Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
5 godzin temu, Murka napisał:

Negri kończy już kurację antypierwotniakową. Robi już normalne koopki 🙂

Jest bardzo wesołą, zabawową, okropnie ciekawską i wszędobylkską kocią. Postaram się o aktualne zdjęcia, bo już nieco urosła...

 

Rozliczenie:

Stan konta na 24 lipiec wynosił -252 zł

+252 zł Fundacja ZEA

-240 zł hotelowanie 25.07-23.08

-120 zł analiza kału

-45 zł lek na pierwotniaki (Helmigal)

Stan konta na 23 sierpień wynosi -405 zł.

Dziękuję Kasiu za informację i rozliczenie, będę wdzięczna za nowe zdjęcia, może we wrześniu ruszą adopcje kotów.

 

Koty pod naszą opieka oprócz braku nowych domów mają i inne problemy - Gutek wciąż w trakcie leczenia, jutro jedzie do dr Olender na badanie kontrolne; Hanka miała jakąś infekcję i była parę dni w lecznicy w Zamościu.

Ale największe problemy są z Kawusią -  nie ma apetytu, zupełnie nic nie je i też ma ślinotok, była parę dni na badaniach w Mysłowicach w lecznicy, ale weci poddali się, jutro tez jedzie do dr Olender.

Posted

Co do psiaka, to ja też byłabym i tak za operacją. Skoro jest szczuplejszy od tyłu, to oznaka, ze ma zaniki mięśni. To z kolei świadczy o tym, że odciaża mięsnie jak moze, bo go boli. Tak było z Barytonem. Wyglądał całkiem zdrowo, a każdy ruch sprawiał mu ból. Podobnie miała Linda. Miała wyrwane obie tylne łapy ze stawów biodrowych. Kości były przemieszczone i każdy ruch powodował ból, kiedy głowki kości ocierały o inne kości. Mimo, że i tak nie chodzi, to przeszła dwie operacje własnie po to, zeby zlikwidowac ból przy kazdym ruchu. Psy często nie dają oznak odczuwanego bólu, trzeba reagować własnie na opinie neurologów, którzy wiedzą, gdzie przebiegają nerwy i na zaniki mięśni. Po Barytonie też nie było widac, że wymaga operacji, ale udało się na szczeście nazbierac potrzebną kwotę.

Tolu, przekaż może jego opiekunce że na takie bóle neurologiczne dobrze działa Gabapentyna. Zwykłe leki przeciwbólowe mogą nie działać. Lekarz ogólny może tego nie znać. To jedyny lek, jaki przynosił ulgę Barytonow do operacji i po niej również jeszcze dostawał.

  • Like 2
Posted
21 godzin temu, Tola napisał:

Pozdrawiam wszystkich cieplutko z sentymentalnego wyjazdu na magiczne  Podlasie 🍀🌿

FB_IMG_1629884013485.jpg

Kurcze, bociek nie odleciał?.... reszta w drodze do Afryki....

Posted
33 minuty temu, malagos napisał:

Kurcze, bociek nie odleciał?.... reszta w drodze do Afryki....

Małgoś, przedwczoraj widziałam tutaj bardzo dużo bocianów, może to był ten ostatni dzień przed odlotem...U nas na Roztoczu bociany odlatują ok.22.08

  • Like 1
Posted
Dnia 26.08.2021 o 10:48, Jaaga napisał:

Co do psiaka, to ja też byłabym i tak za operacją. Skoro jest szczuplejszy od tyłu, to oznaka, ze ma zaniki mięśni. To z kolei świadczy o tym, że odciaża mięsnie jak moze, bo go boli. Tak było z Barytonem. Wyglądał całkiem zdrowo, a każdy ruch sprawiał mu ból. Podobnie miała Linda. Miała wyrwane obie tylne łapy ze stawów biodrowych. Kości były przemieszczone i każdy ruch powodował ból, kiedy głowki kości ocierały o inne kości. Mimo, że i tak nie chodzi, to przeszła dwie operacje własnie po to, zeby zlikwidowac ból przy kazdym ruchu. Psy często nie dają oznak odczuwanego bólu, trzeba reagować własnie na opinie neurologów, którzy wiedzą, gdzie przebiegają nerwy i na zaniki mięśni. Po Barytonie też nie było widac, że wymaga operacji, ale udało się na szczeście nazbierac potrzebną kwotę.

Tolu, przekaż może jego opiekunce że na takie bóle neurologiczne dobrze działa Gabapentyna. Zwykłe leki przeciwbólowe mogą nie działać. Lekarz ogólny może tego nie znać. To jedyny lek, jaki przynosił ulgę Barytonow do operacji i po niej również jeszcze dostawał.

Dziękuję Jagna, na pewno przekażę Agnieszce, zresztą podczytuje zamojski wątek, bo tutaj wypatruje psiaki, którym pomaga. Czekamy na konsultację na początku września i wtedy zapadnie ostateczna decyzja. Na pewno teraz przeraża koszt operacji😢

Posted

Bardzo dziękuję za zdjęcia, chyba jutro zrobię Negri zupełnie nowe ogłoszenie i od raza\u wyróżnię.

Podobno kocie adopcje ruszyły, ja na  razie tego nie czuję...

Mam teraz do wyadoptowania 3 czarne kotki, a tak jak pisałam, z czarnymi zawsze jest mi najtrudniej.

Posted

Nasza Kawa w Dt w Mysłowicach już lepiej się  czuje,  koteczka była diagnozowana w tamtejszej lecznicy,miała zrobione wszystkie badania,  teraz była też na wizycie u dr Olender. Mam nadzieję, że to koniec jej problemów.  

received_983400458901098.jpeg

received_542299866849549.jpeg

  • Like 1
Posted

Natomiast Gutek nadal jest  diagnozowany, ma skierowanie na rezonans i chyba będę umawiała go do Wrocławia, tylko dla p. Justyny z Mysłowic to cała wyprawa, bo  nie ma auta, a pociągiem to będzie stres dla Gutka.

received_242465594427920.jpeg

received_565566581261216.jpeg

received_994464124676823.jpeg

received_975579279665326.jpeg

  • Like 1
Posted

Dostałam też zdjęcie Esterki i Szpulki z domciu w Katowicach, wspaniałego domciu. Nie wierzyłam, że mamie i córce uda się znaleźć wspólny domek, a jednak💓💓Dziewczyny teraz to Eryka i Badu😊

received_299776311914392.jpeg

  • Like 1
  • Upvote 1
Posted
Dnia 1.09.2021 o 22:39, elik napisał:

Jakie ona ma piękne oczka 

received_542299866849549.jpeg

Piękne Elu, ale jeszcze nikogo nie zauroczyły:(.

W kolejce po dom jeszcze dwie kolejne czarne kotki...

Posted

Mam bardzo dobra wiadomość - rozmawiałam przed chwilką z Agnieszką, która zabrała pod swoją opiekę Hanę i tego małego piska po wypadku -  dzisiaj odbyła się kolejna konsultacja  piesia no i  zadecydowano,  że jednak operacji nie będzie.  Zostały wykonane kolejne badania, które wykazały, ze jednak ta odłamana kość leży dalej od miednicy, niż sądzono na początku. Złamanie ma ok. roku, Dyziek nauczył się z tym żyć, nic go już nie boli. Jest natomiast wskazanie do intensywnej rehabilitacji, żeby jak najbardziej wzmocnić bardzo osłabione mięśnie i cały kościec, Dyziek ma też zalecone różne preparaty na odbudowę. 

Agnieszka powiedziała mi dzisiaj, ze w klinice wszyscy byli zachwyceni Dyziem, taki z niego przytulak:).

 

Hana natomiast bardzo się otworzyła, skacze nawet z radości przy powitaniu. Ma ogromny apatyt, więc jest szansa, ze te sterczące kości szybko znikną.

W następnym tyg. sunię czeka intensywna nauka chodzenia na smyczy, bo zna tylko ciężar łańcucha na szyi.

  • Like 5
  • Upvote 2
Posted

Coś jakby drgnęło w adopcjach, jutro prawdopodobnie do Krakowa jedzie malutka Hebe,

a w poniedziałek zabieg sterylizacji ma jej mama Hanka; jedziemy do Izbicy, bo w Zamościu brak terminów:(.

Proszę o kciuki.

 

Posted
9 godzin temu, Tola napisał:

Coś jakby drgnęło w adopcjach, jutro prawdopodobnie do Krakowa jedzie malutka Hebe,

a w poniedziałek zabieg sterylizacji ma jej mama Hanka; jedziemy do Izbicy, bo w Zamościu brak terminów:(.

Proszę o kciuki.

 

To pieski, czy koteczki, bo jakoś nie kojarzę?

Posted
51 minut temu, elik napisał:

To pieski, czy koteczki, bo jakoś nie kojarzę?

Elu - to koteczki, mamy straszny zastój w kocich adopcjach, w Dt w Zamościu p. Małgosia ma 17 kociaków:(.

A jeszcze te kłopoty zdrowotne.

Mała Hebe, która jedzie jutro o koło 17 do Krakowa

1627397346847.jpg

 Jej mamcia Hanka

1627397591494.jpg

  • Like 1
  • Upvote 1
  • Tola changed the title to Zamojskie psiaki szukają domów i miłości

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...