Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 974
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja juz wszystko wiem i Wam zaraz napiszę ale mleko na budyń mi kipi ;)


a więc ok 20.30 zadzwoniłam do P.Grażyny i usłyszałam "nie mogę teraz rozmawiać bo wnosimy Spajka do domu"

jakiś czas później P.Grażyna zadzwoniła żeby "zdać relację" z całej akcji
cały dzień Spajki kręcił się koło domu ale "polowanie" na niego nie wyszło
jak się ściemniło jeszcze jedno podejście ... gotowany kurczaczek do klatki i obserwacja - przyszedł, wszedł do klatki wziął kawałek kurczaczka, wyszedł i zjadł, jak wrócił po kolejny kawałek P.Andrzej użył "swojego" sznurka ... no i :multi::multi::multi: mały w klatce

wnieśli klatkę do domu, postawili obok ulubionego fotela Spajka i czekali a on ich obserwował
P.Grażyna wzięła mięsko i zaczęła zachęcać go do wyjścia - długo namawiać go nie musiała - zjadał kawałki mięsa z jej ręki, wyszedł, po jedzonku wylizał Jej ręce i jakby nigdy nic poszedł sobie do sypialni bo chyba zmęczony eskapadą jest :evil_lol:

no i śpi :multi:

Luka1 zmienisz tytuł ?????

Posted

Ania+Milva i Ulver napisał(a):
:multi:
ale na spacer tylko na lince!!


jak uciekł też był na lince, jednak wystarczyła chwila nieuwagi żeby skoczył przez płot i uwolnił się z szelek

trzeba go pilnować jak żywego sreberka

Posted

Super, że w końcu jest w domu. I co dalej?

Proponuję, żeby w pierwszej kolejności kupić mu porządne szelki, z których nie ma możliwości wypięcia się. Moje dziewczyny chodza w takich jak tu


są lekkie ale bardzo mocne

Posted

ab-agnieszka napisał(a):
Ale sie ciesze ze Spajki juz w domu siedzi.:multi:

te ucieczki na dogo to ostatnio jakas plaga.......dla Spajkiego szczęsliwa ale parę nieodnalezionych do tej pory....niestety...:shake:

Posted

becia66 napisał(a):
te ucieczki na dogo to ostatnio jakas plaga.......dla Spajkiego szczęsliwa ale parę nieodnalezionych do tej pory....niestety...:shake:



akcja raczej miała spory zakres
może warto rozważyć to pod kątem innych zgub

Posted

Spajki ma się dobrze jednak "problem strachu" jest i jescze długo będzie
choć już nie w takim stopniu jak było dotychczas

w nocy śpi w sypialni jednak nie zwija się w kuleczkę jak przed ucieczką, śpi na boczku lub grzbiecie, daje dotykać swoich łapek i brzuszka, nie ucieka przed głaszczącą ręką

rano wstaje i tupta za domownikami do kuchni, później jest spacer no i pojawia się problem - jak jest w domu nie chce iść na dwór - jak juz wyjdzie nie chce wracać ... ale małymi kroczkami udaje się to przezwyciężyć

chodzi na smyczy po posesji i wokół niej i już nie tyrzyma ogonka podwiniętego pod siebie ... chodzi z merdajacą antenką ... a to chyba dobry znak

w ciągu dnia .. gdyby nie te jego skoki mógł by sobie biegać po ogrodzie, jednak na posesji jest olbrzymi kojec, wysoki na ok 3 metry, z prętów nie z siatki (nie przeskoczy i nie wdrapie się na górę żeby prysnać) więc mały dostaje pyszną kość i może sobie tam troszkę pourzędować

to chyba tyle z aktualnych wieści

Posted

[quote name='fioneczka']Spajki ma się dobrze jednak "problem strachu" jest i jescze długo będzie
choć już nie w takim stopniu jak było dotychczas

w nocy śpi w sypialni jednak nie zwija się w kuleczkę jak przed ucieczką, śpi na boczku lub grzbiecie, daje dotykać swoich łapek i brzuszka, nie ucieka przed głaszczącą ręką

rano wstaje i tupta za domownikami do kuchni, później jest spacer no i pojawia się problem - jak jest w domu nie chce iść na dwór - jak juz wyjdzie nie chce wracać ... ale małymi kroczkami udaje się to przezwyciężyć

chodzi na smyczy po posesji i wokół niej i już nie tyrzyma ogonka podwiniętego pod siebie ... chodzi z merdajacą antenką ... a to chyba dobry znak

w ciągu dnia .. gdyby nie te jego skoki mógł by sobie biegać po ogrodzie, jednak na posesji jest olbrzymi kojec, wysoki na ok 3 metry, z prętów nie z siatki (nie przeskoczy i nie wdrapie się na górę żeby prysnać) więc mały dostaje pyszną kość i może sobie tam troszkę pourzędować

to chyba tyle z aktualnych wieści
A można prosić o zdjęcia....
Np.: tej pozycji, w jakiej śpi, albo... kiedy nie ucieka przed ręką człowieka...
To musi być piękne.

Posted

[quote name='Luka1 I tym samym chcę powiedzieć, że o losie psa po jego schwytaniu z Panem Andrzejem będziemy rozmawiać MY jako strona oddająca psa do adopcji
[/QUOTE']

Czy decyzje dotyczace dalszego losu Spajka zostaly juz podjete?

Posted

Może warto by było , jeśli panu A. zależy na psiaku i chce go zatrzymać Spajkiego , aby pokusił się na pracę ze specjalistą , wystarczy kilka mądrych wskazówek i praca wg nich ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...