Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='kasia14']Jeszcze przed adopcją nieudaną allegro miała Modliszka84 - ale po powrocie przejął je ktoś inny ;) Przyznać się kto to! :eviltong:[/QUOTE]

To nie tajemnica, robiła lady Swallow tylko, ze po awarii komputera straciła wszystkie dane i trudno jej się "pozbierać" - w sensie, ze wszystko długo trwa. Napiszę do niej, moze akurat przywrócenie allegro to nie taki kłopot.

Posted

[quote name='piechcia15']a kiedy ma zapaść decyzja czy to Marcel czy ten drugie pies? a czy dom jest sprawdzony, że się tak cieszymy?czy później ktoś sprawdzi?

Poniżej wiadomość z innego wątku.

[quote name='masienka']Mam fajny, sprawdzony dom w Niemczech dla duzego, ok 40kg psa lub suczki. Wiek od 2 do max 8 lat.
Wyglad obojetny byle nie w typie onka i ras bojowych. Najchetniej pies z sierscia nadajaca sie do trymowana lub strzyzenia, poprzedni pies to byl miks sznaucera olbrzyma. Zwierzak z dobrym socjalem bo pani duzo podrozuje i pies jezdzilby wszedzie z nia i mial duzo kontaktu z obcymi ludzmi a za to praktycznie nie zostawalby sam w domu.
Charakter: nastawiony na kontakt z ludzmi, miziasty, chetny do wspolpracy, zrownowazony, najlepiej nie przesadnie aktywny tj. raczej odpada typ z ADHD

Jesli ktos ma psiaki odpowiadajace powyzszym kryteriom to bardzo prosze o opisy i zdjecia lub dzialajace linki do watkow gdyz nie dziala mi wyszukiwarka i sama nic nie moge znalezc.

EDIT: poszukiwania wstrzymane! Czekamy na wybor!

Ostatnio do Niemczech pojechał jeden z "moich" psiaków, Baranek i muszę przyznać, ze aż mu zazdroszczę takiego domku;)

Decyzja ma zapaść za kilka dni.

Posted

hej,

decyzja zapadla choc niestety nie na korzysc Marcelka. Na dzien dzisiejszy pani zdecydowala sie na Rufusa choc sprawa jeszcze nie jest zamknieta bo nie wszystkim opiekunom Rufusa podoba sie fakt, ze domek nie w kraju. Tak czy inaczej i trzymam kciuki zeby obydwa psiaki znalazly tych wymarzonych ludzi.

Posted

Pewnie nie wie ;) ale ona bardzo bila sie z myslami i dwie noce nie spala jak sie miala zdecydowac. Rufus bardzo przypomina jej zmarlego Monaco i glownie z tego wzgledu poczatkowo bala sie na niego zdecydowac.... aby nie porownywac podswiadomie. A Marcelek mniejszy i jasny ale jednak przyjaciele i rodzina nawyrazniej przekonali ja do Rufusa. Tak czy inaczej juz od poczatku zapowiedziala mi, ze niezaleznie od wyboru bedzie probowala agitowac znajomych zeby i drugiemu pomoc :)

Posted

[quote name='masienka']Pewnie nie wie ;) ale ona bardzo bila sie z myslami i dwie noce nie spala jak sie miala zdecydowac. Rufus bardzo przypomina jej zmarlego Monaco i glownie z tego wzgledu poczatkowo bala sie na niego zdecydowac.... aby nie porownywac podswiadomie. A Marcelek mniejszy i jasny ale jednak przyjaciele i rodzina nawyrazniej przekonali ja do Rufusa. Tak czy inaczej juz od poczatku zapowiedziala mi, ze niezaleznie od wyboru bedzie probowala agitowac znajomych zeby i drugiemu pomoc :)


Więc jest dalej nadzieja :D

Posted

Kciuki nadal potrzebne!

Zadzwoniła dzisiaj mila pani z Lublina, jest zainteresowana adopcją Marcelka, ale chciałaby poznać go wcześniej osobiście. Pani jest samotna, ma mieszkanie i działkę. Straciła niedawno swojego 14-letniego przyjaciela.
Umówiliśmy się na pokazanie Marcelka na początku przyszłego tygodnia, tzn. na dowóz do Lublina i zapoznanie z panią (czeka na nas do oderbania aparat z serwisu, więc będzie okazja się wybrać). Mamy dokładnie się umówić w niedzielę wieczorem.

Jedyne co mnie martwi, to to, że pani pracuje i Marcel musiałby być sam ok. 8 godzin dziennie. Co prawda weekendy spędzałby na działce, ale boję się, żeby nie pokochał swojej pani tak jak Marty i nie tęsknił za nią niszcząc mieszkanie. Ale na razie zobaczymy czy pani się Marcelek spodoba na żywo, zobaczymy co Pani powie na możliwość wystąpienia problemów, jakie ma podejście do klatki kennelowej itd.

Posted

Jak już domek na horyzoncie, to zawsze jakieś ale ....... Marcelek skoro tak robił, to mnie się zdaje że tu będzie to samo.... tak samo robi mój Ambo niestety, 5 minut pójdę ze śmieciami, a tu siedzisko z krzesła rozdarte..... Może Pani się na klatkę zgodzi, tak czy siak znowu kciuki trzymamy :)

Posted

szkoda tylko że psa trzeba tam zawieść a nie pani do was, ale to może i lepiej jakby zobaczył od razu swój domek:) Może dla Marcela byłoby lepiej jakby od razu został sam, rzucony na głęboką wodę, a nie wypieszczony za wszystkie czasy i dopiero sam. Może właśnie to jest sposób na tego psa, aby na początku nie budować aż takiej więzi. Ale ze zniszczeniami trzeba się liczyć.

Posted

Trzymam kciuki. Na coś się jednak doświadczenie z Marcią przydaje - już wiadomo na co uważać, o czym uprzedzać... to dużo. Jeśli dom jest poważny, to będzie też lepiej przygotowany na trudne początki (... i mam nadzieję, że tylko początki będa trudne :diabloti:).

Posted

No właśnie ta pani trochę zniechęciła się tym, że Marcela nie ma w Lublinie, więc TZ (bo to on rozmawiał) szybko powiedział, że ma niedługo wyjazd do Lublina i może zabrać Marcelka ze sobą.
Też się martwię tym zostawaniem w domu... ale prawda jest taka, że dużo zależy od podejścia właściciela.
U nas w boksie Marcel NIC zupełnie NIC nie niszczy. Więc nie jest to jakiś jego chroniczny problem, tak sądzę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...