panbazyl Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Dla mnie super! Jeśli córka tej pani jest wetem, to extra! Tylko trzeba by zawrzeć w umowie taką kaluzulę, ze zobowiązują się do kastracji (może nawet podać jakiś przybliżony termin, żeby nie na świętej Dygdy). I kwestia pokrycia części kwoty za dojazd Konga (przez nowych właścieli) też jest ok. ja 2xtak. A inni???? Quote
agata51 Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Jestem za. Kastracja koniecznie! To Kongo będzie miał swojego osobistego lekarza! Pozazdrościć! Sprawy finansowe do uzgodnienia. Prawdę powiedziawszy, nie spodziewałam się tak szybkiej adopcji, więc pewnie jeszcze jeden przelew będę w stanie zrobić. :evil_lol: Kongusiu, coś mi się widzi, że jednak cię nie wymiziam! :-( Trudno. Jak pomyślę, że za tydzień będziesz wcinał mazurki w swoim domku, to... po prostu ryczeć zaczynam. :loveu: Quote
madcat1981 Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Mazurek ma być czekoladowy. W razie czego ja mam jeszcze rzeczy na bazarek obiecany Kongusiowy. W kokosy z niego nie uwierzę, ale mogę wystawić choćby dziś:D Quote
Ania+Milva i Ulver Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Mam dobry wzór umowy adopcyjnej- mogę udostępnić. Bumel-czekamy na twój wykaz kosztów podróży i info o finansach;) Quote
bumel Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 madcat1981 napisał(a):Mazurek ma być czekoladowy. W razie czego ja mam jeszcze rzeczy na bazarek obiecany Kongusiowy. W kokosy z niego nie uwierzę, ale mogę wystawić choćby dziś:D Eeee tam, lepiej kajmakowy:facelick: Kochane, myślę, ze dzisiaj poznamy z grubsza koszty, jakie jeszcze przed nami, podliczymy, porównamy z tym co mamy i zastanowimy się wspólnie, co dalej. Quote
lolka Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 córka pani Renaty jest wetem fakt....ale mieszka i pracuje w poznaniu:roll: Quote
bumel Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Mam dobry wzór umowy adopcyjnej- mogę udostępnić. O tak, Aniu, koniecznie podeślij swój wzór (na razie coś tam stworzyłam na podstawie 3 wzorów, które znalazłam na dogo). Myślę, że pomysł Pana Bazyla, żeby wskazać przyblizony termin na przeprowadzenie kastracji jest b. dobry... jak myślicie, ile wskazać - 6 miesięcy? Będzie lato w międzyczasie, więc to nie jest dobry czas na takie zabiegi.... Sama muszę się sprężyć z moim psiulem i ciachnąć go teraz, jeszcze w kwietniu, przed upałami, niejako przy okazji innej operacji na oczku (żeby w jednej narkozie to zrobić). Quote
bumel Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 lolka napisał(a):córka pani Renaty jest wetem fakt....ale mieszka i pracuje w poznaniu:roll: Lolka, chyba p. Danuty:cool1:? pewnie i tak córka odwiedza czasem mamę, np. przy okazji świąt obada Kongusia (przynajmniej wzrokiem:cool3:) a pisząc, że jest wetem to nawet nie myślałam o tym, że to ta córka właśnie ciachnie Konga, tylko bardziej chodziło mi o podejście do tych kwestii, no wiecie, córka może w razie czego mamę uświadomić czy przekonać do pewnych spraw i dlatego duży plus za to:p Quote
bumel Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 Dziękuję Aniu za podesłanie wzoru umowy. Już mam gotowe dwa egzemplarze dla Konga. Zamieściłam tam punkt o obowiązku zabezpieczenia posesji (czyli tej nieszczęsnej bramki) oraz o obowiązku poddania Konga zabiegowi kastracji, wpisalam w terminie:.... i zostawiłam miejsce, żeby to nowa włascicielka określiła się w jakim terminie będzie to możliwe. Quote
bumel Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 no wiecie, no naprawdę mógłby ktoś choć słówko napisać, bo mnie w końcu zbanują, że piszę tak post po poście:cool1: Kochani, Kongo jutro jedzie do nowego domu:multi:! Pati-c zawiezie Kongusia z Warszawy do domku, a dodatkowo z Kongiem pojedzie do nowego domku we Wrocławiu jego koleżanka, a raczej narzeczona :eviltong: – Bajeczka. Można powiedzieć, że dzisiaj przeszłyśmy z Madzią222, Anią i Lolką niezłą burzę mózgów, a Kochane Dziewczyny pewnie mają serdecznie dość moich telefonów i już zapisały sobie mój numer pod hasłem: NIE ODBIERAĆ:evil_lol:. Sorki Dziewczyny, ale to mój pierwszy raz i przez to niezłe nerwy. Głównie dręczyła nas kwestia kastracji i to, czy nowa Pani na pewno się tego podejmie. Madzia w rozmowie z panią usłyszała, że może być z tym duży problem organizacyjny i techniczny. A nam z drugiej strony zależało, żeby taki super domek nie trzymać za długo w zawieszeniu. No i Ania wpadła, uważam, że na świetny pomysł, a Lolka zgodziła się go zrealizować: Konguś pojedzie jutro do nowego domku z całymi jajeczkami (Pani już nie może się doczekać i bardzo chciałaby go mieć już na święta), a za jakiś czas, np. za miesiąc, jak się już tam zaaklimatyzuje, oswoi, to Lolka nam i Pani pomoże z kastracją, bo weźmie go osobiście do Zgorzelca na zabieg. Pani oczywiście się na to zgadza. Quote
Basia i Barni Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 cudownie cudownie- czekamy na foto relacje :loveu: Quote
Grzecho Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Bardzo mnie ucieszyła sytuacja z nowym domem dla Konga. Już nic więcej nie mówię aby nie zapeszać ... Pozdrawiam. Quote
sonikowa Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Kongo ma domek. I to w takim tempie! Nie nacieszyl się biedak wakacjami u Ani ;) Dobrze, że chociaż Bajeczka pojedzie z nim taki kawał drogi. Zawsze to miłe towarzystwo :lol: Gratulacje dla wszystkich! Quote
bumel Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 A teraz bardziej przyziemne kwestie – finanse: Dla Pati-c trzeba przeznaczyć z puli środków 350 zł na transport. Państwo, którzy przygarniają Bajeczkę, mają jeszcze dzisiaj przesłać Ani jakieś pieniądze za transport suni, więc na pewno to nam pomniejszy całą kwotę. Poza tym Pani również zadeklarowała się w rozmowie z Madzią, że dołoży się do transportu na miarę swoich możliwości – chce przekazać 100 zł (myślę, że przekaże te pieniądze Pati-c) To tyle na razie, za moment będziemy mogły wszystko dokładnie podliczyć. Pozostanie kwestia hotelowania za kwiecień, kastracji no i mojego transportu, który ma wynieść ok. 120 zł (z czego 50 zł to kwota, którą na pewno na to przeznaczę, bo tyle się deklarowałam na hotelik oraz dodatkowo moja koleżanka z pracy, kochająca psiaki – Monika S. przekazała na Konga 20 zł, a więc z tej sumy zostanie de facto 50 zł i w ogóle tym to się trzeba martwić na samym końcu). Quote
Mada:) Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Fantastycznie, że Kongusiowi się udało!! I to tak szybko! :-o :multi: :loveu: :multi: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Oj jutro posypią sie łzy u mnie...Kongus krótko był, ale to taki kochany maluch!! I Bajeczka ...ehhh oddawanie psiaków to na prawdę najgorsze z tego wszystkiego jest. Oby się wszystko udało- stresowy dzień jutro. Quote
bumel Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 madcat1981 napisał(a):Z tych nerwów zapomniałam matematyki:stupid: wpatruję się w post o finansach i nic nie kapejszyn. Ale ja tak zawsze mam:evil_lol: Bo się cieszę po prostu:evil_lol::evil_lol::evil_lol::cool1: Kasia, cśśś, nie mówimy głośno, że nie kapejszyn cyferek, pamiętaj jaką ważną funkcję tu pełnisz :cool3: A w ogóle to nerwy mnie zjadają i pale faję za fają, boję się jeszcze cieszyć... Quote
madcat1981 Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Z tych nerwów zapomniałam matematyki:stupid: wpatruję się w post o finansach i nic nie kapejszyn. Ale ja tak zawsze mam:evil_lol: Bo się cieszę po prostu:evil_lol::evil_lol::evil_lol::cool1: Quote
Onaa Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 A możecie mi powiedzieć Dziewczynki, na kogo był Konguś zabierany ze schronu - to tak pytam z ciekawości. Quote
panbazyl Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 ja znów błogie lenistwo pod lipą a tu tyle zmian! Ale się dzieje! No to jutro (a właściwe to za chwile już dziś) zróbcie fotoopowieść!!! Może być w odcinkach!!!! Trzymam kciuki za pomyślność akcji! Quote
agata51 Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Powinnam się cieszyć, prawda? Spróbuję. :multi: Quote
magda222 Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Dziewczyny kochane,przede wszystkim chcę Wam wszystkim podziękować za zaangażowanie i to wszystko co zrobiłyście dla tego kochanego psiaka! :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: Nie będę wymieniać imiennie,bo boję się,że niechcąco kogoś pominę. Tworzymy dobrą ekipę!I tak trzymać! Quote
bumel Posted April 7, 2009 Author Posted April 7, 2009 Kongo i Bajeczka już w stolicy, zostali przekazani Pati-c i ruszyli w dalszą drogę do Wrocławia. Konguś całą drogę z Brodnicy wiercił się okropnie, Bajeczka za to bardzo spokojna, aniołek po prostu. W ogóle chłopaki, którzy go do Wawy przywieźli, powiedzieli, że Konguś zmienił się nie do poznania od ostatniej wspólnej przejażdżki, na dzień dobry ich oszczekał, więc Pani chyba będzie miała pociechę z niego jako swojego obrońcy:evil_lol:. [SIZE=2]Kongulec zrobił się zdecydowanie bardziej odważny, odstresował się chłopak. Na parkingu przy przesiadce siknął sobie na luzie, potem obwarczał setera Patrycji, którego zabrała ze sobą w drogę. Zapewniałam ja wczoraj, że Konguś nie jest agresywny i mam nadzieję, że to tylko takie zapoznawczo -ostrzegawcze warknięcie było i wspólna podróż minie im spokojnie. Mam nerwy:nerwy: Quote
bumel Posted April 7, 2009 Author Posted April 7, 2009 [quote name='magda222']Dziewczyny kochane Khmkhm, Madziu, o Grzechu nie wolno zapomnieć, ja widziałam na własne oczy, że Grzechu nie jest Dziewczyną:cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.