malibo57 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Ojej, a gdzie są Brzeziny? I jakiej pomocy oczekujesz? Quote
Dada M Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Brzeziny są oddalone ok. 30 km od centrum Warszawy w kierunku na Mińsk Mazowiecki. Od Żyrardowa do Brzezin odległość wynosi 80 km. Szukam kogoś, kto za zwrot kosztów benzyny mógłby przewieźć mnie i Tytusa do Brzezin - ja nie mam prawa jazdy. Ewentualnie od 13 do 17 moja koleżanka może pożyczyć nam samochód, mam nadzieję, że w te 4 godziny uda się wszystko załatwić. Quote
malibo57 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Przepraszam, że się tak dopytuję - Tytus będzie jechał z Żyrardowa? Nie jest w Popielarni? Poślę do ludzi. Nic innego na razie nie przychodzi mi do głowy... Dada wysyłam Ci na gg numer do agata-air. Dogadajcie się z terminami. Quote
Dada M Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 Jest w Popielarni, oczywiście. Piszę o Żyrardowie, bo to miasto przynajmniej można jakoś umiejscowić na mapie - każdy orientacyjnie może określić, jaka to trasa, w momencie gdy czyta wątek. Z Żyrardowa do Popielarni jest ok. 12 km. Aktualnie staram się znaleźć kogoś, kto odbierze Agatę z pracy o 17 w niedzielę, tak abyśmy mogli mieć jej samochód dłużej. Gdyby się nie udało, skontaktuję się z agatą-air przez PW. Quote
Cajus JB Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Niestety w transporcie nie mogę pomóc. Quote
malibo57 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='Dada M']Jest w Popielarni, oczywiście. Piszę o Żyrardowie, bo to miasto przynajmniej można jakoś umiejscowić na mapie - każdy orientacyjnie może określić, jaka to trasa, w momencie gdy czyta wątek. Z Żyrardowa do Popielarni jest ok. 12 km. Aktualnie staram się znaleźć kogoś, kto odbierze Agatę z pracy o 17 w niedzielę, tak abyśmy mogli mieć jej samochód dłużej. Gdyby się nie udało, skontaktuję się z agatą-air przez PW.[/QUOTE] Bądź z nią w kontakcie - może uda jej się coś zdobyć. To na niedzielę, tak? Przynajmniej tak zrozumiałam, jeśli inny termin, to daj jej znać. Quote
Dada M Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 Odwołano pomoc przy transporcie - ponoć problemy z samochodem. Kto może pomóc ? Quote
Dada M Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 Nic nie wymyśliłam na szybko - dobra dusza :) zgodziła się pożyczyć samochód, ale wciąż nie mam kierowcy. Wszyscy zmotoryzowani znajomi mają inne plany. Jutro rano będę próbować dalej coś znaleźć. Quote
malibo57 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Qurcze, przykro mi naprawdę, że nic nie wyszło. Może ktoś się trafi jeszcze jutro. Trzymam kciuki! Quote
Dada M Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 Mam nadzieję, bo byłoby fatalnie, gdybyśmy zmarnowali taką szansę :shake: Quote
clo Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 dadam jestem:)sorry ,ze tak dlugo ae ja non stop teraz w pracy:(i niestety jutro tez praca..moge dopiero w pon...kurcze nie wiem czemu ostanio nie doszedl ci moj sms:(a napisalam mega esej;/ jak tytusik sie miewa?moge pomoc ale pon..;/ Quote
clo Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 jak sobota na paluchu minela?jak doggy,paskud ,grubcio?mam kontakt z magdyska maja transport dla grubcia ale justyna nie odbiera z tej fundacji;/am nadzieje,ze wszystko sie uda:) Quote
Dada M Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 W poniedziałek jestem cały dzień na zajęciach (a Natalii najbardziej pasuje weekend). Jak jutro nic nie wykombinuję, zapytam Natalię, czy możemy odwiedzić ją w środku tygodnia (może wtorek ?). Dziwne z tym sms-em - mam nowy telefon (poprzedni sprawiał mi już niespodzianki, bo kiedyś całą noc przeleżał w miseczce z wodą szynszyli :)). Co zawierał ten esej ;) ? Frida z klatki Lennona została pogryziona :( A to był taki zgodny boks, bardzo mnie to zaskoczyło. APSA pomogła mi wyprowadzić Dogiego i Sarę. Grubcio już trochę lepiej wygląda, nawet szczeka. Z Paskudem i resztą nie zdążyłam już dziś wyjść, byliśmy na krótkim spacerku tydzień temu. Muszę im w końcu zrobić porządne zdjęcia (i Krecikowi też). Super, że jest transport - oby miejsce dla niego wciąż było. Tytus ok, dogaduje się z sunią, z którą dzieli pokoik. Mam nadzieję, że uda mi się jakoś jutro przetransportować go do Natalii. Quote
clo Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 apsa a jak jacus?ja wogole nei mam ostatnio nawet 5min na dogo..kurcze tak bym chciala pomagac wam w sobote mam nadzieje,ze nie dlugo znow bedzie to mozliwe..ale musze znalezc kogos do pracy...doggy moj kochany..szukam mu tez miejsca w jakims dziadkolandzie;)no i o paskudzie pamietam;p a jak lord?ale mam pytan eh;p sluchajcie gepetto vel dziadek zaczal mi ostatnio jakos posikiwac w domu..jakby nie mogl utrzymac moczu..nie wiem co z tym robic czy sobie czegos nie przeziebil?:( Quote
Dada M Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 APSA - Dogi jest najukochańszym psem na świecie :mad: Po prostu tęsknił, bo nie wychodził od trzech tygodni :eviltong: Mi też nie udało się odwiedzić staruszków z geriatrium :shake: A wydawało mi się, że miałam tak dużo czasu :razz: Clo - badałaś już krew Gepetta ? Zapraszam na bazarek dla Tytusa - porfele i broszki z filcu projektowane i wykonane przeze mnie oraz świąteczne bombki wykonane techniką decoupage : [url]http://www.dogomania.pl/threads/175502-Handmade-bombki-decoupage-porfele-i-broszki-z-filcu-na-hotel-Tytusa[/url] Quote
anett Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Dada M mogłabyś rzucić okiem na tekst do ogłoszeń: [FONT=Arial]Tytus - piękny pies o wspaniałym charakterze PRZYJACIEL RODZINY[/FONT] Tytus to piękny pies w typie owczarka szwajcarskiego, w wieku ok. 7-8 lat. Ponad trzy lata Tytus spędził w największym schronisku dla bezdomnych zwierząt - dzielnie przez te wszystkie lata, dzień po dniu, walcząc o przeżycie, o odrobinę uwagi człowieka, o sens swojego istnienia... Jak wygląda schroniskowa rzeczywistość trudno opisać komuś kto przynajmniej raz w życiu nie widział cierpienia, bólu i tego niemego błagania o pomoc w setkach psich oczu... Tytus niezłomnie, z nadzieją, latami czekał na człowieka, tego jednego jedynego, który go uratuje i ofiaruje to co najcenniejsze DOM... Niestety z każdym mijającym tygodniem, miesiącem, rokiem gasł blask wiernych psich oczu wpatrzonych z utęsknieniem w każdego mijającego go człowieka. W końcu Tytus został dotkliwie pogryziony przez współtowarzyszy niedoli, stracił kawałek ucha ale co gorsze stracił nadzieję... zrezygnowany i zupełnie zobojętniały gasł w schroniskowym boksie... Dzięki zaangażowaniu i wielkiemu sercu wolontariuszki Tytus trafił do hoteliku dla psów - teraz bezpieczny szuka prawdziwego domu i swojej nowej rodziny. Tytus jest pięknym, mądrym, zrównoważonym, łagodnym psem. To pies silnie przywiązujący się do opiekuna, będzie wiernym przyjacielem rodziny i delikatnym, radosnym towarzyszem dziecięcych zabaw. Grzeczny i posłuszny, ładnie chodzi na smyczy, zachowuje czystość w domu, bez problemu jeździ samochodem. [FONT=Arial]Świetnie dogaduje się z [/FONT]suczkami i spokojnymi samcami. Tytus jest psem nastawionym na człowieka – szukamy dobrego domu, który doceni cudowny charakter Tytusa ofiarując mu należne miejsce w rodzinie !! Kontakt w sprawie adopcji: tel. 0790-023-511 lub email: [email protected][FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] Quote
Dada M Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 Anett - wspaniałe ogłoszenie ! Pięknie dziękuję :) Tylko niestety Tytus jest starszy - ma co najmniej 9 lat. Tytus już jest w DT ! Kosztowało to sporo nerwów i zamieszania, ale było warto :) Więcej informacji za chwilę. Quote
malibo57 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 OOOOOOoo, ale się cieszę! Udało się? Quote
Dada M Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 Tytus już jest u Natalii, ma swój pokoik, a w nim do towarzystwa szczury, kawkę i królika (na widok tego ostatniego bardzo się ucieszył :diabloti:). Poznaliśmy go z Tajfunem (pies Natalii) - były dwa mruknięcio-warknięcia ze strony Tytusa, ale poza tym zachowywał się ok. Całą drogę (która była koszmarnie długa, bo spore korki i prace drogowe pozbawione sensownych znaków i objazdów) przesiedział niemalże na moich kolanach, grzejąc futro dzięki klimatyzacji. Cieszył się jak szczeniak :p Dziękuję bardzo AlinieS za opiekę nad Tytusem i cierpliwe znoszenie jego kaprysów - Tytus nie chce jeść suchej karmy, musiał otrzymywać gotowane jedzenie. Poza tym był bardzo grzeczny. Dziękuję też AlinieS i Astaroth za elastyczność i wyrozumiałość - godzinę przyjazdu do każdej z nich przekładałam chyba 5-krotnie, by do punktu docelowego dotrzeć dopiero po 21. Co do transportu - oczywiście nie udało mi się na ostatnią chwilę niczego załatwić, więc musiałam wykorzystać Norberta, który cały weekend spędził w rozjazdach i na dodatek miał dziś o 21.30 firmową wigilię, a wyruszyliśmy do Popielarni grubo po 17, tuż po tym, gdy wrócił z Warszawy (jako że Norbert miał kilka dni temu wypadek samochodowy, drzwi w samochodzie nie do końca się domykają). Od początku podróży towarzyszyło nam pewne napięcie :diabloti: Na firmową wigilię Norbert spóźnił się prawie 1,5 godziny :oops: Ale udało się. Co więcej do miejsca, gdzie mieszka Natalia, dojeżdżają z Warszawy pksy - będę mogła czasem po zajęciach odwiedzać Tytusa. W domu jest kilka suczek, więc Tytus będzie zachwycony. Quote
malibo57 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Ale relacja:) Uff! Osiadł chłopina w bardzo atrakcyjnym miejscu - gratulacje i dobre myśli! Quote
anett Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Świetnie:)) To teraz spokojnie może sobie czekać na domek; a propos domku kilka ogłoszeń chłopaka [FONT=Arial]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Tytus,6009[/FONT] [FONT=Arial]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/2841823_tytus_piekny_pies_o_wspanialym.html[/FONT] [FONT=Arial]http://warszawa.gumtree.pl[/FONT] [FONT=Arial]http://www.eoferty.com.pl/tytus_piekny_pies_o_wspanialym_charakterze_156861.html[/FONT] [FONT=Arial]http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=67349[/FONT] [FONT=Arial]http://www.pajeczyna.pl/Spolecznosc-zwierzaki/382298-tytus_piekny_pies_o_wspania.html[/FONT] [FONT=Arial]http://www.pineska.pl/[/FONT] [FONT=Arial]http://owi.pl/ogloszenie/Tytus_-_piekny_pies_o_wspanialym_charakterze_PRZYJACIEL_RODZINY,80144[/FONT] [FONT=Arial]http://www.e-ogloszenia.com/index.php?action=details&id=21477&method=adverts (wyróżnione)[/FONT] [FONT=Arial]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ (do akceptacji)[/FONT] [FONT=Arial]http://animalpedia.pl/ogloszenia/[/FONT] [FONT=Arial]http://www.grosik24.pl/pl/ogloszenia-rozne/zwierzeta/tytus-piekny-pies-o-wspanialym-charakterze-przyjaciel-rodziny.html,,2:advknt:79653,c0:vwadv:79653 (wyróżnione)[/FONT] [FONT=Arial]http://warszawa.olx.pl/item_page.php?Id=62295721&g=6[/FONT] [FONT=Arial]http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.html?page=show_ad&adid=36397&catid=26&Itemid=11[/FONT] [FONT=Arial]http://warszawa.szerlok.pl/zwierzeta/psy/oferta/tytus-piekny-pies-o-wspanialym-charakterze-przyjaciel-rodziny_59583930614145474d513d3d/[/FONT] [FONT=Arial]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?rid=1&aid=3689265&cid=159[/FONT] [FONT=Arial]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=50701[/FONT] [FONT=Arial]http://www.darmobranie.pl/oddam_za_darmo/zwierzeta/3822/tytus__przyjaciel_rodziny.php[/FONT] [FONT=Arial]http://www.ojej.pl/[/FONT] [FONT=Arial]http://www.kokosy.pl/ogloszenie/61695[/FONT] [FONT=Arial]http://nasza-lista.com/index.php/ads/ShowAdd/add_id/91437/location/0[/FONT] [FONT=Arial]http://www.ogloszenia-pl.com/index.php/ads/ShowAdd/add_id/91437/location/0[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Tytus jest też w Ofercie i ukaże się w papierowym wydaniu Oferty warszawskiej ze zdjęciem 16.12.[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] Quote
Dada M Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Anett - wow ! :) Dziękuję :loveu: Oby zadzwonił ktoś zasługujący na tak wspaniałego psa jak Tytus. Ostatnio odbieram same beznadziejne telefony (np. w sprawie Marcela - szczeniak jako prezent na Gwiazdkę). Quote
clo Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 a ja znam przyszlego wlasciciela a raczej wlascicielke tytusa..bo mysle,z etak to sie pewnie skonczy i to bylby najwiekszy happy end;)))gdyby..trafil do swojej ukochanej dadam..ale moze kto wie czeka na niego gdzies gotowa go rownie mocno pokochac rodzina inna jakas?:))oby byl szczesliwy to najwazniejsze.. dziewczyny jest klops ,tragedia z grubciem...pani teresa ktora zalatwiala mi ten dt dla niego nie wiem jakim cudem powiedziala,ze grubcio jest maly tak twierdzi pani z fundacji i jednak nie moga go przyjac:((pomozmy mu prosze..znajdzmy sponsorow i hotel... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.