Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='megii1']



[QUOTE]

A co ona wciaz robi na tym krowim lancuchu? Przeciez mial byc zmieniony na smycz?
Na zdjeciach wyraznie widac, ze Lenka jest przerazona a lancuch naciagniety.
Ona MUSI miec staly kontakt z czlowiekiem. Ona musi obserwowac i widziec, ze czlowiek to nic zlego. Dokad ona siega? Ile wazy?

  • Replies 744
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Madallena daruj sobie te swoje ataki:) Lenka jest na łańcuszku ponieważ parcianą smycz przegryzła a nie chcemy żeby uciekła. Codziennie jest po parę godzin w domu, w weekendy dłużej. Nie mamy w ofercie domowego tymczasu. Boi się ale daje się dotknąć, kiedyś gryzła. Na dworzu boi się bardziej, w domu nie ma problemu z uciekaniem. Generalnie z tygodnia na tydzień jest lepiej - od paru dni nie boi się patrzeć człowiekowi w oczy w jej przypadku to bardzo dużo. To nie fabryka żeby wszystko było na czas i wynik, ten psiak potrzebuje czasu, czasu i jeszcze raz czasu. To ze Lenka potrzebuje jak największego kontaktu z człowiekiem to oczywiste - dlatego mimo tego, ze ciągle ma lęk przed człowiekiem szukamy jej domu. Odpowiedzialnego, świadomego jej problemów domu.
Lenka jest wielkości dużego yorka - jeżeli tak bardzo chcesz jej pomóc poszukaj dla niej domu -tego Sunia potrzebuje najbardziej.

Posted

Jeżeli dla Ciebie 3, 5 miesiąca w hoteliku dla dzikiego psiaka to bardzo dużo to jestem pełna szacunku dla Ciebie i nie pisze tego z ironią. Sięga do połowy łydki - to drobniutka malizna.

Posted

Lenka zrobiła dziś kolejne postępy. Kiedy do nas przyjechała obcięcie większych dredów zajęło nam z godzinę; my byliśmy zmęczeni, Lenka też. Wycinanie dredów miało być wstępem do kąpieli ale kąpiel odpuściliśmy. Dziś Lenka dała mi spokojnie wyciąć nowe kołtunki, podciąć trochę grzywkę. I wszystko na spokojnie - bez nerów. Może dlatego, że za każde wycięcie dostawała w nagrodę plasterek szyneczki, który zjadała ze smakiem. I to kolejny krok do przodu bo kiedy przyjechała nawet jak widziała rękę z wyciągniętym do nie przysmakiem uciekała. Fajna z niej dziewczyna. Ale myślę, ze jak zrobi się cieplej trzeba zafudnować jej mycie z profesjonalnym fryzjerem. Znam nawet taką Panią fryzjerkę od cięższych przypadków:)

Posted

magdola napisał(a):
Bardzo się cieszę. Mówiłam że będą z niej "ludzie" Jeszcze troszeczkę i .... Dzięki megii1 :)

Nie ma za co:) Też chciałabym, żeby wszystko było szybciej, już i teraz ale z Lenka się tak nie da. Dziś chyba pierwszy raz nie uciekała po domu przed moim mężem tylko spokojnie na niego patrzyła. Myślę,że może leki tez zaczynają już lekko działać.

Posted

Madallena napisał(a):
Lenka nie nadaje sie do adopcji, wiec domu nie bede jej szukac


Moim zdaniem Lenka jak najszybciej powinna trafić do adopcji. Oczywiście wiadomo do jakiego domu. To dla niej jedyna szansa żeby wyszła na prostą. Niech sie oswaja i przezwycięża strach i przywiązuje już do "swoich" ludzi.

Posted

Ja też tak uważam i szczerze boję się trochę bo ona teraz uważa tylko mnie. Moze za jakiś czas polubi też innych domowników. Może inne osoby ale na razie tylko mi się daje dotknąć...

Posted

megii1 napisał(a):
Ja też tak uważam i szczerze boję się trochę bo ona teraz uważa tylko mnie. Moze za jakiś czas polubi też innych domowników. Może inne osoby ale na razie tylko mi się daje dotknąć...


Taka mi myśl przyszła do głowy, że fajnie jakby Lenka została u Megii ..... Pewnie to niemożliwe, ale pomarzyć można...........................................

Posted

[quote name='magdola']Taka mi myśl przyszła do głowy, że fajnie jakby Lenka została u Megii ..... Pewnie to niemożliwe, ale pomarzyć można...........................................
Magdola Ty nie zaczynaj:) Ja z malizn mam swoją Gabrysię, do tego onkę Korę, miksa onka z belgiem Megii i kaukaza Misze. Dajmy Lence znaleźć jej własny domek:)
W pierwszy dzień świąt siedzę sama w domku z psiakami także Lenka będzie ze mną od rana do wieczora - może mnie czymś zaskoczy. Ale nastroiłaś mnie tym fryzjerem i ciągle o tym myśle - szkoda że tak zimno. Nowy fryz będzie miała ode mnie w prezencie chyba że szybciej znajdzie domek:)

Posted

Megii1 to nie sa MOJE ATAKI. Probuje dociec prawdy i zaczac dzialac wczesniej, zeby nie doszlo prawie do tragedii do jakiej moglo dojsc u Meli, ktora zaglodziliscie (nie wspomne o innych psiakach, na czarne kwiatki nie wpisuje sie osob, ktore nic nie zawinily).

Ponawiam pytanie:
Ile wazy Lenka?


Mam bahawiorystke, ktora pomaga w problemach psiego wycofania chociazby droga mailowa. Jak dla mnie Lence nie potrzebny jest behawiorysta tylko staly kontakt z czlowiekiem, co w hotelu u megii1 jest niemozliwe, niestety.

3 i 5 miesiaca to bardzo duzo (moze nie znam sie do konca, ale mam dwa przypadki mega dzikusow, ktore po przywiezieniu do hotelu wciskaly sie w sciane budy. po miesiacu ciaglego przyebywania z czlowiekiem (sa hotele, gdzie wlasciciele pobierajac oplaty, traktuja je wylacznie jako swoja prace) psiaki domagaja sie pieszczot, wskakuja na kolana i sa ...kochane :)

Dlatego dociekam i pytam, bo nie wiem czy Lence nie przydaloaby sie zmiana miejsca i zakwatetrowanie jej tam, gdzie czlowiek bedzie z nia conajmniej kilka razy dziennie.

A Lenka wyjatkowo lezy mi na sercu i bardzo bardzo jej kibicuje.

Posted

Madallena po pierwsze na czarne kwiatki może wpisać każdy każdego, a jeżeli chodzi o mój wpis to moje prywatne sprawy z Leylą. Po drugie nawet Leyla napisała Ci, że z Mela prawda leży po środku. a inna osoba napisała, ze Mela wolała rzucać się na psy niż jeść. Ty masz swoje zdanie i to Twoje prawo. Tyle w tym temacie bo to wątek Lenki.
Lenka waży na moje oko około 4-5 kg - chyba już ci o tym pisałam wcześniej. I nie sądzę żeby Lence była potrzebna zmiana miejsca pobytu. Każdy psiak jest inny, każdy ma inny charakter - niby to banał ale tak jest. Do nas przyjechał Kibic- psiak mega wystraszony, bojący się człowieka, psiaków, wyciągniętej ręki - po tygodniu był już przytulakiem. Taki był Kibic, a Lenka to naprawdę inny przypadek. Widzi człowieka 5 razy (wybieg i spacery) dziennie plus jest parę godzin w domu (dziś od rana) i też nie sądze, że potrzebny jej behawiorysta tylko kontakt z człowiekiem.

Posted

I dalszy ciąg sesji:) Jak widać brak u małej "przerażenia w oczach" bo dziś zdjęcia robiłam ja, a mi ufa:) Zdjęcia na dworzu to zwykle super robota Gos - której bardzo dziękuję - ale Lenia się jej boi:(



Posted

Miska specjalnie stoi przy Suni. Na początku bała się jeść i miskę wstawialiśmy jej do budy, teraz nie ma z tym problemów a do tego mała polubiła różne przysmaki dla psiaków:) Mam nadzieję że widac jak wcina na zdjęciach poniżej:)





Posted

Madallena napisał(a):


Lenka nie nadaje sie do adopcji, wiec domu nie bede jej szukac. Czasu dostalala juz duzo, bardzo duzo...

Chciałam wszytskim ogłosić, że Lenia pojechała dziś do swojego własnego, osobistego domku:) Państwo wypatrzyli ją, przyjechali 300 km i zakochali się od pierwszego wejrzenia. Mają w domu kociaka, który był kiedyś dziki ale go oswoili więc z Lenką też sobie poradzą. Posiedzieli u nas parę godzin, poszli z Lenią na spacer, popatrzyli w jej piękne oczy. Lenia odwdzięczyła się bo zjadła od nich smakołyki i dała się pogłaskać. Dziękuję w tym miejscu wszystki którzy wierzyli w Lenkę i trochę we mnie, a przede wszystkim założycielce wątku za to że wyciągnęła małą z przytuliska i dała jej szansę na normalność:loveu:



Posted

Jestem wreszcie i ja :) Wczoraj tak wiele się wydarzyło - na początku dzwoniła do mnie Megii w sprawie osób zainteresowanych Lenką - ale nie tych Państwa, którzy Lenię zabrali, a innych do których i ja zadzwoniłam - mówiłam im, że trzeba będzie zorganizować wizytę przedadopcyjną i że to może troszkę potrwać. Gdy zadzowoniłam do Megii, aby zdać jej relację z mojej rozmowy, to dowiedziałam się że u Lenki są inni Państwo, bardzo nią zainteresowani :) Nawet rozmawiałam z tą Panią i miałam bardzo pozytywne odczucia po tej rozmowie i co dla mnie było ważne, to fakt, że Ci Państwo widzieli Lenkę, mieli z nią styczność - to dość "specyficzny" pies i troszkę obawiałam się adopcji "na odległość" - a w tym wypadku Państwo spędzili z nią trochę czasu i widzieli jak zachowuje się taki psiak. Cóż mogę dodać, jestem bardzo szczęśliwa - Lenka potrzebuje "swojego" człowieka i potrafi się przywiązać, tak jak przywiązała się do Megii ;) Mam nadzieję, że zarówno Lenka, jak i jej nowi Państwo będą szczęśliwi :multi:

Muszę się także do czegoś przyznać - miałam potwornie ciężką noc - przez sprawę z Lenką, śniły mi się koszmary - a dokładnie śniło mi się, że Państwo jednak zrezygnowali z Lenki... A nad ranem dręczyły mnie myśli o tym, że Lenka może uciec... - wiele razy próbowała się "uwolnić" - to jej przegryzanie smyczy... Ale Megii mówiła Państwu, że Lenia musi być na łańcuszku na razie. W każdym bądź razie ciężką noc miałam w związku z Lenką ;) Teraz pozostaje nam czekać na wiadomości... oby jak najlepsze...

Cioteczki z wątku Lenki - zostańcie tu jeszcze, proszę! :)

Megii - dziękuję :loveu:

----------------------------------------

Cieszę się, że jak na razie, dla Lenki wszystko potoczyło się dobrze, ale choć moje nocne lęki w odniesieniu do niej okazały się niesłuszne, to gdy dziś weszłam na dogo, dowiedziałam się, że pewien chory psiak (nużyca) z Szydłowca - do tej pory bezdomny, a ostatnio szczęśliwie złapany i oddany do kliniki - wczoraj z niej uciekł :(

http://www.dogomania.pl/threads/173976-AnioA-umieraA-w-psim-piekle-NuA-yca-PomA-A-ce-Go-ratowaAE-potrzebna-pomoc-finansowa/page21

Posted

ehhh, ten co uciekl z nuzyca to dopiero dzikus, aczkolwiek nie gryzl...;/ ale w trakcie leczenia byl glupol :)

Bardzo dobre wiesci odnosnie Lenki, trzyam za nia kciuki, zeby nie nawalila tylko pokochala i zaufala.

No i powiem Wam jeszcze cos: znalazlam Lenke2 tylko w meskiej wersji.

Wojtus ma ok 6 lat. Znajduje sie w schronisku w Glownie, gdzie nie ma wolnotariatu i nie mozemy dotrzec do zadnej osoby stamtad.
Wojtek to pies, ktory bardzo zle znosi schronisko. NIe moglam zrobic zadnych zdjec poza tymi:




Lenka2 ? :)
Moze teraz uratowac jego? :) pls!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...