alicjazar Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Napisałam w poprzednim poście. Poprostu go nocą zedytowałam... Myślalam, że sie rzuci z oczy. :P Quote
izzie1983 Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Wybacz, zaspana ja = ślepa ja :eviltong: Jest rzeczywiście. Quote
alicjazar Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Nie, Izzie, to ja działam irracjonalnie. :P Tak wygląda sprawa: [quote name='alicjazar']Od metra Pola Mokotowskie jechaliśmy poprzez Chodkiewicza, park Morskie Oko, wzdłuż Chełmskiej i uliczek, skwerów. Nawet nie zauważyłam, kiedy znalazłam sie na Marszałkowskiej. Byliśmy też na Polach Mokotowskich. Jeżeli dziś widziano Fiodorka, to znów był szybszy. Trzeba plakatować dalszą okolicę, tak, żeby go ubiec. Np. plakatować centrum i dalsze rejony, gdzie mógł sie udać. Bo inaczej znowu będziemy krążyć po Chełmskiej, a on podrepcze spokojnie przed siebie. Quote
alicjazar Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Nie zapominajcie o Fiodorku. On tak bardzo potrzebuje pomocy i plakatów. Dziś znów obeszliśmy wczorajsze tereny i zatoczyliśmy wokół nich spore koło. Potencjalnego Fiodora :placz: widziano tylko w parku przy ulicy Grottgera. I to 3 dni temu. Jedna pani wzięła od nas plakat, bo widziała "takiego" z kimś na smyczy w tamtym parku. :crazyeye: PS. Tydzień temu był widziany w okolicach Piaskarni na Siekierkach. Quote
Charly Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 nie moge pomóc. nie jestem z Warszawy. Moge tylko powiedzieć, ze jestem pełna podziwu i uznania dla Twojej walki o tego psa. tylko dlaczego dlaczego to tak długo trwa. To nie może byc, ze tyle energii pójdzie na darmo. nie może tak być. Quote
izzie1983 Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 alicjazar napisał(a):Nie zapominajcie o Fiodorku. On tak bardzo potrzebuje pomocy i plakatów. Ja pamiętam i będę na pewno dopóki się nie znajdzie. Ja mam jeszcze duuużo znajomych ;) Quote
3 x Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 [quote name='alicjazar']Nie zapominajcie o Fiodorku. On tak bardzo potrzebuje pomocy i plakatów. będę miała przez tydzień dzieciaki na wakacjach, bedą łaziły po warszawie, w pon postaram się podrukować plakaty Fiodorka, i wyposaże w nie dzieciaki :p co prawda nie jest to kierukek w którym przemieszcza sie Fiodor, ale ludzie też sie przemieszczają :) ps. powieszę plakat na dworcu śródmieście, widziałam tam plakat Zuli przez kilka dni wisiał niezerwany, nawet po tym jak juz doczytałam ze sie znalazła tylko ciągle zapominam, wydrukowac plakaty które juz lezakują na pracowym komputrze [SIZE="1"]musiałam to napisać bo inaczej znów bym zapominala, a teraz musze to zrobić bo bedzie mi głupio wejśc na topik i napisać ze "zapomniałam", On musi się zlaneźć Quote
Charly Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 [quote name='3 x']będę miała przez tydzień dzieciaki na wakacjach, bedą łaziły po warszawie, w pon postaram się podrukować plakaty Fiodorka, i wyposaże w nie dzieciaki :p co prawda nie jest to kierukek w którym przemieszcza sie Fiodor, ale ludzie też sie przemieszczają :) ps. powieszę plakat na dworcu śródmieście, widziałam tam plakat Zuli przez kilka dni wisiał niezerwany, nawet po tym jak juz doczytałam ze sie znalazła tylko ciągle zapominam, wydrukowac plakaty które juz lezakują na pracowym komputrze musiałam to napisać bo inaczej znów bym zapominala, a teraz musze to zrobić bo bedzie mi głupio wejśc na topik i napisać ze "zapomniałam", On musi się zlaneźć to bardzo dobre podejscie:loveu::loveu::multi: Quote
3 x Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Charly napisał(a):to bardzo dobre podejscie:loveu::loveu::multi: skoro ja codziennie jezdze włochy praga i spowrotem to mam podstawy przypuszczac ze inni pokonuja podobne odległości i niekoniecznie w tym samym kierunku co ja ;) Quote
alicjazar Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Ot co! Tym bardziej, że ten dzielny podróżnik mógł dotrzeć już praktycznie wszędzie. Tak jak mówiłam dziś Izzie przez telefon - w ciągu ok. 4 godzin rozklejając po drodze plakaty przeszlismy piechotą od stacji metra centrum na Ursynów zataczając spore kręgi. A Fiedka już tyle dni drepcze. Quote
izzie1983 Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 alicjazar napisał(a):Ot co! Tym bardziej, że ten dzielny podróżnik mógł dotrzeć już praktycznie wszędzie. Tak jak mówiłam dziś Izzie przez telefon - w ciągu ok. 4 godzin rozklejając po drodze plakaty przeszlismy piechotą od stacji metra centrum na Ursynów zataczając spore kręgi. A Fiedka już tyle dni drepcze. Ale jestem pełna podziwu za to jak bardzo rozważnie drepcze. Tyle ulic już pokonał. A z każdym dniem nabiera więcej wprawy i jestem pewna, że znajdziecie go całego i zdrowego :loveu: Quote
Ninti Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Wyposażam wszystkich znajomych w plakaciki, każę :evil_lol: nosić w torebce dla porównania, a w razie spotkania spróbować zatrzymać uciekiniera. Ludzie jezdzą po całej Warszawie, w końcu ktoś go gdzieś spotka... Quote
alicjazar Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Cudownie! Każdy plakacik się przyda. Nie wiadomo na który się "napatoczy" znalazca Fiodora. Tak sobie jeszcze myślę, że to co się stało, to jakaś kara Opatrzności :eviltong:, albo co.. Miesiąc przed tą spektakularną ucieczą Fiedki też znalazłam psa. Też ktoś na pewno na niego czekał, tęskinił za nim i szukał go. A ja się zachowałam dość nieporadnie i kiepsko... http://www.dogomania.pl/forum/12420507-post486.html I mam za swoje. Quote
Ninti Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Tak przy okazji to podaj dokładny w miarę opis tego piesa, którego spotkałaś. Mieszkam w okolicy i znam tu większość czworołapów... Wiecie, przyszło mi do głowy, że w takim przypadku wartoby od razu zdjęcie zrobić komórką (większość telefonów ma już chyba aparaty), nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda... Alicjazar, nie obwiniaj się. Cóż mogłaś więcej zrobić w tamtym momencie, skoro on od Ciebie uciekł? Jedynie poobserwować, czy nadal się pojawia, ewentualnie porozglądać się, czy ktoś takiego szuka. W internecie popatrzeć... Quote
alicjazar Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Niestety po tym jak mi Kora odpisała co zrobić już go więcej nie widziałam. Quote
izzie1983 Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 O jesteś, jak dziś poszukiwania? Mój znajomy niestety milczy, ale jestem pewna, że jeśli go spotka to zadzwoni od razu... Quote
alicjazar Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Siekierki zostały obklejone. Niestety nikt NIC nie widział i nikt NIC nie słyszał. :shake: Quote
Pavel Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Dzisiaj dzwoniła pani do Ali i mówiła że widziała Fiodora w sobote na Mokotowie na skrzyżowaniu Bartyckiej i Ku Wiśle, że niby kręcił się tam dwa dni. Quote
izzie1983 Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Kolejny trop, Mokotów, blisko Grottgera. Pewnie był to on. Mógłby się jednak tam jeszcze pokręcić :shake: Quote
Olga132 Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Pavel napisał(a):Dzisiaj dzwoniła pani do Ali i mówiła że widziała Fiodora w sobote na Mokotowie na skrzyżowaniu Bartyckiej i Ku Wiśle, że niby kręcił się tam dwa dni. kurcze............. Quote
Pavel Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Źle napisałem........ Był widziany w kwadracie tych ulic i chodził za ludźmi z psami. Quote
mru Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 jedna pani widziała Fiodora Na Bartyckiej 22 - jakieś 1,5 h temu! Paveł tam jest....! Quote
Olga132 Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 [quote name='mru']jedna pani widziała Fiodora Na Bartyckiej 22 - jakieś 1,5 h temu! goniłaby go, ale miała klapki i nie chciała sobie podrapać nóg...... Paveł tam jest....! zaciskam kciuki.................. i czekamy na wieści............ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.