Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
1 godzinę temu, Anula napisał:

On już jest na ogólnym wybiegu a więc nie trafi do weta.Z tego co wiem to psiaki są raz zawożone na szczepienie i zabieg a później tylko trafiają na ogólny wybieg.

Chodziło mi o to, że po zabraniu psa dopiero można się dowiedziec, co mu jest.

  • Upvote 1
Posted

Lepiej rozumiem, kochane Panie, jak macie dość nonsensownych telefonów o psy do adopcji, bo sama je teraz odbieram, gdy szukam domów dla zamojskich belgów. Najlepiej byłoby, zdaniem rozmówców, aby te psy miały rodowody, i to koniecznie ZKwP, aby zabrać je ze schronu na próbę, pokazać własnemu zaufanemu wetowi i jeśli stwierdzi jakieś nieujawnione wcześniej braki we zdrowiu - oddać z powrotem, no i oczywiście powinny już być wyszkolone do startu w zawodach. I z gwarancją, ile lat jeszcze przeżyją.

  • Like 1
  • Upvote 2
Posted
9 godzin temu, Sowa napisał:

Lepiej rozumiem, kochane Panie, jak macie dość nonsensownych telefonów o psy do adopcji, bo sama je teraz odbieram, gdy szukam domów dla zamojskich belgów. Najlepiej byłoby, zdaniem rozmówców, aby te psy miały rodowody, i to koniecznie ZKwP, aby zabrać je ze schronu na próbę, pokazać własnemu zaufanemu wetowi i jeśli stwierdzi jakieś nieujawnione wcześniej braki we zdrowiu - oddać z powrotem, no i oczywiście powinny już być wyszkolone do startu w zawodach. I z gwarancją, ile lat jeszcze przeżyją.

A nie mają mieć jeszcze umiejętności podawania kawy , robienia zakupów i gotowania obiadów?

  • Like 1
  • Upvote 1
Posted
12 godzin temu, Sowa napisał:

Lepiej rozumiem, kochane Panie, jak macie dość nonsensownych telefonów o psy do adopcji, bo sama je teraz odbieram, gdy szukam domów dla zamojskich belgów. Najlepiej byłoby, zdaniem rozmówców, aby te psy miały rodowody, i to koniecznie ZKwP, aby zabrać je ze schronu na próbę, pokazać własnemu zaufanemu wetowi i jeśli stwierdzi jakieś nieujawnione wcześniej braki we zdrowiu - oddać z powrotem, no i oczywiście powinny już być wyszkolone do startu w zawodach. I z gwarancją, ile lat jeszcze przeżyją.

To właśnie udręka psa w typie rasy w schronisku no i ludzi, którzy chcą mu pomóc.

Wysłałam przedwczoraj linki i info o psach do DoNka, też obiecała wstawić do grup na FB.

 

Posted

Wczoraj do swojego nowego domu w Warszawie pojechał mały Rubinek.

Info z DS wspaniałe - kociak bez stresu poznaje mieszkanie;  je, załatwia się do kuwety i wciąż mruczy;)

0020b7651ff0f68emed.jpg

 

  • Upvote 1
Posted

A jak to jest z określaniem wieku przez schronisko jeśli odłowiony zwierzak nie ma żadnych dokumentów; po samych zniszczonych, startych zębach da się stwierdzić, że pies nie jest już młody, ale przy w miarę dobrych nikt nie pozna czy pies ma trzy czy pięć lat. Gen wczesnej siwizny też jest zawodny przy określaniu wieku.

Tolu, z tego co piszesz wynika, że łatwiej z azylu wyadoptować kundelka niż psa w typie rasy - od tego drugiego wymaga się  aby miał wszystkie oczekiwane przez człowieka zalety rasowca - za darmo.

  • Like 1
Posted
2 godziny temu, Sowa napisał:

A jak to jest z określaniem wieku przez schronisko jeśli odłowiony zwierzak nie ma żadnych dokumentów; po samych zniszczonych, startych zębach da się stwierdzić, że pies nie jest już młody, ale przy w miarę dobrych nikt nie pozna czy pies ma trzy czy pięć lat. Gen wczesnej siwizny też jest zawodny przy określaniu wieku.

Tolu, z tego co piszesz wynika, że łatwiej z azylu wyadoptować kundelka niż psa w typie rasy - od tego drugiego wymaga się  aby miał wszystkie oczekiwane przez człowieka zalety rasowca - za darmo.

Tak, wiek psa bez dokumentów zawsze określany jest na podstawie stanu uzębienia, możemy to potem  oczywiście weryfikować u kolejnego weta, ale też zrobi to na podstawie stanu zębów.

Na pewno trudniej wyadoptować psa w typie j tzw. bardziej wymagającej  rasy,  jeśli szukamy mu domu wśród ludzi świadomych i miłośników danej rasy -  wtedy pojawiają się właśnie takie oczekiwania, o których tu napisałaś.

Nie ma takich problemów przy szukaniu domu psom w typie ras łatwych do ułożenia, wykazujących gotowość do współpracy i zdolność do przystosowania się, zwłaszcza małym psom; takim nawet dużo łatwiej znależc dom niż kundelkom.

W schronisku  z boksu ogólnego najgorzej trafiają właśnie te większe psy, bo najczęściej na wieś, na łańcuch, najgorzej mają niestety  te w typie aktualnie modnych ras; od wielu lat są to owczarki, od paru lat psy ras północnych i ostatnio  właśnie belgi.

Te malinois aktualnie przebywające w schronisku mają szczęście, że zostały odizolowane;  zajmują pojedyncze kojce, są wyprowadzane, a nad  ich adopcja czuwają osoby świadome potrzeb i wymagań tej rasy. Miejmy nadzieje, że nie zostaną wydane przypadkowym ludziom.

Nie wiem co z tą ostatnią sunią, która w czasie mojej ostatniej wizyty nadal była w boksie ogólnym...

Ja wciąż mam ogromne problemy z okiem, z tego powodu mało mnie na dogo;  do schroniska bardzo chciałabym jechać, ale będzie to możliwe dopiero ok. 10 lutego.

  • Like 1
Posted
1 godzinę temu, Sowa napisał:

A jak to jest z określaniem wieku przez schronisko jeśli odłowiony zwierzak nie ma żadnych dokumentów; po samych zniszczonych, startych zębach da się stwierdzić, że pies nie jest już młody, ale przy w miarę dobrych nikt nie pozna czy pies ma trzy czy pięć lat. Gen wczesnej siwizny też jest zawodny przy określaniu wieku.

Tolu, z tego co piszesz wynika, że łatwiej z azylu wyadoptować kundelka niż psa w typie rasy - od tego drugiego wymaga się  aby miał wszystkie oczekiwane przez człowieka zalety rasowca - za darmo.

Pan od wilczaków miał jeszcze pretensję, że miałby sam zapłacić za transport, gdyby chciał przyjechać po sukę. Jakoś po kundelki ludzie sami jadą do schronisk i nie robią cyrków. Nikt nie oczekuje, że fundacja im zwróci koszty dojazdu.

Posted
13 minut temu, Jaaga napisał:

Pan od wilczaków miał jeszcze pretensję, że miałby sam zapłacić za transport, gdyby chciał przyjechać po sukę. Jakoś po kundelki ludzie sami jadą do schronisk i nie robią cyrków. Nikt nie oczekuje, że fundacja im zwróci koszty dojazdu.

To było zapytanie o Freyę?

Posted
4 godziny temu, Tola napisał:

To było zapytanie o Freyę?

Tak, ale to za pierwszym razem, kiedy ją ogłaszałam i na Ciebie dałam telefon, te kilka mies. temu. Pamiętasz, ten pan co już miał po nią jechać, ale zrezygnował. To miał focha na grupie, że miałby sam płacić za paliwo. 

Posted
Dnia 26.01.2020 o 16:50, Jaaga napisał:

Tak, ale to za pierwszym razem, kiedy ją ogłaszałam i na Ciebie dałam telefon, te kilka mies. temu. Pamiętasz, ten pan co już miał po nią jechać, ale zrezygnował. To miał focha na grupie, że miałby sam płacić za paliwo. 

No tak, faktycznie, przypominam sobie, w efekcie  zrezygnowałyśmy wtedy z ogłaszania suni.

Posted
17 minut temu, Bogusik napisał:

Kolejny filmik z Felixem...:)

 

Dziękuje pięknie  za wstawienie:)

Havanka, b-b - mam prośbę o umieszczenie w ogłoszeniach info , że Feliks może zamieszkać w domu kotami z psem.

Nadal cisza, ani jednego zapytania :(

Posted
53 minuty temu, Tola napisał:

Dziękuje pięknie  za wstawienie:)

Havanka, b-b - mam prośbę o umieszczenie w ogłoszeniach info , że Feliks może zamieszkać w domu kotami z psem.

Nadal cisza, ani jednego zapytania :(

Już dopisuję.

Posted
57 minut temu, Tola napisał:

Dziękuje pięknie  za wstawienie:)

Havanka, b-b - mam prośbę o umieszczenie w ogłoszeniach info , że Feliks może zamieszkać w domu kotami z psem.

Nadal cisza, ani jednego zapytania :(

Feliks jest bardzo podobny do mojej Marcelinki :) Ekspertem nie jestem ale wyglądał na poirytowanego i nie do końca podobało mu się narzucanie przez psa ;)

Posted
2 minuty temu, seramarias napisał:

Feliks jest bardzo podobny do mojej Marcelinki :) Ekspertem nie jestem ale wyglądał na poirytowanego i nie do końca podobało mu się narzucanie przez psa ;)

Też jestem tego zdania.Być może dlatego,że są 2 psiaki i kot w zasadzie nie ma spokoju.Wykłada się na podłogę bo wtedy łatwiej mu mieć wszystko na widoku.Widać,że Felix jest przyjazny, ale jeżeli domek z psiakiem, to na pewno takim,który będzie spokojnym "ciapcią". Wtedy łatwiej się dogadają,będą się czuć bezstresowo i swobodnie w swojej obecności.

Posted
27 minut temu, Bogusik napisał:

Też jestem tego zdania.Być może dlatego,że są 2 psiaki i kot w zasadzie nie ma spokoju.Wykłada się na podłogę bo wtedy łatwiej mu mieć wszystko na widoku.Widać,że Felix jest przyjazny, ale jeżeli domek z psiakiem, to na pewno takim,który będzie spokojnym "ciapcią". Wtedy łatwiej się dogadają,będą się czuć bezstresowo i swobodnie w swojej obecności.

 

38 minut temu, seramarias napisał:

Feliks jest bardzo podobny do mojej Marcelinki :) Ekspertem nie jestem ale wyglądał na poirytowanego i nie do końca podobało mu się narzucanie przez psa ;)

Ja też jestem zdania, że Feliksowi nie do końca podobają się zaczepki Malwy, ale p. Justyna mówi, ze on często sam prowokuje suczki do zabawy, wcześniej uciekał do innego pomieszczenia.

Feliks to bardzo pewny siebie kot i p. Justynie chodziło bardziej  o pokazanie, że nie ma obaw, jak w przyszłym domu będzie pies. 

Chciałabym jeszcze napisać, że ten DT u p. Justyny to spadł nam jak z nieba i ze to właściwie cud , bo Feliks czeka na dom od 4 miesięcy i groziła mu już klatka w lecznicy, bo nikt go nie chciał, a przy jego  temperamencie to byłaby dla niego tragedia.

Ja wiem, że to małe mieszkanie w bloku, że dużo zwierząt, bo i szczurki, i chomik, i dwie suczki i kocica, ale myślę, że trzeba cieszyć się z faktu, że jest w DT z sercem do zwierząt,  chociaż czasami są  obawy, że Feliks nie do końca jest zadowolony z tych relacji.

 

Posted
14 godzin temu, Tola napisał:

 

Ja też jestem zdania, że Feliksowi nie do końca podobają się zaczepki Malwy, ale p. Justyna mówi, ze on często sam prowokuje suczki do zabawy, wcześniej uciekał do innego pomieszczenia.

Feliks to bardzo pewny siebie kot i p. Justynie chodziło bardziej  o pokazanie, że nie ma obaw, jak w przyszłym domu będzie pies. 

Chciałabym jeszcze napisać, że ten DT u p. Justyny to spadł nam jak z nieba i ze to właściwie cud , bo Feliks czeka na dom od 4 miesięcy i groziła mu już klatka w lecznicy, bo nikt go nie chciał, a przy jego  temperamencie to byłaby dla niego tragedia.

Ja wiem, że to małe mieszkanie w bloku, że dużo zwierząt, bo i szczurki, i chomik, i dwie suczki i kocica, ale myślę, że trzeba cieszyć się z faktu, że jest w DT z sercem do zwierząt,  chociaż czasami są  obawy, że Feliks nie do końca jest zadowolony z tych relacji.

 

Martuniu,Feliks ma bardzo dobre warunki u p.Justyny i to nie podlega żadnej dyskusji.Takie filmiki waśnie są bardzo potrzebne,ponieważ są  jakąś wskazówką przy wyborze domu.Im więcej wiadomości tym lepiej i dla kociaka i dla przyszłej rodziny.Taki cudowny kot i nie wiem dlaczego jeszcze nikt się w nim nie zakochał.....Trzymam kciuki, aby wreszcie ktoś się sensowny odezwał i Feliks dołączył do grona szczęśliwców.

  • Like 2
Posted
21 godzin temu, Poker napisał:

Małe mieszkanie i tak jest większe od klatki. Jak się nie ma co się lubi , to się lubi co się ma.

 

11 godzin temu, Bogusik napisał:

Martuniu,Feliks ma bardzo dobre warunki u p.Justyny i to nie podlega żadnej dyskusji.Takie filmiki waśnie są bardzo potrzebne,ponieważ są  jakąś wskazówką przy wyborze domu.Im więcej wiadomości tym lepiej i dla kociaka i dla przyszłej rodziny.Taki cudowny kot i nie wiem dlaczego jeszcze nikt się w nim nie zakochał.....Trzymam kciuki, aby wreszcie ktoś się sensowny odezwał i Feliks dołączył do grona szczęśliwców.

Dziękuję za te wpisy:).

Teraz z kotami kolejny trudny czas, same dorosłe, brak zainteresowania:(

Mam nadzieję, że ktoś wreszcie pokocha Feliksa, to bardzo kontaktowy kocurek, bardzo proludzki, potrafi trącać nosem, aby go głaskać. Ale  ma chyba pecha, bo jest czarno - biały:(.

A w lecznicy mamy jeszcze czarną Grafitkę, o którą też nit nie pyta i bardzo dziką kotkę z dwoma czarnymi kociakami, a w DT kolejnego czarno - białego kocura Księciunia.

Kotka już po sterylizacji, tylko co dalej:(

No i jeszcze Duszek i Dusia - dzieciaki dzikiej kotki, które przyprowadziła do naszej znajomej na balkon, była tam dokarmiana.

Kotka matka jest bardzo dzika, ale kociaki po 3 tyg. dokarmiana udało się złapać do mieszkania.

Duszek już tak nie ucieka, dzisiaj można było mu nawet zrobić zdjęcie, z siostra jest gorzej, ale tez jestem dobrej myśli.

Kociaki maja po ok. 5 - 6 mies]., nie były jeszcze u weta,  są zbyt wystraszone, jeszcze trzeba poczekać.

Marzy mi się dla nich wspólny dom, bo byłoby im łatwiej...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...