agata51 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 [quote name='magda z.']Przepraszam za brak kontaktu, ale byłam we w-wiu, a w poniedziałek weszłam tylko na minute, zeby koleżance cos pokazać i nie miaąłm nawet szansy odpowiedzieć:roll: Lolka wielkie dzięki, bo ja nie dałabym rady, daleko, ja bez samochodu, a nie mam kompltenie juz czasu-wybaczcie, ale ja dzieło swego życia piszę;) Za ciebie i dzieło twojego życia też trzymam. Quote
bumel Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 [quote name='magda z.'] Lolka wielkie dzięki, bo ja nie dałabym rady, daleko, ja bez samochodu, a nie mam kompletnie juz czasu-wybaczcie, ale ja dzieło swego życia piszę I ja trzymam Magda za to zyciowe dzieło kciuki. A z jakiś nowych wieści, to tylko tyle, ze rozmawiałam dzisiaj rano z Lolką. Planuje odwiedzić domek jutro, najdalej pojutrze. Adres dokładny do p. Danuty przekazałam Lolce smskiem. I jeszcze raz bardzo jej dziękuję:loveu:. Czekamy na wrażenia powizytowe:p. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Kongo nieświadomy tego co może sie wydarzyć radośnie biega i głupieje:evil_lol: Straszny z niego przytulas:loveu: Dziś sobie z kotkiem chodził-Kongo lubi kotka, ale jak kotek sie nie rusza:evil_lol: Maxio obrońca Bajki odpędza go od niej-Czekoladka nic sobie z tego nie robi i gonią się wszyscy po podwórku-Bajka ucieka, za nia Kongo, a za nim Maxio najeżony:evil_lol: Teraz mały odpoczywa na kocyku w kojcu- wygrzewa się na słońcu:p Quote
magda z. Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 dzięki za zrozumienie:oops: a Kongulek trafił w ekstra pogodę i no superowe ręcę:p Quote
madcat1981 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Aniu, podaj nr konta na pw. Kongo, jak ci dobrze... Quote
silke Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 No to czekam na wiadomość i mocno trzymam kciuki. :) Quote
madcat1981 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Melduje wykonanie przelewu na 130 zł :) Proszę o aktualizację 1 postu gdy nadejdzie potwierdzenie za strony Ani:) Quote
lolka Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 dzwoniłam do tej pani aby się umówić i ........ niestety nasze spotkanie chwilowo zawieszone do momentu wyjaśnienia jednej kwestii, a mianowicie:shake: Kongo powinien mieć 45 cm nie licząc głowy:crazyeye:, ma jej sięgać do kolan, wygladac trochę groźnie a jednocześnie być łagodnym , z tego co wywnioskowałam powinien to być klon jej poprzedniego psa, ciekawe czy z charakteru również:roll: ....babeczka z rozmowy bardzo miła lecz mnie te warunki nieco zaskoczyły, nie wiem dziewczyny co o tym myśleć...któraś z Was, nie pamiętam kto:oops: ma zmierzyć psiaka i do niej zadzwonić, ja oczywiście nadal mogę do niej pojechać to tyle na tą chwile, czekam na telefon i czy aby kobiecina nie zmieniała zdania bo piesek np ma 40 cm:roll: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 ku... zmierzę go za jakąś godzinkę- ale na pewno nie ma 45 cm- co najwyżej z 30 Quote
madcat1981 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 [SIZE="1"]................................................................................................................................................" Quote
Grzecho Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Ja przepraszam ale zaraz mnie coś trafi. Ta Pani szuka psa czy zabawko-maskotki!!!!! Quote
madcat1981 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Po to są wizyty przedadopcyjne, racja. Ale jeżeli coś wyda się lekko hmmm zwariowane lub niekonwencjonalne, hmmmmm, na przykład dziwny przedmiot w ręku... jakby miarka krawiecka.. to lepiej uciekać:evil_lol::evil_lol::evil_lol: [SIZE=2]Przeskoczyłam. Ale mamy różnice w czasie, Aniu:crazyeye: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 madcat- dobre;) Ale do rzeczy- Kongo ma 44 cm w kłebie, razem z głowa sięga mi do kolana. Nie jest jednak taki mały:roll: Ja uważam,że dom warto sprawdzić. Dla nas takie wymogi co do psa sa dziwne , ale w sumie jak tak sobie pomyslałam- ta pani była bardzo zwiazana ze swoim psem-szuka klona i moze jej poprzedni pies troche zasłania jej trzeźwe myslenie;) Na wizycie chyba warto o tym porozmawiac- nie ma drugiego indentycznego psa-jesli szuka klona to niestety moze sie roczarowac- moze nie pod wzgledem wygladu, ale np zachowania, badz tez na odwrót. Mysle ,że na wizycie wyczujesz o co chodzi. Quote
bumel Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 [quote name='Ania+Milva i Ulver'] Ale do rzeczy- Kongo ma 44 cm w kłebie, razem z głowa sięga mi do kolana. Nie jest jednak taki mały:roll: Ania, chciałam napisać, żebyś dała sobie spokój z mierzeniem Konga. Ale widzę, że już zmierzyłaś:cool3: Mi Kongo nawet z głową sięga przed kolano, szkopuł w tym, ze każdy znas to kolano ma na innej wysokości;). Jeżeli faktycznie kobieta będzie sie upierać przy tych 45 cm, to sobie darujemy taki domek. Też uważam, że w sumie najlepiej byłoby jednak podjechać i wypytać kobietę o te jej oczekiwania na żywo. Wtedy najlepiej ocenisz, czy ona chce klona czy nie i czy w ogóle myśleć nad tym domkiem dalej. Trzeba na pewno zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię - bezpieczeństwo psa. Kobieta powiedziała Magdzie222, że poprzedni pies zginął potrącony przez samochód, bo wyleciał z podwórka na jezdnię. To mnie, nie ukrywam, martwi. Quote
lolka Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 no dobrze to ja jutro do niej dzwonie i umawiam się na spotkanie Quote
agata51 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Trzeba dać pani szansę, ale przyznaję, że mam obiekcje. Quote
magda222 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Jestem.Przepraszam,że dopiero teraz :oops: Rozmawiałam z panią Danutą kilka razy przez telefon i nie mam do niej jakichś większych zastrzeżeń,ale...to jest jednak tylko rozmowa przez telefon.Dużo mówi o Cezarku (swoim zmarłym psie).Bardzo go kochała.Wiem,że szuka psa podobnego do niego.Ale to chyba nic złego.Trudno wyrazić swoją opinię o kimś na podstawie rozmowy telefonicznej.Dlatego bardzo Cię proszę lolka pojedź na tą wizytę. Jedyne co mnie zaniepokoiło to opowieść pani Danuty jak zginął Cezar.Pies miał 15 lat.Zginął pod kołami samochodu.I jeszcze opowiadała jak raz uciekł gdzieś pod szkołę (podobno mieszkają w pobliżu) i musiała po niego iść. Martwi mnie więc bezpieczeństwo Konga pod tym kątem. Quote
wtatara Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 czyli rozumiem że psiak ma domek. Kolega TZ szuka pieska takiej wielkości. ma ogród.Miał pieska ze schroniska ale nie żyje. Jestem z Krakowa. Quote
bumel Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 [quote name='wtatara']czyli rozumiem że psiak ma domek. Nic nie jest jeszcze postanowione!!! Jesteśmy dopiero przed wizytą przedadopcyjną, a już mamy wątpliwości co do tego domku, jak można przeczytać parę postów wzwyż. Adopcja Konga pozostaje otwartą kwestią. Zależy nam na jak najlepszym domku. Także możesz śmiało Konga zareklamować. Czy możesz tez napisać coś więcej o tym koledze? Czy mieszka z rodziną, z dziećmi? Czy szukają pieska do domku? Quote
panbazyl Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 hej! Nie zmam tej pani, nigdy z nią nie rozmawialam, ale uważam, że szansę powinna dostać. Należy jej wytlumaczyć, że jak szuka klona to może się rozczarować.... Ale - same to doskonale wiecie!!!! lepiej niż ja. A z ucieczkami - tu jest sprawa cienka. bo przyznajcie się - czy Wam nigdy pies nie zwiał?????? Bo mnie zwiewają, niestety....:mad: bardzo je pilnuję, ale czasem potrafią zwiać - Pirania potrafi otwierać drzwi sama... Za nią idzie Bazyl i już są na podworku. I potrafią przedziurawić siatkę i zwiać do rzeki.... Wiem - nie jest to dobre. Zabezpieczam jak tylko mogę siatkę i łapię się już na tym, ze zaczynam myśleć jak moje psy - gdzie jest słabe miejsce w siatce i gdzie można zrobić dziurę.... Popadam w obłęd - codziennie sprawdzam stan siatki i lażę z deskami i zasl,aniam ewentualne miejsca dobre do zrobienia dziur. Dodam, ze siatka jest do dooopy - taka metalowa w plastikowej owijce (żeby nie malowac co roku) - nie ogradzajcie sobie takim cósiem posesji!!!!!!!! Teraz zamiast podmórowki pod siatką (tej podmórówki ktorej nie ma) jest rząd desek.... Przez takie zasieki już nie przelazą! na razie.....:diabloti: Quote
wtatara Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 co wiem. Jest dom, ogród, zabudowanie gospodarcze. Szuka ten kolega pieska do domu ale jest też buda w srodku zabudowania gospodarczego. Poprzedni piesek sobie biegał po ogrodzie i mieszkał i w domu i w tej budzie. Facet ma rodzinę, dzieci ale co do dzieci to nie ma wiekszego znaczenia. Facet około 50 lat, a dzieci dorosłe. Dom ogrodzony. Mąż znalazł go dzisiaj na DOgo i pokazał mu, bardzo mu się spodobał. Quote
sonikowa Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Wtrącę się, choć nie jestem tak bardzo jak inne ciotki zaangażowana w ratownaie Konga. Ale jest u Ani, i jest super psem, więc napiszę co myślę. Ania to zresztą wie, że ja mam obsesję na punkcie tego, że pies musi być z czlowiekiem, że człowiek musi mieć chęć byc z psem. Że buda i miska rzeczy ważne, i dla wielu psów to raj, to jednak kiedy szuka się domku to takiego the best.. I czasem sie udaje - rzućcie okiem na wątek Majka z Legnicy, pies trudny, zero socjalizacji, a teraz na kanapie się wyleguje, i państwo za nim szaleją ;-) Kongo, o ile go znam z wątku, nie jest psem na podwórko. On chce być w domu. Co więcej, jest krótkowlosy i do budy może sie po prostu nie nadawać.. Ja zawsze mam taki lęk, że jak jest buda to predzej czy później zostanie użyta ( bo bloto jest i pies brudzi, bo ciocia przyjechała i psa nie lubi itd.) i to nawet nie jest czymś złym, ale mnie jednak psa szkoda. Tym bardziej psa, który tak garnie się do domu jak Konguś. Oczywiście obejrzałabym wszystkie chętne domki, ale nie spieszyła bym się. Kongo jets u Ani dwa tygodnie, spoko, można się zacząc martwić po kilku miesiącach, deklaracje macie, może warto dać sobie czas do namyslu. jets mu teraz dobrze, jest bezpieczny, zadowolony.. A pani spod Zgorzelca na pewno kocha psy, ale chyba chce takiego psa trochę stróżującego, a Konguś też nie z tych. Ja widzę jego idealny dom tak: domek z ogródkiem, pies jako rodzinny pupil, dwoje dzieci ale już nieco odchowanych, pani nie pracuje i pieska mizia od rana do nocy, a on wszędzie jej towarzyszy. Może to zbyt wiele, ale po Majku wiem, że czasem się udaje ;-) Quote
bumel Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 Wtatara, jeśli ten pan byłby nadal zainteresowany, chciałby o coś spytać, porozmawiać z nami, to bardzo chętnie udzielimy mu wszelkich odpowiedzi:p. Daj znać koniecznie, jak się sytuacja rozwinie. p.s. tymczasem odnowiłam Naszemu Małemu Zuchowi mierzącemu 44 cm:evil_lol: wyróżnione allegro Quote
Panca Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 a moze temu panu zaproponowac Rufiego z mojego podpisu?wprawdzie nie jest podobny do Kongo ale tez czeka w hoteliku i nawet nikt o niego nie pyta.... ps.sorry ze tu sie wtracilam z innym psem bo Kongo tez kibicuje tylko szukam chetnego na duzego psa w sile wieku a to trudne jest zadanie zainteresowac kogos dlatego przepraszam za offa Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.