Mazowszanka13 Posted July 24, 2016 Author Posted July 24, 2016 2 godziny temu, auraa napisał: Czy łapka nie jest jeszcze trochę spuchnięta? Nie, nie jest. Tylko poprzez brak sierści robi wrażenie chudziutkiej. Quote
agat21 Posted July 27, 2016 Posted July 27, 2016 Melduję się na chwilkę na wątku dziewczynek (niestety ostatnio tylko jeżdżę jeżdżę i latam, dopiero jutro jadę wreszcie na wypoczynek). Cieszę się, że Łezka tak dzielnie się rehabilituje przy Waszej pomocy (TZ pięknie się przentuje jako rehabilitant ;) Quote
Mazowszanka13 Posted July 27, 2016 Author Posted July 27, 2016 Haha! Dzięki w imieniu TZ-a :) Problem w tym, że ona w tej wodzie stoi jak słup soli i nie rusza się. jedyne pocieszenie, że stoi na czterech i jak chce zwiać to staje na dwóch tylnych. Miłego odpoczynku :) I żadnych psów porzuconych na drodze nie życzę. Quote
konfirm31 Posted July 27, 2016 Posted July 27, 2016 To chyba trzeba ruchomą podłogę zainstalować ;). Piszę z telefonu i marnie mi to idzie, ale-czytam i wspieram emocjonalnie :) Quote
Mazowszanka13 Posted July 29, 2016 Author Posted July 29, 2016 Nowa zabaweczka. Szarpie nimi, gryzie, ale nie niszczy. W odróżnieniu od mojej skradzionej podstępnie bielizny. 1 Quote
Mazowszanka13 Posted July 29, 2016 Author Posted July 29, 2016 2 godziny temu, elik napisał: Ona sama wygląda jak pluszak :) Taka maskoteczka. Tylko szczek ma zdecydowanie za głośny. Quote
elik Posted July 29, 2016 Posted July 29, 2016 2 godziny temu, Mazowszanka13 napisał: Taka maskoteczka. Tylko szczek ma zdecydowanie za głośny. Bo to taka głośnomówiąca maskotka :) Quote
Mazowszanka13 Posted July 30, 2016 Author Posted July 30, 2016 Kupiłam (za pośrednictwem TZ-a) tabletki zakwaszające mocz. Jest ich 60 sztuk, na trzy miesiące. Ma brać po jednej dziennie. Po miesiącu mam zbadać mocz i zobaczyć co dalej. Ciekawe jak to zrobię, bo Łezka ma niskie zawieszenie jak sika i trudno będzie podebrać. Poprzedni mocz zebrałam strzykawką z podłogi. Ale tutaj, na wsi, nie sika na podłogę. Podobny problem miałam rok temu z moją tymczasowiczką Iką. Też podsikiwała na podłogę (dorosła). Zbadałam mocz i wyszło, że ma jakieś kryształki. Dostawała specjalistyczną karmę Urinal. Potem poszła do DS-u i nie wiem jaki był ciąg dalszy tego problemu. Teraz trapią ją inne choroby, ma kłopoty ze stawami, a wcześniej miała operację onkologiczną. W każdym razie na podsikiwanie na podłogę Pani nie skarżyła się. Quote
konfirm31 Posted July 30, 2016 Posted July 30, 2016 Też jestem ciekawa, jak sobie poradzisz, ale wierzę w Ciebie :). Quote
Marysia R. Posted July 31, 2016 Posted July 31, 2016 Zaglądam do malutkiej po powrocie z wyjazdu :) Co do rehabilitacji w wodzie, to wydaje mi się, że wody powinno być zdecydowanie więcej niż to co widać na zdjęciu. Jeśli mała nie chce chodzić w tej wodzie to myślę, że można nawet nalać jej tyle, żeby nie miała gruntu i zanurzać ją podtrzymując, tak żeby przebierała łapkami w wodzie tak jak by pływała. Tak mi się wydaje :) Quote
Mazowszanka13 Posted July 31, 2016 Author Posted July 31, 2016 Jest też inny sposób na łapkę: wyjścia poza teren. Nie wiem czy to wysoka trawa, czy nadmiar bodźców powodują, że Łezka zapomina o potrzebie chodzenia na trzech łapkach. Szkoda tylko, ze Suzi już z nami nie ma, bo przy niej było dużo gimnastyki i biegów. Quote
Mazowszanka13 Posted July 31, 2016 Author Posted July 31, 2016 4 godziny temu, Marysia O. napisał: Zaglądam do malutkiej po powrocie z wyjazdu :) Co do rehabilitacji w wodzie, to wydaje mi się, że wody powinno być zdecydowanie więcej niż to co widać na zdjęciu. Jeśli mała nie chce chodzić w tej wodzie to myślę, że można nawet nalać jej tyle, żeby nie miała gruntu i zanurzać ją podtrzymując, tak żeby przebierała łapkami w wodzie tak jak by pływała. Tak mi się wydaje :) Też tak myślę, bo ostatnio wycwaniła się i stoi w wodzie na trzech łapkach. Quote
konfirm31 Posted July 31, 2016 Posted July 31, 2016 No, to nie ma wyjścia ;). Ktoś z Was musi "robić za Suzannę", :P Quote
Mazowszanka13 Posted August 2, 2016 Author Posted August 2, 2016 Najlepsza rehabilitacja to spacery na zewnątrz na smyczy. Wtedy chodzi i biega jak trzeba. Quote
Mazowszanka13 Posted August 4, 2016 Author Posted August 4, 2016 Po 15 sierpnia mam jechać do NDM na kontrolę łapki. Wtedy okaże się czy leczenie jest zakończone czy należy jeszcze wyjąć z nóżki kawałek blaszki. Jak już będę wiedziała na czym stoję to ją zacznę ogłaszać. Myślę, że odzew będzie duży. Chyba, ze podejmę inną decyzję. Serce jest na tak, ale rozsadek walczy resztkami sił. Chciałabym nadal pomagać jako DT, ale przy trzech własnych jest to bardziej skomplikowane. Szczególnie jeśli przez pół roku mieszka się w bloku. Gdy późną jesienią tymczas nie "schodził" to zawsze pocieszałam się, że najwyżej wrócę do Warszawy z trzema. Z czterema trochę gorzej. Jeśli chodzi o rehabilitacje to najlepsze jest kopania dołów, bo wtedy trzeba stać mocno na ziemi obiema tylnymi łapkami. Jest postęp, szczególnie na spacerach. Czasami tylko podwiesi łapkę, nie wiem czy z bólu/zmęczenia czy z przyzwyczajenia. Quote
konfirm31 Posted August 4, 2016 Posted August 4, 2016 Ciekawa jestem, co u Ciebie wygra rozsądek, czy serce - altruizm czy egoizm ;) Quote
Mazowszanka13 Posted August 5, 2016 Author Posted August 5, 2016 10 godzin temu, konfirm31 napisał: Ciekawa jestem, co u Ciebie wygra rozsądek, czy serce - altruizm czy egoizm ;) Haha! Dobrze postawione pytanie. Quote
auraa Posted August 5, 2016 Posted August 5, 2016 Niejednokrotnie stałam przed taką decyzją. U mnie wygrywał rozsadek niestety okupiony gorzkimi łzami. Niejednokrotnie myślę jak się sprawują i czują: Kropeczka, Lubisia, Myszka. Je byłam gotowa zatrzymać. Lubisia była u mnie 7mcy i zdecydowaliśmy, ze jeśli do końca tygodnia nikt nie zadzwoni Lubisia zostaje z nami Byłam bardzo rozczarowana, kiedy w piątek zadzwonił TEN człowiek. Pociesza mnie jednak fakt, że wszystkie sunie mają wspaniałe domy i są bardzo kochane. Mazowszanko, nie zazdroszcze Ci walki serca z rozsądkiem :) Quote
Nadziejka Posted August 6, 2016 Posted August 6, 2016 Laluniu malenka cudna zagladam z wielkimi kciukami Ciociu Mazowszanko jeszcze ciutenke jeszcze rozliczam jeszcze jedna wplatka i bede slac ku Tobie Quote
Mazowszanka13 Posted August 7, 2016 Author Posted August 7, 2016 Dzisiaj Łezka zaliczyła swój pierwszy w życiu spacer do lasu. Spacer był długi, szła bardzo ładnie na czterech łapkach. Nie myślcie sobie, nie trzeba jej było ciągnąć. Wręcz przeciwnie sama szła do przodu, a nawet na boki, bo wszystko ją ciekawiło. Moje psy nie nadają się na spacery do lasu, bo strasznie ciągną, a spuszczone ze smyczy ganiają zwierzynę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.