Flaire Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 Agnes, EKG to maks 30 zł... Oczywiście jak zrobisz, to się okaże, że wszystko jest OK i będziesz się czuła jak wariatka, że tylko kasę wyrzuciłaś... Ale na tym polega profilaktyka. :roll: A tak ogólnie, to wszystko będzie dobrze, więc się nie martw. :D Sorry, że Ci nie odpisałam wcześniej na priwa, ale jestem za granicą i dopiero teraz udało mi się dorwać do netu... Quote
Agnes Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 Flaire to faktycznie roznica niewielka...co do priwa - nic nie szkodzi domyslilam sie, ze nie moglas odpisac :) Teraz juz wiem czemu ;) PIKA No to Cie dziewczyny pocieszyły widze badzo :lol: Quote
asher Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 Agnes napisał(a):No to Cie dziewczyny pocieszyły widze badzo :lol:Co nas nie zabije, to nas wzmocni :wink: To ja cię też "pocieszę", owszem samo EKG drogie nie jest, ale zazwyczaj dolicza się do tego koszt wizyty u kardiologa :wink: Quote
Flaire Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 asher napisał(a):To ja cię też "pocieszę", owszem samo EKG drogie nie jest, ale zazwyczaj dolicza się do tego koszt wizyty u kardiologa :wink:Tylko jeśli maszyna wykaże, że coś nie tak. Podłączyć i zarejestrować wynik może technik, a potwierdzić, że na wydruku jest napisane "normalny", to nawet psa można nauczyć. :wink: Agnes będzie w lecznicy na SGGW, podobno najlepiej wyposażonej w Polsce. Jeśli tam na miejscu nie ma nikogo, któ mógłby w każdej chwili zrobić i odczytać rutynowe, przedoperacyjne EKG, to coś z nimi nie tak. :roll: Quote
Agnes Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 potrzebuje NA GWALT pomocy! Szyjemy kubrak i pojecia nie mam jak zrobic i co zrobic jak wyciac itp przy ekhm narzadach plciowych ;) Nie chce za duzo wyciac zeby kubrak spelnial swoja role, a nie chce zeby sucz siusiala po nim...Mam zdjecia kubraka Somy - sucz Ciacho - ale nie widac tam jak jest zrobiony kubrak na koncu :oops: help :( Quote
Flaire Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 Agnes, ja bym sobie nie zawracała tym specjalnie głowy i zdejmowała kubrak na spacery. Chociaż oczywiście można tak skonstruować, żeby nie sikać po nim - ale po co się męczyć? :niewiem: A jeśli chcesz koniecznie, to przymierz i utnij (OSTROŻNIE!) na niej. :roll: Quote
Agnes Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 niby mozna ale jak najbardziej ulatwic zycie rodzicom...ja wiem jak oni beda marudzic przy tym kubraku - generalnie marudza przez ta sterylke ale staram sie nie sluchac ;) Bedziemy kombinowac, najwyzej bedzie zdejmowany na spacery Quote
PIKA Posted September 27, 2005 Author Posted September 27, 2005 Agnes zapomnialam dodac, żebys suczy odstawila wode rano, a jak chcesz się czuc bezpieczniej to zabierz miske z wodą przed pójściem spać. Aza chyba i tak chyba w nocy nie popija I dziwne, ze Ci tego w klinice nie powiedzieli :roll: Flaire napisał(a): A jeśli chcesz koniecznie, to przymierz i utnij (OSTROŻNIE!) na niej. :roll: jeszcze większa ostroznośc wskazana jest przy samcu :lol: Flaire napisał(a): Agnes będzie w lecznicy na SGGW, podobno najlepiej wyposażonej w Polsce. Jeśli tam na miejscu nie ma nikogo, któ mógłby w każdej chwili zrobić i odczytać rutynowe, przedoperacyjne EKG, to coś z nimi nie tak. :roll: jest na pewno. :D Dr. Garncarz :D psi kardiolog. Zbierzność nazwisk nie jest przypadkowa bo to zona slawego psiego okulisty :wink: Nie wiem, jak On, ale Ona to cudowna kobieta :D Quote
Agnes Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 PIKA napisał(a):zapomnialam dodac, żebys suczy odstawila wode rano, a jak chcesz się czuc bezpieczniej to zabierz miske z wodą przed pójściem spać. Aza chyba i tak chyba w nocy nie popija I dziwne, ze Ci tego w klinice nie powiedzieli :roll: ok wode i tak zabralam tzn Aza juz nie pije...W klinice nie powiedzieli bo to w ogole bylo troszke inaczej zalatwiane PIKA napisał(a):Flaire napisał(a): A jeśli chcesz koniecznie, to przymierz i utnij (OSTROŻNIE!) na niej. :roll: jeszcze większa ostroznośc wskazana jest przy samcu :lol: e tam co najwyzej ulatwi sie prace lekarzom - i tak bedzie mial co nie co ciachane ;) A mamy sliczny w kwiatuszki kubraczek ;) Mama jak sie uparla to wziela maszyne zaczela cudowac szyc rany...az mi bedzie szkoda go potem wyrzucac :lol: Quote
coztego Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 Agnes napisał(a): A mamy sliczny w kwiatuszki kubraczek ;) No, to najważniejsze :lol: Moja nie sikała w kubraczku (na spacery był zdejmowany, żeby się inne pieski nei śmiały), ale i tak wycięłam jej co nieco "w kroku", żeby mogła zachować higienę ;) Początkowo miała niewycięty i różne dziwne figury odstawiała... 8) ps: patrzcie jaką Flaire ma fajną liczbę postów! (mam nadzieję, ze przez chwilę się nie będzie odzywać i jej nie przybędzie) 8) Quote
PATIszon Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 coztego napisał(a): ps: patrzcie jaką Flaire ma fajną liczbę postów! (mam nadzieję, ze przez chwilę się nie będzie odzywać i jej nie przybędzie) 8) No prosze! Trezba by to jakos opic....tylko gdzie? :hmmmm: :drinking: Quote
Agnes Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 :errrr: Aza zostala w klinice :( czuje sie...dziwnie - sucz chyba tez cos wyczula, bo widac ze w gabinecie jej sie nie podobalo (wyrywala mi do drzwi podczas badania) a w lecznicach zawsze z wielka checia zostaje jest grzeczna przy szczepieniach...No nic...Po psa mam przyjechac przed 14-ta w razie gdyby Aza byla niespokojna przy wybudzaniu beda po mnie dzwonic. w komputerze kliniki bylo moje nazwisko ale...z Beta :( i jakos sie dziwnie poczulam... Quote
malawaszka Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Agnes nie martw się :calus: będzie dobrze :drinking: :drinking: :drinking: Quote
PIKA Posted September 28, 2005 Author Posted September 28, 2005 Agnes bedzie dobrze :calus: Agnes napisał(a): w komputerze kliniki bylo moje nazwisko ale...z Beta :( i jakos sie dziwnie poczulam... Nie rozumiem :oops: :( Quote
PIKA Posted September 28, 2005 Author Posted September 28, 2005 :oops: :oops: poranne problemy z myśleniem :oops: :oops: Ide kawe wypic :-? Quote
Agnes Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 no wlasnie...a w recepcji chyba mnie nie zrozumieli - jakos nie potrafilam doslownie powiedziec - i teraz wychodzi ze mam dwa psy :-? No nic, moze pozniej bede umiala dokladniej wyjasnic...ech te nerwy Teraz pewnie operacja sie konczy, albo juz sie skonczyla... Quote
tajdzi Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Agnes - uchale do góry. Kciuki za Aze trzyma cała dogomania! Będzie dobrze! Quote
coztego Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Czekamy na powrót Azuli do domku! :kciuki: Quote
asher Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Ja też trzymam :kciuki: Teraz to już chyba za rekonwalescencję? :wink: Quote
Agnes Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 asher teraz juz tak :) Wpadlam na chwilke coby napisac i zaraz mykam do mojego skarba. Jak przyjechalismy to bidulka czlapala i tak nie bardzo chyba wiedziala kto ja itp - na ojca merdnela ogonkiem ;) Potem dostalam od anestezjologa - baaardzo fajna Pani :) - dokladny opis co i jak dostalam wykaz lekow jakie miala i wszystko opisane na kartce. W sobote mamy isc - do nich albo do kazdej lecznicy - podac antybiotyk i sprawdzic ranke. Po 10 dniach kontrola u doktora polozniczego - i zdejmowanko szwow. Tzn szwy wchlanialne ale to co sie nie wchlonie zostanie odciete. Przeciwbolowe leki pyralgina w czopkach. No i gotowac mamy od jutra ryz+kurczak+marchewka wody po troszku dawac od dzisiaj. Jedzonko od jutra. Aza spi, chodzi sztywno....no ale to chyba normalne. Z mama tylko klopot, bo straszliwie to przezyla. Jak zobaczyla Aze w takim stanie to poszla i sie poplakala :o Tu mam psa nacpanego ledwo stojacego obok mame placzaca - zwariwoac mozna :roll: :wink: Powiedziala "nigdy juz chce suki"...ech przejdzie jej ;) Operowana tak jak chcialam u prof. Andrzeja Maxa Quote
tajdzi Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 no to tulaski dla psicy, ucałowania dla mamy i ogólnie się trzymajcie. Jutro będzie o niebo lepiej! :) Quote
Agnes Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 to ja jeszcze nie wiem - kiedy moge z nia isc na siusiu? Kroplowek pewnie troche dostala.. Quote
coztego Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Agnes napisał(a):to ja jeszcze nie wiem - kiedy moge z nia isc na siusiu? Kroplowek pewnie troche dostala.. Jak będzie chciała i będzie w stanie iść ;) Moja zaczęła sikać na potęgę dopiero w nocy, za to sikała co chwilę (w domu :roll: ). A na pierwszym spacerku byłyśmy wieczorkiem (też była operowana przedpołudniem). Teraz już będzie z górki, a mamusia za kilka dni zrozumie, że dobrze się stało :kciuki: Quote
asher Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Moja Sabina dwukrotnie była operowana prawie wieczorem, noc przesypiała (lepiej, lub gorzej), a na pierwsze siusiu szłyśmy rano, mniej więcej 8-9 godzin po zabiegu. Tak nam zalecił weterynarz. Agnes, nie dziw się mamie, moja też prawie się na widok Sabiny poplakała, ja zresztą też. Zwłaszcza za drugim razem, bo po pierwszej operacji nasza sucz dała uroczy koncert, czym rozładowała sytuację :wink: Ale założę się, że gdy Twoja mama zobaczy, jak błyskawicznie Aza dochodzi do siebie, to zmieni zdanie co do płci przyzłych piesków :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.