Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wyjaśnię teraz wszystkiego, ja jestem osobą znaną dla Was, nasza wetka się przedstawiła, a kapucynka się pojawiła nagle i pluje na nas siarczystym jadem. Kim ona jest?

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

AgaiTheta napisał(a):
(...)
Od wielu lat prowadzę zbiórki i rozliczam je, nigdy nie wklejałam żadnych skanów f-r, tyle lat było ok teraz nagle źle, popatrzę w regulamin dogo, co tam jest napisane.
(...)


Wierze, ze w kazdych innych zbiorkach tak robilas.
Ale w tej zbiorce i zbiorce na psa o imieniu Dusza rozliczenia nie wstawilas.

Jesli, tak jak pisze m_orsetti, od dluzszego czasu uchylasz sie na wszelkie sposoby od napisania tego rozliczenia, to po prostu SAMA obnizasz poziom zaufania.

KIedy zwykle wystarcza wypisanie osob wplacajacych z sumami i listy wydatkow, tak w przypadku osoby, ktora miesiacami nie chce wstawic rozliczenia- oczekuje sie wstawienia rowniez faktur i skanow.

Posted

Kapucynka nie dosyć, że obraża nas , obraża równiez naszego schroniskowego lekarza, który jest jednym z lepszych fachowców w mieście , do którego mamy wielkie zaufanie !

Posted

Tak, teraz mam juz osobiste urazy do pracownikow schroniska odpowiedzialnych za stan, w jakim jest Pachyder.

Pojawilam sie nagle i zareczam Ci, ze znikne na zawsze rownie niespodziewanie, kiedy tylko zobacze uczciwe rozliczenia Twoich zbiorek pieniedzy i kiedy okaze sie, ze Pachyder rowniez potraktowany jest powaznie- mianowicie, ze faktycznie NADAL szukacie przyczyn jego fatalnego stanu.
Kiedy przestaniecie na sile wmawiac wszytkim, ze pies jest zdrowy.


I prosze, nie rozmydlaj sprawy, bo nawet gdybym okazala sie duchem swietym, to nie zmienia to faktu, ze nie ma rozliczen ani na watku Pachydera, ani na watku Duszy, ani wyjasnienia, czemu dozyca Ela nie ma pieniedzy ze zbiorki na Dusze. Moze, jak piszesz, od lat rozliczasz zbiorki,ale w tym watku Twojego rozliczenia nie bylo.

I prosze, nie czyn ze swojego weta po raz kolejny bezrozumnej istoty, ktora nie wie co pisze, bo az zal sie robi, kiedy to czytam.

Jesli nie odpowiada Ci moja prosba, to prosze, ustosunkuj sie do prosby innych forumowiczow:

m_orsetti napisał(a):
Tak sobie czytam ten temat- i przyglądam się, jak to wszystko tu przebiega. Myślałam na początku, żeby włączyć się w krąg pomagających Pachyderowi- bo jego historia porusza.

Przyznam jednak szczerze, że jednak postawa Osób odpowiedzialnych za leczenie pieska nie zachęca mnie do niczego, oprócz współczucia biednemu psu. Żal, że tak wiele jest pilniejszych spraw; wrażenie ogólne jest kiepskie- że komuś wszystko jedno- że ważna jest kasa- a potem- "spadać i nie pilnować, bo mamy teraz ważniejsze sprawy".

Rozumiem postawę Kapucynki i z przykrością czytam cyniczne odpowiedzi na jej troskę. Bardzo złe wrażenie robi brak terminowości i zaniedbania czasowe w leczeniu psa, które obciążają aktualnych opiekunów psa.

To TYLKO PIES. Ale cierpi. I jeśli jego leczenie może zależeć od terminowości i zaangażowania ludzi- to fajnie by było, gdyby aktualni opiekunowie psa- którzy ogłosili na jego rzecz publiczną zbiórkę pieniędzy- wywiązali się ze swoich obowiązków, które zadeklarowali w zamian za datki darczyńców. Bo publiczna zbiórka jest zawsze transakcją: jedni dają pieniądze- inni troskę. Zaangażowanie osobiste. Serce. Terminowość. Dokładną i rzeczową informację, o którą nie trzeba prosić. A to wszystko- w miłej atmosferze, w szacunku dla psa- i dla ludzi, którzy zdecydowali się sfinansować jego leczenie i na nie czekają.

AgaiTheta- Twoje odpowiedzi na posty Kapucynki są kompletnie nie do zaakceptowania. A promieniująca z nich niechęć, żeby darczyńcom zaoferować uprzejmość i Twoje zaangażowanie, terminowość jest zniechęcająca i odstręczająca. Nawet, jeśli jest wynikiem przytłaczającej bezsilności wobec bezmiaru nieszczęścia, z którym obcujesz na co dzień- to z punktu widzenia pomocy konkretnemu psu, na rzecz którego prowadzisz publiczną zbiórkę pieniędzy jest naganna.

Z szacunkiem
m_orsetti



m_orsetti napisał(a):
Myślę, że problem z pozyskaniem rozliczenia na wątku trzeba zgłosić moderatorom. Na Dogomanii jest regulaminowy obowiązek kompletnego rozliczania zbiórki pieniędzy NA BIEŻĄCO. Każda złotówka pozyskana od forumowiczów musi być publicznie pokwitowana - a jej wydatkowanie- publicznie rozliczone. I nie ma tu żadnej dowolności. Brak rozliczenia- i tak długie trudności z uzyskaniem dowodów na leczenie psa to naruszenie praw darczyńców i prawa polskiego. Za takie naruszenie regulaminu dostaje się na Dogo bana. A podejrzenie oszustwa jest ścigane przez prokuraturę z oskarżenia publicznego- czyli z urzędu.

Kapucynko, warto problem zgłosić Adminom- albo Modom. Choćby po to, żeby wyeliminować podobne praktyki w przyszłości.

Dopisuję sobie schron w Elblągu i prowadzące zbiórkę pieniędzy na Pachydera Panie do listy podmiotów, których uczciwość budzi moje najgłębsze wątpliwości. Do czasu wyjaśnienia tu wszystkich niejasności będę przestrzegać wszystkich znajomych mi darczyńców przed dokonywaniem jakichkolwiek darowizn w zbiórkach organizowanych przez schron w Elblągu, oraz związane z nim Osoby.

Strasznie to przykre. Jednym chce się dać pieniądze, zrezygnować z czegoś i pomóc potrzebującym kosztem własnych spraw. A inni chętnie te pieniądze przyjmują. Ale w zamian nie mają ochoty zaoferować choćby prostej przyzwoitości i uczciwości. Migacie się Panie, robicie uniki i udajecie, że pies ma ogon między uszami. A jaki pies jest w rzeczywistości- każdy widzi.
Wstyd.

Przykro się patrzy, jak ludzie pełni pięknych ideałów się zmieniają po paru publicznych zbiórkach. Jednak jak kasa przychodzi łatwo- trudno się z niej rozliczyć. Po co? Przecież można napisać, że ma się ważniejsze sprawy niż jeden pies. Tylko, że na tego jednego-konkretnego- ludzie dali kasę. I mają prawo współdecydować o losie tego psa, otrzymać kompletną informację o leczeniu, skany wyników badań i diagnoz podmiotowego pieska- oraz rozliczenie wszystkich kosztów ze skanami wszystkich rachunków- jeśli sobie tego życzą. Jesli bierzesz od kogoś kasę- musisz ją rozliczyć. Taki Twój PSI (nomen- omen) obowiązek.

m_orsetti

Posted

Drogie panie KaPUCYNKA I ORSETI nic nie stoi na przeszkodzie aby podać na do sądu o defraudacje publicznych pieniędzy, może wówczas się dowiemy, kogo mamy za wroga i jakie są wasze intencje.
Nam nie mniej niż wam zależy aby prawda wyszła na światło dzienne. Kochane , kto zrobi pierwszy krok ?

Posted

Basia0607, powtarzam do znudzenia, regulamin forum dogomania zobowiazuje osoby przeprowadzajace zbiorke pieniedzy na forum, do czestych rozliczen na watku.


Dziekuje i pozdrawiam.

Posted

kapucynka napisał(a):
Basia0607, powtarzam do znudzenia, regulamin forum dogomania zobowiazuje osoby przeprowadzajace zbiorke pieniedzy na forum, do czestych rozliczen na watku.
Dziekuje i pozdrawiam.


Sprawa poszła dalej niż regulamin forum ! My nie mamy sobie nic do zarzucenia, rozliczmy sie z każdej zlotowki zebranej na forum a Wy ? Wszystkim zaangażowanym w ten watek należą sie słowa prawdy ! Kapucynko znasz moje metody-prawda ?

Posted

Kapucynko nadal chciałabym bardzo poznać Twoje imię i nazwisko. To jakaś tajemnica?
Zbyt wiele zrobiłaś mi krzywdy tym oczernianiem i nie zostawię tak tego.

Rozliczenie, które BYŁO!!! na wątku:
[quote name='AgaiTheta']
Stan kasy Pachcia na tą chwilę:
910,00 zł wpłaty
-295,00 zł koszty - wyjazd do Warszawy
615,00 zł

wpłaty:
30,00 zł asiaczek
350,00 zł Iwona R.
100,00 zł Maciej B.
20,00 zł Karolina M.
100,00 zł Elżbieta G.
150,00 zł Ewa M.
50,00 zł Anna Ł.
75,00 zł Kamil G.
35,00 zł Anna W.
910,00 zł

Wydatki:
145,00 zł wizyta u prof Lechowskiego w Warszawie
150,00 zł paliwo na trasę Elbląg-Warszawa-Elbląg
295,00 zł

Nie jestem w stanie rozliczyć ani wpłat ani wydatków z czasów kiedy nie pracowałam w schronisku.

I bardzo proszę wynik ostatniego badania:



Wynik był konsultowany z prof. Lechowskiem (rozmowy nie mam nagranej).
Prof. powiedział, że absolutnie nie należy wracać do Vetorylu, że na tą chwilę nerki pracują bardzo dobrze, choroby nie ma.

Dodam jeszcze dla przypomnienia, że prof. Lechowski powiedział (co napisałam po wizycie u niego), że jego stan skóry i sierści może się poprawić ale nie wcześniej niż za trzy miesiące przy takim jakie zalecił dbanie o nią.

Kapucynko nie pisz mi, że to pracownicy są odpowiedzialni za stan w jakim jest Pachyder, bo to już przegięcie!


To pracownicy każdego dnia latają koło niego, mimo zagrożenia zarażeniem, jakie było!
To pracownicy codziennie smarują, nacierają, kąpią!

DOŚĆ TEGO!!!

Posted

Ochrona dóbr osobistych naruszonych w internecie.

Oczywiście i w takim przypadku można dochodzić obrony, czy to na drodze postępowania cywilnego (z powodu naruszenia dóbr osobistych), czy też na drodze postępowania karnego (gdyby doszło do popełnienia przestępstwa zniesławienia czy zniewagi). Przepisy prawa nie pozostawiają wątpliwości - dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, pozostają w szczególności pod ochroną prawa cywilnego i prawa karnego. Prawo nie różnicuje zakresu ochrony tych dóbr w zależności od miejsca czy sposobu, w jaki doszło do ich naruszenia. Oznacza to, że odpowiedzialność cywilną, jak i karną może ponieść internauta, który na forum internetowym narusza dobra osobiste innego uczestnika dyskusji. Jego dane osobowe administrator (właściciel) forum będzie musiał udostępnić, jeśli roszczenia będą kierowane na drogę sądową.
W orzecznictwie i praktyce wskazuje się, że uczestnik dyskusji na forach internetowych zawsze musi liczyć się ze znaczną krytyką. Może ona dotyczyć jego wypowiedzi, poglądów czy nawet jego osoby. Nie może jednak przekraczać pewnego poziomu, prowadzić do naruszenia jego dóbr osobistych. Nie wydaje się ponadto uzasadniony pogląd, wedle którego internauta przez swoje wypowiedzi na forach staje się osobą publiczną. Na pewno jednak przy analizie czy doszło do naruszenia dóbr osobistych należy brać pod uwagę to, że do rozmowy dochodziło na forum internetowym. Chodzi o to, aby uwzględnić przykładowo język czy sposób prowadzenia dyskusji, które są akceptowane, uznane za normalne w danej społeczności tworzonej przez użytkowników tego forum. Nie bez znaczenia będą również wcześniejsze wypowiedzi samego pokrzywdzonego.

Posted

Wiele wydatków brałam na schronisko, nie zdejmowałam z wpłat na Pachcia, bo wolałam, żeby miał w razie potrzeby na coś innego. Np na karmę RC Intensinal, ale w sumie masz rację kapucynko, niech wszystko będzie czytelne, niech wszyscy wiedzą jakie koszty wiążą się z leczeniem Pachcia. Jutro w schronisku przejrzę ile razy kupowaliśmy Vetoryl i ile za niego zapłaciliśmy. Podam też cenę karmy, którą Pachyder dostaje teraz. Jest to jednoznaczne z tym, że Pachyder nie ma w tej chwili już ani złotówki!

Posted

gameta napisał(a):
a co z gronkowcem? Jest jeszcze? NIe ma już?


Najprawdopodobniej ma, co widać po skórze, ale prof. Lechowski nie kazał go skrobać, bo powiedział, że i tak coś wyjdzie, bo to widać.
AgaiTheta napisał(a):

2. Skóra
Grzyby, niegrzyby, bakterie, niebakterie generalnie na Pachciu może być wszystko, ale to dlatego, że jego osobista flora bakteryjna truje jego skórę wymęczoną życiem i lekami. Dlatego trzeba ją szorować, czyścić, smarować, kąpać - bronić ją przed tym co Pachcio wytwarza.

Posted

W zeszycie mam jeszcze takie rozliczenie wpłat od lipca do marca. Nie pamiętam czy było na forum.
wpłaty:
20,00 zł Małgorzata K.
170,89 zł Dagmara K.
30,00 zł Małgorzata K.
200,00 zł Dorota B.
1,00 zł Ewa M.
400,00 zł AgaiTheta
821,89 zł

wydatki:
1011,15 zł badanie pod kontem Cushinga
239,00 zł karma Hill's PD Canine l/d
1250,15 zł

Brak: -428,26 zł

Nie zapisywałam już kosztów, bo i tak nie było jego środków.

Jutro przejrzę faktury i napiszę ile schronisko wydało na Pachcia.

Posted

Jeszcze wyjaśnię sprawę Visty...
To nie jest odosobniony przypadek, że schronisko pomaga właścicielom w jakiś sposób.
Wiedziałam, że będą wpłaty na sunię i że sama również mogę wpłacić, by nie obciążać schroniska tym badaniem. Suni groziło uśpienie i trzeba było zrobić wszystko by jej w jakiś sposób pomóc.
Niektórym właścicielom lepiej pomóc i nie narażać psów czy kotów na pobyt w schronisku. Jeżeli wiemy, że dany pies czy kot może stać się potencjalnym mieszkańcem schroniska np z powodu braku pieniędzy na leczenie, to chyba lepiej im pomóc.

Tak samo pomagamy karmicielom kotów i wykonujemy darmowe sterylizacje kotów wolnobytujących, ograniczy to w pewnym stopniu populację kotów na terenie miasta, co być może jakoś wpłynie na liczbę kotów w schronisku.

Zamiast oskarżać warto poczekać na odpowiedź.

Posted

kapucynka napisał(a):
Tak, teraz mam juz osobiste urazy do pracownikow schroniska odpowiedzialnych za stan, w jakim jest Pachyder.

Pojawilam sie nagle i zareczam Ci, ze znikne na zawsze rownie niespodziewanie, kiedy tylko zobacze uczciwe rozliczenia Twoich zbiorek pieniedzy i kiedy okaze sie, ze Pachyder rowniez potraktowany jest powaznie- mianowicie, ze faktycznie NADAL szukacie przyczyn jego fatalnego stanu.
Kiedy przestaniecie na sile wmawiac wszytkim, ze pies jest zdrowy.


Nie znikniesz tak jak byś chciała, bo spotkamy się w sądzie. Jedna sprawa już została złożona w zeszłym tygodniu, a jutro złożę drugą. Nie może być tak, że ktoś pojawia się ot tak, grom wie kto i nas oczernia nie mając dowodów!

Posted

Panca napisał(a):
czy znow mam zbierac pieniadze na Pachcia?


Z ostatniego rozliczenia Pachciowi zostalo 615 zl.
Nie jestem na tyle perfidna by zrobic tak, ze odlicze koszty lekow.
Podam jutro jakie byly wszystkie koszty.

Pachcio na razie ma 615 zl. Zamowilam mu karme, jak przyjdze powiem ile kosztowala.

Posted

ja nie wymagam tych rozliczen ,wiem ze dbacie o niego na tyle ile pozwalaja Wam mozliwosci:)
pozdrawiam i ciagle podziwiam Was za to co robicie:)

Posted

Panca napisał(a):
ja nie wymagam tych rozliczen ,wiem ze dbacie o niego na tyle ile pozwalaja Wam mozliwosci:)
pozdrawiam i ciagle podziwiam Was za to co robicie:)

Dlatego uważam, że dla Pachcia medycyna już robiła wszystko, w schronisku nic nowego go nie czeka oprócz cudu, że ktoś go zechce takiego jakim jest. Pachcio gdy go zabierałam ze wsi spał w skrzyni razem z innym psem kilka miesiecy. Tamten pies nie zaraził się chrobą skóry !

Posted

AgaiTheta napisał(a):
Nie znikniesz tak jak byś chciała, bo spotkamy się w sądzie. Jedna sprawa już została złożona w zeszłym tygodniu, a jutro złożę drugą. Nie może być tak, że ktoś pojawia się ot tak, grom wie kto i nas oczernia nie mając dowodów!


Nie wytrzymałam - tak trzymać!!!
Jak długo można znosić publiczne oskarżenia?
Podczytuję wątek Pachcia od początku,nie jestem niestety darczyńcą,ale to co ostatnio się tu pisało,kwalifikuje się pod odpowiedni art.KK!
Zauważyłam,że na dogo najwięcej ataków jest na te osoby,które w realu tyrają dla dobra psów,z braku czasu nie "wykazują się" wpisami,a część tzw.cioteczek- komputerówek,jeździ sobie dowolnie po nich,jak po przysłowiowej kobyle!
Trzymam zatem kciuki Agaitheta!
To dzięki Twej pracy schronisko zmieniło swoje oblicze dla dobra zwierząt! Tak trzymaj - kto ma oczy,ten widzi zmiany.
Ja pamiętam co tam wcześniej się działo!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...