Agnes Posted August 11, 2005 Posted August 11, 2005 1,5 miesiaca temu to hm chyba duuuuzo jak na "znikanie" blizn? sama nie wiem :roll: Z Aza o tyle jest plus, ze ona naprawde jak nie biega nawet miesiac czasu to jest do przezycia - podczas cieczki nie biegala w ogole i byla bardzo grzeczna jak na ten typ psa ;) Quote
coztego Posted August 11, 2005 Posted August 11, 2005 [quote name='Agnes']1,5 miesiaca temu to hm chyba duuuuzo jak na "znikanie" blizn? Ale przecież asherowa Sabina miała powazniejszą operację, nie tylko sterylkę. Blizny po sterylce prawie nie widać nawet zaraz po zdjęciu szwów :fadein: Z Aza o tyle jest plus, ze ona naprawde jak nie biega nawet miesiac czasu To Ci nie grozi, najdalej dwa tyodnie po zabiegu sucz będzie jak nowa ;) Agnes, już się boję tej Waszej sterylki, żebyś Ty zawału nie dostała! ;) Quote
Agnes Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 oj faktycznie u asher to bylo troszku co innego ;) coztego widze, ze juz troche mnie poznalas :lol: Quote
Abi Posted August 15, 2005 Posted August 15, 2005 Dwa tygodnie po zabiegu Polecam - weterynarke M.Taube z Osowej w Gdansku, zrobila swietna robote :D . Zabieg odbyl sie rano, okolo 13 odebralam obudzonego psa. Do wieczora suczka byla jeszcze spiaca, ale nie "pijana", normalnie wychodzilysmy na spacerek. Noc byla normalna. Przez kolejne dwa dni suczka byla ostrozna (leki przeciwbolowe dostala po zabiegu i drugiego dnia), trzeciego szalala, jakby nic jej nie bylo. Na normalne (godzinne) spacerki wychodzilysmy nastepnego dnia po zabiegu, tyle ze na smyczce typu flexi - i tak do konca tygodnia. Zdjecie szwow po tygodniu, trzeciego dnia nie bylo sladu po zabiegu, a teraz (dwa tygodnie po) nie widac wcale blizny. Didi nie interesowala sie szwami, ale caly czas mialam ja na oku. Z perspektywy powiem tak, wcale nie bylo zle, suczka szybko doszla do siebie, szybko sie zagoila, nic zlego sie nie dzialo. Quote
Agnes Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 o rany :roll: wstepnie sroda rano - sterylka Azy :errrr: Bedziemy sie ciachac na Warszawskim SGGW...wybralam operacje z anestezjologiem i narkoza wziewna, mam nadzieje, ze slusznie - szyw wchlanialne... teraz juz wiem - 8 rano w srode - kciukiiiiiiii Quote
coztego Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Nareszcie przyszła kolej na Azulę :) Agnes, nic się nie denerwuj, będziemy Cię wspierać! :drinking: Quote
asher Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Będzie dobrze! :kciuki: BTW ile taka full opcja kosztuje? Quote
PIKA Posted September 23, 2005 Author Posted September 23, 2005 Abi :klacz: Agnes przypomnij się tylko we wtorek :wink: Bo ja skleroza jestem :oops: Quote
Agnes Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 dziekujem bardzo - PIKA napewno sie przypomne, pewnie bede tu jeczec przez wtorek ;) ciesze sie strasznie, ze wreszcie bedzie ta sreylka, ale boje sie niesamowicie asher napisał(a):BTW ile taka full opcja kosztuje? duzio :( 500 - 600 zl ech ale chce zeby bylo jak najlepiej zeby bylo wszystko co moge jej i klinika zapewnic i zeby nie bylo powiklan aaaa jeszcze zapomnialam - po jakims mniej wiecej czasie od wybudzenia sie psa sucz bedzie w miare normalnie chodzic i kontaktowac? Niestety od piatku po poludniu ide na uczelnie i cale 3 dni bede poza domem - mam nadzieje, ze rodzice sobie z Aza poradza i do piatku jako tako dojdzie do siebie? Quote
asher Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 E tam, wcale nie tak dużo :wink: Spodziewalam się, że gdzieś z połowe więcej :wink: A serducho jej przed narkozą badasz? I krew? Quote
Agnes Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 asher dla mnie to teraz bardzo duzo :( zaplata za studia, remonty w domu - tragedia...ale musze teraz zrobic sterylke bo pozniej to juz po ptokach - 3 cieczka by byla i w ogole bleh Badan nie robie, nie wiem czy zle czy dobrze - wet twierdzi, ze skoro sucz jest zdrowa mloda to nie trzeba robic badan... Quote
asher Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Nie no, za sterylkę to oczywiście stosunkowo duzo, ale ja ostatnio jakoś jestem przyzwyczajona do sum tego rzędu... :( Więc nie robia na mnie wrażenia :-? Też nie wiem, czy źle robisz nie robiąc badań, ale wiem na pewno, że dobrze byś zrobiła, gdybys je zrobiła... :wink: Quote
coztego Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Agnes napisał(a): po jakims mniej wiecej czasie od wybudzenia sie psa sucz bedzie w miare normalnie chodzic i kontaktowac? Nigdy nie miałam psa po narkozie wziewnej, ale z tego co wiem, to sucz wyjdzie z kliniki o własnych siłach 8) Niestety od piatku po poludniu ide na uczelnie i cale 3 dni bede poza domem - mam nadzieje, ze rodzice sobie z Aza poradza i do piatku jako tako dojdzie do siebie? Ja bym się raczej obawiała, że w piątek sucz już będzie przesadnie ożywiona i będziecie się martwić, żeby za bardzo nie szalała ;) Co do badań, tak jak wet powiedział, młodych, zdrowych psów większość wetów nie bada. Moja sucz miała badanie krwi (bo chorowita), a serducho było słuchane przed zabiegiem. Quote
Agnes Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Nie no, za sterylkę to oczywiście stosunkowo duzo, ale ja ostatnio jakoś jestem przyzwyczajona do sum tego rzędu... Więc nie robia na mnie wrażenia no tak...domyslam sie:( chociaz w lecznicy natolinskiej dokladnie tyle samo bym zaplacila, a jakos warunki na SGGW lepiej do mnie przemawiaja :roll: ja ciagle dumam czy bezpiecznie bedzie sucz rodzicom zostawiac - rany goscia teraz bede o tym rozmyslac...echhhh Quote
PIKA Posted September 23, 2005 Author Posted September 23, 2005 Agnes napisał(a): aaaa jeszcze zapomnialam - po jakims mniej wiecej czasie od wybudzenia sie psa sucz bedzie w miare normalnie chodzic i kontaktowac? Niestety od piatku po poludniu ide na uczelnie i cale 3 dni bede poza domem - mam nadzieje, ze rodzice sobie z Aza poradza i do piatku jako tako dojdzie do siebie? a zaraz po wybudzeniu :lol: Co najwyżej w dniu sterylki pójdzie zaraz spac :lol: ale od następnego dnia bedzie jak nowa i jakby nic na brzyszku nie miala :wink: Może co nawyżej miec objawy bólowe, ale to zapytaj lekarza co ewentualnie podawać, bo zapewne ją pod tym względem zabezpieczą :wink: A jak trzeba bedzie dać to nie przesadzać, bo jak nie boli to się chce brykac, co ze szwami nie jest wskazane, a jak troszke boli to się raczej brykac nie chce co wskazane jest :wink: Nie wiem, czy czytalas cały topik , jak nie to na wszelki wypadek przeklejam relacje z zachowania mojej Saby juz "Po" Relacja Flaire po wyjściu Saby z gabinetu Moja relacja z domu z dnia sterylki Agnes ja z Saba pojechalam na wieś na Wigilię ze szwami na brzuchu, szwy zdjęte były dopiero po świętach :wink: Quote
asher Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Agnes, spokojnie! Założysz Azie kołnierz, kubraczek pooperacyjny, kaganiec, przywiążesz ją do kaloryfera i będzie ok 8) :lol: A serio BĘDZIE DOBRZE!!! A teraz to ty się martw samą operacją, tym co bedzie po operacji będziesz się martwiła jak już będzie po :wink: Czy wy też macie wrażenie, że mnie jakas dziwna składnia ostatnio wychodzi? :roll: :lol: :drinking: Quote
Agnes Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 asher napisał(a):Agnes, spokojnie! Założysz Azie kołnierz, kubraczek pooperacyjny, kaganiec, przywiążesz ją do kaloryfera i będzie ok 8) :lol: a pozniej to ja domu nie poznam :roll: :wink: ... Quote
souris Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 NJamniczka też już dawno po sterylce, tyle że ma takie bule na rance, gdyby nie one już by ranki nie było widać, mają się wchłonąć i już w zasadzie są klapnięte. A powiedzcie mi czyw asze psy też miala takie dziwne twarde kulki ale pod skórą ? Takie jakby zrosty ? Quote
coztego Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 souris napisał(a): A powiedzcie mi czyw asze psy też miala takie dziwne twarde kulki ale pod skórą ? Takie jakby zrosty ? Moja nic nie miała. Nic nie było widać, ani na macanie nic nie miała... ja ciagle dumam czy bezpiecznie bedzie sucz rodzicom zostawiac Na razie martw się operacją, jak już asher wspominała ;) Sama zobaczysz w piątek jak sucz sie będzie czuła i będziesz wiedziała, czy możesz ją rodzicom zostawić bezpiecznie. ;) Ja moją zostawiałam pod opieką mojej matki i krzywdy sobie nie zrobiła (oczywiście zakładam, ze Twoi rodzice są rozsądnymi i odpowiedzialnymi ludźmi? :) ) Quote
Agnes Posted September 24, 2005 Posted September 24, 2005 coztego napisał(a):Sama zobaczysz w piątek jak sucz sie będzie czuła i będziesz wiedziała, czy możesz ją rodzicom zostawić bezpiecznie. ;) "planow" weekendowych nie zmienie co najwyzej moglabym zmienic date operacji ale nie bardzo bym tego chciala...i tak jest juz pozno coztego napisał(a):Ja moją zostawiałam pod opieką mojej matki i krzywdy sobie nie zrobiła (oczywiście zakładam, ze Twoi rodzice są rozsądnymi i odpowiedzialnymi ludźmi? :) ) jasne :) z ojcem to roznie bywa wiec jego wyeliminuje ze spacerow ;) Quote
coztego Posted September 24, 2005 Posted September 24, 2005 Agnes napisał(a):"planow" weekendowych nie zmienie :) Więc tym bardziej nie ma co kombinować i się martwić weekendem, wszystko będzie dobrze. A ojciec pewnie okaże się najbardziej troskliwym opiekunem, bo faceci wymiękają przy "biednej sunieczce po operacji"... ;) Quote
Agnes Posted September 24, 2005 Posted September 24, 2005 coztego napisał(a):A ojciec pewnie okaże się najbardziej troskliwym opiekunem, bo faceci wymiękają przy "biednej sunieczce po operacji"... ;) tiaaa :evil: i wlasnie dlatego nie bedzie chodzic z sucz na spacery bo pomysli "biedna Azulka to niech sie chociaz pobawi na smyczy z pieskiem" :evil: nie ma... Quote
frruzia Posted September 24, 2005 Posted September 24, 2005 zgadzxam sie moj chlopak byl chyba bardziej przejety niz ja strasznie sie denerwowal Quote
malawaszka Posted September 24, 2005 Posted September 24, 2005 souris napisał(a):NJamniczka też już dawno po sterylce, tyle że ma takie bule na rance, gdyby nie one już by ranki nie było widać, mają się wchłonąć i już w zasadzie są klapnięte. A powiedzcie mi czyw asze psy też miala takie dziwne twarde kulki ale pod skórą ? Takie jakby zrosty ? Luna miała jedno takie coś i szybko zniknęło - to było coś jakby skurcz mięśnia czy jakoś tak :roll: Agnes :kciuki: i będzie dobrze a cena sterylki :o :o :o Quote
proszowska79 Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 Powoli przychodzi czas na moją sucz :-? Dlatego czytam sobie ten wątek.Bałam się bardzo narkozy,ale odkąd Pepsi była usypiana do szycia łapy i czyszczenia zakażonego ogona,to strach mi przeszedł.Dostała zastrzyk w pupsko a 5 minut później zasnęła jak zabita :wink: Od razu po zabiegu ,nie wybudzoną wzięliśmy ją na rękach do samochodu,a potem ułożyliśmy w łóżeczku i tak sobie spała ze 2 godzinki pod kołderką.Ja w tym czasie zamykałam jej oczka i zwilżałam wodą języczek.W międzyczasie wpadł mi świetny pomysł :evilbat: Obcięłam suczy i opiłowałam pazurska w przednich łapach i wyczyściłam uszka,była grzeczna jak nigdy :lol: :wink: hehehe. A wracając do sterylki zastanawiam się czy nie zaczekać z nią do pierwszej cieczki,zobaczyć czy będzie to bardzo uciążliwe dla mnie na spacerach,czy rzeczywiście będzie za nami łazić tłum adoratorów Pepsi :evilbat: jak suczyca będzie się zachowywała itp... Nie doczytałam też na forum jednej rzeczy albo źle zrozumiałam.Czy po sterylce problem ewentualnego ropomacicza znika zupełnie? Jakie jeszcze oprócz oczywiście niechcianych kundelków problemy zdrowotne miałybyśmy za sobą? Jakie są minusy sterylizacji suki? Z góry dziękuję za odpowiedź. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.