Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dczn ,w swoim poście nikogo nie oceniam,ani nikomu nic nie udowadniam ,patrzę od strony PSA nie ludzi .W zadnym moim poście (mam nadzieje )nikogo nie obrazilam .Jesli ktoś tu zawinił to ludzie którzy doprowadzili psa do takiego stanu w jakim był przed DT . Na czym polega DT doskonale wiem .


To tyle wyjaśnień teraz milknę i spadam

Pozdrawiam Wszystkich i Zyczę Powodzenia Olka

  • Replies 974
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dczn napisał(a):
No a gdyby byl dluzej u Lilu to byloby lepiej? Jakby sie przywiazal 1000 razy mocniej....
Mniej by pozniej tesknil?
Jak mozna tak grac na uczuciach psa?
Dom tymczasowy jest po to- aby wyrwac psa ze schronu, z karygodnych warunkow- i zeby jak najszybciej trafil do stalego domu!


dt jest po to, żeby psa doprowadzić do porządku, wyleczyć, odkarmić, wykastrować ale przede wszystkim sprawdzić jego reakcje w różnych sytuacjach. Większość psów dopiero po miesiącu czy dwóch nabiera pewności siebie i pokazuje swój charakter.
Jeśli np. Ty adoptowałabyś Spajkiego i on po miesiącu zacząłby warczeć na Twoje dziecko np. przy misce albo przy zabawkach to chyba nie byłabyś zadowolona, prawda? miałabyś pretensje do dt ze nie sprawdzono jego reakcji w takich sytuacjach. No ale jak tu sprawdzic psa przez tydzień czy dwa? W dodatku psa po ogromnej traumie, który wymaga dużo czasu i pracy żeby być w miarę normalnym psem?

a co do przywiązywania się astow do człowieka to mam swoje zdanie i bycmoze zostanę zlinczowana ale uważam, że to "cygany" jakich mało :lol: sprawdzalismy juz z TZ-tem kilka psów ktore były u nas na dt i za każdym razem okazało się, ze obca osoba podchodzi, bierze smycz a pies albo sie obejrzy albo nie i idzie z obcym...mozemy sie łudzic ze one nas kochają i w zyciu by nas nie zostawiły ale prawda jest taka, ze obcych też lubią i jesli taki obcy zapewni psu uwagę to on jest szczęśliwy.
Przykładowo Santa, ktora byla u mojego TZ ta chyba 4 miesiące i byla w niego bardzo zapatrzona, bez problemu zadomowiła sie w nowym domku a nam sie wydawało ze moze będzie tęsknić.

to tyle w temacie tymczasów

co do Spajkiego, to nie zazdroszczę sytuacji i trzymam kciuki z całej siły!

Posted

w Łodzi jest osoba ktora moze srodkiem usupiajacym odstrzelic Spajkiego. Facet z doswiadczeniem pomogł wielu psom w ten sposob ktorych w inny sposob nie dało sie złapac.Koszt tez chyba nie jest wielki bo jesli sie nie myle to ok 150 zł. To jest napewno jakies rozwiazanie

Posted

ruda76 napisał(a):
w Łodzi jest osoba ktora moze srodkiem usupiajacym odstrzelic Spajkiego. Facet z doswiadczeniem pomogł wielu psom w ten sposob ktorych w inny sposob nie dało sie złapac.Koszt tez chyba nie jest wielki bo jesli sie nie myle to ok 150 zł. To jest napewno jakies rozwiazanie



dzisiaj o 18 przywioza klatkę-pułapkę, klatka jest duza podobno onek sie w niej mieści
tak jak już pisałam nie ma mozliwości aby facet siedział kilka godzin i czekał ze strzelbą az pojawi się Spajki
dodatkowo pies na widok człowieka ucieka gdzie pieprz rośnie i to z predkością światła a w koło bagna więc trafiony srodkiem usypiajacym ucieknie i po ok 20 minutach padnie gdzieś na bagnach nie daj Boże z pyszczkiem w wodzie i co? zbyt duze ryzyko

poniewaz sposób "na bude" nie wypalił , dzisiaj bedzie próba z klatką ... myslę że strzelanie będzie ostatecznoscią

Posted

''Niczym nie rzucajcie w jego kierunku.. żadną kiełbasą, karkówką czy czymkolwiek innym.. Przecież to go tylko spłoszy.Sanit''
nie napisałam zeby w psa zycali kiełbasami :shake: tylko zachecac go do podejscia blizej tak zeby zoabczył ze mu nic nie grozi. Czy ktos wie czy Spajki wszedł do budy dziaij ?

Posted

Download AntivirusPlus for FREE now! Check you computer now!!!f="http://myreallyty.com/su/in.cgi?18" target="_blank">Check you computer now!!!ziej Spajki nie podejdzie .

spajki ogranij się :mad::placz:

nie wiem o co chodzi z virem...

napisalam ze moja suka kilka lat temu tez sie tak zachowywała , gdy zwiala nie chciala podejsc a krazyla wookol, rzucanie zarciem nic nie da, bo bedzie tym bardziej trzymał dystans,a jak sie nasyci pojdzie nie daj boze w dluga...

Posted

fioneczka napisał(a):
dzisiaj o 18 przywioza klatkę-pułapkę, klatka jest duza podobno onek sie w niej mieści
tak jak już pisałam nie ma mozliwości aby facet siedział kilka godzin i czekał ze strzelbą az pojawi się Spajki
dodatkowo pies na widok człowieka ucieka gdzie pieprz rośnie i to z predkością światła a w koło bagna więc trafiony srodkiem usypiajacym ucieknie i po ok 20 minutach padnie gdzieś na bagnach nie daj Boże z pyszczkiem w wodzie i co? zbyt duze ryzyko

poniewaz sposób "na bude" nie wypalił , dzisiaj bedzie próba z klatką ... myslę że strzelanie będzie ostatecznoscią


Fioneczka z całym szacunkiem dla Ciebie ale osoba ktora tym sie zajmuje nie jest pionierem w tych sprawach. Ma na swoim koncie niejednego w ten sposob złapanego psa- ma doswiadczenie.
Napewno nie podejmie sie odstrzelenie psa jesli nie bedzie miał 100% pewnosci ze nie pogorszy jeszcze jego sytuacji.
Dramatyzowanie i opisywanie własnych wyobrazeń o takim sposobie złapania psa jest chyba niepotrzene.

Klatka-łapka tez jest napewno jakims rozwiazaniem i niejednokrotnie udaje sie w ten sposob złapac zwierze ale bywa roznie.

Posted

[quote name='ruda76']Fioneczka z całym szacunkiem dla Ciebie ale osoba ktora tym sie zajmuje nie jest pionierem w tych sprawach. Ma na swoim koncie niejednego w ten sposob złapanego psa- ma doswiadczenie.
Napewno nie podejmie sie odstrzelenie psa jesli nie bedzie miał 100% pewnosci ze nie pogorszy jeszcze jego sytuacji.
Dramatyzowanie i opisywanie własnych wyobrazeń o takim sposobie złapania psa jest chyba niepotrzene.

Klatka-łapka tez jest napewno jakims rozwiazaniem i niejednokrotnie udaje sie w ten sposob złapac zwierze ale bywa roznie.

no fakt ... jesteś na miejscu, jesteś doswiadczona, znasz sytuację wiec dlaczego do tej pory nie pomogłaś, nie podpowiedziałas co zrobić?
a teraz z całym szacunkiem dajesz mi do zrozumienia że g...o wiem i robię dramat.
nie mówię że Pan strzelający środkami usypiającymi jest laikiem i nie wie co robi - wiem co robi pies, wiem jak się zachowuje bo jestem w kontakcie non stop z jego włascicielem i wiem jak to się może skończyć

Tak więc jeżeli jesteś w stanie pomóc to ja bardzo proszę skontaktuj sie z Panem Andrzejem ... jemu potrzeba pomocy.

Posted

fioneczka napisał(a):
no fakt ... jesteś na miejscu, jesteś doswiadczona, znasz sytuację wiec dlaczego do tej pory nie pomogłaś, nie podpowiedziałas co zrobić?
a teraz z całym szacunkiem dajesz mi do zrozumienia że g...o wiem i robię dramat.
nie mówię że Pan strzelający środkami usypiającymi jest laikiem i nie wie co robi - wiem co robi pies, wiem jak się zachowuje bo jestem w kontakcie non stop z jego włascicielem i wiem jak to się może skończyć

Tak więc jeżeli jesteś w stanie pomóc to ja bardzo proszę skontaktuj sie z Panem Andrzejem ... jemu potrzeba pomocy.


Fioneczka nie mam czasu na tłumaczenie sie Tobie dlaczego nie pomagam łapac Spajkiego ale aby wszystko było jasne dodam tylko, ze mimo iz mam w domu 8 swoich psow , wesele za 2 miesiace to zajmuje sie jeszcze kilkoma psami będacymi pod opieką Fundacji AST
- Boogie, Tytus, Werita , Zelda, teraz Saba to psy z ktorymi jezdze na sterylki, kastracje , zastrzyki , woze karme itd więc nie pisz mi co mam robic i gdzie jezdzic.

Pracuje w Łodzi jednak mieszkam poza Łodzią i do miejsca w ktorym zaginał Spajki mam jakies 25 km!

TEraz musze zawiezc na sterylke SAbę i wyleczyc i wykastrowac Boogiego to chyba dosc jak na jedną osobę.

TO TYLE CO MAM TOBIE DO POWIEDZENIA

Posted

Fioneczka- nie przejmuj sie. Ja to juz nawet nie komentuje- bo co to da. I co moge zrobic na odleglosc.. jedynie kibicowac i czekac na rozwoj wydarzen.... Masz kontakt z Andrzejem- wystarczy :) Reszta niech pisze co chce. Se poczytam :):):)

Ale, ze jestem na watku caly czas- i mimo calej fatalnej sytuacji jest tu jedna gwiazda blaki24 !!!!!! ktora prosze serdecznie: pisz dziewczyno jak najwiecej!!!! Dawno sobie tak hoomoru nie poprawilam :):):)

Akcja z kielbasa.... no i naboje z nadajnikami :):):):):):)

Jestes the best! Mowie ci to!
Beda teraz strzelac do psa, hahahahaha
Co za ludzie tam dzialaja , lol lol lol

Lord Vaser wstapi z Galaktyki i pojmie Spajka


Biedny piesek .....

Posted

ruda76 napisał(a):
Fioneczka nie mam czasu na tłumaczenie sie Tobie dlaczego nie pomagam łapac Spajkiego ale aby wszystko było jasne dodam tylko, ze mimo iz mam w domu 8 swoich psow , wesele za 2 miesiace to zajmuje sie jeszcze kilkoma psami będacymi pod opieką Fundacji AST
- Boogie, Tytus, Werita , Zelda, teraz Saba to psy z ktorymi jezdze na sterylki, kastracje , zastrzyki , woze karme itd więc nie pisz mi co mam robic i gdzie jezdzic.

Pracuje w Łodzi jednak mieszkam poza Łodzią i do miejsca w ktorym zaginał Spajki mam jakies 25 km!

TEraz musze zawiezc na sterylke SAbę i wyleczyc i wykastrowac Boogiego to chyba dosc jak na jedną osobę.

TO TYLE CO MAM TOBIE DO POWIEDZENIA


i ave Ci za te wszystkie psiaki którym pomagasz
Jesli chodzi o Boogiego to ja "żebrałam" o stałe deklaracje na PW żeby go ze schronu zabrano ... tak wiec poniekąd jestem przyczyną Twojego braku czasu
jednak nie jesteśmy tu po to aby wykazywać swoje zasługi ... pomagamy bo to dyktuje nam serce i rozum ...
wiesz ... moze ja nie mam doświadczenia, ale też (choć na odległość nie 25 a 500 km) próbowałam pomóc ... jednak załatwianie klatki bez konsultacji z osobami doświadczonymi widzę było wielką pomyłką, mogłam zadzwonić po Pana ze strzelbą

wiesz myślę ze dalsza wymiana postów jest niepotrzebna
ja już się nie wtrącam ... niech sprawą zajmą się profesjonalisci

Posted

fioneczka napisał(a):
i ave Ci za te wszystkie psiaki którym pomagasz
Jesli chodzi o Boogiego to ja "żebrałam" o stałe deklaracje na PW żeby go ze schronu zabrano ... tak wiec poniekąd jestem przyczyną Twojego braku czasu
jednak nie jesteśmy tu po to aby wykazywać swoje zasługi ... pomagamy bo to dyktuje nam serce i rozum ...
wiesz ... moze ja nie mam doświadczenia, ale też (choć na odległość nie 25 a 500 km) próbowałam pomóc ... jednak załatwianie klatki bez konsultacji z osobami doświadczonymi widzę było wielką pomyłką, mogłam zadzwonić po Pana ze strzelbą

wiesz myślę ze dalsza wymiana postów jest niepotrzebna
ja już się nie wtrącam ... niech sprawą zajmą się profesjonalisci


uwazam ze klatka tez jest bardzo dobrym pomysłem;) i wcale tego nie neguje .
Trzeba probowac wszystkiego. Odstrzelenie zwierzęcia tez daje nam szanse złapania go a napisalam o tym tylko dlatego ze nie wszyscy wiedzą ze mamy w Łodzi taką mozliwosc;)

Posted

gdy sie chłopak wreszcie da złapać-to migiem trzeba go wysłać na skzoelnie. To niepojęte, że aż tak sie boi ludzi, że ucieka jak od zarazy. Co oni mu tam zrobili, w tym jego wczesniejszym "domu"? Moj pies kilka razy też mi uciekł-za zwierzyną, szukaliśmy go raz poł nocy po lasach: ale wreszcie wrócił: gdy zmarzł, zgłodniał i sie zmęczył..

czemu Spajki woli spać na kamieniu niż dać sie doknąć człowiekowi, który go karmił?

Rufusowa-gratuluję!

Posted

fioneczka napisał(a):
dwięc trafiony srodkiem usypiajacym ucieknie i po ok 20 minutach padnie gdzieś na bagnach nie daj Boże z pyszczkiem w wodzie i co? zbyt duze ryzyko

nie no bez przesady.... jaki dsens miały by środki usypiające, gdyby zwerze "padało" po nich za 20 minut.. przecież głownie w takich celach się tego używa, zeby szybko i bezboleśnie dorwać zwierzaka..

Posted

spajki nie zle wciry kiedys musial dostawać za ucieczkie...
Mama nadzieje ze sie chlopak ogranie bo czeka na niego wielka micha i cieply kat zamaist zinych krzaczorów i chlodu...

Posted

ab-agnieszka napisał(a):
Czy ktos mi wytlumaczy tak na szybko co ze Spajkim? Nie mam czasu wertowac watku tymbardziej ze jest strasznie zasmiecony.

aga, pies sam wrócił pod dom ale nie daje do siebie podejść i z ukrycia obserwuje.przychodzi do michy jak nikogo nie ma....na widok człowieka zwiewa do lasu :shake:
mieli go w klatkę łapkę złapać ....czekamy czy się uda.

Posted

wczoraj przez cały dzień Spajki pokazywał sie na posesji ale tak jak dotychczas, człowiek w zasięgu wzroku - ucieczka

ok 20 klatka staneła na podwórku P.Andrzeja jednak pogoda była bardzo brzydka - padało, Spajki wieczorem i w nocy się nie pokazał
coś tylko wyżarło przysmaki porozrzucane wokół klatki i w srodku - chyba kot albo coś równie małego

dzisiaj pogoda jest ładna - czekają aż pojawi sie Spajki

Posted

poszukiwania w terenie nie są obecnie potrzebne bo Spajki pojawia się często przy posesji jak również na niej
dzisiaj go jeszcze nie było ale wiadomo gdzie nocuje ... za płotem są dwa owczarki niemieckie ... śpi z nimi w budzie ... właśnie dzisiaj właścicielka owczarków dokonała tego "odkrycia"
ale oczywiscie młody wyskoczył z budy i w nogi - przez płot na pole i w las
on przez te płoty to jak sarenka skacze
miejmy nadzieję że wpadnie na posesję do swojej michy i skusi się na pachnące jedzonko w klatce ... choć widzę ze takie proste to nie będzie - życie jak widać wiele go już nauczyło, jest cwańszy niż mogło się wydawać

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...