Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Najnowsze zdjęcia Afry z nowego domu; reszta na wątku suczki



A jutro konsultacja Gajki u prof. Silmanowicz w Lublinie - prosimy o kciuki

Posted

reks48 napisał(a):
tego psa zaniedbał właściciel czy schronisko


Pies dziś trafił z tego co wiem, mocno zaniedbany jeśli chodzi o sierść - prosto od właściciela, zresztą dość znanego pana w mieście.

Posted

ladySwallow napisał(a):
Pies dziś trafił z tego co wiem, mocno zaniedbany jeśli chodzi o sierść - prosto od właściciela, zresztą dość znanego pana w mieście.

Do schroniska nie można przyjmować psów od właścicieli!!
Jest to bardzo dokładnie określone w regulamine .

Posted

zadra napisał(a):
Do schroniska nie można przyjmować psów od właścicieli!!
Jest to bardzo dokładnie określone w regulamine .


Proponuję, abyś po szczegóły sprawy oraz ewentualne animozje udała się do źródła :)

Posted

ladySwallow napisał(a):
Proponuję, abyś po szczegóły sprawy oraz ewentualne animozje udała się do źródła :)

" ANIMOZJE- niechęci, pretensje, urazy"-blędna interpretacja mojej wypowiedzi.
Regulamin jest sporządzany w konkretnym celu,nie po to żeby był,tylko po to żeby go przestrzegać.

Posted

zadra napisał(a):
" ANIMOZJE- niechęci, pretensje, urazy"-blędna interpretacja mojej wypowiedzi.
Regulamin jest sporządzany w konkretnym celu,nie po to żeby był,tylko po to żeby go przestrzegać.


Rozumiem - jeśli więc Cię to razi, to skontaktuj się ze źródłem, ja psa do schroniska nie przyjmowałam ;) Sprawa była bardziej złożona. Za to widziałam go dziś i wygląda strasznie.

Posted

Jak żyję nie widziałam bardziej zaniedbanego psa- jeden wielki kołtun pomieszany z dredami.
Napisałam, że zajmę się nim i nie wiem o co kopie kruszycie.
Plotki szybko się roznoszą i nie zawsze zawierają w sobie choć ziarnko prawdy.
Chodzi przecież przede wszystkim o dobro psa- w żadnym regulaminie czy statucie nie ma nic o tym , że w sytuacjach losowych ( ciężka choroba, starość czy śmierć właściciela ) zwierzę należy zostawić bez pomocy ( mimo, że formalnie ma właściciela ).
Jesteśmy tylko i AŻ ludżmi i pozostańmy nimi.

Posted

Właściciel jest bardzo chory- wyjeżdża na operację zagranicę (i nie bardzo wierzy w jej pozytywny efekt ).
Pies trafił pod opiekę organizacji z którymi współpracuję od dawna.
Nie stanie mu się krzywda-ewentualny dom adopcyjny zostanie dokładnie sprawdzony zarówno przed, jak i po adopcji.
Wcześniej zgodnie z obowiązującym prawem zostanie wykastrowany.
Pies- Borys ( tfu, mam pecha do tego imienia ) wymaga wielu zabiegów pielęgnacyjnych.Mam nadzieję, że pani prowadząca psie SPA usunie wszystkie kołtuny ( i że pod nimi nie ma odparzeń) i dredy i Borys będzie znów pięknym , zadbanym psiakiem.
Teraz trzeba trzymać kciuki za to, żeby Borys znalazł najlepszy z możliwych DS.

Posted

Żunia napisał(a):
Właściciel jest bardzo chory- wyjeżdża na operację zagranicę (i nie bardzo wierzy w jej pozytywny efekt ).
Pies trafił pod opiekę organizacji z którymi współpracuję od dawna.
Nie stanie mu się krzywda-ewentualny dom adopcyjny zostanie dokładnie sprawdzony zarówno przed, jak i po adopcji.
Wcześniej zgodnie z obowiązującym prawem zostanie wykastrowany.
Pies- Borys ( tfu, mam pecha do tego imienia ) wymaga wielu zabiegów pielęgnacyjnych.Mam nadzieję, że pani prowadząca psie SPA usunie wszystkie kołtuny ( i że pod nimi nie ma odparzeń) i dredy i Borys będzie znów pięknym , zadbanym psiakiem.
Teraz trzeba trzymać kciuki za to, żeby Borys znalazł najlepszy z możliwych DS.

Dobrze,że ma już zapewnioną opiekę a Panu życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Jaka fundacja dała mu schronienie?
Nie bardzo rozumie dlaczego mój post został skasowany?

Posted

ja też nie rozumiem.
Pies musi zostać zaczipowany, odrobaczony i wykastrowany.
Czeka go więc kilkunastodniowy pobyt w schronisku.
Dzięki ludziom, którym leży na sercu los psiaka staramy się znależć mu DS-aby nie musiał parokrotnie zmieniać miejsca pobytu.
Wiemy, że Borys jest łagodny i w zasadzie bezkonfliktowy ( jakoś nie bardzo wierzę, że chowek uwielbia inne psiaki i muszę to sprawdzić ) , że spokojnie można z nim wyjść na spacer.W miarę możliwości postaram się odwiedzać go często w schronisku i oprócz zabiegów pielęgnacyjnych itp. , obserwować jego zachowania.
Znamy przecież cechy właściwe dla rasy i wiemy, że chowki żle znoszą ciągłe zmiany właściciela i miejsca pobytu.
Jutro zostanie dokładnie zbadany przez weta i jeżeli stan zdrowia na to pozwoli odbędzie się zabieg kastracji.
Poza tym, jak większość chowków, Borys ma chyba stan zapalny oczu.
Jutro postaram się napisać jaki efekt dała wizyta u weta.

A teraz proszę.
zachowujmy się kulturalnie jak na prawdziwych miłośników zwierząt przystało.

Posted

MaDi napisał(a):
Dobrze,że ma już zapewnioną opiekę a Panu życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Jaka fundacja dała mu schronienie?
Nie bardzo rozumie dlaczego mój post został skasowany?

Ja wogóle nic z tego nie rozumiem! Jesli wlaściciel oddał tak zaniedbanego psa do schroniska to ewidentnie sprawa powinna zakończyc się procesm o znęcanie się nad zwierzakiem. Regulamin schroniska,ktory nie przewiduje przyjmowania psów od właścicieli to inna sprawa.Na odstepstwo od niego zgodę wydaje jedynie prezydent i wet powiatowy.

Posted

To ja jeszcze raz napiszę.
Były właściciel psa jest bardzo ciężko chory i obawia się, że nie przeżyje operacji.Dorodny mężczyzna jest wrakiem człowieka, który ledwie powłóczy nogami.Choroba nie przyszła nagle, musiała postępować i stąd prawdopodobnie takie zaniedbanie psa.Chowki w ogóle mają tendencje do filcowania się sierści i 2-3 tygodniowy brak pielęgnacji sprawia, że mogą wyglądać tak jak Borys teraz.
Podobnie jak pozostałym forumowiczom ,nie podoba mi się fakt, że pies jest tak zaniedbany, staram się jednak zrozumieć sytuację w jakiej znalazł się były właściciel psa.

Ma-Di, fundacja chow chow przejmie od nas psa. Mają wolne miejsca w DT ( w hoteliku też ) i środki na utrzymanie psa.
My z kolei mamy pana, który przewozi psy będące pod opieką GA i naszą indywidualną.

Jutro postaramy się doprowadzić Borysa do względnego wyglądu i mam nadzieję, że po okresie wymaganym regulaminem, pies pojedzie w świat.

Posted

Zadra, jeżeli musisz się wykazać, to oskarż ciężko chorego człowieka, spraw, żeby prosto spod skalpela powędrował na ławę oskarżonych.
Proszę jednak.
Zrób to poza forum, bo tutaj nie są potrzebne tego typu akcje.

Posted

Ja wszystko rozumiem, cieszę się, że schronisko przyjęło takiego zaniedbanego psa od niedomagającego pana. Moim zdaniem powinny być jakieś "ludzkie" odstępstwa od ustawy. Ciekawi mnie tylko czy byłoby takie wielkie "halo" gdyby chodziło o zwykłego wiejskiego burka...

Posted

Handziu, niedawno przyjęty był do schronu zwykły burek, którym właściciele nie mogli opiekować się ze wzgledu na podeszły wiek i choroby.
Pisałam o tym tu, na forum i sprawa nie była aż tak żywo komentowana.

Posted

Nie wiem, czy jeden na sto.
Chciałam tylko powiedzieć, że czasem trzeba być człowiekiem przez duże " C " , odstapić od obowiązujących procedur i regulaminów, nie wykorzystywać chwili, kiedy można spokojnie kopnąć leżącego.
A co do zwracania honoru, daj spokój.Przecież nikt nie ma obowiązku pamiętać wszystkich wpisów na forum- pamiętałam, bo byłam przy tym.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...