Tola Posted July 24, 2021 Author Posted July 24, 2021 Zaczęłam jak zwykle od wybiegu samców... Czarny, wiele lat w schronisku, to on przez moment miał szansę na zmianę... Bardzo wychudzony starszy pies, boki zapadnięte, jakby sklejone. Pracownik mówi, że bardzo długo w schronisku Quote
Tola Posted July 24, 2021 Author Posted July 24, 2021 Pokazał też innego psa z tego boksu - ten rudy, który często jest na moich zdjęciach - tez podobno od wielu lat w boksie (to boks Feniksa). Zaraz znajdę wyraźniejsze zdjęcie... Ten czarny też od wielu lat... To ten wesołek, który miał jechać do szafirki, ale pojechał Remik Quote
Tola Posted July 24, 2021 Author Posted July 24, 2021 To kaleki piesek, średniej wielkości, tez podobno ma długi staż za siatką. Łapka zdeformowana? brak przedniej części?... Quote
Alaskan malamutte Posted July 24, 2021 Posted July 24, 2021 5 minut temu, Tola napisał: Pokazał też innego psa z tego boksu - ten rudy, który często jest na moich zdjęciach - tez podobno od wielu lat w boksie (to boks Feniksa). Zaraz znajdę wyraźniejsze zdjęcie... Ten czarny też od wielu lat... To ten wesołek, który miał jechać do szafirki, ale pojechał Remik Marta..ten na ostatnim zdjęciu..jakiej wielkości? Coś o nim wiesz? Quote
Tola Posted July 24, 2021 Author Posted July 24, 2021 Agresor, który nie jest agresorem. Na pierwszym zdjęciu mały czarny parówek, który tez miał jechać do szafirki, pojechał Lucjusz. Quote
Tola Posted July 24, 2021 Author Posted July 24, 2021 3 minuty temu, Alaskan malamutte napisał: Marta..ten na ostatnim zdjęciu..jakiej wielkości? Coś o nim wiesz? Bardzo spokojny, nieśmiały. Było ich dwóch, chyba bracia, razem przywiezieni. Tego drugiego dzisiaj nie widziałam. Są inne zdjęcia ich obu. Quote
Tola Posted July 24, 2021 Author Posted July 24, 2021 Suczki - bardzo ich mało było na wybiegach... Bardzo sympatyczna suczka, wciąż się pokazuje. Miała jakiś czas temu jechać do Agnieszki z Warszawy, pojechała Fiszka. Prawdopodobnie niewidoma, starsza suczka, nowa Quote
Jaaga Posted July 24, 2021 Posted July 24, 2021 33 minuty temu, Tola napisał: Bardzo wychudzony starszy pies, boki zapadnięte, jakby sklejone. Pracownik mówi, że bardzo długo w schronisku Jak kopia Borysa, tylko z krótszą sierścią, i tak samo wychudzony. Serce pęka. Quote
Tola Posted July 24, 2021 Author Posted July 24, 2021 Kwarantanna Suczka podobna do Amolki, bardzo przymilna, płakała. razem z nią jest may sznaucerowaty piesek, nie bardzo go widać... Zdjęcia niewyraźne, robione z pewnej odległości... Obok w boksie podobny piesek Nieduża suczka w typie husky, bardzo sympatyczna, nadal czeka - pokazywałam ja poprzednim razem, też na kwarantannie Quote
Jaaga Posted July 24, 2021 Posted July 24, 2021 16 minut temu, Tola napisał: Tolu, ta sunia jest niewidoma czy tak wyszło zdjecie? Może miec cukrzycę, jesli oczy są w rzeczywistości takie, jak na zdjęciu. Dzisiejsze zdjęcia są naprawdę bardzo smutne. O ile suczki czekajace na sterylki wyglądają na młode i adopcyjne, to zdjecia tych starszych psów, czekajacych latami na swoją szansę, są wyjątkowo przytłaczające :( Quote
Tola Posted July 24, 2021 Author Posted July 24, 2021 5 minut temu, Jaaga napisał: Tolu, ta sunia jest niewidoma czy tak wyszło zdjecie? Może miec cukrzycę, jesli oczy są w rzeczywistości takie, jak na zdjęciu. Dzisiejsze zdjęcia są naprawdę bardzo smutne. O ile suczki czekajace na sterylki wyglądają na młode i adopcyjne, to zdjecia tych starszych psów, czekajacych latami na swoją szansę, są wyjątkowo przytłaczające :( Nie wiem czy jest niewidoma, myślę, ze tak, gałki są jak przy zaćmie, mleczne Quote
Nadziejka Posted July 24, 2021 Posted July 24, 2021 59 minut temu, Tola napisał: Zaczęłam jak zwykle od wybiegu samców... Czarny, wiele lat w schronisku, to on przez moment miał szansę na zmianę... Bardzo wychudzony starszy pies, boki zapadnięte, jakby sklejone. Pracownik mówi, że bardzo długo w schronisku matku jedyna.. dziewczynki dajcie znac gdyby ktoras dobraduszka zdecydowala zalozyc watek na pomoc duzutkiemu i temu bieduniowi nad biedunie z zapadnietymi boczkami o matko na wszelka pomoc wszystkie wszystkie w sercu i wolajace wybawienia 1 Quote
Tola Posted July 24, 2021 Author Posted July 24, 2021 34 minuty temu, Poker napisał: A gdzie jest ten kudłatek? Ok. 45 km od Zamościa Quote
Murka Posted July 25, 2021 Posted July 25, 2021 Negri miewa się świetnie. Rozrabia jak to młody kotek. Jej ulubiona zabawka to psie chrupki; ciągle wygrzebuje jakiegoś z psiej miski, gania z nim wszędzie, a jak wtryni gdzieś, skąd się nie da wydostać, to pędzi po kolejnego;) I tak codziennie wygrzebuję po kilka chrupek z różnych szczelin;) Lubi też wyciągać plastikowe sitko ze zlewu, namiętnie bawi się nim po podłodze i je obgryza;) I kradziej z niej pierwszorzędny. Nie czai się, nie skrada, tylko nim się obejrzysz znika coś z talerza. Ostatnio tak porwała cały surowy filet drobiowy. Była niekontenta bardzo, że został jej odebrany. Od jakiegoś czasu robi rzadkawe koopki, ale poza tym czuje się dobrze (ma apetyt i jest pełna energii), więc to prawdopodobnie z jedzenia, bo czasem zdarza się jej coś podkraść. Została drugi raz odrobaczona. Jak się to koopki nir unormują, to dam kał do badania, może jakieś robale zostały. Rozliczenie Negri: -240 zł hotelowanie 25.06-24.07 -4 zł przejazd do weta na szczepienie -8 zł odrobaczenie II Stan konta na 24 lipiec wynosi -252 zł. 2 Quote
mari23 Posted July 26, 2021 Posted July 26, 2021 Kolejny raz tu wchodzę, ze łzami kolejny raz spróbuję coś napisać... jestem załamana i przerażona, to straszny dramat.... Ja tam widzę kilku "Feniksów[*]".... musimy im jakoś pomóc... żeby nie było powtórki :( MUSIMY !!! I to jak najszybciej !!! Bo sytuacja w schronisku mnie przeraziła....ale i cisza na wątku jest przerażająca :( :( :( Quote
mari23 Posted July 26, 2021 Posted July 26, 2021 24 minuty temu, Nadziejka napisał: zagladam z nadzieja i modlitwa Chyba tylko to nam zostało.... :( :( ten wychudzony, tamten bez stopy, pręgowany ciągle w tym "jego" miejscu, tylko już nie siedzi, a leży :( :( :( Dnia 24.07.2021 o 22:01, Tola napisał: Zaczęłam jak zwykle od wybiegu samców... Czarny, wiele lat w schronisku, to on przez moment miał szansę na zmianę... Bardzo wychudzony starszy pies, boki zapadnięte, jakby sklejone. Pracownik mówi, że bardzo długo w schronisku Dnia 24.07.2021 o 22:07, Tola napisał: Pokazał też innego psa z tego boksu - ten rudy, który często jest na moich zdjęciach - tez podobno od wielu lat w boksie (to boks Feniksa). Zaraz znajdę wyraźniejsze zdjęcie... Ten czarny też od wielu lat... To ten wesołek, który miał jechać do szafirki, ale pojechał Remik Dnia 24.07.2021 o 22:13, Tola napisał: To kaleki piesek, średniej wielkości, tez podobno ma długi staż za siatką. Łapka zdeformowana? brak przedniej części?... Dnia 24.07.2021 o 22:14, Tola napisał: Jak nie płakać... Dnia 24.07.2021 o 22:16, Tola napisał: Agresor, który nie jest agresorem. Na pierwszym zdjęciu mały czarny parówek, który tez miał jechać do szafirki, pojechał Lucjusz. Quote
Nadziejka Posted July 26, 2021 Posted July 26, 2021 matko ziemio one wszystkie wszystkie w sercach moze stanie cud kolejny cud Quote
mari23 Posted July 26, 2021 Posted July 26, 2021 1 godzinę temu, Nadziejka napisał: matko ziemio one wszystkie wszystkie w sercach moze stanie cud kolejny cud cud się stanie, jak my ten cud "sprawimy"...bez nas będą tam konać powoli, w samotności.... Każda z nas ma deklaracji niemało i psów albo w domu, albo pod opieką...rozsądek mówi "STOP". Ale te zdjęcia, ten widok wieloletniego dramatu niewinnych stworzeń nie może pozostać "bez echa", musimy im pomóc. W rozpaczy pomyślałam, żeby tak wbrew wszelkiemu rozsądkowi każda z nas nie patrząc na to, że "nie powinnam" wzięła jednego takiego "Feniksa", wiem, to trudne, bardzo trudne.....ale to "tylko" jeden pies na osobę i chyba inaczej pomóc nie możemy, inaczej będą tam powoli umierać... Quote
Jaaga Posted July 26, 2021 Posted July 26, 2021 2 godziny temu, mari23 napisał: Kolejny raz tu wchodzę, ze łzami kolejny raz spróbuję coś napisać... jestem załamana i przerażona, to straszny dramat.... Ja tam widzę kilku "Feniksów[*]".... musimy im jakoś pomóc... żeby nie było powtórki MUSIMY !!! I to jak najszybciej !!! Bo sytuacja w schronisku mnie przeraziła....ale i cisza na wątku jest przerażająca Mari23, mam to samo. Nawet pytałam Toli, czy ktos może zaproponował jakąś pomoc któremuś. Niestety, ta cisza jest wszędzie i nie możemy wiele zdziałać. Zobacz, jak jest u mnie. Siedzą starsze bez widoków na domy Amely, Baryton i Borys. Ludzie nie chcą adoptować starszych psów. Mnie tez serce pęka, szczególnie na widok szkieletowej kopii Borysa. Odkad zobaczyłam jego zdjecia, to co patrzę na Borysa, to myślę ile on miał szcześcia. Żyje, wyzdrowiał, jest kochany, a tam zmarłby z głodu lub zagryziony przez inne psy. Tamten pewnie w niedługim czasie umrze, bo tu garstka ludzi nie jest w stanie pomóc. pewnie nikt nie zobowiąże się na stałe deklaracje w przypadku takiego psa. Tu większość ma pod opieką psy lub deklaracje, często ponad swoje mozliwości czy zdrowy rozsądek. Zawsze brałam psy najmniej adopcyjne, ale teraz zaczynam myślec, że ich ratowanie co prawda daje im zycie, ale odbiera wielu innym, które mogłyby szybko znaleźć domy, dzieki ich zabraniu ze schronisk. 6 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.