Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ok to ja jutro moge byc i pomoc:)))o ktorej mam sie stawic?:)juz mi teskno do mojej parowy:P i tytuta ale on sie na widok dadam cieszy tylko chyba;)hehe mam tez aparat moge wziac?

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Weź. Zrobimy psiakom prawdziwą sesję ;)

My będziemy od 12 - im wcześniej przyjedziesz, tym więcej atrakcji Cię czeka ;)

Tytus to pies wierny jednej osobie (no dobrze, może dwóm) - i to najlepsze, co może spotkać opiekuna - mieć za przyjaciela psa, który kocha tylko Ciebie i akceptuje tych, których Ty kochasz.

Moje sucze kochaja każdego, kto macha im przed nosem parówką. A jeden z naszych tymczasowiczów - Kajetan - znalazł dom właśnie dzięki temu, że lokował swe uczucia na nowo w każdym naszym gościu. Adoptowała go nasza koleżanka ;)

Tytus nie potrafi być przymilny - jestem przekonana, że gdyby choć raz zagrał słodziaka, już grzałby kości na kanapie.
Ale nie, on będzie patrzył na każdego potencjalnego adoptującego wzrokiem "Idź sobie, to nie na Ciebie czekam".

Posted

ok to ja pewnie ok 13 bede jesli tel ci padnie to najwyzej bede sterczec pod brama i czekac az wyjdziesz;)))ale postaram sie wogole na 12.30 juz wyrobic obym dala rade tylko konia musze rano obleciec

Posted

no jestem juz jestem:))moj nowy przyjaciel dostal imie obszczymur od mojego tzta;)a odemnie gepetto nie wiem czy dobrze to napisalam;))jest slodki spi obok mnie na kocyku na kanapie;)od razu wiedzial do czego sluzy kanapa:P byl na spacerze juz 2 razy a moje towarzycho tj pinio i nuka jakos czuja szacunek do niego chyba widza ,ze dziadunio i grzecznie sie z nim obchodza :))jest slodki..tak sie ciesze.ze bezpieczny..ale nie dlugo dzis pewnie nie zasne..wciaz mysle o tych biednych dziaduniach co tam zostaly..krecik..i cala reszta:(((czy beda za tydzien?:(((

kombinuje rowniez koniecznie ten dt dla tytusa...kurcze jak byscie znalazly jakis domowy dt to dawajcie znac i go zabieramy:)..

no i paskuda mojego pieknego dzis nie odwiedzilam i mam wyrzuty sumienia...ale nie moglam gepetta nie zabrac:(nie umialam go zostawic...i przez to pozno sie zrobilo.:(

Posted (edited)

Chciałam założyć wątek Jaśminowi (tak został nazwany przez osobę, która go znalazła), ale moje dogo na nic mi nie pozwala - nie mam ani emotków, ani nie mogę wstawiac zdjęć, ani zakładać nowych tematów.

Oto Jaśmin :

http://img194.imageshack.us/img194/1700/jasmink.jpg

http://img43.imageshack.us/img43/9505/jasmin1w.jpg

Paskud da sobie radę, widziałam dziś całą czwórkę całą i zdrową.

Tak się cieszę, że Gepetto miał dziś takie szczęście :)

Szkoda reszty staruszków... Krecik taki biedny; ten maluch, co jest już 8 lat w schronisku... i dziesiątki innych, staruszków jest ok. 80.

Edited by Dada M
Posted

jasmin piekny!!!musimy mu jakos pomoc...kurcze..no i reszcie dziaduniow...jakby tak kazdy zechcial dac jakis kacik takiemu staruszkowi..pne tak malo potrzebuja..:(

Posted

o matko apsa...widzialam go wczoraj co za biedak...a dasz rade go wyciagnac?boze trzeba mu cos zalatwic jakis dt na te ostatnie chwile...:(((ja juz niestety narazie nie mam gdzie go ulokowac w domowych warunkach...moze allegro mu jakies zrobic moze kogos ruszy?chyba ,ze juz masz jakis pomysl na dt dla niego..tu u niego to naprawde chyba juz wyscig z czasem...

a gepetto przespal cala noc na fotelu ulozylam mu kocyk i spal sobie dziadunio..:))

Posted

Z Lordem nie jest dobrze. Nie zdążyliśmy do Luxvetu, bo dziś do 15. Jutro z samego rana jedziemy do dr Wojtczaka.

Pies jest zmęczony, ale mimo tego, bardzo agresywny (czego się zresztą spodziewaliśmy, Lord jest niestety niezrównoważony).
Do każdego zabiegu wokół niego musi mieć kaganiec, bo kłapie zębami na prawo i lewo. Śpi w salonie, inne zwierzaki nie są do niego wpuszczane.

Patrzy na mnie wilkiem ;) Ciekawe, dlaczego jest aż takim mizoginem.

Wpisali mu kartę coś, co mnie zdziwiło - wiek : 5 lat. Obstawialiśmy spokojnie 9-10 lat.

Posted

dadam to macie lorda?:) tez jestem ciekawa co on tak kobietami gardzi..jednak co delikatna kobieca reka to..a tu prosze trafil sie bab nie lubiacy;)

ehh tytusek nie daje i mi spokoju:(((szukam mu dt..ale nigdzie nie ma miejsc a narazie w adopcjach moich psow cisza:((cholera...jak znacie jakis platny dt domowy dawajcie znac.. i ja go wyciagam raz dwa:)oplace mu byleby sie taki dt znalazl..kurcze no...dadam a masz jakies zdjecia lorda?bo ja to go nie widzialam;/

Posted (edited)

Oto Lord dzis, gdy jechał do domu :

http://img39.imageshack.us/img39/4227/florian.jpg

Gdy na mnie ptrzy, jestem przekonana, że gdyby był w stanie się podnieść, z chęcią by mnie zagryzł ;)

Ale to ukochany pies Norberta. I jest z nim naprawdę źle.

Tak jak pisałam Ci na priv - już wszystko jedno, gdzie - DT, hotel itd. - Tytus musi opuścić schronisko, już nie mogę znieść jego widoku, gdy tak czeka, czeka i czeka.

Astaroth ma miec nowe boksy w grudniu ? Może u niej się uda ? Tym bardziej, że miejsce dla Kawy (tfu, tfu, na psa urok) nie będzie już chyba potrzebne :)

Edited by Dada M
Posted

ooo a co to z kawa sie dzieje,ze nie bedzie potrzeba?;)musze zajrzec do niej na watek;)Norbert chyba lubi trudne przypadki w takim razie?:P ciekawe dlaczego psiak ma w sobie az tyle agresji..co musial przejsc?:(no dla tytusa musi sie miejsce znalezc..dlatego do wszystkich ktorzy bywaja u tytusa na watku prosze pomozcie nam znalezc miejsce wolne w jakims dobrym hoteliku..prosze...

Posted

Norbert wychował się z psychicznie niezrównoważonym owczarkiem niemieckim Frycem - który np. pozbawił Norberta kawałka ucha. Ale Norbert był w nim zakochany. Podziwiam jego rodziców, że Fryc przeżył u nich tyle lat. Był znajdą i bardzo mądrym, fajnym psem - tylko że raz na jakiś czas mu odbijało - i atakował. Nauczyli się przewidywać niebezpieczeństwo i łagodzić jego zachowanie. Fryc zmarł na raka jako senior.

Myślę, że Lord jest do Fryca bardzo podobny ;)

A na wątku Kawy jeszcze nic nie napisałam, żeby nie zapeszać :)

Posted

Nie mogę edytować postów, więc nie zmienię tematu.

Tytus szuka DT lub miejsca w hotelu - są na to fundusze ! Wszystkich zaglądających na ten wątek prosze o informacje o wolnych miejscach w płatnych DT, hotelach itd.

Posted

oj to ja tez jestem pelna podziwu dla jego rodzicow..od razu przyszla mi na mysl historia tego 18 letniego"dziecka"na ktore sara krzywo patrzyla...dobrze,ze im sie fryc nie trafil...

Posted

Clo - napisz mi na priv, jakie są fundusze dla Tytusa - APSA przypomniała mi o fajnym hoteliku z ogrzewanymi boksami, ale miesięcznie trochę kosztuje. Może brakującą resztę uda się dozbierać na dogo.

Posted

kometa napisał(a):
a moze hotel u jamora?


Jamor ma w swoim hoteliku boksy wewnętrzne ? Cena ta sama za miesiąc pobytu u Jamora lub w Legionowie.

Tytus powinien przebywać w ciepłym pomieszczeniu, bo ma już problemy ze stawami.

Poza tym nie ma jakichś specjalnych potrzeb - choć oczywiście, gdy wyciągniemy go ze schronu, trzeba będzie dokładniej go zbadać.

Posted

[quote name='Dada M']Oto Lord dzis, gdy jechał do domu :

http://img39.imageshack.us/img39/4227/florian.jpg

Gdy na mnie ptrzy, jestem przekonana, że gdyby był w stanie się podnieść, z chęcią by mnie zagryzł ;)

Ale to ukochany paluchowy pies Norberta. I jest z nim naprawdę źle - a na Paluchu by go nie wyleczyli, gryzł i atakował lekarzy.

Tak jak pisałam Ci na priv - już wszystko jedno, gdzie - DT, hotel itd. - Tytus musi opuścić schronisko, już nie mogę znieść jego widoku, gdy tak czeka, czeka i czeka.

Astaroth ma miec nowe boksy w grudniu ? Może u niej się uda ? Tym bardziej, że miejsce dla Kawy (tfu, tfu, na psa urok) nie będzie już chyba potrzebne :)Znalazłam wątek przypadkeim..weszlam na poczatek i na koniec...Tytusik wygląda identycznie i ma podobna historie(naprawde bardzo podbna) jak na Kubuś z zabrzanskiego schronu...umiescilismy go u Wiosenki..a dzis ma taki super dom, ze wyciska nam lzy za kazdym razem, jak domek o nim pisze..ama nadzieje ze i Tytusowi sie uda....tu w ccytowanym fragmencie..na fotce(link podany) chyba jednak nie jest Tytus??

Posted

gonia66 napisał(a):
..na fotce(link podany) chyba jednak nie jest Tytus??


Nie, to Lord - inny nasz podopieczny ze schroniska. Adoptowaliśmy go w niedzielę, gdyż dostał paraliżu i podobno był umierający.
Jak się okazało - Lord nie wybiera się jeszcze na druga stronę.

A Tytusa chcemy zabrać jak najszybciej się da, może nawet w najbliższy weekend. I oby jego historia miała tak szczęśliwy koniec jak historia Kubusia :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...