożarcie dla węży... Quote
magdola Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 leni356 napisał(a):W tym schronie nie wydają do dt ani hotelików, trzeba uważać ale zapytać wogóle o charakter, kastrację itp..... Quote
MyrkurDagur Posted December 30, 2009 Author Posted December 30, 2009 Zacznę od tego, że troszkę się uśmiałam, a jednocześnie przeraziłam, że zdjęcie Lenki to Lenka w trakcie robienia siusiu... Ojojoj... :oops: holly101 napisał(a): (...) A mina siusiającej Lenki - bezcenna :) :cool3: :lol: Muszę także przyznać, że z każdym dniem jestem szczęśliwsza myśląc o nowym domku Lenki :) Każda nowa wiadomość to większy uśmiech na mojej twarzy i więcej ciepła dla mojego serca :) leni356 napisał(a):Myrkur, pani zgłosiła się na ogłoszenie Kajtusia, ale Kajtek już miał DS, a państwo szukali podobnego pieska do Kajtusia, Lenka jest taka sama cudowna kudłata :) (...) Leni356 - dziękuję Ci z całego serca, że zainteresowałaś Państwa naszą Lenką :loveu: Madallena napisał(a):Dlatego Wojtek prosi cioteczki o pilna pomoc i ustalenia. Czy deklaracje stale mozna przezucic na Wojtusia, czy ciooteczki beda kibicowac Wojtkowi na nowej drodze zycia ... i pomoga mu jak pomogly lence? Jezeli wszystko byloby ok namowie coronaaj na podroz do Gowna (tak pieszczotliwie nazywamy ta miejscowosc :) Pomóżmy więc Wojtusiowi - Lenkowi ;) Ja także mogę przerzucić na niego mój skromny grosz - choć z tego, co piszecie, to schronisko nie wydaje psów do DT/hotelików... Przynajmniej przydałoby się więcej wiadomości o nim... Quote
Madallena Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Nie wydaja. Nawet nie chca zeby Wojtek poszedl do DT. Kiedys pod jego zdjeciem ktos to zaproponowal. KTOZ napisal, ze najlepiej jak Wojtek bedzie siedzial w schronie i stamtad trafi do DS. Ze nie ma opcj DT dla tego psa bo to zle na niego wplynie! Ja napisalam,ze poprosze o wyjasnienie tego stwierdzenia, ze on MUSI zostac w schronisku. Niestety zarowno moj post jak poprzedni zostal usuniety... Quote
magdola Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Madallena napisał(a):Nie wydaja. Nawet nie chca zeby Wojtek poszedl do DT. Kiedys pod jego zdjeciem ktos to zaproponowal. KTOZ napisal, ze najlepiej jak Wojtek bedzie siedzial w schronie i stamtad trafi do DS. Ze nie ma opcj DT dla tego psa bo to zle na niego wplynie! Ja napisalam,ze poprosze o wyjasnienie tego stwierdzenia, ze on MUSI zostac w schronisku. Niestety zarowno moj post jak poprzedni zostal usuniety... Baka też była wydana do mnie na DS i... narazie dwa razy zesiusiała się w nowym domu i wymiotowała ze stresu... Może coś w tym jest... ale jak do mni ewróci to nie będę miała nic przeciwko... :) Quote
leni356 Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 MyrkurDagur napisał(a):Zacznę od tego, że troszkę się uśmiałam, a jednocześnie przeraziłam, że zdjęcie Lenki to Lenka w trakcie robienia siusiu... Ojojoj... :oops: Leni356 - dziękuję Ci z całego serca, że zainteresowałaś Państwa naszą Lenką :loveu: Pomóżmy więc Wojtusiowi - Lenkowi ;) Ja także mogę przerzucić na niego mój skromny grosz - choć z tego, co piszecie, to schronisko nie wydaje psów do DT/hotelików... Przynajmniej przydałoby się więcej wiadomości o nim... Ja też się uśmiałam z siusiającej Lenki :) Nauczy się, na pewno. Myrkur, państwo sami znaleźli Lenkę, wcześniej kontaktowali się w sprawie Kajtusia - może na wątku kudłaczy, bo tam Lenka w całej okazałości była (ale już przeniesiona do adoptowanych :)) Trzeba założyć osobny wątek Lenkowi - może ktoś chętny? Ja nie podołam, wątek kudłaczy zajmuje mi masę czasu. A wyciągnąć go trzeba na DS i nic im nie mówić o DT. Nie pierwszy schron który "nie widzi sensu w dt" Quote
Madallena Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Myrkur, poprowadzilabys watek Lenowi? bardzo dobrze Ci szlo w Lence, w Lenie tez pojdzie ;) CZY OSOBY, KTORE DEKLAROWALY PIENIADZE NA LENKE PRZENIOSA JE NA LENA? Poker i Myrkur widzialam, ze tak, ale to za malo :( a LEN PILNIE potrzebuje DT... Quote
megii1 Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Oto dzisiejszy list od Pani Marty :) witam. postaram się pisać jak najczęściej. wiem że pani się martwi,ale myślę że wszystko jest na najlepszej drodze. lenka powoli przyzwyczaja się do nas,dziś już sama wyszła ze swojej bezpiecznej norki tzn. z łazienki-tam czuje się najbezpieczniej,i przyszła do nas sama. siedziałam z synem w pokoju,najpierw wychyliła nosek zza drzwi,potem przeciągnęła się ,ziewała nerwowo parę razy i wołana przyszła do nas. widać było ile trudu włożyła w ten swój pierwszy krok,bo gdy przyszła trochę się trzęsła. ale położyła się i siedziała z nami. pozwala się już głaskać-ale tylko jak leży w swoim legowisku. jak na początek to myślę ,że duży krok do przodu zrobiła i lena i my. boi się jeszcze wychodzić na zewnątrz. w sumie to spacerujemy jakieś 5min,tyle co zdąrzy się załatwić i biegiem chce wracać do domu. nie wiem jeszcze czy wynika to ze stresu-bo nie zna jeszcze nowego otoczenia czy woli przebywać cały czas w domu. najbardziej lubi wracać, wczęcz ciągnie mnie po schodach do domu i cieszy się jak już jest w mieszkaniu. lubi leżeć i spać sobie-choć myślę ,że bardziej czuwa niż faktycznie śpi,ale jak się jej już znudzi to sama przychodzi do nas. to jej dzisiejsza fotka. pozdrawiamy Quote
__Lara Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Jakie wspaniałe wieści :D ale jej się domek trafił, cierpliwy i naprawdę kochający :D Quote
leni356 Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Megii super wieści :multi: A z tym wychodzeniem z domu to chyba psiaki po przejściach tak mają - moja sunia też na początku tylko na siku i od razu biegła pod klatkę, chciała wracać z powrotem, jakby się bała że jej domek ucieknie. z czasem czuła się pewniejsza i spacery się wydłużały. I Lenka się przyzwyczai, to i tak ogromne postępy Quote
Anula Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 leni356 napisał(a):Megii super wieści :multi: A z tym wychodzeniem z domu to chyba psiaki po przejściach tak mają - moja sunia też na początku tylko na siku i od razu biegła pod klatkę, chciała wracać z powrotem, jakby się bała że jej domek ucieknie. z czasem czuła się pewniejsza i spacery się wydłużały. I Lenka się przyzwyczai, to i tak ogromne postępy Cieszę się,że nowy domek zdaje relację o Lence,a jeżeli biegnie do domku to znaczy ,że uważa jego za swój i za swoje schronienie.Deklarację stałą miesięczną 30 zł bardzo chętnie przeniosę na Lenka tylko żeby go jakoś wyciągnąć z tego schronu. Quote
MyrkurDagur Posted December 31, 2009 Author Posted December 31, 2009 __Lara napisał(a):Jakie wspaniałe wieści :D ale jej się domek trafił, cierpliwy i naprawdę kochający :D To prawda :loveu: Lenka otrzymała wspaniały, bezpieczny dom :loveu: Trafiła do wspaniałych, wyrozumiałych, cierpliwych ludzi :loveu: Megii, proszę, podziękuj od nas Pani Marcie za te wiadomości - znaczą one dla nas bardzo wiele i są dowodem na to, że Lenka lepiej trafić nie mogła :) Gdy czytam o tym, jak zachowuje się Lenka - teraz w nowym domu, a także u Megii - to mimo tego, że są jeszcze pewne problemy z zachowaniem suni, jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem jej postępów. Gdy tylko przypominam sobie ją z przytuliska - przerażoną, trzęsącą się, rzucającą się na wszystkie strony, udsuwającą się na widok ręki... nie było z nią żadnego kontaktu... A teraz? :) Różnica jest ogromna :loveu: Megii - dziękuję Ci za Twoją pomoc i pracę nad Lenką :Rose: Dzięki Tobie sunia zrobiła wielkie postępy :) Madallena napisał(a):Myrkur, poprowadzilabys watek Lenowi? bardzo dobrze Ci szlo w Lence, w Lenie tez pojdzie ;) Mogę poprowadzić mu wątek, ale potrzebne byłoby więcej wiadomości na jego temat, a także zdjęć... Na razie jest tego niewiele... Wtedy także można byłoby go poogłaszać - sądzę, że tak jak Lenia mógłby cieszyć się dużym zainteresowaniem... Quote
Olga7 Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Bardzo ciesze się ,że Lenka ma już swoj kochający dom-ludzi z ogromnym sercem dla niej .:p I że nie na darmo znosilam wczesniej różne uwagi/komentarze na pw od pewnej mlodej ciotki za to,że byla taka a nie inna organizacja transportu suni do Megii. Powstrzymalam się od rewanżu na pw -choć nie bylo mi milo i ręką mnie świerzbila ,żeby tak pieknym za nadobne jednak .. /pozdrawiam mlodą mamę jednak-mimo wszystko/.Najwazniejsze -że Lenka został uratowana i dzięki dobrym ludziom -na czele z MyrkurDagur i innym ciotkom -takze Megii -nie jest już dzikim ,przerażonym psem a psem domowym -na salonach nawet. Nasza kochana ,sliczne kudłatka Lenka -nawet uśmiecha się szelmowsko teraz-szczęsliwa bardzo.;) Dziękujemy rodzinie p.Marty .:loveu::lol: No i trzeba chyba ratować Lenka -póki jeszcze biedak tam żyje i nie jest za póżno.Skromne kilka zl ode mnie niech też bedzie na pomoc Lenkowi . Quote
Piromanka Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 megii1 napisał(a):Chciałam wszytskim ogłosić, że Lenia pojechała dziś do swojego własnego, osobistego domku:) Państwo wypatrzyli ją, przyjechali 300 km i zakochali się od pierwszego wejrzenia. Mają w domu kociaka, który był kiedyś dziki ale go oswoili więc z Lenką też sobie poradzą. Posiedzieli u nas parę godzin, poszli z Lenią na spacer, popatrzyli w jej piękne oczy. Lenia odwdzięczyła się bo zjadła od nich smakołyki i dała się pogłaskać. Dziękuję w tym miejscu wszystki którzy wierzyli w Lenkę i trochę we mnie, a przede wszystkim założycielce wątku za to że wyciągnęła małą z przytuliska i dała jej szansę na normalność:loveu: Wróciłam z tropikalnych wojaży... A tu takie wspaniałe wieści!!!!! Super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
holly101 Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 A jak Lenka po Sylwestrze? Moja Holly, ja, TZ, i Dingo spędziliśmy tę noc w łazience. Quote
megii1 Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 holly101 napisał(a):A jak Lenka po Sylwestrze? Moja Holly, ja, TZ, i Dingo spędziliśmy tę noc w łazience. Rozmawiałam wczoraj z Pania Lenki i powiedziała, ze cały czas siedzi pod łóżkiem biedna. Miała dostać całą tabletkę antylękową ( normalnie dostaje pół), zeby się troszkę uspokoiła. Quote
megii1 Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 Dziś dostałam kolejną wiadomość od Pani Marty:) witam. wysyłam wczorajsze zdjęcia. jak na nich widać lenia czuję się już bardzo swobodnie;] ale szczerze mówiąc mieliśmy wczoraj ciężki dzień. dobrze że sylwester jest raz w roku. panicznie się bała petard,nie wiedziała co ma ze sobą zrobić i gdzie się schować. dzisiaj na szczęscie jest już ok. właśnie wróciliśmy ze spaceru. załatwia się już na zewnątrz,sporadycznie nie zdążymy wyjść. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.