Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ten pies bardzo pilnie potrzebuje pomocy. Ma wyrwany kawał mięsa z łapy, kość jest na wierzchu.... Pilnie potrzeba przewieźć go jutro do lecznicy! Szukamy transportu!

Na razie to najpilniejsza sprawa. Potem zapewne potrzebne będzie wsparcie finansowe...

oto on:







pies jest piękny, bardzo duży, spokojny... i okrutnie cierpi

Pomoc finansowo bardzo potrzebna
Prosimy o wpłaty na konto:

Stowarzyszenie na Rzecz Bezpańskich Zwierząt "Niczyje"
ul. Sielska 1
07-300 Ostrów Mazowiecka


24 1020 1013 0000 0902 0150 0974 z dopiskiem "Dla Xsińskiego" lub "dla Dakara"



info z 27.01.2009

psiak po wizycie u weterynarza
w łapie jest czucie, ale nie ma w niej ani ścięgien ani mięśni prostowników. Dodatkowo staw skokowy, który był zwichnięty zrósł się krzywo co uniemożliwia mu zginanie łapy i stawianie jej na opuszkach. Rokowania są ostrożne, niestety być może łapa będzie musiała być amputowana. W tej chwili kilka razy dziennie ma zmieniane opatrunki. Trzeba się modlić w cokolwiek wierzycie, żeby nie dostało się zakażenie i dalsze leczenie było możliwe.
Psiak też niestety nie interesuje się otoczeniem, nie pije.
info z 30.01.2009
Psiak zaczął się przechadzać, je, pije, wypróżnia się. Na razie pozytywne znaki. Dostał imię Dakar.
info 10.02.2009
Dakar jest waleczny i radzi sobie ze ściąganiem kołnierza. Na kontroli okazało się, że rana goi się, nie ma żadnych zapaleń. Przez najbliższe dni czeka go seria plastrów koloidowych, potem ponownie kontrola.
Ogon Dakara coraz częściej się rusza. Jako tako spaceruje. Trzeba być dobrej myśli.
Leczenie na pewno jeszcze bardzo długo potrwa.


info z 5.03.
kolejne wizyty za Dakarem, rana się goi, zarasta. Psiak czeka na miejsce w lecznicy, niedługo najprawdopodobniej zabieg.

Zdjęcia z ostatniej wizyty:







info z 9.03.

Dakar został przeniesiony z hoteliku do lecznicy, tu pod stałą kontrolą będzie oczekiwał na zabieg, który już wkrótce....



info z 14.03.
kość całkowicie zarosła :multi: Zatem nie będzie przeszczepu. Dakara czeka operacja usztywniania stawu.

info z dnia 6.05
Dakar jest wreszcie po zabiegu, łapka zadrutowana. Trzeba trzymać kciuki, żeby wszystko pięknie się pozrastało.
Jednocześnie bardzo prosimy o wsparcie finansowe, dług w lecznicy to 2500 zł :( i ciągle rośnie.
Ogromnie prosimy również o szukanie domu dla tego wspaniałego psa.

  • Replies 379
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pies jest pod Warszawa w okoliach Otwocka.
Ale nie mamy pomyslu ani jak go zabrac ani dokad.... :(

Jutro rano musimy sprobowac sciagnac jakiegos weta, zeby psa lekko uspil, zeby mozna go bylo wstawic do klatki.
A do tego nie wiem czy ktos sie podejmie leczenia tej lapy :placz:
Pies musi straszliwie cierpiec :shake:

Posted

Halo!
Czy ktoś pomoże?
Ten pies cierpi :placz:
Jak to go musi boleć...




Potrzebne osoby do pomocy. Im dłużej pies będzie czekał i nie zostanie poddany specjalistycznemu leczeniu, tym mniejsza szansa, że łapę da się uratować.

Posted

Jaka jest sytuacja? Trzeba załatwić transport oraz klinikę, tak? A co właściciele psa? oddzadzą go? Sprawa jest tak drastyczna, że można według mnie zawiadomić policję.. Skoro to blisko Otwocka, to i Psiego Anioła.. Oni nie mogą pomóc? Ktoś do nich dzwonił?

Posted

dzisiaj psa bedzie konsultowal dr Bissenik.
W zaleznosci, czy jest czucie w łapie czy nie ma to bedzie podjeta decyzja... jak jest czucie to łape sie naprawi, a jak nie ma to trzeba bedzie amputowac...

jayo napisze po poludniu jak przebiegla konsultacja, chyba, ze dr Igor po konsultacji do mnie zadzwoni i dokladnie mi wszystko powie, to ja umieszcze info tutaj.

Posted

Pies ma zwichnięty staw po tym jak zawiesił się na ogrodzeniu. To było w grudniu.
Później dodatkowo został pogryziony. Łapa bardzo go bolała, więc wygryzał ją sobie. Na szczęście kość jest cała (poza niewielkimi odpryskami).
Jest szansa na uratowanie jej, ale najbliższe 3 tygodnie będą decydujące. Po tym czasie, jeśli będzie czucie i stan się nie pogorszy będzie drutowana.
5-6 razy dziennie rana musi być smarowana specjalnymi środkami, potem potrzebne będą plastry granuflex.
Aż boję się pomyśleć, ile to będzie kosztowało :placz:
Najważniejsze jednak, by nie doszło do amputacji.
To jest bardzo duży pies, chociaż waży tylko 30kg.

Posted

Owieczka napisał(a):
Qrcze może jakiś bazarek wystawię na tego psiaka.
Czy on ma juz jakieś imię??


Pies jest w drodze na tymczas, niestety nie udalo nam sie zalatwic nic blizej niz grodzisk,
Pies został nazwany Xiński po prostu ... przez najblizesze 2 dni mokry opatrunek, potem przemywanie suszenie rany, oczywiscie dodatkowo abażur na głowę. Xiński ma po 6 pazurków, niestety te w tylnych łapach powrastały, pazury juz zostały powycinane. Pies jezdzi spokojnie w samochodzie, daje ze soba robić wszystko , wygląda na olbrzyma, ale waży tylko 30 kg.

a teraz foty,












Posted

Ewusek napisał(a):
no dobra, teraz trzeba trzymac kciuki...

postaram sie zalatwic te opatrunki zelowe....


Super :p, pamiętam że w przypadku krzyczkowych psiaków się udało załatwić.

Owieczko wystawiaj :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...