sonia71 Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 ale Pan Pikuś ma ochroniarza:) nikt mu nie podskoczy:)otoczony z każdej strony :) Quote
Tola Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 [quote name='beka']hurra, super :) kiedy ktos prosił żebym wkleiła moje zamoiszczaki - no to prosże :) Suri i Pan Pikuś [/QUOTE] Piękna, szczęśliwa parka:loveu: A Pikusiowi to faktyczie chyba zaden pies nie "podskoczy":evil_lol: Quote
Tola Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 :multi::multi::multi::multi::multi::multi: [FONT=Verdana]Dzisiaj przed paroma minutami Szansa opuściła klinikę [/FONT] [FONT=Verdana]i jedzie z Ukrytym Smokiem do własnego domu:lol:[/FONT]:lol::lol: Quote
Rewelacja Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name='malagos']No, w końcu :) Rewelacja![/QUOTE] Tak słucham? :D Quote
Tola Posted July 1, 2011 Author Posted July 1, 2011 Byłysmy z zadrą w schronie po starą Korcię. Są nowe maleńkie szczeniaczki - ok 15 - same suczki:placz: Cześć z nich porzucona pod cmentarzem (niedaleko schroniska) Potem wstawię zdjęcia. Quote
agusiazet Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='Tola']Byłysmy z zadrą w schronie po starą Korcię. Są nowe maleńkie szczeniaczki - ok 15 - same suczki:placz: Cześć z nich porzucona pod cmentarzem (niedaleko schroniska) Potem wstawię zdjęcia.[/QUOTE] Biedactwa, po co ludzie rozmnażają psiaki, których nikt nie chce:(:(:( Quote
agusiazet Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Jakie cudne. Ten biały z czarnym łebkiem wygląda na chorego:( Quote
Tola Posted July 1, 2011 Author Posted July 1, 2011 Tych malutkich jest 5 - 6; było ich tak duzo, ze nie mogłam polizcyc i wciąz z budy wychodziły nowe:( Ta malutka sunieczka w tyle wyglada jak ratlerek... Jest tez jedna na krótkich krzywych nózkach, taka jamnikowata Quote
Żunia Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 ten z czarnym łebkiem jest w schronie od ponad tygodnia. Został przywieziony razem z matką i rodzeństwem-reszta miotu była czarna. Quote
mysza 1 Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Szczeniaczki u Was nie przetrwają? Kurde, wzięłabym ze 2-3 w zależności od ceny ale nie mam hotelu, który by mi przyjął... A może macie jakieś miejsce dla kilku chociaż, jeżeli nie będą astronomiczne kwoty to pokryję i będę im szukać domów. Quote
Żunia Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Spokojnie, Szczeniaczki przetrwają. W " szczeniakarni są znośne warunki. Na otwartym wybiegu mają budę i zawsze pełną miskę z suchą karmą ( nie wiem jaką (, która kształtami przypomina karmę dla juniorów. W pomieszczeniu " zamkniętym ( do którego mają swobodny dostęp stoi w miskach woda. Nie wiem skąd wzęło się przekonanie, że umieralność szczeniaków jest w schronie duża. I że zupełnie nie mają warunków na przetrwanie. Quote
mysza 1 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='Żunia']Spokojnie, Szczeniaczki przetrwają. W " szczeniakarni są znośne warunki. Na otwartym wybiegu mają budę i zawsze pełną miskę z suchą karmą ( nie wiem jaką (, która kształtami przypomina karmę dla juniorów. W pomieszczeniu " zamkniętym ( do którego mają swobodny dostęp stoi w miskach woda. Nie wiem skąd wzęło się przekonanie, że umieralność szczeniaków jest w schronie duża. I że zupełnie nie mają warunków na przetrwanie.[/QUOTE] Myślę, że to przekonanie to dlatego, że w większości schronisk szczeniaki mają mniejsze szanse na przeżycie z uwagi na wirusówki... Quote
Tola Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 Bardzo proszę - jesli ktos tylko ma miesce dla chociaż jednej maluszki - o pomoc w zabraniu ich ze schroniska. Quote
beka Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='Żunia']Spokojnie, Szczeniaczki przetrwają. W " szczeniakarni są znośne warunki. Na otwartym wybiegu mają budę i zawsze pełną miskę z suchą karmą ( nie wiem jaką (, która kształtami przypomina karmę dla juniorów. .[/QUOTE] może stad ze umieraja na parwo??? jak np sunią ktra wziełam w listopadzie, i kolejna u Murki wzieta tydzeiń później... i szczeniak który umarł w nowym domu tuz po adopcji. Quote
LadyS Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='beka']może stad ze umieraja na parwo??? jak np sunią ktra wziełam w listopadzie, i kolejna u Murki wzieta tydzeiń później... i szczeniak który umarł w nowym domu tuz po adopcji.[/QUOTE] Wiesz, równie dobrze ja mogę powiedzieć, że miałam z Zamościa kilka różnych szczyli w różnym czasie i żaden nie miał objawów wirusówek - wszystkie są zdrowe. Quote
beka Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 no to bardzo się ciesze, ja miałam 3 w tym 2 bardzo chore. Jedno przeżyło jedno umarło. A dodatkowo, nie wiadomo czy te maleńkie jedzą ta sucha karmę, czy potrafia.. Suri jak przyjechała do mnie była karmiona strzykawka bo nie umiała jesc, wiec nawet najlepsza karma junior nic nie dała.. Quote
Żunia Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Jedzą. Ponadto była z nimi w szczeniakarni matka ( zabrana została cała rodzina ). Do schronu ściągane są ( były ) wszelkie możliwe kontrole,NIGDY nie stwierdzono parwo. Często bywa tak, że nim bidulki trafią do schronu leżą gdzieś w kącie przez jakiś czas. Często " dobry człowiek " wyrzuca miot zanim szczeniaczki nauczą się jeść same i stąd takie sytuacje. Niemniej, dobrze by było, gdyby szybciutko znalazły domki. Quote
Tola Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 [quote name='wtatara']trzymam kciuki za maluszki[/QUOTE] Na razie tu na dogomanii nie ma na nich chętnych:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.