coronaaj Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 mshume napisał(a):No dla mnie to zabawne nie jest, to niedbalstwo właścieli, grożące zdrowiu psiaka :( Na diete jak najszybciej, serduszko moze oslabic sie. Zreszta nie jest zdrowe.Niestety te przeglodzone pieski ze schronisk nie maja umiaru w jedzeniu. Mialam to samo z Pakusiem, do tej pory pilnuje zeby nie wyjadal z innych misek. Quote
zadra Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 coronaaj napisał(a):Na diete jak najszybciej, serduszko moze oslabic sie. Zreszta nie jest zdrowe.Niestety te przeglodzone pieski ze schronisk nie maja umiaru w jedzeniu. Mialam to samo z Pakusiem, do tej pory pilnuje zeby nie wyjadal z innych misek. Moja Pepsi wręcz przeciwnie.Wcina same smakołyki, a RC dla wybrednych je z ręki.Nie mam pojęcia jak ona przeżyła w schronie trzy lata. Quote
Tola Posted March 31, 2012 Author Posted March 31, 2012 coronaaj napisał(a):Na diete jak najszybciej, serduszko moze oslabic sie. Zreszta nie jest zdrowe.Niestety te przeglodzone pieski ze schronisk nie maja umiaru w jedzeniu. Mialam to samo z Pakusiem, do tej pory pilnuje zeby nie wyjadal z innych misek. Ta zachłanność na jedzenie moze trwac długo; wczoraj dzwonił pancio Frajdy - sunia jest u nich juz trochę i nadal pilnuje miski Quote
Tola Posted April 15, 2012 Author Posted April 15, 2012 (edited) [FONT=Verdana]Poznikały posty, więc napiszę jeszcze raz o Rudym z miską, bo tylko tak mogę przedłużyc pamięc o nim tu na dogomanii... Bonzo nie żyje; miał ok 15 lat; p Joanna napisała: [/FONT] [FONT=Verdana]Cieszę się, że był w Gdyni ponad 5 lat i 3 miesiące. Myślę,że to ok 1/3 jego życia, mam nadzieję, że dobrego życia pełnego miłosci iciepła.[/FONT] Dom bez niego jest pusty ismutny, a najbardziej mi brak rudego,puszystego ogona, którym tak zawzięcie wywijał. Był był dla mnie bardzo ważny... Przez cały ten czas miałam kontakt z p. Joanną, jakies 3 lata temu na jej zaproszenie odwiedziłam Rudego w Gdyni - miał cudowny, pełen miłości dom. Odszedł kochany. Żegnaj Bonzo Czy ktos ma link do wątku o psach, które odeszły w 2012 roku? Rudy z miską jeszcze w schronisku Bozno w Gdyni Edited April 22, 2012 by Tola Quote
Bazyliszek Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Zapraszam na bazarek ogłoszeniowy http://www.dogomania.pl/forum/threads/225774-Bazarek-og%C5%82oszeniowy-du%C5%BCo-mo%C5%BCliwo%C5%9Bci-%29 Quote
zadra Posted April 21, 2012 Posted April 21, 2012 Sabcia nadal szuka DS Uploaded with ImageShack.us Quote
funia Posted April 21, 2012 Posted April 21, 2012 Serce mi ściska jak o niej myślę .Historia suczki jest bardzo smutna ....bardzo. Quote
Tola Posted April 21, 2012 Author Posted April 21, 2012 (edited) [quote name='funia']Serce mi ściska jak o niej myślę .Historia suczki jest bardzo smutna ....bardzo. Widac psy tak jak i ludzie muszą mieć w zyciu trochę szczęścia... Wciaz mam nadzieję, ze ktos jednak Sabcię pokocha... Jakos zrobiło się smutno. A dzisiaj funia napisała o odejsciu starej Korci:( http://www.dogomania.pl/forum/threads/209890-16-letnia-Korcia-odeszła-(-Na-zawsze-pozostanie-w-naszej-pamięci Podobnie jak Bonzo - odeszla kochana. Taką ją zapamiętamy Edited April 21, 2012 by Tola Quote
lika1771 Posted April 22, 2012 Posted April 22, 2012 Bardzo mi przykro Funiu ja w sobote pozegnalam moja sunie ostatnia noc to koszmar ktorego nigdy nie zapomne Trzymaj sie kochanie. Szukam suni kudlatej wiek bez znaczenia waga 3-4 kg max Quote
LANS Posted April 22, 2012 Posted April 22, 2012 [h=2][/h] ...uwielbiałam staruszeczkę... tak mi smutno... współczuję i cierpię ze wszystkimi, którym była bliska... Quote
Tola Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 Kolejny bazarek dla Iwy - zapraszam http://www.dogomania.pl/forum/threads/226246-Trochę-Prowansji-na-dług-molosowatej-Iwy-do-8-05-do-22-00?p=19002562#post19002562 Proszę o zaglądanie, podrzucanie Quote
Iza i Avanti Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 Dziewczyny! Dostałam takiego oto maila: "Witam Panią. W nawiązaniu do przeprowadzonej w dniu dzisiejszym rozmowy telefonicznej przesyłam zdjęcia bokserki która od tygodnia przemieszcza się po drodze lokalnej we wsi Kawka k/ Krasienina powiat lubelski. Ostatnie dwa dni i noce spędziła w różnych domach. Jest przyjazna i nie agresywna do ludzi za to bardzo do napotkanych psów. Boi się burzy gdyż właśnie taka ostatnio wystąpiła. Wiek trudny do określenia. Miała na pewno niedawno szczenięta sądząc po sutkach. Moja sytuacja na przyjęcie następnego pieska jest trudna do zrealizowania i finansowo i lokalowo. Posiadam z żoną od kilku lat dwadzieścia różnej maści psów w tym kilka chorych m.in. na padaczkę, cukrzycę i inne. Także kilkanaście kotów niektóre udało mi się wysterylizować gdy było ich 11. Nadeszły nowe dzikusy i stadko się nieco rozrosło.Pracuję zawodowo i to też utrudnia mi pomoc żonie w obowiązkach z tym związanym. Miejscowość oddalona jest od Lublina 20km. W przypadku pomocy ze strony fundacji /wskazania odbiorcy/tak jak się deklarowałem odwiozę ją do 40km na spotkanie związane z jej przekazaniem. Z podziękowaniem za okazaną pomoc " Czy ta miejscowość to daleko od Waszego schroniska? Trafiają stamtąd do Was psy, czy raczej do Lublina? Bo u nas w Fundacji w tym rejonie, to jest za przeproszeniem... czarna doopa... Szukamy dla niej DT (zwrot za karmę i weta), hotel odpada ze wzgl. na koszty... Błagam o jakiekolwiek pomysły na dobry, sprawdzony DT... Quote
LadyS Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 To jest chyba gmina Niemce, wątpię, żeby miała podpisaną umowę z naszym schroniskiem, raczej z lubelskim - przynajmniej w poprzednich latach nie ma jej na liście. Chcecie sami po nią jechać, czy żeby ją wyłapali? Jeśli to drugie, to trzeba zadzwonić do gminy, opisać gdzie suka się pojawia i zapytac, do którego trafi schroniska. Quote
Iza i Avanti Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 Pan, od którego dostałam maila, jest w stanie sam ją złapać i dowieżć do Lublina lub okolicę do 40 km. Póko co nic to nam nie daje, bo nie mamy ŻADNEGO tymczasu dla niej. A sunia pewno stara, zużyta i została wyrzucona w pissssssssssdu :( Quote
LadyS Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 Iza i Avanti napisał(a):Pan, od którego dostałam maila, jest w stanie sam ją złapać i dowieżć do Lublina lub okolicę do 40 km. Póko co nic to nam nie daje, bo nie mamy ŻADNEGO tymczasu dla niej. A sunia pewno stara, zużyta i została wyrzucona w pissssssssssdu :( No my obecnie też nic nie mamy, tzn. ja i piranha, bo nasze DT porozjeżdżały się na weekend majowy, poza tym biorą jedynie małe psy. Quote
Tola Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 [quote name='Iza i Avanti']Szukamy dla niej DT (zwrot za karmę i weta), hotel odpada ze wzgl. na koszty... Błagam o jakiekolwiek pomysły na dobry, sprawdzony DT... Rozesłalam zdjęciasuni do osób, które w przeszłości brały od nas boksery i z którymi mam kontakt - moze ktos spróbuje pomóc.. Quote
zadra Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 Trzeba powiadomoć gminę i sprawdzić z jakim schroniskiem ma umowę. Quote
Tola Posted April 29, 2012 Author Posted April 29, 2012 Dostałam informację od osoby chyba z Fundacji Boksery w potrzebie, ze mają DT dla suni. Mogę przesłac adres mailowy na pv. Quote
evel Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 LadyS napisał(a):To jest chyba gmina Niemce, wątpię, żeby miała podpisaną umowę z naszym schroniskiem, raczej z lubelskim - przynajmniej w poprzednich latach nie ma jej na liście. Chcecie sami po nią jechać, czy żeby ją wyłapali? Jeśli to drugie, to trzeba zadzwonić do gminy, opisać gdzie suka się pojawia i zapytac, do którego trafi schroniska. Ja tak w ramach wyjaśnienia: lubelski schron przyjmuje tylko psy z obszaru miasta Lublin. Przynajmniej oficjalnie. Problemem dla nich było ostatnio przyjęcie psa, który błąkał się po ulicy "granicznej", tzn. część ulicy jest administracyjnie w Lublinie, a część poza nim. Piesek niestety o granicy nie wiedział i siedział sobie trochę tu i trochę tam. Na szczęście znalazł dom. Quote
zadra Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 evel napisał(a):Ja tak w ramach wyjaśnienia: lubelski schron przyjmuje tylko psy z obszaru miasta Lublin. Przynajmniej oficjalnie. Problemem dla nich było ostatnio przyjęcie psa, który błąkał się po ulicy "granicznej", tzn. część ulicy jest administracyjnie w Lublinie, a część poza nim. Piesek niestety o granicy nie wiedział i siedział sobie trochę tu i trochę tam. Na szczęście znalazł dom. Jednak gmina musi mieć umowę ze schroniskiem.Tego wymaga ustawodawca! Quote
evel Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 zadra napisał(a):Jednak gmina musi mieć umowę ze schroniskiem.Tego wymaga ustawodawca! Ja wiem. Ale w przypadku wszelkich gmin wiejskich z okolic Lublina to raczej nie będzie umowa ze schroniskiem Lublin. Raczej Nowodwór, Krzesimów, Puławy itd. Quote
malagos Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Tola napisał(a):Dostałam informację od osoby chyba z Fundacji Boksery w potrzebie, ze mają DT dla suni. Mogę przesłac adres mailowy na pv. To jest nadzieja że znajdzie dt, hura! Quote
Żunia Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Jutro będzie miała zabieg sterylizacji a po rekonwalescencji pojedzie do DT śliczna rottka. Opiekę nad sunią przejmuje Fundacja Rottków. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.