esperanza Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 I jeszcze jak się pchał na tą kanapę :evil_lol: Quote
jayo Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 I nawet powiem, ze na kanape pasuje jak ulal... Moze juz ogloszenia wystawiac, niech ludziska kanapy szykuja ? :-) A tak po prawdzie, to trzymajcie kciuki, zeby rana zarosla tak mocno, zeby nie trzeba bylo przeszczepu ..:oops: Quote
maja602 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Mówisz i masz. Są już ogłoszenia, że Dakar poszukuje wygodnej kanapy w salonie. :evil_lol: Quote
Lidan Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Szczuplutki piesio musi na miękkim leżeć, żeby mu wygodnie było :loveu: Quote
jayo Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 maja602 napisał(a):Mówisz i masz. Są już ogłoszenia, że Dakar poszukuje wygodnej kanapy w salonie. :evil_lol: Maja, co my bysmy bez Ciebie poczely...:loveu::loveu::loveu: Poprosze esperanze, zeby jakies fotki podjechala ze mna zrobic. Quote
maja602 Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 jayo napisał(a):Maja, co my bysmy bez Ciebie poczely...:loveu::loveu::loveu: Poprosze esperanze, zeby jakies fotki podjechala ze mna zrobic. Powiem skromnie. No nie wiem. :evil_lol: Quote
jayo Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 maja602 napisał(a):Powiem skromnie. No nie wiem. :evil_lol: To sie nie zastanawiajmy lepiej :evil_lol: Quote
maja602 Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Tak poważnie to czyniłybyście DOBRO, tak jak dawniej, ale cieszę się, że mogę Wam i Waszym podopiecznym pomagać. Quote
jayo Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 maja602 napisał(a):Tak poważnie to czyniłybyście DOBRO, tak jak dawniej, ale cieszę się, że mogę Wam i Waszym podopiecznym pomagać. Dziekujemy w imieniu naszych podopiecznych :loveu::loveu: A Dakarek czeka na odwiedziny !! Quote
Daka Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Jutro do niego pojade to go wyprowadze na dluzszy spacerek. Szkoda ze nie chce sie ze mna pilka bawic, moze nikt nigdy sie z nim nie bawil i nie umie?? :( A tu zdjątka z ostatniej wizyty. Jest po prostu przeslodki, przekochany i w ogole piesio ideal: grzeczny, bez narowów, towarzyski, inteligentny, żywo reaguje na odgłosy, przygląda się innym ludziom, ufny jest bardzo ale trzeba troszke zdobyć jego serce, przekupić smakołykami, głosem i pieszczotą. A i kilogramów by mu się przydało. On jak byczek powinien być a na razie żylasty jak sprinter ;) ALe jak tu tyć jak nie ma kto poklepać przyjacielsko po boczku?? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Jak odwiedziny u Dakarka ?:loveu: Quote
gemsi Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 dana napisał(a):Jak odwiedziny u Dakarka ?:loveu: odwiedziny właśnie się odbywają :) Quote
Daka Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Wczoraj bardzo pozno wrocilam z pracy i wizyta u Dakarka sie przelozyla. Na spacerze na poczatku byl zestresowany i chowal sie czasem pod galezie, ale potem bylo troche lepiej. Troche to nie znaczy ze wariowal jak szczeniak, po prostu nie chodzil juz z podkulonym ogonem. Odnosze wrazenie ze jest strasznie zagubiony, jest taki...taki......taki NICZYJ ze juz bardziej byc nie moze. ;( Pogoda byla super na dodanie mu otuchy. Jesli chcecie sie z nami wybrac na spacer to zerknijcie: YouTube - Dakar, piesek ze schroniska szuka domu. Nie smiac sie z audio, docelowo filmik byl nagrywany dla innych celow :D Bardzo mnie cieszy duza poprawa. Lape nosi inaczej niz kilka tyg. temu. Wczesniej dotykal nia podloza czescia zewnetrzna, teraz leciutenko opiera na poduchach. :)))))))))))))))))))) Nie wiem jak bedzie wygladalo to docelowo, jak on bedzie sie opieral, ale wydaje mi sie ze bedzie calkiem przyzwoicie. Jeszcze zdanko o zachowaniu. Na spacer wybral sie tez moj chlopak i w wozku siedzi maly Rafalek (syn mojej bratowej) bardzo balam sie pokazac go Dakarowi (moj ostatni pies nie lubial dzieci) ale powoli podgladalam reakcje. Byla super, mocno merdal ogonem na malucha i robil taki uklon pyskiem, tak sklanial glowe i patrzyl z dolu czekajac az dzidzius go poglaszcze. To bylo piekne, potem szedl kolo wozka i zaczepial go caly czas merdajac ogonem. On ma naprawde duzy instynkt macierzynski :) Quote
Daka Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Wczoraj bardzo pozno wrocilam z pracy i wizyta u Dakarka sie przelozyla. Na spacerze na poczatku byl zestresowany i chowal sie czasem pod galezie, ale potem bylo troche lepiej. Troche to nie znaczy ze wariowal jak szczeniak, po prostu nie chodzil juz z podkulonym ogonem. Odnosze wrazenie ze jest strasznie zagubiony, jest taki...taki......taki NICZYJ ze juz bardziej byc nie moze. ;( Pogoda byla super na dodanie mu otuchy. Jesli chcecie sie z nami wybrac na spacer to zerknijcie: YouTube - Dakar, piesek ze schroniska szuka domu. Nie smiac sie z audio, docelowo filmik byl nagrywany dla innych celow :D Bardzo mnie cieszy duza poprawa. Lape nosi inaczej niz kilka tyg. temu. Wczesniej dotykal nia podloza czescia zewnetrzna, teraz leciutenko opiera na poduchach. :) :) :) :) :) Nie wiem jak bedzie wygladalo to docelowo, jak on bedzie sie opieral, ale wydaje mi sie ze bedzie calkiem przyzwoicie. Jeszcze zdanko o zachowaniu. Na spacer wybral sie tez moj chlopak i w wozku siedzi maly Rafalek (syn mojej bratowej) bardzo balam sie pokazac go Dakarowi (moj ostatni pies nie lubial dzieci) ale powoli podgladalam reakcje. Byla super, mocno merdal ogonem na malucha i robil taki uklon pyskiem, tak sklanial glowe i patrzyl z dolu czekajac az dzidzius go poglaszcze. To bylo piekne, potem szedl kolo wozka i zaczepial go caly czas merdajac ogonem. On ma naprawde duzy instynkt macierzynski :) Quote
maja602 Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Bardzo mnie ucieszył film ze spaceru. Dakar pięknie chodzi, jak na tak rozległy uraz. Jestem pełna nadziei, że będzie dobrze. :multi: Quote
jayo Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Wybaczcie, ze nie mglam sie zebrac do rozliczenia Dakara, ale ciagle cos stalo na przeszkodzie, zeby usiasc i podliczyc koszty i wplaty. I tak nie jestem pewna, czy wszystko udalo mi sie zebrac. Na pewno sa wszystkie wplaty (zarowno z datkow, jak i aukcji), ale koszty wstawiam tylko te, ktore mam na fakturach. Koszty: 1. konsultacja w Elwecie ze zmiana opatrunku i zdjeciem RTG 102zl 2. pierwsze leki i opatrunki 112 zl 3. plastry 290 zl 4. zabiegi w lecznicy na Kosiarzy (do 5.03) 574 zl 5. pobyt psa w hoteliku od 26 stycznia do 6 marca – 800 zl (20zl za dobe – w tym karma i specjalna opieka) 6. pobyt psa w lecznicy + zabiegi leczenie – na dzien 14 marca – 495 zl Koszty razem: 2373 zl Wplywy: 2009-01-27 150.00 ARKADIUSZ B. 2009-01-27 50.00 JOANNA MARIA R. 2009-01-27 30.00 DAMIAN L. 2009-01-28 36.00 EWA S. 2009-01-28 30.00 JOLANTA W. 2009-01-28 200.00 AGNIESZKA P. 2009-01-28 45.00 KAROL F. 2009-01-28 30.00 ANNA S. 2009-01-29 30.00 DOROTA Ś. 2009-01-29 60.00 ELZEBIETA U 2009-01-29 21.00 ANDRZEJ F. 2009-01-29 150.00 Artur Ł. 2009-01-29 50.00 WŁODZIMIERZ J. 2009-01-30 20.00 BARTOSZ SZ. 2009-01-30 15.00 BARBARA K. 2009-01-30 30.00 MARIA SZ. 2009-02-01 30.00 MALWINA G. 2009-02-01 100.00 JOANNA K 2009-02-02 15.00 ELŻBIETA J. 2009-02-02 200.00 TATIANA R. 2009-02-02 50.00 JUSTYNA M. 2009-02-02 15.00 KATARZYNA P. 2009-02-03 10.00 MAŁGORZATA K. 2009-02-03 21.00 PIOTR S. 2009-02-03 80.00 KATARZYNA B. 2009-02-03 30.00 MACIEJ M. 2009-02-03 15.00 AGNIESZKA G. 2009-02-03 15.00 WRÓBEL MAŁGORZA 2009-02-03 50.00 KLAUDYNA S. 2009-02-03 25.00 BEATA L. 2009-02-04 100.00 MARIOLA CZ. 2009-02-04 36.00 ŁUKASZ K. 2009-02-05 50.00 ELZBIETA OTOLINSKA 2009-02-05 100.00 AGNIESZKA Ł. 2009-02-05 36.00 IWONA G. 2009-02-06 21.00 IWONA AGATA J. 2009-02-10 100.00 MARTA S. 2009-02-11 30.00 ANNA I. 2009-02-11 19.00 ALEKSANDRA B. 2009-02-11 19.00 NODIR A. 2009-02-12 30.00 RÓŻA MARIA J. 2009-02-12 25.00 KATARZYNA S. 2009-02-13 40.00 Dorota R. 2009-02-13 36.00 TOMASZ B. 2009-02-14 19.00 BEATA K. 2009-02-16 30.00 JUSTYNA A. 2009-02-18 95.00 AGNIESZKA W. 2009-02-19 30.00 ANDRZEJ MAREK G. 2009-02-20 30.00 JADWIGA Z 2009-02-20 25.00 KATARZYNA K. 2009-02-20 6.00 PIOTR T. 2009-02-20 19.00 PIOTR T. 2009-02-20 19.00 GRAŻYNA M. 2009-02-23 21.00 PATRYCJA ANNA O. 2009-02-23 30.00 MALGORZATA S. 2009-02-23 45.00 DAWID MARIAN P. 2009-02-24 30.00 JOANNA T. 2009-02-24 44.00 GRZEGORZ B. 2009-02-25 10.00 SANDRA K 2009-02-25 60.00 KAROLINA N 2009-02-26 100.00 EWA M. 2009-02-26 50.00 JOANNA MARIA R 2009-02-27 100.00 KATARZYNA B. 2009-02-28 250.00 JOANNA DOROTA S 2009-03-02 100.00 JOANNA K. 2009-03-02 21.00 TOMASZ JAN K. 2009-03-02 21.00 MAGDALENA S. 2009-03-02 21.00 Agnieszka G. 2009-03-02 45.00 ALEKSANDRA B. 2009-03-02 60.00 KATARZYNA M 2009-03-02 21.00 KAROLINA P. 2009-03-02 21.00 ANNA M. 2009-03-03 30.00 GRAŻYNA MARIA G. 2009-03-03 12.00 EWA M. 2009-03-03 30.00 MAJA\LALECZKA 2009-03-03 30.00 MALGORZATA P. 2009-03-03 20.00 JOANNA MARTA S. 2009-03-04 30.00 ANETA T. 2009-03-05 21.00 MICHAŁ K. 2009-03-05 4.00 KINGA L. 2009-03-07 20.00 MAŁGORZATA S. 2009-03-09 30.00 JAKUB P. 2009-03-09 21.00 JAKUB P. 2009-03-09 40.00 MARIOLA CZ. Wpływy razem: 3856 zl Bilans: +1483 zl Quote
jayo Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 A dzisiejsza zmiana opatrunku wywolala u nas wszystkich okrzyk .... RADOSCI !!!! Kosc pokryla sie ziarnina w ciagu tygodnia w calosci !!!!!!!!!!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Czyli wszystko wskazuje na to, ze nie bedzie konieczny przeszczep ! Z tego wszystkiego nie zrobilam zdjec lapy, tak bylam przejeta :-) Mamy juz przewidziana operacje w przyszly poniedzialek (23 marca). Bdezie to usztywnianie stawu po to, zeby dakar mogl sie operac na lapie juz. Nie wiemy, czy zeche - w koncu nawykowo juz tego unika. Ale jest tak kochany i cudny, ze az nie chcialo mi sie wychodzic od niego. Opanowalismy juz sztuke siadania przy dawaniu smakolykow. Juz nie wyrywa lapy przy zakladaniu specjalnego plastra :p I poddaje sie zabiegom cierpliwie. Konieczne bedzie teraz jego wzmacnianie - poniewaz duzo lezy, miesnie sa bardzo slabe.. Czy ktos sie pisze na spacery z Dakarem? Ewentualnie na lekka rehabilitacje, polegajaca na poruszaniu jego przednia lapa, po to, zeby miesien sobie przypomnial, ze jeszcze tam jest.. Dakar do operacji bedzie juz w lecznicy na Kosiarzy. Jest idealnie spokojny i nie sprawia zadnych problemow. Doba nas kosztuje 25zl, czekam na wycene usztywniania lapy. Musze tez zawiezc mu karme. Naprawde chlopak nas zaskoczyl wola zycia :-) a mlody nie jest :razz: Quote
Daka Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Hurraaaa!!! Wiedzialam, wiedzialam, ze sie uda!!!!! Czasem nie moglam zasnac bo myslalam jak to dalej bedzie. A teraz mozna otworzyc malego szampana :lol: Dziekuje za zestawienie, widze wplaty ludzikow ode mnie z pracy, milo ze sie dolozyli :) Jesli chodzi o spacery to ja moge sie zadeklarowac, ale z doskoku, prace mam specyficzna, musze byc pod telefonem. Moje drogie dziewczyny, naprawde ciesze sie ogromnie :) :loveu: :multi: Quote
agaga21 Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 dakarku, zdrowiej tak dalej, już niedługo nic cię nie będzie bolało! Quote
Daka Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Wyjscia sa Dakarowi baaardzo potrzebne. Na spacerze, mimo, ze nie odeszlismy daleko, polozyl sie na piasku w celu odpoczynku i zrozumialam jaki to dla niego wysilek. Ze stawianiem lapy bedzie ok, widac ze chce ja wlaczyc do ruchu. PS. gemsi, skad wiedzialas ze jestem na wizycie? :) Quote
tanitka Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 gemsi to chłop!:evil_lol: a za ten film i WSPANIALE wiadomości bardzo Wam dziękuję. :multi::multi: Quote
gemsi Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Daka napisał(a): PS. gemsi, skad wiedzialas ze jestem na wizycie? :) nie wiedzialam ;p , pisalem o wizycie jayo :D Quote
jayo Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 gemsi napisał(a):nie wiedzialam ;p , pisalem o wizycie jayo :D nie zdziwilabym sie, gdyby o mojej tez nie wiedzial - gemsi to w koncu moj TZ :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.