Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 877
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cioteczki - rozmawiałam właśnie z Naa - jest już w schronie i odbiera Promyczka Zaraz jadą do kliniki !
Co do kosztów - Naa ma przy sobie ok 50 zł - więc jak nie da się całkowicie odroczyć płatności to wpłaci chociaż tyle .


Renia - jak najbardziej . Niech te osoby wejdą na wątek i potwierdzą chęć wpłat.
Naa po wizycie w klinice da znać co z Promyczkiem i odnośnie kosztów.
Naa poda na PW konto tym osobom - myśle ,że tak będzie najlepiej.

Posted

[quote name='majqa']Amen. ;) :lol:

Baruch Hu Uwaruch Szmo


albo z Marleyem

Amen, Amen, Amen, Amen, Amen
Everybody now
Amen, Amen, Amen, Amen, Amen
Everytime I, feel the sprit
Oh deep in my heart, I will pray, I will pray
Everytime I feel the spirit
Oh deep in my heart, I just want to pray
And everybody now
Amen, Amen, Amen, Amen, Amen

Amen, Amen, Amen, Amen, Amen
Everybody now
Amen, [talking with the fisherman]
Amen, [down by the seashore]
Amen, Amen, Amen, one more time.
Amen, [talking with the fisherman]
Amen, [talking with the fisherman]
Amen, Amen, Amen

Posted

Renata5 napisał(a):
Odnaśnie finansów to:
monika 083- dorzuci grosza i/lub porobi bazarki
Mruczka-50zł/miesięcznie
fona-30zł/miesięcznie,bazarki


potwierdzam i wyjasniam
30 zł miesiecznie z bazarkow, gdyz z gotowka u mnie ostatnio marnie

Posted

[quote name='iwa77']Krótka info. - Promyczek już w drodze do domku z naszą kochaną Martunią!
Naa napisze wszystko sama później !

Krótka,ale jakże treściwa!!!!!!!
Naa,czekamy na relację:loveu:
A co u Skarbusia?Martunia go widziała?

Posted

Uff.. no to jestem!
Promyczek już u mnie.
Wróciłam wściekła, bo przywiązałam go przed sklepem, a poleciałam po marchewkę dla niego (resztę już mam). I co? Wracam, a napada na mnie stado starych dziadów, że pies przywiązany, że jak ślepy to zabić, że brudny.. Nie wytrzymałam w końcu u mówię: "a jak Pan oślepnie to też pana zabijemy? Idiota! Byłam tylko po jedzenie dla niego, bo są jeszcze ludzie, którzy, w przeciwieństwie do Pana, ratują życie takim psom :angryy:".

Promyczek jest wykąpany, zamierzał pożreć wszystko z misek moim psom (Kleo go olała, Blanche się rządzić zaczęła, ale tylko na mnie spojrzała i zrezygnowała:eviltong:). Uwalił się w swoim legowisku (jak od razu wiedział którym:cool3:) i teraz dosusza się i ogrzewa, wkurzany przez moje kocury:loveu:

W końcu oparłam się na diagnozie dr. Raka (schroniskowego) - bardzo fajny i miły człowiek. Oto co zrobiliśmy:
1) Szczepienie na wściekliznę;
2) Obcięcie pazurków;
3) Badania - Enrobiofloxacyna na powiększoną prostatę i usprawnienie wchłaniania;
4) Dicortineff na zaropiałe oczyska + sztuczne łzy (kikou, musisz się zaopatrzeć, do podawania za tydzień, dwa!);
No i chłopak silny jak dąb:diabloti: Właśnie marudzi, jak się ułożyć w legowisku:evil_lol:

Posted

Teraz przechodzę do sprawy potencjalnego domku stałego dla Skarbusia ( Pani z Warszawy o której już wspominałam )

Pani jest w zasadzie zdecydowana.
Wysyłam zaraz do Pani umowę adopcyjną do akceptacji - więc tu musimy moment poczekać na jej odpowiedź.
Następna kwestia to wizyta przedadopcyjna - razem z umową to kwestia do akceptacji ze strony Pani,też czekamy.
I od razu zapytam wyprzedzając fakty - KTO Z WARSZAWY MÓGŁBY POMÓC W SPRAWIE WIZYTY ?

Teraz parę słów o domku:
Wygląda na to ,że Pani jest miłośniczką psów i to raczej z doświadczeniem i wiedzą!Miala psy - wszystkie pochodziły ze schroniska!Pani jest bardzo miła , konkretna.
W domu Pani ma obecnie schroniskową suczkę 6 letnią , mix stafforda z kundelkiem :)
Suczka jest duża , 30 kg żywej wagi ,wg opisu Pani - łagodna jak baranek i przyjacielska.
W domu jest jeszcze myszka !
Suczka ma w tej chwili problemy zdrowotne i jak wyzdrowieje i będzie po następnej cieczce ma być sterylizowana .
Pani przemyślala sytuację i na czas cieczki sunia zostałaby odseparowana od naszego dziadka Skarbusia ( przebywałaby u mamy tej Pani ) a następnie byłby zabieg sterylizacji.
Suczka - opiekuje się myszką i bawi się z nią ! bardzo lubi koty ( zaginionego kota sąsiadki tej Pani- odszukała i przyniosła delikatnie w pysiu do domu ) i wszystkie małe zwierzaki z małymi pieskami na czele , wręcz matkuje im .
Więc tutaj w relacji suczka - dziadek Pani ze strony suczki nie oczekuje problemów . Nie wiem jak nasz dziadek zareaguje na opiekującą się nim i matkującą mu suczkę :roll::roll::roll:

To tyle co na razie wiemy.
Co o tym sądzicie ?

Posted

[quote name='NaamahsChild']Uff.. no to jestem!
Promyczek już u mnie.
Wróciłam wściekła, bo przywiązałam go przed sklepem, a poleciałam po marchewkę dla niego (resztę już mam). I co? Wracam, a napada na mnie stado starych dziadów, że pies przywiązany, że jak ślepy to zabić, że brudny.. Nie wytrzymałam w końcu u mówię: "a jak Pan oślepnie to też pana zabijemy? Idiota! Byłam tylko po jedzenie dla niego, bo są jeszcze ludzie, którzy, w przeciwieństwie do Pana, ratują życie takim psom :angryy:".

Promyczek jest wykąpany, zamierzał pożreć wszystko z misek moim psom (Kleo go olała, Blanche się rządzić zaczęła, ale tylko na mnie spojrzała i zrezygnowała:eviltong:). Uwalił się w swoim legowisku (jak od razu wiedział którym:cool3:) i teraz dosusza się i ogrzewa, wkurzany przez moje kocury:loveu:

W końcu oparłam się na diagnozie dr. Raka (schroniskowego) - bardzo fajny i miły człowiek. Oto co zrobiliśmy:
1) Szczepienie na wściekliznę;
2) Obcięcie pazurków;
3) Badania - Enrobiofloxacyna na powiększoną prostatę i usprawnienie wchłaniania;
4) Dicortineff na zaropiałe oczyska + sztuczne łzy (kikou, musisz się zaopatrzeć, do podawania za tydzień, dwa!);
No i chłopak silny jak dąb:diabloti: Właśnie marudzi, jak się ułożyć w legowisku:evil_lol:

:D,fajnie to zabrzmiało...dziady se pomyślały "ale psa zaniedbała":evil_lol:
Jak te psy od razu wiedzą jak się w domu odnaleźć,co?Super,że Promyś już bezpieczny.Martusiu na ile on latek dla Ciebie wygląda?
A Skarbusia widziałaś?

Posted

Domek wydaje się być konkretny,tylko żeby ta 30kg sucz nie zdeptała naszego Skarbusia,bo on malutki,drobniutki i delikatny:roll:
Co do wizyty przedadopcyjnej,to nie ma problemu.Masa dziewczyn jest z Wa-wy,chociażby Sbd,Pixie,Isadora,a jak one nie dadzą rady,to poproszą inne ciotki o wizytę.

Posted

MyrkurDagur napisał(a):
Mogę dorzucić parę groszy dla Promyczka :-( tylko proszę o jakieś dane do wpłaty...


Dziękujemy MD:loveu:
Martusiu odezwij sie jak z finansami...

Posted

Ja ze swojej strony, póki co, nie chcę ani grosza:diabloti:
Wet nic nie wziął, a co to jest ugotować psu porządny obiadek:roll:
Jak dla mnie ma minimum 20 lat, zgodzę się z wetem.
Jest ślepy raczej i dość przygłuchawy, reaguje tylko jak klaszczę lub bardzo głośno mówię (ryczę). Ale żywotny:evil_lol:

Posted

Renata5 napisał(a):
Naa,a Ty mieszkasz w bloku?:razz:

Noo, na samym parterze:razz:
A nade mną mieszka wredna sąsiadka, z którą darłam koty na samym początku... A teraz - za jej ścianą zamieszkało 2 łysych dryblasów, słuchających techno/trance non stop, także:evil_lol:
W ciągu dnia mogę ryczeć.
Ale rozwala mnie jak Promyczek zaczyna szczekać na niewidzialnego wroga (fioletowa ściana:eviltong:). Do miski trafił bezbłędnie, wyżarł wszystko:evil_lol:

Posted

[quote name='NaamahsChild']Ja ze swojej strony, póki co, nie chcę ani grosza:diabloti:
Wet nic nie wziął, a co to jest ugotować psu porządny obiadek:roll:
Jak dla mnie ma minimum 20 lat, zgodzę się z wetem.
Jest ślepy raczej i dość przygłuchawy, reaguje tylko jak klaszczę lub bardzo głośno mówię (ryczę). Ale żywotny:evil_lol:

Naa,a Ty mieszkasz w bloku?:razz:

Posted

No ja wiem, że oprócz ogłoszeń niewielu to nic specjalnego dla Promyczka nie zrobiłam, ale chociaż Naa miała wtrącić, że kawałeczek dzisiaj jechaliśmy razem, a teraz to nikt mi już nie uwierzy...:shake: Oj życie moje paskudne...!:placz:


A to Promyk wczorajszy ;)

haha on jest genialny po prostu!



A poniżej towarzysz z klatki/izolatki. Trochę burczał z zazdrości, jak się miziałam z Promyczkiem, a nie z nim, ale jedno ostrzeżenie i tylko patrzył niemiłosiernie spod byka ;)



Posted

Koper, narzekasz:evil_lol:
Tak, jechałyśmy kawałek, Promyk zasmrodził naszej pięknej cały samochód i ubłocił mi całe gatki:eviltong:

Siusiak jest taki a nie inny z powodu słabych mięśni, zalecenia: smarowanie wazelinką i wsadzanie raz na jakiś czas (ok 2 razy dziennie) siusiaka na swoje miejsce.. To po prostu natura.. starość..
p.s. maruda wyżarła moim kotom Royala;)

Posted

A ten maleńki towarzsz, co został w izolatce??? On też by chciał do domku.. Taka sama bida... Cioteczki pomyślcie i o nim.. Te sterczące uszka i potem ta skruszona minka... sama słodycz.. Dod domku on chce i już!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...