Jump to content
Dogomania

akucha

Members
  • Content Count

    19,364
  • Joined

  • Last visited

About akucha

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    sercem z Sopotu - jak najdalej od Mazur

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Cha, cha, cha :evil_lol: Mupo, zachowaj koniecznie pierwsze fotki Buki, bo niedługo nikt nie uwierzy, że to takie nieszczęście było. Wygląda rewelacyjnie i chyba czuje się niczego sobie, Zupełnie inny pies. "Biżuterię" ma super. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images53.fotosik.pl/34/c55a8514f8427e19med.jpg[/IMG][/URL] Uszka faktycznie bielusieńka. Uśmiałam się z Luśki, taki luzak. Fajnie sobie żyjecie z czterołapami, żabami, konikami. Zazdroszczę. Jako miłośniczka buldogów, mogłabym mieć świniaka. Może kiedyś... Oczywiście siedzę teraz i również oglądam prosiaki. Poczytałam o miniaturyzacji świnek i przypomniałam sobie ostatnią wizytę u wetki. W poczekalni młoda matka, dwoje dzieciaków (ok. 4 i 6 lat). Dzieciaki targają yorka, pies mokry, bo upał, przechodzi z rąk, do rąk przez ok. 40 min. Nie wytrzymałam i zwróciłam uwagę, że on chyba jest już zmęczony, a pewnie chory, bo przecież w klinice. Nafukana mamuśka zabrała go i trzymała na dłoni. Taka ociupina biedna. Weszłam do gabinetu po nich i poużalałam się na los szczeniaka. Wetka zdenerwowana poinformowała mnie, że to nie szczeniak, ten krasnoludek to ok. 2 letni pies. Chory na wszystko. Byłam w szoku, jak można tak zminiaturyzować psa?!I co on ma za życie... Brak słów. Lepiej niech świniaki, zostaną świnkami, a nie chorymi karłami.
  2. Ja też czytałam w necie artykuł o podopiecznym Olenki i widziałam fotki :lol:, w TVN 24 też widziałam. Ale byłam dumna! Olenko, trzeba chłopaka szybko wykastrować. Odpadnie wielu chętnych, bo zawsze rozmnażacze czyhają na łatwy zarobek. Pełno teraz cwaniaków, którzy adoptują psy w typie rasy ze schronów, a potem sprzedają. Macie kasę na kastrację? [quote name='kaerjot']A ja zmienię temat. Tak jakoś rzucił mi się w oczy tytuł tego wątku i pomyślałam sobie, że skoro Pynia dostała kiedyś Zuzę, a teraz Zuza dostała Lajmę, to trochę tak jakby Pynia była babcią Lajmy. Co pokolenie to większe :evil_lol:[/QUOTE][INDENT][URL="http://www.dogomania.pl/threads/223027-Mister-B.-z-Gdańska-potrzebuje-pomocy."]​[/URL] [/INDENT] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/newreply.php?do=newreply&p=21241966&noquote=1"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/clear.gif[/IMG][/URL] Tak, Pynia byłaby babcią. Babcią wrrrr, dałaby popalić głupolowi. Moja kaczuszka... Lajma to pierwsze większe pokolenie, bo Zołza była dużo mniejsza od Pyniulca. Pierwsze i ostanie takie pokolenie, większego psa nie przewiduję, o nie! Ciągle nie mogę uwierzyć, że to wielkie i ogoniaste to mój pies. Dzisiaj złapała mnie za poły swetra i nie chciała wypuścić z domu. Nagimnastykowałam się, żeby wyjść, bo to sprytne i silne jest. Sweter wycmoktany ale cały. Ja już od poniedziałku w szkole, koniec laby :placz:Tony papierów w trakcie produkcji. Na dobry początek mamy kompleksowa kontrolę kuratoryjną. Jak do mnie przylezą, to psami poszczuję.
  3. Przecież w postach właścicieli Gaji są odpowiedzi na wszystkie te pytania. Jest po operacji łapy i szalej, to najwidoczniej czuje się dobrze. Jeśli właściciel sądownie walczy o psa, otacza go specjalistyczną opieka weterynaryjną, to chwała mu za to. Nie chce wklejać zdjęć, trudno. Ma do tego prawo.
  4. [quote name='ojasia']Fajne towarzystwo. Szczenior super,a mówiłaś, że potwór.[/QUOTE] Mówiłam, że diaboliczna jest, I nadal tak uważam, ma strasznie czarną mordę. Cześć Ojasiu :lol: Słoneczko, dożyjesz mojego wieku i też sobie wielkopsa sprawisz, cierpliwości :p U nas dzisiaj zimno jesień brrrr...
  5. Maupo :multi:, to już zupełnie inny pies. Jaki ma pychol szczęśliwy. Mogłabym bez końca jej fotki oglądać. Moim zdaniem róż i czerwień, to jej kolory :lol: Sama zrobisz jej szelki? W tej obróżce wygląda ślicznie! Przyszło mi do głowy, ze może Buka mogłaby brać dodatkowo ten preparat: [url]http://www.nowotwory.info.pl/[/url] Proszę się nie śmiać i nie traktować tej propozycji jako wtrącania się w leczenie. Absolutnie. Wiem, że Maupa ma fantastycznego weta i jak nie on, to nikt. Chodzi o to, że ten preparat bardzo pomógł mojej Pyni przed operacją guza. Miała guz rozlany aż do pachwiny, zmiana była bolesna, Pynia ciągnęła trochę już tylną łapkę. Przez miesiąc podawaliśmy jej befungin. Po tym okresie guz się zmniejszył, odpreparował od tkanek, Pynia nie reagowała na dotyk tego miejsca. Operacja przebiegła super i leczenie pooperacyjne też. Do dziś przeżywam, że po operacji przestałam go podawać, bo działa też leczniczo na wątrobę, ale ja tego wcześniej nie doczytałam... Nasza wetka stosuje ten preparat u swoich podopiecznych staruszek z guzami, których ze względu na wiek i inne dolegliwości nie można operować, ma on też działanie przeciwbólowe. Można go stosować obok leczenia weterynaryjnego. Może posłużyłby Buce. Buka śmieje się całym pycholem. Krodyl nadmorski. Musisz Brązowa pokazać te foty w schronie. Nie zobacza, to nie uwierzą w tą błyskawiczna metamorfozę.
  6. [quote name='brazowa1']Bulwa same mięśnie[/QUOTE] Taa, a żebra ciągle na wierzchu. Ale już odpuściłam. Tak kurdupel ma i tyle. Żeby tylko zdrowa była. Ciagle lata, skacze, nerwuska. Wielka przylepa. [IMG]http://imageshack.us/a/img22/3776/7cms.jpg[/IMG]
  7. Wiesz, ona wcale nie jest delikatna. To jeszcze temperamentny i głupiutki szczenior. Potrafi usiąść na Zuzę, przejść po niej. Czasem muszę interweniować, gdy się zagalopują w szaleństwie.Zuzka to zadziora bez instynktu samozachowawczego, nie odpuści za nic, musi rządzić. Koteczki to dla Lajmy koleżanki w nocnych szaleństwach. Skacze z nimi po parapecie i meblach. Za karę czasami wszystkie trzy sypiają w klatce. Bunia całe dnie tam urzęduje.
  8. [quote name='olenka_f']Kochane mam w schronisku buldożka, rodowód z pseudo - wiadomo rodowód na kundla. Pako nie cierpi dzieci, malucha zaatakował, drugi dom go oddał do nas po 5 dniach, pani i pan zapłakani strasznie ale ich synek ma 1,5 roku - strach. Pierwszy dom miał niemowlaka i 8 letniego chłopca, pewnie on męczył psa. Pako jest super chłopczykiem, wywala brzuch kiedy się da, szaleje na spacerkach. W poniedziałek pewnie będę miała zdjęcia, mam w schronisku aparat który jest dla mnie za mądry a ten głupszy zgubił kabel[/QUOTE] Olenko, wykastrowaliście Pako? Zawsze to gwarancja, że do amatorów łatwej kasy za szczeniaki nie trafi. Nie martw się, on znajdzie dom, ogłaszajcie go jako psa do domu bez małych dzieci. Bulwy są pamiętliwe, a do tego zazdrosne, chcą być w centrum uwagi. Pierwszy dom nie wychował ani dzieci, ani psa. Pako ma uraz. Myślę, że jeśli ogłosicie go na Trójmiasto, to znajdziecie odpowiedni dom, jeśli on taki fajny do ludzi. Trzymaj go przy sobie, bo z tymczasami różnie bywa. Znajdzie dom. Betbet, za daleko wyjechałaś. Zrobiłaś się sentymentalna. Mnie nasze ciotki też tak nastrajają. Kaerjot, nigdzie nie byłam :shake: Sławek nas uziemił. Ciągle zajęty. No i ten szczenior... Moja kotka, Dyzia, drze się już gdy z domu wychodzę. Nie wiem, jak zniosłaby mój dłuższy wyjazd. Bunia - luzik, ona kocha wszystkich. Fotki dla ciebie: Z cyklu: Tu rządzę ja! [IMG]http://imageshack.us/a/img829/8238/p0s3.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img707/4112/nf9t.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img194/6567/rws0.jpg[/IMG] Zaraz będzie ałaaa, Lajmo [IMG]http://imageshack.us/a/img716/1732/1oo9.jpg[/IMG] Bunia pozdrawia [IMG]http://imageshack.us/a/img194/7227/eyum.jpg[/IMG]
  9. O rany Maupo, widziałam film z Buką, ale nie miałam pojęcia, że to taka bieda. Przygnębiające są te fotki z Sopotu i pociągu. Na twoich to zupełnie inny pies. No i taka chora... Aż nie wiem, co napisać. Żal psiny, ale ciesze się, że już bezpieczna. I najważniejsze, że daleko od "ratowniczych profesjonalistek". Jak sobie człowiek dogo poczyta, to zaczyna się bać ludzi. Pies to dla wielu towar, im bardziej chory i upodlony, tym cenniejszy. Niestety. Można wam jakoś pomóc? Muminkowa Buka zawsze wzbudzała we mnie litość. Miała straszyć, a ja ryczałam nad jej losem. Trafiłas z imieniem w dziesiątkę. Może Buka poszaleje jeszcze z czterołapami, w ramach rozsądku oczywiście. Chciałabym.
  10. [quote name='Maupa4']Ja też :roll: Ale w niedzielę się dowiedziałam że wielu ale to naprawdę wielu ludziom jest potrzebny jod ... ... ale jakoś tak z tym jodem i zapotrzebowaniem na niego wyszło że wystarczy że jest w czekoladzie ... :roll: [/QUOTE] Cha, cha, cha. Załapałam :p Takich to bym jadem nie jodem poczęstowała. [QUOTE] No obie - w obydwu ma pozrywane ścięgna, w obydwu ruchome i wypadajace rzepki. Coś tam chyba jeszcze jest ale już nie pamiętam bo uznałam ze to co pamiętam to i tak wystarczy :roll: Teoretycznie obie nogi do operacji ale nie ma sensu ich robic bo u niej operacje nie pomogą. W związku z tymi nogami do d... kręgosłup zaczyna "siadac" - zwyrodnienia już widac. Co pól roku trzeba kontrolnie robic prześwietlenie i "trzymac rękę na pulsie". Ja jej teraz daję Arthrovet.[B] I mięśnie mam jest odbudowac ... ja - jej [/B]:roll:[/QUOTE] Mówię ci, bulw to lepiej po wetach nie targać, bo zawsze takie wymagania mają. My takie same mieliśmy i jeszcze szkielet mięśniowy grzbietu musiałam hodować, łapy też. Zalecenie:spacery. To spacerowałam z tym biedronem na końcu smyczy. Maupo, budowałam te nieszczęsne mięśnie również tym: [URL]http://www.mall.pl/karma-sucha-psy/acana-sport-agility-13kg[/URL] Nie powiem, przybyło. Kupowałam worki po 3 kg. [QUOTE] Ale że niby Ci jakiejś stale brakuje ? Jednej konkretnej czy jednej ogólnie liczbowo ? :hmmmm:[/QUOTE] [COLOR=#faebd7]Jooodowanej...[/COLOR] WBM już znalazłam. Kolonistka wygląda jak pastowana. Co jej dajesz, że ma taką piękną sierść? Malutka z niej bulwinka.
  11. [quote name='Maupa4'] Fiśka-Kofiśka fajna jest. Z charakterem. Rąbie. Rąbie po łapach. Wszystkich rąbie po łapach :roll: Noga d...a. W przyszłym tygodniu idziemy na sprawdzenie. Ale i tak d...a. Obie nogi d...a. A co Ci się w białasach nie zgadza ? Cztery białe plus jedna krówka. [/QUOTE] Nie wiedziałam, że na Śląsku jod jest :roll: Fiśka ludzkie łapy też rąbie? Bo nie wygląda. Faktycznie zdjęcie o niczym nie świadczy. My mamy tez problem z łapami. Byliśmy u ortopedy, porobiliśmy RTG. Zu ma w lewej tylnej łapie samoistnie wypadającą rzepkę i do tego rzepka ma odwrotne położenie. Kiedy wyskoczy, znajduje się w pozycji prawidłowej i odwrotnie. Wet uczył mnie wstawiać tą rzepkę, ale ja nie mam do tego odwagi. Nie ma tam bolesności, wet nie kazał nic robić. Rozbudowane mięśnie i ścięgna utrzymują prawidłowy staw. Od kilku miesięcy podwija jej się też (tak do środka) prawa przednia łapka, ta, w którą w szczenięctwie trzasnął samochód. Gdy wchodzi po schodach, ciągnie tą łapę, czasami się potyka. Poza tym, szaleje jak zawsze. Dostaje Arthroflex. Dumam, co z tym robić, bo najpierw chciałabym ja wysterylizować. U Fiśki obie tylne do d...? Liczę białasy i niby się zgadza. Ja zawsze jakiejś bÓlwy nie mogę się dopatrzeć. A tak w ogóle, to chciałam napisać, że czterołapy mają SUPER obroże!
  12. akucha

    Bombat umarł ;'(

    Bomba to kawał zakapiora. Fajne masz psy Dżdżowniś. Wszystkie trzy.
  13. Jaka ona piękna, mimo że taka sponiewierana. Piekna. Maciu, czego ona jeszcze potrzebuje? Jakieś witaminy, suplementy, coś z akcesoriów dla psa?
  14. Cioteczki wspierające i ich zaangażowanie: [quote name='LILUtosi'] Może taką małą sunie któraś cioteczka zabierze do siebie albo opłaci jej miejscówkę w lepszym hotelu?[/QUOTE] [quote name='Zosia123']Może jednak ktoś weźmie tę rozsądną propozycję pod rozwagę. Bo z wątku psiaków zrobiło się forum ehem "dyskusyjne".[/QUOTE] [quote name='xxxx52']Wlasciwe pytanie no i ciekawe kto sie zglosi po pieski pierwszy,chyba juz dogomanijna kolejka sie ustawila i sie kloci o te psy ?:crazyeye::shake:[/QUOTE] [quote name=':: FiGa ::']Cioteczki na watku nie kwapily sie do wziecia sun na DT czy tez pomocy w szukaniu innego hotelu. . Rozumiem, ze wszyscy inni wsiedliby w auto i pojechali po sunie, bo maja czas, pieniadze i miejsce dla dwoch dodatkowych psow....... [B]ALE. Sunie sa juz bezpieczne. Teraz trzeba sie skupic na pomocy.[/B] [/QUOTE] Wypowiedzi dotyczą wszystkich, tylko nie ich samych. Takie zachowanie na wątku jest najgorsze. Sprawiają wrażenie, że prowadząca wątek ma wsparcie, mur dogomaniaków za sobą, poklask, współczucie, uznanie. Przecież nie zostanie sama. Tylko co z tego wynika? Marysia do Krysi, Krysia do Czesi, Czesia do Jasi, Jasia do Asi... co z tego maja psy? Zła jest zawsze dogomania. Dogomania: potępia, opuściła, zawiodła, nie dała, nie wzięła. Dogomania to byt wirtualny,zbiorowość userów. Jak można liczyć, że rozwiąże każdy problem?!
×