Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
PIKA

Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE

Recommended Posts

Jak w tytule :roll: Umieram ze strachu :-?

Zabieg mamy w ten piątek. O 8 rano mamy się stawic w klinice :roll:

Piątek jest za dwa dni a ja juz mam pietra :roll: , strachy i głupie mysli :roll: :(

Klinika dobra, lekarz dobry to czego ja się boję ? :( :niewiem:

Share this post


Link to post
Share on other sites

PIKA nie bój żaby :calus: Najpierw są nerwy i towarzyszące im dziwne zachowania typu chodzenie w kółko, bezwiedne wchłanianie ton paluszków tudzież orzeszków ziemnych, pobieranie środków uspokajających tudzież :drinking:....a potem WIELKA ULGA :biggrina:

Suńka na bank szybko wróci do siebie, ani się obejrzysz :D

Czekamy na wieści!! :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pikuś, wiesz, że jesteśmy z Wami. Już trzymamy :kciuki: . I wiesz też, że pan doktor Leona juz 2 razy kroił i jakoś wszystko poszło OK.

Uszy do góry :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pika, Saba będzie mogła bezpiecznie prawiać seks. Ino za jakiś czas. Pepsi też wariowała jak jej mała szła na sterylkę, a na drugi dzień po mała nie pamiętała, że coś było. Szkoda tylko, że o nas właścicielach tego nie mozna powiedzieć. Nie nerujsja za mocno, bo Sabunia wyczuje, ze coś się święci (taka mądra jestem, a sama szalałam jeszcze parę dni temu. Bużka, kciuki będą w robocie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak w tytule :roll:

Zabieg mamy w ten piątek. O 8 rano mamy się stawic w klinice :roll:

Piątek jest za dwa dni a ja juz mam pietra :roll: , strachy i głupie mysli :roll: :(

Klinika dobra, lekarz dobry to czego ja się boję ? :( :niewiem:

Boisz sie tego co wszyscy - komplikacji. :hmmmm:

Pomyśl JAK Saba odbiera Twoje emocje. :hmmmm:

Ja tam jestem pełen OPTYMIZMU.

Aga :) :calus:

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pikus, nie zdazysz sie obejrzyc a Saba bedzie biegac jak przed sterylka. Zobaczysz :D Wyjdzie jeszcze na swoich nogach z kliniki 8)

:thumbs:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzymam kciuki - za jakies dwa miesiace czeka to Bercie i ja juz teraz odchodze od zmyslow... Wiem, co czujesz - jestesmy z Wami

Share this post


Link to post
Share on other sites

Klinika dobra, lekarz dobry to czego ja się boję ?

No czego??!!

Więcej wiary PIKUŚ ;)

Spoko, spoko! Będzie dobrze! :D

Już w sobotę będziesz się śmiac z tych strachów ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pika, bedzie dobrze :kciuki: :D .

A moglabys mi jeszcze powiedziec gdzie bedziecie miec ten zabieg, tzn u ktorego weta?

Share this post


Link to post
Share on other sites

PIKA, jeśli to będzie u nas i chcesz, żeby Was tam spotkać i za rączkę potrzymać, to chętnie. A potem może do mnie na kawkę?

:buzi:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aga.. trzymamy za Was kciuki. BĘDZIE DOBRZE!! Ja tez denerwowałam się jak wariatka... Całkiem niepotrzebnie. Daj znać co i jak...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem co czujesz - ja tez umieralam ze strachu kiedy moja psina byl kastrowany - jestesmy z Toba - bedzie NAPRWDE dobrze!!!!!!!!!!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki wszystkim :buzi: Jesteście kochani :D

A ja głupia, :roll: bo dzisiaj jest ze mną gorzej niż wczoraj :roll:

Boli mnie głowa i brzuch :roll: Ja se nie wyobrażam co to jutro będzie :o

Flaire to jest tam gdzie być miało, czyli u Was, (a dla reszty zainteresowanych to w ELWECIE w Al. Niepodległości ) Ja mogę wpaśc na tą kawę, tylko czy Ty jesteś „czynna” :wink: tak od rana ?

Nic się nie zmieniło, ja się nie chwaliłam bo nie chciałam zapeszać :roll:

Dla niewtajemniczonych – Saba miała już umówiony jeden termin, ale mi niespodziewanie cieczki dostała i cała akcja się opóźniła.

W tej chwili nie mamy wyjścia, bo sucz dostała GALASTOP na zatrzymanie ciąży urojonej a w tym przypadku po zakończeniu podawania leku w ciągu 14 dni TRZEBA wykonać sterylkę, jeślibyśmy się nie zmieścili w terminie to trzebaby znowu czekać ileś tam czasu :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Flaire to jest tam gdzie być miało, czyli u Was, (a dla reszty zainteresowanych to w ELWECIE w Al. Niepodległości ) Ja mogę wpaśc na tą kawę, tylko czy Ty jesteś „czynna” :wink: tak od rana ?
To zależy kiedy. Jutro będę, bo koleżanka PIKA bierze sucz na sterylkę. :wink:

No to spotkam Cię w klinice o 8.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to spotkam Cię w klinice o 8.

Super. :D Przyjdź będzie mi raźniej :D

Tym bardziej, ze w swoim TZ-cie to wsparcia mieć nie będę :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pika, czy twój TZ też zostawił cię z tą sytuacją samą ze sobą? ja też to miałam, nie dość że sama musiałam wszystko załatwiać to potem jeszcze słyszałam wymówki - co ja zrobiłam z naszym psem, i to skandal żeby zdrowego psa operować :-( fajnie że możesz liczyć na Flaire

duchem będę z wami i trzymamy kciuki - ja i Soma - ona już nie pamięta o zabiegu :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciacho to nie jest tak, ze on mnie zostawia samej sobie

On nas zawiezie i odbierze, przecież nie pozwoli, „żeby jego kochana dziewczynka „ poniewierała się po operacji.

Tylko, że on ma swoje zdanie na ten temat Jemu „to się nie podoba” i wyczuwam w jego głosie pretensje do mojej osoby, ale nic zrobić nie może bo sucz jest mój :wink:

Ja po prostu nie mam w nim „oparcia psychicznego” , zresztą jak on mnie pocieszy, jak sam będzie kłębkiem nerwów? :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
wyczuwam w jego głosie pretensje do mojej osoby,
PIKA, ciesz się tylko, że masz sukę, a nie psa, bo dopiero by było :wink: .

Share this post


Link to post
Share on other sites

moja sucz sie nie poniewierała bo zabrałam TZ auto i sama ją zawiozłam i przywiozłam (i jeszcze siedziałam z nią 3 godziny w aucie po operacji bo nie miała siły ani ochoty z niego wyjść :-) ) - ale to nie problem - właśnie o to oparcie psychiczne głównie mi chodziło - ile ja się przez tyzień dopóki suka nie wróciła do sił nasłuchałam to głowa mała

dlatego wiedz że my jesteśmy z tobą i nie słuchaj tych co nie mają racji :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tylko, że on ma swoje zdanie na ten temat Jemu „to się nie podoba” i wyczuwam w jego głosie pretensje do mojej osoby...
Hmmm, cos podobnego do mojej sytuacji.

TZ tez mial do mnie ciche pretensje, ze szczeniaczkow w domu nie ujrzymy :evil:

No ale na szczescie krotko to trwalo.

Teraz jest happy, ach i och.

Mimo, ze juz ponad dwa lata minely od sterylki ciagle przytaczam "mile" dogomaniackie opowiesci, jak to z niesterylizowana suczka bywa 8)

PIKA, zycze przetrwania piatku we w miare znosnej kondycji :buzi:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciacho ja nie mam prawa jazdy więc nigdzie bym jej sama nie zawiozła :lol: +

wyczuwam w jego głosie pretensje do mojej osoby,
PIKA, ciesz się tylko, że masz sukę, a nie psa, bo dopiero by było :wink: .

Tu nie chodzi o płeć tylko o ta specyficzną miłość kiedy człowiek „uczłowiecza” psa

To jest jego „malutka” i nic na to nie poradzisz, :lol: tym bardziej, ze to „Jego” pierwszy pies

Zresztą może sobie z nim jutro pogadasz to może zdiagnozujesz jego stan umysłowy w temacie „pies”

Na mój gust on ma gorzej niż ja :stupid:

TZ tez mial do mnie ciche pretensje, ze szczeniaczkow w domu nie ujrzymy :evil:

Ooooo ja swojego leczyłam (i do konca mi się nie udało ;roll: ) historiami osób, które zna (Szantina, Bea), które ostatnio odchowywały szczeniaczki.

Do tej całej historii dołożyłam, że to ON będzie 2 miesiące siedział ze szczylami bo mnie nikt tak długiego urlopu nie da :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pikuniu kochana, jestem całym sercem przy Tobie i Sabci :buzi:

TZ ty już tak widać mają. Mój do końca ( a minęło wtedy już 8 lat) wypominał mi kastrację kota. Jakoś tak się dzieje, że wbrew wszelkiej logice i nie patrząc na dobro psa, oni taki zabieg traktują DO SIEBIE (może to dziwaczne słowo, ale innego nie znalazłam :lol: ). Wogóle na to nie zwracaj uwagi. Myśl o Sabie i o tym, że ona jak najczulszy barometr odbiera Twoje emocje 8)

Kochana, trzymaj się. Sama wiesz, że podjęłaś jedynie słuszną decyzję. Saba jest silna i wspaniale prowadzona. Jest w sile wieku. Będzie dobrze. Flaire będzie z Tobą (i my wszyscy myślami też :P )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...