Jaaga Posted January 24, 2020 Posted January 24, 2020 1 godzinę temu, Anula napisał: On już jest na ogólnym wybiegu a więc nie trafi do weta.Z tego co wiem to psiaki są raz zawożone na szczepienie i zabieg a później tylko trafiają na ogólny wybieg. Chodziło mi o to, że po zabraniu psa dopiero można się dowiedziec, co mu jest. 1 Quote
Sowa Posted January 25, 2020 Posted January 25, 2020 Lepiej rozumiem, kochane Panie, jak macie dość nonsensownych telefonów o psy do adopcji, bo sama je teraz odbieram, gdy szukam domów dla zamojskich belgów. Najlepiej byłoby, zdaniem rozmówców, aby te psy miały rodowody, i to koniecznie ZKwP, aby zabrać je ze schronu na próbę, pokazać własnemu zaufanemu wetowi i jeśli stwierdzi jakieś nieujawnione wcześniej braki we zdrowiu - oddać z powrotem, no i oczywiście powinny już być wyszkolone do startu w zawodach. I z gwarancją, ile lat jeszcze przeżyją. 1 2 Quote
Poker Posted January 26, 2020 Posted January 26, 2020 9 godzin temu, Sowa napisał: Lepiej rozumiem, kochane Panie, jak macie dość nonsensownych telefonów o psy do adopcji, bo sama je teraz odbieram, gdy szukam domów dla zamojskich belgów. Najlepiej byłoby, zdaniem rozmówców, aby te psy miały rodowody, i to koniecznie ZKwP, aby zabrać je ze schronu na próbę, pokazać własnemu zaufanemu wetowi i jeśli stwierdzi jakieś nieujawnione wcześniej braki we zdrowiu - oddać z powrotem, no i oczywiście powinny już być wyszkolone do startu w zawodach. I z gwarancją, ile lat jeszcze przeżyją. A nie mają mieć jeszcze umiejętności podawania kawy , robienia zakupów i gotowania obiadów? 1 1 Quote
Jaaga Posted January 26, 2020 Posted January 26, 2020 To, o czym pisze Sowa, miałam kiedy ogłaszałam Freyę na wilczakowych grupach kilka miesiecy temu, jak była w schronisku. Quote
Tola Posted January 26, 2020 Author Posted January 26, 2020 12 godzin temu, Sowa napisał: Lepiej rozumiem, kochane Panie, jak macie dość nonsensownych telefonów o psy do adopcji, bo sama je teraz odbieram, gdy szukam domów dla zamojskich belgów. Najlepiej byłoby, zdaniem rozmówców, aby te psy miały rodowody, i to koniecznie ZKwP, aby zabrać je ze schronu na próbę, pokazać własnemu zaufanemu wetowi i jeśli stwierdzi jakieś nieujawnione wcześniej braki we zdrowiu - oddać z powrotem, no i oczywiście powinny już być wyszkolone do startu w zawodach. I z gwarancją, ile lat jeszcze przeżyją. To właśnie udręka psa w typie rasy w schronisku no i ludzi, którzy chcą mu pomóc. Wysłałam przedwczoraj linki i info o psach do DoNka, też obiecała wstawić do grup na FB. Quote
Tola Posted January 26, 2020 Author Posted January 26, 2020 Wczoraj do swojego nowego domu w Warszawie pojechał mały Rubinek. Info z DS wspaniałe - kociak bez stresu poznaje mieszkanie; je, załatwia się do kuwety i wciąż mruczy;) 1 Quote
Sowa Posted January 26, 2020 Posted January 26, 2020 A jak to jest z określaniem wieku przez schronisko jeśli odłowiony zwierzak nie ma żadnych dokumentów; po samych zniszczonych, startych zębach da się stwierdzić, że pies nie jest już młody, ale przy w miarę dobrych nikt nie pozna czy pies ma trzy czy pięć lat. Gen wczesnej siwizny też jest zawodny przy określaniu wieku. Tolu, z tego co piszesz wynika, że łatwiej z azylu wyadoptować kundelka niż psa w typie rasy - od tego drugiego wymaga się aby miał wszystkie oczekiwane przez człowieka zalety rasowca - za darmo. 1 Quote
Tola Posted January 26, 2020 Author Posted January 26, 2020 2 godziny temu, Sowa napisał: A jak to jest z określaniem wieku przez schronisko jeśli odłowiony zwierzak nie ma żadnych dokumentów; po samych zniszczonych, startych zębach da się stwierdzić, że pies nie jest już młody, ale przy w miarę dobrych nikt nie pozna czy pies ma trzy czy pięć lat. Gen wczesnej siwizny też jest zawodny przy określaniu wieku. Tolu, z tego co piszesz wynika, że łatwiej z azylu wyadoptować kundelka niż psa w typie rasy - od tego drugiego wymaga się aby miał wszystkie oczekiwane przez człowieka zalety rasowca - za darmo. Tak, wiek psa bez dokumentów zawsze określany jest na podstawie stanu uzębienia, możemy to potem oczywiście weryfikować u kolejnego weta, ale też zrobi to na podstawie stanu zębów. Na pewno trudniej wyadoptować psa w typie j tzw. bardziej wymagającej rasy, jeśli szukamy mu domu wśród ludzi świadomych i miłośników danej rasy - wtedy pojawiają się właśnie takie oczekiwania, o których tu napisałaś. Nie ma takich problemów przy szukaniu domu psom w typie ras łatwych do ułożenia, wykazujących gotowość do współpracy i zdolność do przystosowania się, zwłaszcza małym psom; takim nawet dużo łatwiej znależc dom niż kundelkom. W schronisku z boksu ogólnego najgorzej trafiają właśnie te większe psy, bo najczęściej na wieś, na łańcuch, najgorzej mają niestety te w typie aktualnie modnych ras; od wielu lat są to owczarki, od paru lat psy ras północnych i ostatnio właśnie belgi. Te malinois aktualnie przebywające w schronisku mają szczęście, że zostały odizolowane; zajmują pojedyncze kojce, są wyprowadzane, a nad ich adopcja czuwają osoby świadome potrzeb i wymagań tej rasy. Miejmy nadzieje, że nie zostaną wydane przypadkowym ludziom. Nie wiem co z tą ostatnią sunią, która w czasie mojej ostatniej wizyty nadal była w boksie ogólnym... Ja wciąż mam ogromne problemy z okiem, z tego powodu mało mnie na dogo; do schroniska bardzo chciałabym jechać, ale będzie to możliwe dopiero ok. 10 lutego. 1 Quote
Jaaga Posted January 26, 2020 Posted January 26, 2020 1 godzinę temu, Sowa napisał: A jak to jest z określaniem wieku przez schronisko jeśli odłowiony zwierzak nie ma żadnych dokumentów; po samych zniszczonych, startych zębach da się stwierdzić, że pies nie jest już młody, ale przy w miarę dobrych nikt nie pozna czy pies ma trzy czy pięć lat. Gen wczesnej siwizny też jest zawodny przy określaniu wieku. Tolu, z tego co piszesz wynika, że łatwiej z azylu wyadoptować kundelka niż psa w typie rasy - od tego drugiego wymaga się aby miał wszystkie oczekiwane przez człowieka zalety rasowca - za darmo. Pan od wilczaków miał jeszcze pretensję, że miałby sam zapłacić za transport, gdyby chciał przyjechać po sukę. Jakoś po kundelki ludzie sami jadą do schronisk i nie robią cyrków. Nikt nie oczekuje, że fundacja im zwróci koszty dojazdu. Quote
Tola Posted January 26, 2020 Author Posted January 26, 2020 13 minut temu, Jaaga napisał: Pan od wilczaków miał jeszcze pretensję, że miałby sam zapłacić za transport, gdyby chciał przyjechać po sukę. Jakoś po kundelki ludzie sami jadą do schronisk i nie robią cyrków. Nikt nie oczekuje, że fundacja im zwróci koszty dojazdu. To było zapytanie o Freyę? Quote
Jaaga Posted January 26, 2020 Posted January 26, 2020 4 godziny temu, Tola napisał: To było zapytanie o Freyę? Tak, ale to za pierwszym razem, kiedy ją ogłaszałam i na Ciebie dałam telefon, te kilka mies. temu. Pamiętasz, ten pan co już miał po nią jechać, ale zrezygnował. To miał focha na grupie, że miałby sam płacić za paliwo. Quote
Tola Posted January 27, 2020 Author Posted January 27, 2020 Dnia 26.01.2020 o 16:50, Jaaga napisał: Tak, ale to za pierwszym razem, kiedy ją ogłaszałam i na Ciebie dałam telefon, te kilka mies. temu. Pamiętasz, ten pan co już miał po nią jechać, ale zrezygnował. To miał focha na grupie, że miałby sam płacić za paliwo. No tak, faktycznie, przypominam sobie, w efekcie zrezygnowałyśmy wtedy z ogłaszania suni. Quote
Tola Posted January 29, 2020 Author Posted January 29, 2020 17 minut temu, Bogusik napisał: Kolejny filmik z Felixem...:) Dziękuje pięknie za wstawienie:) Havanka, b-b - mam prośbę o umieszczenie w ogłoszeniach info , że Feliks może zamieszkać w domu kotami z psem. Nadal cisza, ani jednego zapytania :( Quote
b-b Posted January 29, 2020 Posted January 29, 2020 53 minuty temu, Tola napisał: Dziękuje pięknie za wstawienie:) Havanka, b-b - mam prośbę o umieszczenie w ogłoszeniach info , że Feliks może zamieszkać w domu kotami z psem. Nadal cisza, ani jednego zapytania :( Już dopisuję. Quote
seramarias Posted January 29, 2020 Posted January 29, 2020 57 minut temu, Tola napisał: Dziękuje pięknie za wstawienie:) Havanka, b-b - mam prośbę o umieszczenie w ogłoszeniach info , że Feliks może zamieszkać w domu kotami z psem. Nadal cisza, ani jednego zapytania :( Feliks jest bardzo podobny do mojej Marcelinki :) Ekspertem nie jestem ale wyglądał na poirytowanego i nie do końca podobało mu się narzucanie przez psa ;) Quote
Bogusik Posted January 29, 2020 Posted January 29, 2020 2 minuty temu, seramarias napisał: Feliks jest bardzo podobny do mojej Marcelinki :) Ekspertem nie jestem ale wyglądał na poirytowanego i nie do końca podobało mu się narzucanie przez psa ;) Też jestem tego zdania.Być może dlatego,że są 2 psiaki i kot w zasadzie nie ma spokoju.Wykłada się na podłogę bo wtedy łatwiej mu mieć wszystko na widoku.Widać,że Felix jest przyjazny, ale jeżeli domek z psiakiem, to na pewno takim,który będzie spokojnym "ciapcią". Wtedy łatwiej się dogadają,będą się czuć bezstresowo i swobodnie w swojej obecności. Quote
Tola Posted January 29, 2020 Author Posted January 29, 2020 27 minut temu, Bogusik napisał: Też jestem tego zdania.Być może dlatego,że są 2 psiaki i kot w zasadzie nie ma spokoju.Wykłada się na podłogę bo wtedy łatwiej mu mieć wszystko na widoku.Widać,że Felix jest przyjazny, ale jeżeli domek z psiakiem, to na pewno takim,który będzie spokojnym "ciapcią". Wtedy łatwiej się dogadają,będą się czuć bezstresowo i swobodnie w swojej obecności. 38 minut temu, seramarias napisał: Feliks jest bardzo podobny do mojej Marcelinki :) Ekspertem nie jestem ale wyglądał na poirytowanego i nie do końca podobało mu się narzucanie przez psa ;) Ja też jestem zdania, że Feliksowi nie do końca podobają się zaczepki Malwy, ale p. Justyna mówi, ze on często sam prowokuje suczki do zabawy, wcześniej uciekał do innego pomieszczenia. Feliks to bardzo pewny siebie kot i p. Justynie chodziło bardziej o pokazanie, że nie ma obaw, jak w przyszłym domu będzie pies. Chciałabym jeszcze napisać, że ten DT u p. Justyny to spadł nam jak z nieba i ze to właściwie cud , bo Feliks czeka na dom od 4 miesięcy i groziła mu już klatka w lecznicy, bo nikt go nie chciał, a przy jego temperamencie to byłaby dla niego tragedia. Ja wiem, że to małe mieszkanie w bloku, że dużo zwierząt, bo i szczurki, i chomik, i dwie suczki i kocica, ale myślę, że trzeba cieszyć się z faktu, że jest w DT z sercem do zwierząt, chociaż czasami są obawy, że Feliks nie do końca jest zadowolony z tych relacji. Quote
Poker Posted January 29, 2020 Posted January 29, 2020 Małe mieszkanie i tak jest większe od klatki. Jak się nie ma co się lubi , to się lubi co się ma. 4 Quote
Bogusik Posted January 30, 2020 Posted January 30, 2020 14 godzin temu, Tola napisał: Ja też jestem zdania, że Feliksowi nie do końca podobają się zaczepki Malwy, ale p. Justyna mówi, ze on często sam prowokuje suczki do zabawy, wcześniej uciekał do innego pomieszczenia. Feliks to bardzo pewny siebie kot i p. Justynie chodziło bardziej o pokazanie, że nie ma obaw, jak w przyszłym domu będzie pies. Chciałabym jeszcze napisać, że ten DT u p. Justyny to spadł nam jak z nieba i ze to właściwie cud , bo Feliks czeka na dom od 4 miesięcy i groziła mu już klatka w lecznicy, bo nikt go nie chciał, a przy jego temperamencie to byłaby dla niego tragedia. Ja wiem, że to małe mieszkanie w bloku, że dużo zwierząt, bo i szczurki, i chomik, i dwie suczki i kocica, ale myślę, że trzeba cieszyć się z faktu, że jest w DT z sercem do zwierząt, chociaż czasami są obawy, że Feliks nie do końca jest zadowolony z tych relacji. Martuniu,Feliks ma bardzo dobre warunki u p.Justyny i to nie podlega żadnej dyskusji.Takie filmiki waśnie są bardzo potrzebne,ponieważ są jakąś wskazówką przy wyborze domu.Im więcej wiadomości tym lepiej i dla kociaka i dla przyszłej rodziny.Taki cudowny kot i nie wiem dlaczego jeszcze nikt się w nim nie zakochał.....Trzymam kciuki, aby wreszcie ktoś się sensowny odezwał i Feliks dołączył do grona szczęśliwców. 2 Quote
Tola Posted January 30, 2020 Author Posted January 30, 2020 21 godzin temu, Poker napisał: Małe mieszkanie i tak jest większe od klatki. Jak się nie ma co się lubi , to się lubi co się ma. 11 godzin temu, Bogusik napisał: Martuniu,Feliks ma bardzo dobre warunki u p.Justyny i to nie podlega żadnej dyskusji.Takie filmiki waśnie są bardzo potrzebne,ponieważ są jakąś wskazówką przy wyborze domu.Im więcej wiadomości tym lepiej i dla kociaka i dla przyszłej rodziny.Taki cudowny kot i nie wiem dlaczego jeszcze nikt się w nim nie zakochał.....Trzymam kciuki, aby wreszcie ktoś się sensowny odezwał i Feliks dołączył do grona szczęśliwców. Dziękuję za te wpisy:). Teraz z kotami kolejny trudny czas, same dorosłe, brak zainteresowania:( Mam nadzieję, że ktoś wreszcie pokocha Feliksa, to bardzo kontaktowy kocurek, bardzo proludzki, potrafi trącać nosem, aby go głaskać. Ale ma chyba pecha, bo jest czarno - biały:(. A w lecznicy mamy jeszcze czarną Grafitkę, o którą też nit nie pyta i bardzo dziką kotkę z dwoma czarnymi kociakami, a w DT kolejnego czarno - białego kocura Księciunia. Kotka już po sterylizacji, tylko co dalej:( No i jeszcze Duszek i Dusia - dzieciaki dzikiej kotki, które przyprowadziła do naszej znajomej na balkon, była tam dokarmiana. Kotka matka jest bardzo dzika, ale kociaki po 3 tyg. dokarmiana udało się złapać do mieszkania. Duszek już tak nie ucieka, dzisiaj można było mu nawet zrobić zdjęcie, z siostra jest gorzej, ale tez jestem dobrej myśli. Kociaki maja po ok. 5 - 6 mies]., nie były jeszcze u weta, są zbyt wystraszone, jeszcze trzeba poczekać. Marzy mi się dla nich wspólny dom, bo byłoby im łatwiej... Quote
Tola Posted January 30, 2020 Author Posted January 30, 2020 No i mamy zgłoszenie o takim bezdomniaku:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.