abaporu Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 [quote name='jayo']A dzisiejsza zmiana opatrunku wywolala u nas wszystkich okrzyk .... RADOSCI !!!! Kosc pokryla sie ziarnina w ciagu tygodnia w calosci !!!!!!!!!!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Czyli wszystko wskazuje na to, ze nie bedzie konieczny przeszczep ! O matko, ale super !!! :multi: Przy tak koszmarnym wyjściowym stanie, taka wieść to jakby odnaleźć kamień filozoficzny, i teraz już tylko złotooooo, złotooooo :) Dzięki jayo za podsumowanie, widzę tam znajome osoby, którym podsyłałam linki do wątku Dakara. W ogóle, widzę tam całą masę kochanych osób !! :loveu: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Dakarku :loveu::iloveyou::lilangel::Cool!::loveu: Quote
Makrela Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Superancko, że Dakarowi tak dobrze idzie! Zdrowiej, zdrowiej piesku. :loveu: Świetnie, że udało się zebrać tyle pieniędzy. Ale koszta są przerażające, a to jeszcze nie koniec... A tymczasem za każdym rogiem nowa bida czeka :shake: Gdzie znaleźć siłę, aby naprawić ten świat... Dobra, nie smucę :p Quote
jayo Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Dakar ma zostac w lecznicy co najmniej 3 tygodnie - podczas operacji usztywniania stawu zostana wstawione druty w lape, ktore beda wystawac na zewnatrz - musi byc pod nadzorem az do ich wyjecia. Dzis bylam w lecznicy - tak sie chlopak ucieszyl, ze chcial urwac kaloryfer :oops: I tak mi bylo przykro, ze go tam znow zostawiam... Daka - bedziesz miala szanse go odwiedzic - znow wyjezdzam jutro i wracam pod koniec tygodnia ..:shake: Quote
Daka Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Ooops gemsi sorka :) Myślałam, że jesteś kimś z lecznicy. Przyzwyczajenie, że same laski tutaj :D ale bardzo się ciesze, że mężczyźni też mają odwagę pomagać, będziesz przykładem dla mojego faceta Piotrka :) Już witałam się z gąska (jechałam metrem do Dakara) ale telefon z pracy... Jutro obiecuje zdjęcia ze spaceru. Jayo <przytul> Mam nadzieje, że jutro mi wytłumaczą czy można i jak masować tą łapę. Uch, trochę się boję, żeby biedy nie narobić. A może go będzie boleć, a może się będzie bał... ;) Quote
jayo Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Daka napisał(a): Mam nadzieje, że jutro mi wytłumaczą czy można i jak masować tą łapę. Uch, trochę się boję, żeby biedy nie narobić. A może go będzie boleć, a może się będzie bał... ;) Bardzo by mu sie przydaly juz cwiczenia - typu zginanie lapy "w ramieniu" - zeby miesnie nie zapomnialy, ze sa. Dzis pare razy pomachalismy - ale bardziej Dakar chcial przytulanek niz cwiczen :loveu::loveu::loveu: jest z niego taki cudowny chlopak.... Gdzie znajdziemy dom dla niego...:oops: Juz czas zaczac szukac - moze jakies ogloszenia..? esperanza - kiedy podjedziemy fotki artystyczne strzelic ? Czy moze wystarcza te, co juz sa? I aukcja cegielkowa jeszcze raz by sie zdala - doba 25 x 21(conajmniej) = 525 :oops::oops: Do tego operacja - mam nadzieje ze w tysiaku sie zmiescimy.. I troche lekow. I powino juz wystarczyc na niego na calosc - pod warunkiem, ze juz bedzie go gdzie zabrac do domu :oops: Quote
maja602 Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Zrobiłam Dakarowi ogłoszenia w Necie ale są dopiero kilka dni. Quote
ANETTTA Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 mamy podobnego kolegę ................... Zmasakrowane łapy Emira wołaja o RATUNEK!POMOCY! - Strona 2 - Dogomania Forum zajrzyjcie chociaz Quote
jayo Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 maja602 napisał(a):Zrobiłam Dakarowi ogłoszenia w Necie ale są dopiero kilka dni. Maju, bardzo dziekujemy !!!! Dakarowi koniecznie trzeba wlasnej sofy :-) Quote
bico Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Kochani, zajrzycie tu i pomóżcie, Ariel błaga o pomoc:-( *FPR-ZwP* - Łódź,Ariel - obraz psiego nieszczęscia, prosimy o pomoc finansową!! Quote
Makrela Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 To ja odwiedzę Dakara wirtualnie. Tylko tak mogę... Był jakiś odzew na ogłoszenia? Quote
agaga21 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 bardzo przepraszam ale muszę.... KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryza sobie ogon BŁAGAMY O WSPARCIE FINANSOWE!!! Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 500x667. MAŁY PRAWIE ODGRYZŁ SOBIE OGON!!!!!!!!! Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 800x600. BRYTAN jest młodziutkim onkiem ... a mimo swojego młodego życia przeszedł wiele.... Jako szczeniak po raz pierwszy trafił do nas do schronu , po kilku miesiącach został adoptpowany,jednak niedawno zwrócił go facet , bo... nie szczeka :angryy: Mały całkowicie się załamał.... potwornie cierpiał, zaczął wygryzać sobie ogon.... częste spacery z nim trochę zahamowały masakrowanie ogona, ale ktoś mądry wpadł, zęby go przenieść na wybieg i rozdzielili go z jego towarzyszem innym owczarkiem..... No i się zaczęło..... Musieliśmy go wyciągać ze schronu na CITO...... znajduje się od wczoraj na tymczasie u Biafry.... Wyciągneliśmy go ze schtroniska, bo tam nie miał by żadnych szans... I tak nie wiadomo czy ogon uda się uratować :roll: Dodatkowo trzeba mu zrobić pełną diagnostykę bo jest podejrzenie, ze jego stan jest wynikiem źle dobranych leków. OPRÓCZ TEGO KRZYWEK MUSI DOSTAWAĆ ODPOWIEDNIĄ KARMĘ DLA PSIAKÓW Z WADAMI KOSCI I STAWÓW.....JEST DOŚĆ DROGA.... BŁAGAMY O WSPARCIE, BO BIAFRA MA POD OPIEKĄ KILKADZIESIĄT KONI, którymi zajmuje się całkiem sama, i dwa 100- letnie (jak na tę rasę) OLBRZYMY - Kaukazy, również uratowane od śmierci w schronisku..... KAŻDA ZŁOTÓWKA JEST DLA NAS NA WAGĘ ZŁOTA.... Adres dla wpłat: Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą" ul. Batalionu "Skała" AK 8/36 31-273 Kraków nr konta PEKAO SA: 58 1240 1170 1111 0000 2420 9674 Dla przelewów zagranicznych: BIC ( SWIFT) : PKOPPLPW IBAN : PL581240 1170 1111 0000 2420 9674 Przy wpłacie koniecznie podaj nick z Dogomanii !!! + "BRYTAN" __________________ Quote
Ewusek Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 ja dzisiaj widzialam sie z Dakarem :-) wymizialam, wyprzytulałam, zrobilam tylko 3 foteczki, bo mało czasu mialam... W srode Dakar bedzie mial artrodeze ;-) Dzisiaj bylam tam na zabieg z bf i obfocic Lune, suczke SH, w ktora zostalismy wmanewrowani przez pati-c :-( przeczytajcie watek i zastanowcie sie komu pomagacie kiedykolwiek... Niestety tak to jest... jak sie ma miekkie serce, to ma sie tez twarda doope ;-( Quote
esperanza Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Ja do pati-c do tej pory nie miała zastrzeżeń. Dobrze mi się z nią współpracowało :p Mam nadzieję, że to nieporozumienie i wszystko się wyjaśni. Quote
agaga21 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 [SIZE=7] [SIZE=7]ŁÓDŹ ZAGINĄŁ PIES DOPIERO ADOPTOWANY! POMÓŻCIE SZUKAĆ!!! Sochaczew - Rozpaczliwie szukamy pomocy dla asta.ZNALEŻLIŚMY - MA DOM Quote
esperanza Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Widzę, że kolejny kołnierz był w paszczy Dakara :evil_lol: Quote
Ewusek Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 psy niestety nie rozumieja, ze jak sie idzie to trzeba uwazac, zeby kolnierz tez sie zmiescil... ten plastik jest bardzo podatny na uszkodzenia... mogl kilka razy walnac w polke, biurko czy futryne a juz sie rozwalil.... Teraz Horke chodzi w kolnierzu i to jest masakra... posklejany i wyglada jak ufo :-) Quote
agaga21 Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 jaki on się tu malutki wydaje przy tych szafkach. jakiej on jest wysokości? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.