Agnes Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 zobaczyć czy będzie to bardzo uciążliwe dla mnie na spacerach pierwsza cieczka niczego Ci "nie powie" - moze ona byc niezauwazalna dla innych psow bo pierwsza cieczka. U mnie w ogole spacery nie byly upierdliwe oprocz tego, ze sucz chodzila 1,5 m-ca na smyczy. Ale ona w ogole sie nie interesowala psami nawet w okresie plodnym. Po sterylizacji nie moze byc ropomacicza, bo macica zostaje wycieta - i w tym momencie bardzo ladnie mi znajoma wetka wyjasnila czemu lepiej wybierac narkoze wziewna. Quote
proszowska79 Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 "Agnes" napisał(a):[quote]bardzo ladnie mi znajoma wetka wyjasnila czemu lepiej wybierac narkoze wziewna. Mnie lekarz nie postawił przed takim wyborem.Dlaczego lepsza jest narkoza wziewna? Quote
Agnes Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 bo nie kazda lecznica ma mozliwosc podawania narkozy wziewnej - do tego jest potrzebny drogi sprzet, przez co tez sama narkoza jest drozsza. Macica jest mocno ukrwiona i unerwiona - w momencie odcinania jej moze nastapic szok w organizmie psa - przy narkozie wziewnej mamy mozliwosc natychmiastowego obudzenia psa przy normalnej niestety nie i moze sie to zle skonczyc. No i po tym zdaniu powiedzialam sobie, ze nigdy w zyciu zwykla narkoza Quote
proszowska79 Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 Dobrze wiedzieć,to ważna dla mnie informacja.Będę to miała na uwadze sterylizując Pepsi,wynika z tego,że muszę do tego zabiegu wybrać inną lecznicę,bo lecznica do której chodzimy jest okay,ale niestety nie zauważyłam tam profesjonalnego sprzętu Quote
Agnes Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 po prostu zapytaj czy maja mozliwosc podania narkozy wziewnej Quote
coztego Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 proszowska79 napisał(a):A wracając do sterylki zastanawiam się czy nie zaczekać z nią do pierwszej cieczki, Nie czekaj, stracisz przez to jedną z zalet wczesnej sterylizacji- czyli niemal całkowitą ochronę przed guzami sutków. Poza tym, już po pierwszej cieczce suka może dostac ciąży urojonej, co wiąże się z kolejnymi nieprzyjemnościami, że nie wspomnę o zagrożeniu prawdziwą ciążą. Z adoratorami też bywa różnie... :roll: Jakie jeszcze oprócz oczywiście niechcianych kundelków problemy zdrowotne miałybyśmy za sobą? Ropomacicze, nowotwory układu rozrodczego, nowotwory sutków, ciąże urojone... Jakie są minusy sterylizacji suki? Zawsze to operacja, więc niesie ze sobą ryzyko powikłań, jak każda inna. No i u ok. 2% suk zdarzają się problemy z nietrzymaniem moczu po sterylce, ale to się leczy. Co do narkozy wziewnej- pewnie, że jest super i jeśli będziesz miała odpowiednią lecznicę i pieniądze na taką narkozę to gorąco polecam. :) Jednak ogromna większość suk jest sterylizowana pod "zwykłą" narkozą i na szczęście- kończy się to szczęśliwie ;) Poczytaj sobie jeszcze tutaj, chyba wszystko zostało wyjaśnione 8) Quote
Agnes Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 Jednak ogromna większość suk jest sterylizowana pod "zwykłą" narkozą i na szczęście- kończy się to szczęśliwie pewnie ze tak...bo nie wszystkie lecznice, moga sobie pozwolic na narkoze wziewna - ale jak tylko ma sie wybor ja bym nie myslala tylko brala wziewna Quote
asher Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 Tylko przed wziewną narkozą niech lekarz dokładnie osłucha sunię, po to by sprawdzić, czy nie ma żadnych problemów z układem oddechowym! Moja Sabina właśnie z tego powodu była operowana pod zwykłą narkozą (mimo, że serducho ma nie całkiem zdrowe...) Quote
PIKA Posted September 26, 2005 Author Posted September 26, 2005 Agnes napisał(a):bo nie kazda lecznica ma mozliwosc podawania narkozy wziewnej - do tego jest potrzebny drogi sprzet, przez co tez sama narkoza jest droższa. Macica jest mocno ukrwiona i unerwiona - w momencie odcinania jej moze nastapic szok w organizmie psa - przy narkozie wziewnej mamy mozliwosc natychmiastowego obudzenia psa przy normalnej niestety nie i moze sie to zle skończyć. No i po tym zdaniu powiedzialam sobie, ze nigdy w zyciu zwykla narkoza Agnes jaki szok? :o słyszałam o krawieniach, które mogą wywołać szok organizmu, ale po co wybudzac psa przy krwotoku??? :o Do tego wtedy, kiedy pies ma jeszcze otwarty brzuch :o Jak jest krowtok to należy jak najszybciej podac plyny infuzyjne krwiozastępcze a jak jest możliwośc to się podaje krew i natychmiast nalezy podwiązywac krwiawiące naczynia , czego nie da się zrobic przy wybudzonym psie :o Co psa wybudzą i szok ustanie? :o :o Ty wiesz jaki szok bólowy i psychiczny przeżyłby pies jakby go wybudzono z cięciem na brzuchu i do tego unieruchomionego w dziwnej pozycji :o O ewentualnych zgodnach przy sterylce słyszałam, ale z powodu wykrwawienia, na co wplywu narkoza nie miala :-? Narkoze wziewną stosuje się głownie przy psach z problemami układu krwionośnego głownie chorób serca, .. lub na zyczenie klienta bo faktycznie psa przy wziewnej narkozie można szybciej wybudzić Quote
asher Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 PIKA napisał(a):Narkoze wziewną stosuje się głownie przy psach z problemami układu krwionośnego i oddechowego głownie chorób serca, czy plucNo z tym ukłądem oddechowym to nie do końca tak. Jak już napsiałam moja sucz własnie przez chore płuca była operwowana pod zwykłą narkozą. Mogła dostać wziewną, ale pod warunkiem, że w operacji uczestniczyłby doświadczony anestezjolog. Tak więc, to chyba zależy od rodzaju schorzenia. Sabina ma nacieczenia na płucach, przez co płuca są mniej wydolne. A z pierwszą cześcią dotyczącą krwotoku, to się zgadzam... Albo Agnes jakoś to dziwnie opisała i nie o to chodziło, albo ktoś ją w błąd wprowadził? :niewiem: Quote
PIKA Posted September 26, 2005 Author Posted September 26, 2005 asher napisał(a):PIKA napisał(a):Narkoze wziewną stosuje się głownie przy psach z problemami układu krwionośnego i oddechowego głownie chorób serca, czy plucNo z tym ukłądem oddechowym to nie do końca tak.: Zorientowałam się w miedzyczasie i poprawilam Ja jakoś tak lecę po całości i łacze uklad krwionośny z oddechowym :lol: Może dlatego, że często chroba jednego z nich ma duzy wplyw na ten drugi Quote
proszowska79 Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 Hmmm... Czytając Wasze posty dochodzę do wniosku,że jednak nie zachodzi konieczność,bym szukała weta do narkozy wziewnej,tymbardziej,że sucz miała domięśniową i nic się nie działo,nawet nie wymiotowała,choć ponoć to było wielce prawdopodobne według lekarza,który mnie na to przygotował :roll: Quote
asher Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 Proszowska, jeśli masz taka możliwośc, to operuj pod wziewną. Tak, czy inaczej niech lekarz dkładnie zbada suczkę przed operacją, żeby zminimalizowac ryzyko przykrych niespodzianek. Quote
coztego Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 Proszowska, jeśli masz taka możliwośc, to operuj pod wziewną Otóż to, może w brynowskiej lecznicy mają narkozę wziewną... :hmmmm: Najważniejsze, zebyś miała zaufanie do chirurga, który będzie sunię operował. Warto popytać wśród ludzi czy znają danego lekarza... Dobra ręka chirurga to skarb 8) Quote
Agnes Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 w blad raczej mnie nikt nie wprowadzil...powiem inaczej - wet mi to bardzo ladnie wyjasnil, ja tymi slowami nie opisze - bo po weterynarii nie jestem. Ten wet wiele razy prowadzil tego typu operacje (niekonicznie u psow) i byly takie a nie inne sytuacje. Powiedziano mi to z wlasnego doswiadczenia i wiedzy ktorej ja nie posiadam - po prostu inaczej tego nie wytlumacze, nie potrafie ;) Generalnie przy wziewnej jak cos sie dzieje mozna psa wybudzic w kazdej chwili - no wiadomo ze nie wtyedy kiedy pies ma rociety brzuch. Przy zwyklej nie. No i z wziewna idzie w parze anestezjolog - moze i mozna przy zwyklej tez "zamowic" nie wiem - ktory czuwa nad psem i widzi czy cos sie dzieje czy nie...Ja wczesniej nie wiedzialam dokladnie jaka jest roznica, teraz wiem i po prostu nie chcialabym psa operowac przy zwyklej narkozie - asher wiadomo co innego u Ciebie, jesli nie mozna, zdrowie na to nie pozwolilo - wiadomo, ze trzeba inaczej... Quote
coztego Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 Proszowska79, koniecznie zapytaj lekarza czy operuje metodą "małego cięcia", bo to chyba jedna z najważniejszych rzeczy :) Quote
PIKA Posted September 26, 2005 Author Posted September 26, 2005 Agnes napisał(a): Powiedziano mi to z wlasnego doswiadczenia i wiedzy ktorej ja nie posiadam - po prostu inaczej tego nie wytlumacze, nie potrafie ;) Z tym sie mogę zgodzić :lol: Cos pokręcilas i tyle :lol: Agnes napisał(a):Generalnie przy wziewnej jak cos sie dzieje mozna psa wybudzic w kazdej chwili - no wiadomo ze nie wtyedy kiedy pies ma rociety brzuch. Tu się zgodze :wink: . Agnes napisał(a): No i z wziewna idzie w parze anestezjolog - moze i mozna przy zwyklej tez "zamowic" nie wiem - ktory czuwa nad psem i widzi czy cos sie dzieje czy nie... Tu się nie zgodze :wink: We wszystkich większych i średnich klinikach (nie takich jedno-dwulekarzowych) zawsze przy zabiegu jest lekarz robiący za anestezjologa i wcale nie trzeba tego specjalnie zamawiac. Przed sterylką Saby obdzwoniłam chyba z 10 lecznic, wszystkie z polecenia, i tylko w jednej malej mi powidziano, ze drugiego lekarza przy zabiegu nie ma. Ta lecznica odpadła jako pierwsza z listy chetnych :wink: A i co ważne Obdzwaniając lecznice takich najrózniejszych bzdur się nasłuchałam, z których wynikało jedno "wszyscy inni są be, a my cacy" i takie rzeczy to najlepiej opowiadac jak najbardziej fachowym językiem, coby mądrze zabrzmiało ale pytający nic z tego nie zrozumiał :lol: Niektóre z nich te najbardziej zrozumiałe to Chirurg z długim stażem, który w zyciu nie miał żadnych powiklan śród- i pooperacyjnych :o Najbezpieczniejsza narkoza bo stosowane są ludzkie leki :o Ale Pani doktor nie umiała (a raczej nie chciała :wink: ) mi już powiedziec co to za cudowne ludzie leki sa takie bezpieczniejsze dla psa :lol: Także ja to co mi lekarze ludzccy i weci opowiadają to czasami traktuje z przymrózeniem oka, szczególnie jak wiadomo, ze będę musiala za coś zaplacic :wink: Także Agnes Tobie radze to samo :wink: Quote
Agnes Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 zawsze przy zabiegu jest lekarz robiący za anestezjologa i wcale nie trzeba tego specjalnie zamawiac. ja tym razem tez sie nie zgodze ;) nie zawsze jest anestezjolog, malo tego wtedy cena sterylki jest wyzsza - co w sumie jest logiczne, ale nie zawsze jest przy psie ktos kto nad nim czuwa... PIKA a propo tej narkozy mowila mi osoba kotra kompletnie nie ma nic wspolnego z nasza operacja - nic totalnie :) wiec jej ryba co ja wybiore - ona mi mowila jak to wyglada od strony wet, malo tego ona mi pdradza sterylke - ale to inna dluuuga historia ;) Quote
PIKA Posted September 26, 2005 Author Posted September 26, 2005 Agnes napisał(a):zawsze przy zabiegu jest lekarz robiący za anestezjologa i wcale nie trzeba tego specjalnie zamawiac. ja tym razem tez sie nie zgodze ;) nie zawsze jest anestezjolog, malo tego wtedy cena sterylki jest wyzsza Przeciez napisalam, że w niektorych lecznicach nie ma :wink: ale w większych jednak jest. Ja w Elwecie mialam dodatkowego lekarza i wcale go specjalnie nie zamawialam, taki mają standard. A za sterylke placilam cos koło 400 zł za 60 kg suczy :wink: W klinice, gdzie znieczulają ludzkimi lekami, tez mial byc operator i lekarz nadzorujący- anestezjolog Quote
Agnes Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 tak zdziebko siem ztresujem :roll: jeszcze kubraczek musze jakis zrobie...o rany rany :roll: Quote
coztego Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 tak zdziebko siem ztresujem Nic się nie martw, najgorsze przed Tobą ;) Skup się na szyciu kubraczka, jak się człowiek czymś zajmie to łatwiej się odstresować :kciuki: Najlpiej uszyj od razu dwa kubraczki, jeden na zapas zawsze się przyda! O której macie jutro ten zabieg? Quote
Agnes Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 najgorsze przed Tobą kurczaki zes mnie pocieszyla :roll: Zabieg o 8 rano aaaaaaaa chyba noc mam z glowy cos czuje... Kubraczek narazie choc jeden chce uczyc zobaczymy co z tego bedzie ;) Kiedy rece sie trzesa kiepsko sie szyje :) ba kiepsko sie tnie a od tego trzeba zaczac Quote
Flaire Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 Ja powiem tak. Do narkozy wziewnej też nie zawsze jest osobny anestezjolog. :o Ale moim zdaniem ważne jest, żeby było. Więcej - ważne jest, żeby to był ktoś, kto jest obeznany ze sprzętem i z tą metodą narkozy. Niewątpliwie nowoczesna narkoza wziewna podana przez fachowca jest bezpieczniejsza od injekcyjnej. Ale... Z tego co wiem, w Polsce nie ma ani jednej weterynaryjnej kliniki z takim najnowszym sprzętem. Z takim troszkę starszym jest kilka, a reszta ma jeszcze starszy, który może jest bezpieczniejszy, a może nie, szczególnie w rękach weta, który używa go tylko okazjonalnie, do trudniejszych przypadków. Agnes, ja absolutnie, koniecznie zrobiłabym badania. W USA inaczej psa nie zoperują i moim zdaniem mają rację. Jeśli nie masz już czasu na badania krwi, to przynajmniej nich zrobią EKG - to trwa chwilę. Nie tak dawno rozmawiałam o tym z moim wetem - dlaczego to w Polsce nie jest standardowe - no i odpowiedź jest oczywiście, że koszty operacji i tak dla wielu osób są za wysokie. Zgodził się jednak ze mną, że powinni to co najmniej oferować jako opcję... a mało który wet tak robi. Bez względu na rodzaj narkozy, suka powinna być wybudzona w momencie wydania. Najgorszy jest z reguły drugi dzień, potem to pikuś, jak inni pisali, raczej będziesz musiała ją powstrzymywać. A, jeszcze jedna sprawa - te szwy rozpuszczalne. Misia takie miała, okazało się, że ma na nie uczulenie i paskudziło się niemiłosiernie i długo, tak że w końcu ciachaliśmy ją po raz drugi. Tym razem dostała normalne szwy, plus jakieś straszliwie drogie antyalergiczne i już było dobrze. Ale po tym doświadczeniu ja bym albo się upewniła, że będą te straszliwie drogie (których dodatkowo chirurdzy nie lubią, bo ponoć trudno się nimi szyje), albo normalne. To papranie się było okropne - na szczęście szew był maleńki, bo nie wyobrażam sobie, jakby to wyglądało przy większym szwie. :roll: Dodam jeszcze, że Misia nie jest normalnie alergikiem - te nici to pierwsza rzecz, na którą miała reakcję. :evil: Niestety jestem teraz zagramanicą i nie mam ze sobą nazw tych nici... :( ani tych dobrych, ani tych złych. W każdym razie powodzenia wszystkim! :D Quote
Agnes Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 badan krwi juz nie da rady...z EKG moze byc problem - chociazby z przyczyn finansowych, teraz sterylka dla nas to i tak duzo :( Zobacze jutro jak pojade z psica rano do klinki. Psa dostaniemy calkowicie wybudzonego i o tym juz mi wet powiedzial. Przy psie bedzie osoba tylko i wylacznie od usypiania psow, wybudzania ich - wiec raczej sie zna na rzeczy tak sadze ;) Z tymi szwami troszke mnie przestraszylas o ile bede pamietac postaram sie o to zapytac przed zabiegiem ale sie boje, ze zapomne :( A tak w ogole mam jeszcze pytanie - o 16 dostala Aza ostatani posilek, a jak z woda? Quote
PIKA Posted September 27, 2005 Author Posted September 27, 2005 No to Cie dziewczyny pocieszyły widze :lol: Agnes napisał(a): a jak z woda? bez ograniczeń Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.