Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 379
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aleksandra_B napisał(a):
Dostałam od zebrazebra rzeczy na bazarek ....:loveu: dziękujemy....dla Dakara i planuję dzisiaj wieczorkiem wystawić te rzeczy, także już z góry zapraszam na filmy i książki :cool3:

Cudownie :multi: dzieki wielkie !!
W jego przypadku każdy grosz się liczy :shake:

Posted

irysek napisał(a):
ale ten pies dzielnie walczy. godnw podziwu.
przebywa w schronie, czy moze upchnelyscie go gdzies na dt?



Jest w platnym hoteliku - musi miec zmieniany opatrunek i sensowna opieke, czeka go jeszcze niejedna operacja (mam nadzieje, ze nie jedna jedyna - obciecia lapy...:shake:).

Dakar wciaz kombinuje, jak zdjac opatrunek. W tym celu regularnie rozwala kolnierz - juz czwarty musimy kupic ..
Ale rana sie na szczescie goi. W sobote kontrola.

Czy ktos chetny odwiedzic psiaka lub poznac w trakcie wizyty na Kosiarzy?

Posted

Ewusek napisał(a):
Dorota, a jak bedziecie jechac z Dakarem, to nie mozecie po drodze zabrac Morka ?
On nie jest duzy a od Gajowej do lecznicy jest 10 km...


"Bedziecie" to za duzo powiedziane - jade sama z duzym ponad 30-kilogramowym psem, ktorego musze wnosic i wynosic z samochodu i namawic do zrobienia choc paru krokow...
Z Konstancina do lecznicy jest 10km, ale ja jade z Piaseczna do Grodziska, z Grodziska do Wilanowa, i nie przez Konstancin - a to troche ponad 100km... I mam byc w lecznicy o 9 rano..:roll:
A do tego Morek nie jest duzy, ale za to niekoniecznie sklonny do wspolpracy i mnie nie zna.. Jesli masz kogos, kto przywiezie Dakara spod Grodziska - pojade po Morka.

Posted

Ewusek napisał(a):
po co miec jednego z uszkodzona łapą jak można mieć dwa...


A moze Ty masz szanse go podrzucic do lecznicy - bedziesz w wawie w sobote - dasz rade?

Posted

a z drugiej strony, to kto Morka przywiozl, kto byl za niego odpowiedzialny z ramienia Stowarzyszenia ?

Nie moze tak byc, ze nikt nie chce sie nim zajac...
Ja rozumiem, ze sa pewne fochy, ze jest ta a nie inna grupa "na czele" ale w dalszym ciagu WSZYSCY jestesmy czlonkami tego stowarzyszenia.
Mysle, ze osoba, ktora wczensiej byla za niego odpowiedzialna powinna pomoc.

Posted

Do lecznicy wiozła go znajoma jayo, awaryjnie, bo nikt nie mógł. Ja go odwiedzałam w lecznicy i wiozłam do Gajowej. I jak już wcześniej napisałam, niesetety obecnie i przez czas jakiś jeszcze z opcji transportu jestem zupełnie wyłączona. Poza tym o innych psach się pamięta, robi zdjęcia, wozi, zagląda na wątki itp. Morek i Stefan są zupełnie zapomniane przez stowarzyszenie, mam wrażenie, że dlatego, że ta druga strona je przewiozła itp..., więc na uwagę nie zasługują...

Posted

Ewusek napisał(a):
no bede w Wawie ale w okreslonym celu...jak dotre...

jutro mam jechac do weta i nie wiem czy dojade, bo jestem odcieta od swiata - uroki mieszkania na wsi...



Ewa, my na blizszej wsi, a i tak dojazd beznadzieja... i jeszcze plug nam zasypuje brame :-)


Szukamy chetnych do przywiezienia Dakara !!!

Posted

Maja, wrzucilam Ci linki. Morek i Stefan do adopcji, jak najbardziej.


Dzis odbyla sie kolejna kontrola lapy u Dakara. Z jednej strony lapy rana ladnie zarasta, ale z drugiej jakby slabo... Jeszcze czekamy - decyzja o operacji jednak za tydzien - bo im mniej bedzie do przeszczepu, tym lepiej.

Ewusek zalatwila kolejna porcje plastrow !!!! Dzieki !! Na rane schodza po dwa naraz, opatrunek co dwa dni.
Ktos na watku proponowal, ze moze cos przewozic do Grodziska - musimy dostarczyc plastry przed wtorkiem.

Chlopak zostal wykapany :loveu: Jest cudnym, wielkim kudlatkiem. Lagodnosc do potegi - wywalajaca niesmialo brzuchol do glaskania. Dosc zwawo juz porusza sie na trzech lapach, ale bardzo przydalaby mu sie czwarta..:shake:

Posted

Foty beda jutro - jedziemy zawiezc plastry - nie znalazlam nikogo chetnego do pomocy w tej sprawie, niestety... :shake:
Zrobimy tez fotki.

Nie wiem, kiedy operacja, termin i miejsce bedzie ustalone w zaleznosci od tego jak bedzie wygladac lapa w sobote - tak sadze.
Ale nie bedzie wygladac za dobrze... Dakar wciaz zdziera sobie opatrunek!!!
Juz nie mam pomyslu, co z tym zrobic..

Posted

ludwa napisał(a):
a jakby mu ten opatrunek z zewnątrz wysmarować czymś paskudnym....? Jakąs maścią? Pieprzem czy czymś cuchnącym dla niego?


Mozna zalozyc kaganiec - ale sadze, ze on ten opatrunek druga lapa sciaga. Przydalby sie "pokrowiec' na lape. Czy ktos dysponuje takowym do wypozyczenia???
Moze w tytule napisac..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...