handzia Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 zadra napisał(a):Jarosławic to gmina Sitno.W poniedziałek zadzwonię do Urzędu Gminy i dowiem się dlaczego do tej pory nie zadziałali. Więc do naszego schroniska go nie przyjmą? :-( Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 ojej, ślepy ??? :( biedne maleństwo! Już lepiej może rzeczywiście do schronu .. Quote
Alter Ego Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Wielkie dzieki za odzew. Gdyby byly pytania o dokladne miejsce to jest to Reforma Jaroslawiec (przed Jaroslawcem - tak mi tlumaczono) za Szopinkiem. Piesek siedzi przy przejezdzie kolejowym w jakiejs dziurze pod mostkiem. Jest to taki pseudo mostek nad jakims kanalem czy cos takiego. Zreszta podobno pol wsi wie juz o tym psiaku, takze ktos na pewno wskaze. Wiem ze schronisko to zadna radosc dla psa, ale chyba w tym przypadku lepiej... Quote
funia Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Czy ktoś jest w stanie podjechać tam ze mną ? Jestem załamana jak to przeczytaam .....stary ślepy pod mostem ....Przecież to tragedia ....On jest pewnie wyrzucony ....Zawiozłabym mu jedzenie i zobaczyła w jakim jest stanie , Quote
funia Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Ja na dogo mogę wejsc tylko rano ,Pózniej za nic sie nie mogę zalogować cały czas mnie wyrzuca .Loguje sie z laptopa . Jesli naprawia mi kompa stacjonarnego ( padł ) to bedę miała juz dostep normalnie . Quote
Żunia Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Dowiedziałam się. Psinkę trzeba zgłosić do U.G . Jeżeli gmina zadzwoni do schronu , pies będzie natychmiast zabrany. W środę w podobny sposób została zabrana dzika sunia ze szczeniaczkami. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 ale może lepiej zanim się zgłosi pojechać tam - czy nikt nie może z Funią z Zamościa??? Ode mnie za daleko, zresztą nie mam nawet jak dojechać, bo mąż nie może. Przecież jego mogą jakieś menele napaść!! A jak po niego pojedzie hycel to może go różnie potraktować, może go przestraszyć, przegonić, źle potraktować :( Funiu, a nie możesz sama pojechać? Ja mogę dać na benzynę 20 zł jeśłi to kwestia pieniędzy, bo nie mogę znieść myśli, że niewidomiec tam porzucony :( :( Quote
handzia Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Strasznie to smutne :-( Ale z tego co doczytałam, to ludzie ze wsi go dokarmiają...Jeśli jutro Zadra zadzwoni gdzie trzeba, to mam nadzieję, że go stamtąd zabiorą..... Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 a naprawdę nikt z Zamościa nie może oprócz Funi tam podjechać?? To bardzo daleko czy co? ::( Quote
funia Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 To nie jest kwestia pieniędzy.To jest kwestia czasu . Pojechać mogę ,ale to tylko po to aby zobaczyć w jakim jest stanie i nakarmić .Bo wziąc go nie mogę ... Jutro jak na zlośc mam napiety grafik jak cholera . We wtorek już mam luzniej,ale ten pies nie moze zbyt długo czekać .... Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 no właśnie, jeszcze kwestia gdzie by go zabrać :( szkoda, że ten teren podlega pod schron zamojski, a nie Nowodwór, tam by był przynajmniej bezpieczny, a tu nie wiadomo co lepsze :( Quote
handzia Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Rodzice Maciusia :) napisał(a):no właśnie, jeszcze kwestia gdzie by go zabrać :( szkoda, że ten teren podlega pod schron zamojski, a nie Nowodwór, tam by był przynajmniej bezpieczny, a tu nie wiadomo co lepsze :( W zamojskim też nie będzie tak źle. Jeśli się nim zajmiemy od razu i będziemy szukały mu domu, to pewnie szybko znajdziemy jak w przypadku starej, głuchej Korci, np :) od razu znalazły się osoby, które chciały ofiarować jej dom Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 a Korcia też była niewidoma? Bo ja raczej optymistką bym nie była, ciężko wyadoptować nieślepaczka, a co dopiero psiego inwalidę. Jeszcze jeśli jest piękny, to połowa problemu, ale najgorzej jak do tego jest zwykłym kundelkiem. A w schronie pojedyńczych cel nie ma, ślepaki są naturalnie anihilowane - psy będą go dotąd męczyć, aż wykończą. Ile trwa kwarantanna w zamojskim schronie??? Quote
handzia Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Korcia jest głucha. Została u Funi. Jak to strasznie zabrzmiało...Co to znaczy anihilowane? A tak w ogóle nie wiadomo czy on jest ślepy tak całkowicie..... Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 handzia napisał(a):Co to znaczy anihilowane? eliminowane prawo natury :( zwierzęta w stadzie pozbywają się najsłabszych. A ślepaki są wybitnie bezradne. Kiedy już ślepaczek będzie uratowany, a trzymam mocno do zbielałych kostek palce za to aby był to choćby nie wiem co dokładam się do hotelu czy jakiegoś domu tym. Ile trwa kwarantanna?? Przynajmniej przez ten czas będzie można coś kombinować Quote
Alter Ego Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Dziekuje za pomoc. Sama nie wiem jak z tego wybrnac. Funiu, piesek przebywa tam juz od jakiegos czasu- chyba kilka tygodni. Mam nadzieje wiec, ze jeden dzien nie zrobi roznicy. Nie wiem jak jest w zamojskim schronisku. Nie chcialabym zeby przeze mnie trafil z deszczu pod rynne :( . Teraz chyba jakos daje rade pod tym mostem, ale z drugiej strony jesli wyje, to moze cos go boli? No i co bedzie jesli przyjda mrozy? Ale jesli ma bys dreczony przez inne psy to moze juz lepiej zostawic go tam gdzie jest? Z drugiej strony tam tez sie moga jakies psy przypaletac... Nie wiem co robic. Moze wy zadecydujcie bo macie wieksze doswiadczenie w takich sprawach... Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 żeby była decyzja to trrzeba wiedzieć co z nim jest - jeśli jest całkiem niewidomy to nie ma szans na przetrwanie, a na wsi nikt go ot tak nie przygarnie. Natomiast jeśli trafi do schronu to kwarantanna (chyba 2 tygodnie) przynajmniej daje czas na jakieś działania. Bo pozostanie w schronie poza kwarantanną, na boksach ogólnych sprawi, że psiak będzie bez szansy i nieludzkie w mojej opinii byłoby skazywanie go na to, aby był powoli zamęczany na śmierć. Już szybka eutanazja przy braku innych opcji byłaby człowieczeństwem. No ale to ostateczność, zazwyczaj daje się coś wykombinować :) Quote
handzia Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Jeśli coś to ja też się dokładam do DT. Myślę, że jednak lepszą opcją byłoby zabranie go z tego miejsca, bo tam mogą w każdej chwili przyjść inne psy i zrobić z nim porządek :-( Kwarantanna w schronie trwa 2 tygodnie, ale przecież tam nie pracują ludzie bez serca i nie wrzucą niewidomego psa tak na pożarcie innym. Nie raz psy były dla nas izolowane na życzenie, więc myślę, że w tym przypadku nie byłoby inaczej :) Quote
Alter Ego Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Z tego co wiem to jest chyba calkowity slepaczek :( Quote
handzia Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Ludzi o dobrym sercu nie brakuje, więc może i temu biedakowi by się poszczęściło...Tylko by się przydało coś o nim więcej dowiedzieć... Czy na pewno jest ślepy? kto to stwierdził? Quote
handzia Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Alter Ego napisał(a):Z tego co wiem to jest chyba calkowity slepaczek :( Boże...:placz::placz::placz:Pewnie dlatego ktoś się go pozbył...Bo zawdzał, bo stary, niedołężny...Ale przecież psy nieźle sobie radzą, tak jak i ludzie dostosowują się, tylko trzeba dać im szansę... Quote
Alter Ego Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Chyba nikt tego "fachowo' nie ocenil. Ludzie tak mowili, a znajoma mi powtorzyla. Aha, jeszcze dodala, ze ludzie mowia ze "nikt go do domu nie wezmie bo jest slepy i taki pies nikomu nie potrzebny" :( Ale przynajmniej go dokarmiaja... Quote
Alter Ego Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 handzia napisał(a):Boże...:placz::placz::placz:Pewnie dlatego ktoś się go pozbył...Bo zawdzał, bo stary, niedołężny...Ale przecież psy nieźle sobie radzą, tak jak i ludzie dostosowują się, tylko trzeba dać im szansę... Tak wszyscy mysla, bo podobno zjawil sie nagle- jakby znikad :( Quote
zadra Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 [quote name='funia']Czy ktoś jest w stanie podjechać tam ze mną ? Jestem załamana jak to przeczytaam .....stary ślepy pod mostem ....Przecież to tragedia ....On jest pewnie wyrzucony ....Zawiozłabym mu jedzenie i zobaczyła w jakim jest stanie , Ja pojedę!!! Quote
zadra Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Mam kolejną podrzucona koteczkę.Zeszłej nocy ktoś ja podrzucił.Ma ok 3-mcy i jest bura.Wida po jej zachowaniu,że była w domu,załatwia sie do kuwety i nie boi się psów.Moja corka nazwala ją Róża. Irys i Róża sukają DS Zamego rana zadzwonię do Sitna w sprawie slepego pieska. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.