Tola Posted November 4, 2012 Author Posted November 4, 2012 Havanka napisał(a):Jest jeszcze jedna odpowiedź: witam. ta suczka jest za darmo? jak z jej zachowaniem? spokojna czy grozna? pozdrawiam. Może jeszcze ktoś zadzwoni? W sprawie Aidy miałam sporo zapytań typu czy za darmo i czy szczeka:roll: Uwielbiam takie zapytania. Trzeba jednak mieć cierpliwość. Aida jest łagodna dp ludzi; w schronie byłyśmy z zadry córą i było ok. Ale to trochę za mało, zeby stwierdzic, czy pies lubi dzieci. funia napisał(a):Czytałyście na czarnych kwiatkach ,ze wet siostra znowu dziala i podobno ma już jakies psy ....:shake: A miała mieć zakaz po sprawie w sądzie:shake: Parę lat temu (moje poczatki na dogo) o mało nie wyadoptowałam jej suczki. Dobrze, ze starsze stazem kolezanki czuwały i skojarzyły to rzadkie imię... Quote
zadra Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Szukamy domu dla białego dorosłego kocura.Wieczorem wrzucę zdjęcia. Quote
Havanka Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Czy Mila pojechała już do swojego domu? Quote
zadra Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 [quote name='zadra']Szukamy domu dla białego dorosłego kocura.Wieczorem wrzucę zdjęcia.[/QUOTE] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/268/51201785.jpg/][IMG]http://img268.imageshack.us/img268/4884/51201785.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Quote
zadra Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 [quote name='Havanka'][B]Czy Mila pojechała już do swojego domu?[/B][/QUOTE] \Nie miała szczepienia.Wyjazd został przeniesiony na pózniejszy termin. Quote
Żunia Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Sunia husky , która biegała wokół baraków ( przy Peowiaków ) została dziś umieszczona w schronisku. Po Plantach biega jeszcze inny husky ( samiec ). Jest bardzo zaniedbany i brudny- niestety , nie da się zwabić ( boi się ludzi ). Dziś widziałam syna byłych właścicieli Bethowena z szczeniakiem husky na rękach.Obawiam się, że gdy szczeniak podrośnie, przywiążą go łańcuchem do jakiejś rozlatującej się budy i psina skończy tak jak poprzednia " maskotka ". Quote
handzia Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 [quote name='Havanka'][B]Czy Mila pojechała już do swojego domu?[/B][/QUOTE] Chodzi o "moją" Milkę? Jeśli tak, to Mileńka jedzie w piątek o 10-tej :) Quote
zadra Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='handzia']Chodzi o "moją" Milkę? Jeśli tak, to Mileńka jedzie w piątek o 10-tej :)[/QUOTE] Razem z Zigusiem. Quote
funia Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='Żunia']Sunia husky , która biegała wokół baraków ( przy Peowiaków ) została dziś umieszczona w schronisku. Po Plantach biega jeszcze inny husky ( samiec ). Jest bardzo zaniedbany i brudny- niestety , nie da się zwabić ( boi się ludzi ). Dziś widziałam syna byłych właścicieli Bethowena z szczeniakiem husky na rękach.Obawiam się, że gdy szczeniak podrośnie, przywiążą go łańcuchem do jakiejś rozlatującej się budy i psina skończy tak jak poprzednia " maskotka ".[/QUOTE] Czyli mają kolejnego psa ???? Nie ,no za chwile dostane szału !!!!!!!!!!!!!!!! Mozesz to sprawdzic ??dyskretnie ....Aby była pewnośc ,ze to ich pies/// Quote
funia Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='zadra'][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/268/51201785.jpg/"][IMG]http://img268.imageshack.us/img268/4884/51201785.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] Gdzie przebywa ? Jest wykastrowany ? Quote
Havanka Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 (edited) Zrobiłam trochę ogłoszeń malutkiej Śnieżynce. Kontakt jest na Handzię. Gumtree Cwirek Alegatka Cafeanimal Wszystkotujest Najpewniej Kokosy Adin Morusek Handzia, jeżeli do soboty nikt nie zadzwoni, prześlij mi proszę to zdjęcia Śnieżynki siedzącej na schodach - w oryginale. Dam ją do Gazety Wyborczej. [B] Czy Nico, znalazł już domek?[/B] Edited November 7, 2012 by Havanka Quote
handzia Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='Havanka']Zrobiłam trochę ogłoszeń malutkiej Śnieżynce. Kontakt jest na Handzię. Gumtree Cwirek Alegatka Cafeanimal Wszystkotujest Najpewniej Kokosy Adin Morusek Handzia, jeżeli do soboty nikt nie zadzwoni, prześlij mi proszę to zdjęcia Śnieżynki siedzącej na schodach - w oryginale. Dam ją do Gazety Wyborczej. [B] Czy Nico, znalazł już domek?[/B][/QUOTE] O kurcze:) Właśnie miałam się chwalić, że dzwonił do mnie fajny pan z Warszawy :) ogłoszenia robiła też diana79, bo ją prosiłam. Najprawdopodobniej Śnieżynka (pięknie:)) pojedzie w weekend do domu. Ale jeszcze się nie cieszę, bo za dużo tego szczęścia ostatnio...chociaż dzisiejsze interwencje w naszych okolicach zrównoważyły to szczęście...:shake: Quote
Havanka Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Czy pamiętacie Tokaja i jego Księżniczkę? [IMG]http://images35.fotosik.pl/1696/fce0daae9b06bd00.jpg[/IMG] Witam. My zabiegani i zaganiani. Ostatnio mamy młynek, ale pociecha z psiaków ogromna ! Quote
wolf122 Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Jakżeby inaczej :loveu:Teraz to już para książęca...Nie tylko księżniczka :loveu: Quote
Havanka Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 [quote name='handzia']O kurcze:) Właśnie miałam się chwalić, że dzwonił do mnie fajny pan z Warszawy :) ogłoszenia robiła też diana79, bo ją prosiłam. Najprawdopodobniej Śnieżynka (pięknie:)) pojedzie w weekend do domu. Ale jeszcze się nie cieszę, bo za dużo tego szczęścia ostatnio...chociaż dzisiejsze interwencje w naszych okolicach zrównoważyły to szczęście...:shake:[/QUOTE] Tak, ja też powstrzymam swoją radość. Czy wizyta pa już się odbyła? Trzymam mocno kciuki !!! A co z Nico? Quote
funia Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/12/pb088297.jpg/"][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/1355/pb088297.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Quote
zadra Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 [quote name='funia'][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/12/pb088297.jpg/"][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/1355/pb088297.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] Bardzo się boje tego "złego psa":cool3: Quote
funia Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 Ona tu ziewała ale wyszła jakby sie wsciekała .:evil_lol: Quote
Tola Posted November 10, 2012 Author Posted November 10, 2012 (edited) Potwornica wyszła okropnie:evil_lol: Dzisiaj z TZ byliśmy ponownie u [B]Maxa[/B] - psa, ktorego jego tymczasowy opiekun juz nie chce. (właściciel brat wyjechał) Zawieźlismy karmę; właściciela znowu nie zastaliśmy. Po ogłoszeniu Havanki miałam jeden telefon z Siedlec; pan niestety nie przyjedzie tyle km, zeby zobaczyc psa, a innej obcji adopcji nie ma. Nie wiem jak psiak przezyje zimę:roll: [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/2909/p1130415.jpg[/IMG] Edited November 10, 2012 by Tola Quote
Havanka Posted November 10, 2012 Posted November 10, 2012 Szkoda bardzo, że się nie udało. Będziemy dalej szukać Maksowi domu. Ech Maksiu..., gdzie ten domek dla ciebie... Quote
Havanka Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 Handzia, czy Śnieżynka pojechała do domu? Miała jechać w weekend. Jeśli tak, to dokąd? Gdzie będzie mieszkała? Czy Nico znalazł już dom? Quote
handzia Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 [quote name='Havanka']Handzia, czy Śnieżynka pojechała do domu? Miała jechać w weekend. Jeśli tak, to dokąd? Gdzie będzie mieszkała? Czy Nico znalazł już dom?[/QUOTE] Niestety nie, pan nie odezwał się :( Zostawiam to bez komentarza. Natomiast dzisiaj miałam drugi telefon, ale pani aż z Katowic, dokładniej z Mysłowic. Prosiła o więcej zdjęć. Więc na razie to jeszcze nic pewnego... Pani, która zabierała Milę do Krakowa, mówiła, że jeździ do Krakowa dość często, więc w przyszłości służy nam transportem. Na razie się nie cieszę i podchodzę z dystansem... Quote
handzia Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 Dziewczyny, miałam dzisiaj dziwny telefon, dzwoniła do mnie dziewczyna o okolic Legnicy w sprawie psa w typie onka o imieniu Atos. Podobno ogłoszenie tego psa ukazało się ok roku temu...Pies trafił do adopcji w okolice Wrocławia. W ogłoszeniu podane były dwa numery, mój i jeszcze jednej osoby. Dziewczyna, która dzwoniła, rozpoznała w tym psie swojego psa na 99%, ale wiadomo ze zdjęcia nie można być na 100% pewnym. Pies zaginął podczas jej nieobecności, wyjechała z mężem w podróż poślubną, pies został pod opieką teściów, wtedy uciekł wraz z innym psem. Tamten wrócił, jednak Atos nie. Dzwoniła pod ten drugi nr, ale tamta osoba powiedziała, że ten pies jest już szczęśliwy w swojej rodzinie, nie chciała z nią rozmawiać, potem przestała odbierać telefony. Dziewczyna nie może zapomnieć o psie, mówi, że kochali go jak swoje dziecko. Nie chce zabierać już teraz psa od nowych właścicieli, nie chce go stresować, jednak chciałaby wiedzieć czy on na pewno ma dobrze, chciałaby mieć możliwość przekonania się czy to nie był jej pies...Mówiła, że bardzo długo szukali, ogłaszali, szukali nawet ciała, i nadal nie daje im to spokoju, czy on żyje, jeśli tak, to czy dobrze się miewa? Rozumiem doskonale ich rozterki... Wie ktoś może o co chodzi? skąd tam był mój nr? Ja mam sklerozę, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć o tym. W ogóle te miasta są daleko od Zamościa, nie mam pojęcia o co chodzi??? Quote
mari23 Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 (edited) [quote name='handzia']Dziewczyny, miałam dzisiaj dziwny telefon, dzwoniła do mnie dziewczyna o okolic Legnicy w sprawie psa w typie onka o imieniu Atos. Podobno ogłoszenie tego psa ukazało się ok roku temu...Pies trafił do adopcji w okolice Wrocławia. W ogłoszeniu podane były dwa numery, mój i jeszcze jednej osoby. Dziewczyna, która dzwoniła, rozpoznała w tym psie swojego psa na 99%, ale wiadomo ze zdjęcia nie można być na 100% pewnym. Pies zaginął podczas jej nieobecności, wyjechała z mężem w podróż poślubną, pies został pod opieką teściów, wtedy uciekł wraz z innym psem. Tamten wrócił, jednak Atos nie. Dzwoniła pod ten drugi nr, ale tamta osoba powiedziała, że ten pies jest już szczęśliwy w swojej rodzinie, nie chciała z nią rozmawiać, potem przestała odbierać telefony. Dziewczyna nie może zapomnieć o psie, mówi, że kochali go jak swoje dziecko. Nie chce zabierać już teraz psa od nowych właścicieli, nie chce go stresować, jednak chciałaby wiedzieć czy on na pewno ma dobrze, chciałaby mieć możliwość przekonania się czy to nie był jej pies...Mówiła, że bardzo długo szukali, ogłaszali, szukali nawet ciała, i nadal nie daje im to spokoju, czy on żyje, jeśli tak, to czy dobrze się miewa? Rozumiem doskonale ich rozterki... Wie ktoś może o co chodzi? skąd tam był mój nr? Ja mam sklerozę, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć o tym. W ogóle te miasta są daleko od Zamościa, nie mam pojęcia o co chodzi???[/QUOTE] jeżeli chodzi o Atosa, to był mój tymczasowicz i ze mną rozmawiała, fakty podawane przez nią się zgadzają ( podróż itp) dawno już z nią o tym rozmawiałam - pies znaleziony w bardzo złym stanie, odległość od domu duża, a podobieństwo ze zdjęcia.... takich psów jest naprawdę dużo pies od ponad 1,5 roku ma swój dom, u mnie po znalezieniu mieszkał naprawdę długo, znaleźli jego zdjęcie w jakichś bardzo starych ogłoszeniach rozmawiałyśmy, kontaktowałam się z nowa rodziną Atosa - naprawdę nie jestem w stanie im pomóc, choć żal mi ich i naprawdę im współczuję ( kto mnie zna, ten wie, że kłamie twierdząc: "nie chciała z nią rozmawiać, potem przestała odbierać telefony" ) i oni nie są z okolic Legnicy, a spod Kalisza - odległość duża, w okolicach Legnicy to Atos był znaleziony ( uwiązany sznurkiem w zaroślach szkielet psa) nie mam pojęcia, skąd ma Twój, Handziu numer telefonu, w ogłoszeniu raczej go nie było, chyba, że pomyliła psy i ogłoszenia.... takich psów naprawdę jest dużo, zaraz fotkę wkleję edytuję: [IMG]http://images43.fotosik.pl/1053/73d6464be8297eccmed.jpg[/IMG] w jego ogłoszeniach był tylko mój numer telefonu, być może znaleźli podobnego psa z Twoim numerem i teraz tu szukają ( myśląc, że to ten sam pies) żal mi ich, ale nie mogę im pomóc, naprawdę serdecznie i życzliwie z nimi rozmawiałam... jeden z ich sms-ów był trochę arogancki, uważają, że maja prawo zobaczyć psa..... a gdzie prawo psa do spokoju i szczęścia? "moje, mój, własność" - takie "argumenty" mieli.... przykre trochę :( [B]pies ma naprawdę cudowny dom i cudownych, kochających go ludzi[/B] Edited November 11, 2012 by mari23 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.