tufi Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 Klamka zapadla - Beri idzie pod noz 03 marca 2005 roku, w czwartek, w samo poludnie. Maaaatkooo, ale ja juz mam nerwy :o Quote
malawaszka Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 będzie dobrze - tylko nie mów przy niej głośno tego bo znowu se jakąś chorobę wykombinuje :wink: Quote
PIKA Posted February 24, 2005 Author Posted February 24, 2005 Coztego u nas tez juz nic nie widac :D [quote name='tufi'] Maaaatkooo, ale ja juz mam nerwy :o Kup se Imodium, pomoaga i to bardzo na .....możliwe efekty tych nerwów :roll: Quote
LAZY Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 Hmmm...a efekty nerwów to macie takie jak ja? :oops: Częste wizyty w toalecie...I to Imodium faktycznie pomaga? Bo ja to nawet wyjchac nogdzie nie mogę....bo w pociagu, w samolocie, autokarze itd. latam do kibelka... :-? Quote
PIKA Posted February 24, 2005 Author Posted February 24, 2005 Lazy mnie pomaga :lol: Bez tego to bym nie zdążyła na czas Saby dowieźć :roll: i tak spokojnie bym nie czekała na koniec zabiegu. Znaczy duchowo spokojna nie byłam, ale fizycznie nie latałam, jak ta głupia w te i we wte :roll: Quote
LAZY Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 Uff...to nie tylko j taka kopnięta jestem...Hihi...mi ta "przypadłość często krzyzuje plany. Wystaczy lekki stres i koniec! Na pierwszej sesji na studiach to załatwiłam sie na cały tydzien. Na zaliczenie zwiozł mnie Marcin, ale w połowie musiałam wyjsc, bo mój żołądek na całą salę oznajmial, z emusze isc do toalety! :oops: Quote
coztego Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 tufi napisał(a):Klamka zapadla - Beri idzie pod noz 03 marca 2005 roku, Piękny dzień, imieniny miesiąca :D Będzie dobrze, nic się nie stresuj!!! Taka sterylka to pikuś ;) Quote
maniol_ka Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 Mam do was pytanko... Jakiś czas temu zatsanawiałam się nad wysterylizowaniem mojej suńki,ale ostatnio wyszło ,że Diora ma bardzo powiększone serduszko (tu jest topic na ten temat http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=20042 )czy sterylka w tym przypadku nie będzie zbyt ryzykowna? Przecież narkoza bardzo szkodzi na serduszko...a jeszcze na chore :( Znowu zastanawiam się nad 'wycięciem' psicy,bo dzisiaj ponownie byłam zmuszona odwiedzić veta ...psina ostatnio była jakaś taka niemrawa,nie chciała się bawić ,cały czas spała no i okazało się ,że to ciąza urojona(już drugi raz :-? )...mało tego z sutków leci jej jakis płyn z domieszką ropy :x Nie chce czekać aż psica nabawi się ropomacicza... Ach bym zapomniała Diora ma jeszcze niedoczynność tarczycy a tym samym jej układ hormonalny jest zaburzony... Co o tym myślicie :roll: ? Prosze o rady... 8) Quote
malawaszka Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 ojjj to chyba tu się nie dowiesz - wet musi zdecydować - i to DOBRY wet - narkoza wziewna jest bezpieczniejsza ale niewiem jak to się ma do chorego serca Quote
maniol_ka Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 Pytałam veta i powiedział,ze własciewie to nie ma żadnych przeciwskazań...podczas zabiegu psica bedzie pod stałą opieką kardiologa. Podobno operuje się psiaki z serduszkiem w o wiele gorszym stanie od mojej Diory... Nie wiem co zrobić...bije się z myślami :( z jednej strony te ciąże urojone i wizja ropomacicza....a z drugiej strony niebezpieczny dla suńki zabieg :cry: :help1: Quote
malawaszka Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 wiesz - to też nie jest tak, że każda niewysterylizowana suka będzie miała ropomacicze, ale jeżeli wet do któego masz zaufanie mówi, że nic suni nie grozi i jak będzie pod narkozą wziewną i pod opieką kardiolkoga podczas zabiegu to ja bym się chyba zzdecydowała na sterylkę, ale to tylko moje zdanie :oops: Quote
LAZY Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 Wziewna narkoza i akrdiolog na sali powinny być atutami zabiegu i sprawic ze bedzie bezpieczniejszy. Spraw czy tutaj na dogo ktoś zna Twojego weta ii co o nim sadzi. Quote
coztego Posted February 24, 2005 Posted February 24, 2005 maniol_ka, jeśli masz wątpliwości to skonsultuj się z jeszcze jakimś wetem. Ale skoro tu masz opieke kardiologa i mówi Ci, że nie ma obaw, to myślę, że ich nie ma. Dla bezpieczeństwa poproś narkozę wziewną. Ja bym podeszła do sprawy tak, że z wiekiem stan serca prawdopodobnie się będzie pogarszał, a wzrastać będzie ryzyko ewentualnego ropomacicza i takich historii, przy których zabieg może być konieczny dla ratowania życia. Więc lepiej zapobiegać póki jest bezpieczniej. Tak ja bym zrobiła... Quote
arima Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Ja mam psa z chorym serduszkiem-miała sterylke z narkozą wziewną i nie było komplikacji,chociaż bałam sie okropnie Quote
tufi Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Mam stoperan - tez dziala na nerwy ;) Bercie zawiezie na zabieg moj TZ, bo ja bym na pewno sie pobeczala i nie oddala jej w koncu wetowi :roll: O 12 bedzie miala badania krwi i serduszka [wet sam je robi bez proszenia, w innym miejscu uwazaja takie badania za zbyteczne przy mlodym psie :-? ]. Jesli badania wyjda ok, to ok. 13 zacznie sie zabieg, a kolo 15-16 Bercik bedzie do odbioru. W piatek TZ bedzie mial urlop, zastanawiam sie, czy zalatwiac sobie na poniedzialek - jak myslicie? Potrzebna bedzie jeszcze opieka i nadzor? Zabieg jest w czwartek. Quote
Mokka Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Ja bym wzięła. Nawet jeśli sucz będzie się spokojnie zachowywała pod Waszym nadzorem, nie wiesz, co zrobi, jak dostanie "wolną rekę". Liczy się każdy dodatkowy dzień opieki. Poza tym, im później po zabiegu, tym mniejsze niebezpieczeństwo, że jeśli dobierze się do szwów, to sobie krzywdę zrobi. Mój Leon miał u mnie 2 operacje i za każdym razem jeździł ze mną do pracy co najmniej do zdjęcia szwów. Ja na szczęście mam taką możliwość. Quote
tufi Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Ok, to zaraz pojde poprosic o urlop. A 8 marca we wtorek to mam nadzieje, ze uda mi sie jakos zwolnic albo cos... W ten weekend zamierzam tez uszyc Bercikowi jakis gustowny kostiumik, zeby nie miala mozliwosci dobrania sie do szwow - tylko kolejne pytanie - w ktorym miejscu bedzie cieta? Tak mniej wiecej cm ile od sromu? Quote
LAZY Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Wejdz sobie na wet serwis i tam zobczysz jak to wyglada na suczce...to obrazowo bedziesz wiedziec co i jak. Quote
Flaire Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 LAZY napisał(a):Wejdz sobie na wet serwis i tam zobczysz jak to wyglada na suczce...to obrazowo bedziesz wiedziec co i jak. :D Z rozmaitych powodów, nie każda sterylka będzie wyglądała tak samo, jak obrazki na vetserwisie. :wink: Gdybym ja robiła taką stronkę, jak vetserwis, to wstawiłabym tam zdjęcią najładniejszego, najmniejszego szycia, a nie najbrzydszego. :wink: tufi, nie warto dopasowywać takiego kubraczka zbytnio do miejsca i rozmiaru rany pooperacyjnej. Jeżeli kubraczek zakrywałby tylko rankę, to mądry piesio jęzorem by się pod niego dostał, a w każdym razie próbował. Ja Ci radzę kubraczek na cały brzuchol - tak zrobiliśmy (a właściwie chapsio zrobiła) dla wyżlicy-znajdy. Nie mam niestety zdjęcia, ale to ścierka z czterema dziurami na łapy i tasiemkami do wiązania na grzbiecie. Nasz model zdejmowało się na spacery, żeby sunia mogła się wysiusiać. Saba PIKI miała bardziej "profesjonalne" kubraczki, w których mogła się wysiusiać, ale te również zakrywały jej cały brzuchol. Gdzieś wcześniej w tym chyba topiku, PIKA wstawiła już zdjęcie Saby w kubraczku - poszukaj. :D Quote
coztego Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Tufi, cięcie jest wysoko. Moja była cięta mniej więcej w odległości 5 palców od mostka, z drugiej strony patrząc- 10 palców od sromu ;) (sucz wielkości 25 kg) Nie trudno sprawić taki fartuszek, żeby było bezpiecznie. Jak możesz to kup taki "państwowy" jak tu miała Soma na zdjęciach, chyba,że potrafisz uszyć z nogawkami, bo moja miała samodzielnie robiony, z dziurami na łapy i grzebała w "nogawkach" 8) Urlop bierz, nie wiadomo jak będzie tolerowała szwy i fartuszek. Moja miała opiekę 2 tygodnie po zabiegu (matka miała ferie), ale do zdjęcia szwów nie zostawała sama ani na chwilkę. Quote
LAZY Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Wiem, wiem Flair... :wink: Chcialam tylko pokazac jak dlaeko od sromu jest ciecie. Bo ono chyba mniej wiecej tak samo sie umiejscowia bez względu na jego wielkosc... My tez szylysmy kubraczek dla Lazy. Niestety po tygodniu nauczyla sie go sciagac (a taki fajny zapinany na zamek na grzbciceie byl, z dziurami na łapki i ogon, a reszta calkiem zakryta) Quote
tufi Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 A ja mysle, zeby Bercie ubrac w takie niemowlece body zapinane na zatrzask - mam kilka w spadku po siostrze :D Z krotkim rekawkiem, wytne tylko dziure na ogon i powinno byc ok, jak myslicie? Urlop zalatwiony, a 8 to mam nadzieje, ze pozwola kobietkom urwac sie z pracy 8) A jak Bercik bedzie za duzo majstrowac, to bede kombinowac dalej z urlopem albo zatrudnie jakas opiekunke :D Quote
Flaire Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 tufi napisał(a):A ja mysle, zeby Bercie ubrac w takie niemowlece body zapinane na zatrzask - mam kilka w spadku po siostrze :D Z krotkim rekawkiem, wytne tylko dziure na ogon i powinno byc ok, jak myslicie?Przymierz - jeśli pasuje, to brzmi jak super pomysł (moje "niemowle" niestety za duże na takie ubranko :wink: ). I KONIECZNIE wstaw zdjęcia!!! (ładne masz te ubranka? może w jakieś owieczki czy baloniki? :lol: ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.