Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tola napisał(a):
Poszukuje domu dla koteczki - oswojona, bardzo miła.
Kotkę ktos porzucił na działkach - wczoraj jak byłam to siedziała i płakała.
Byc moze było to jakis czsa temu, bo nie było mnie tam trochę.
Kotka jest bardzo wychudzona - boki zapadnięte:-(
Zostawiłam jedzenie - jak mi się uda to spróbuje zabrac ją w najbizszym czasie do weta, ale co potem:roll:
Do siebie na wies nie mogę jej zabrac - mam juz 3 koty; bardzo dobrze przystosowały się - nawet na drugą stronę ulicy przechodzą pod jezdnią. Jka nas nie ma - w dokarmianiu pomaga sąsiadka. Nie mogę przywozic następnego kota.
Jakby ktos słyszał o chetnym domu dla kotki - prosze dać znac.

Tolu, ja też szukam domu dla trzech kociąt :-(
:-(Właściciele szantażują, że utopią :shake:. Jak znajdę domy, to mogę zabierać. Obiecali wysterylizować kotkę, ale co z tymi kociakami? :-( Nie mam pojęcia jak znaleźć im dom. Może w zoologicznych kartki rozwiesić?

Posted

[quote name='agada']Dobrze, ze się znalazła! To co, zaczynać trzeba od nowa...

Tak - Frajda szuka domu.
Ogłoszenia ma, brak allegro.
Ja wyjeżdzam - poproszę o pomoc na wątku suni.

Posted

Bernardynka jest przesympatyczna, zaczyna przybierać na masie i już troszkę lepiej wygląda. Z charakteru bardzo fajna, jak może, zachowuje czystość - załatwiła się dziś na smyczy. Cieszyła się jak głupia do nas i do kierownika, obwąchała wszystko dookoła i chciała być we wszystkich miejscach na raz. Niedługo jedzie do domu stałego:









Posted

Parę słów o bernardynce.
Dziś pracownik wyprowadził ją z boksu kwarantanny.
Sunia lgnie do ludzi, nastawia łepetynę do pieszczot. Dziecko, które było z nami zlekceważyła.
Jest bardzo chuda, ale budowa wskazuje na to, że po odkarmieniu będzie potężną suką ( duży łeb, gruby ogon ).
Z merdającym ogonem ciągnęła do szczeniorków- na zasadzie: idę i was wszystkie będę lizała.
Wyprowadzona z boksu załatwia się na trawce. Widać, że mieszkała w domu i była wyprowadzana na spacery, bo i na smyczy umie chodzić.Prawdopodobnie rodziła, bo 3 cycuszki trochę wyciągnięte.
Przytulaśny duży misiek.Całą sobę daje znać, że szuka swojego człowieka.
Mam nadzieję, że Lady S . zdąży przed wyjazdem wrzucić jej zdjęcia.
A imienia oczywiście nie sprawdziłam.( Qrcze zawsze tak jest, że jak wchodzę na teren schroniska , to na widok tylu psich nieszczęść i w obliczu tak potężnej ludzkiej głupoty i bezduszności po prostu tracę głowę).

Posted

handzia napisał(a):
Tolu, ja też szukam domu dla trzech kociąt :-(
:-(Właściciele szantażują, że utopią :shake:. Jak znajdę domy, to mogę zabierać. Obiecali wysterylizować kotkę, ale co z tymi kociakami? :-( Nie mam pojęcia jak znaleźć im dom. Może w zoologicznych kartki rozwiesić?

Domki są :multi::multi::multi: Kotkę wysterylizujemy :)

Posted

[quote name='handzia']Domki są :multi::multi::multi: Kotkę wysterylizujemy :)

To rodzinka miała szczęście:)
A ta koteczka na działkach, o której pisałam nadal bezdomna.

W nawiązaniu do kociego tematu - moje wiejskie kocice - Telmę i Luizę uchwyciłam na poobiednich pieszczotach




Posted

Cudne koty :) Bardzo kocham te istotki.....Tomek był w Afryce i głasakł na farmie oswojone oceloty - mruczały i pieściły sie jak nasze domowe :)

Posted

Żunia napisał(a):
Parę słów o bernardynce.
Dziś pracownik wyprowadził ją z boksu kwarantanny.
Sunia lgnie do ludzi, nastawia łepetynę do pieszczot. Dziecko, które było z nami zlekceważyła.
Jest bardzo chuda, ale budowa wskazuje na to, że po odkarmieniu będzie potężną suką ( duży łeb, gruby ogon ).
Z merdającym ogonem ciągnęła do szczeniorków- na zasadzie: idę i was wszystkie będę lizała.
Wyprowadzona z boksu załatwia się na trawce. Widać, że mieszkała w domu i była wyprowadzana na spacery, bo i na smyczy umie chodzić.Prawdopodobnie rodziła, bo 3 cycuszki trochę wyciągnięte.
Przytulaśny duży misiek.Całą sobę daje znać, że szuka swojego człowieka.
Mam nadzieję, że Lady S . zdąży przed wyjazdem wrzucić jej zdjęcia.
A imienia oczywiście nie sprawdziłam.( Qrcze zawsze tak jest, że jak wchodzę na teren schroniska , to na widok tylu psich nieszczęść i w obliczu tak potężnej ludzkiej głupoty i bezduszności po prostu tracę głowę).


Dzisiaj dzwonił pan który ją bedzie adoptował. Mówi ze nie moga sie doczekac - pytał jak sunia - juz wybrali imię , pytał co kupic do jedzenie - jaką karmę aby jej gwałtownie nie zmienic jadłospisu. Dobry to znak ... wysłałam mu nowe zdjęcia z wątku i czekamy na zdjęcie szwów. Jeszcze zupełnie nie wiem jak ją przewieżć na trasie zamosc - puławy. Przydałaby mi sie wiedza czy boi sie auta czy tez wsiądzie do osobowego jak złożę siedzenie. Jak macie jakies propozycje to piszcie - moze ktoś jeżdzi na pusto na trasie zamość - lublin, kurów, wawa po jakis towarek do w-wy, lublina?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...