Aleksandra_B Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Ten pies bardzo pilnie potrzebuje pomocy. Ma wyrwany kawał mięsa z łapy, kość jest na wierzchu.... Pilnie potrzeba przewieźć go jutro do lecznicy! Szukamy transportu! Na razie to najpilniejsza sprawa. Potem zapewne potrzebne będzie wsparcie finansowe... oto on: pies jest piękny, bardzo duży, spokojny... i okrutnie cierpi Pomoc finansowo bardzo potrzebna Prosimy o wpłaty na konto: Stowarzyszenie na Rzecz Bezpańskich Zwierząt "Niczyje" ul. Sielska 1 07-300 Ostrów Mazowiecka 24 1020 1013 0000 0902 0150 0974 z dopiskiem "Dla Xsińskiego" lub "dla Dakara" info z 27.01.2009 psiak po wizycie u weterynarza w łapie jest czucie, ale nie ma w niej ani ścięgien ani mięśni prostowników. Dodatkowo staw skokowy, który był zwichnięty zrósł się krzywo co uniemożliwia mu zginanie łapy i stawianie jej na opuszkach. Rokowania są ostrożne, niestety być może łapa będzie musiała być amputowana. W tej chwili kilka razy dziennie ma zmieniane opatrunki. Trzeba się modlić w cokolwiek wierzycie, żeby nie dostało się zakażenie i dalsze leczenie było możliwe. Psiak też niestety nie interesuje się otoczeniem, nie pije. info z 30.01.2009 Psiak zaczął się przechadzać, je, pije, wypróżnia się. Na razie pozytywne znaki. Dostał imię Dakar. info 10.02.2009 Dakar jest waleczny i radzi sobie ze ściąganiem kołnierza. Na kontroli okazało się, że rana goi się, nie ma żadnych zapaleń. Przez najbliższe dni czeka go seria plastrów koloidowych, potem ponownie kontrola. Ogon Dakara coraz częściej się rusza. Jako tako spaceruje. Trzeba być dobrej myśli. Leczenie na pewno jeszcze bardzo długo potrwa. info z 5.03. kolejne wizyty za Dakarem, rana się goi, zarasta. Psiak czeka na miejsce w lecznicy, niedługo najprawdopodobniej zabieg. Zdjęcia z ostatniej wizyty: info z 9.03. Dakar został przeniesiony z hoteliku do lecznicy, tu pod stałą kontrolą będzie oczekiwał na zabieg, który już wkrótce.... info z 14.03. kość całkowicie zarosła :multi: Zatem nie będzie przeszczepu. Dakara czeka operacja usztywniania stawu. info z dnia 6.05 Dakar jest wreszcie po zabiegu, łapka zadrutowana. Trzeba trzymać kciuki, żeby wszystko pięknie się pozrastało. Jednocześnie bardzo prosimy o wsparcie finansowe, dług w lecznicy to 2500 zł :( i ciągle rośnie. Ogromnie prosimy również o szukanie domu dla tego wspaniałego psa. Quote
malagos Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Olu, osoby niezalogowane nie widzą zdjeć :shake: Musisz to jakoś zmienić.... Quote
Frogg Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Teraz jest ok, zdjęcia widoczne także dla niezalogowanych. Podaj info z i do jakiego miejsca ma być transport. Hooop do góry Kropeczko. Quote
esperanza Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Rana wygląda paskudnie, to białe pośród rozerwanego mięśnia to kość :crazyeye: Quote
jayo Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Pies jest pod Warszawa w okoliach Otwocka. Ale nie mamy pomyslu ani jak go zabrac ani dokad.... :( Jutro rano musimy sprobowac sciagnac jakiegos weta, zeby psa lekko uspil, zeby mozna go bylo wstawic do klatki. A do tego nie wiem czy ktos sie podejmie leczenia tej lapy :placz: Pies musi straszliwie cierpiec :shake: Quote
jayo Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Czy jest tu ktos z okolic Otwocka? Czy macie jakas podpowiedz, w jakiej klinice moga nam przyjac takiego duzego psa? Quote
Aleksandra_B Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 Może dziś z rana ktoś będzie miał jakiś pomysł... Quote
esperanza Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Halo! Czy ktoś pomoże? Ten pies cierpi :placz: Jak to go musi boleć... Potrzebne osoby do pomocy. Im dłużej pies będzie czekał i nie zostanie poddany specjalistycznemu leczeniu, tym mniejsza szansa, że łapę da się uratować. Quote
sonikowa Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Jaka jest sytuacja? Trzeba załatwić transport oraz klinikę, tak? A co właściciele psa? oddzadzą go? Sprawa jest tak drastyczna, że można według mnie zawiadomić policję.. Skoro to blisko Otwocka, to i Psiego Anioła.. Oni nie mogą pomóc? Ktoś do nich dzwonił? Quote
Aleksandra_B Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 Oby łapa była do uratowania.... Quote
Ewusek Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 dzisiaj psa bedzie konsultowal dr Bissenik. W zaleznosci, czy jest czucie w łapie czy nie ma to bedzie podjeta decyzja... jak jest czucie to łape sie naprawi, a jak nie ma to trzeba bedzie amputowac... jayo napisze po poludniu jak przebiegla konsultacja, chyba, ze dr Igor po konsultacji do mnie zadzwoni i dokladnie mi wszystko powie, to ja umieszcze info tutaj. Quote
esperanza Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Pies jedzie już na konsultacje. Mimo bólu zachowuje się w samochodzie bardzo spokojnie. Nie były potrzebne żadne środki uspokajające. Jest niesamowity. Czekamy na diagnozę. Quote
Aleksandra_B Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 Trzymam kciuki, żeby diagnoza była dobra... biedny psiak.. Na pewno potrzebne będzie długie leczenie. Wsparcie finansowe jest bardzo, bardzo potrzebne :oops::oops: Quote
Owieczka Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 :crazyeye: matko kochana !! Biedaku trzymaj sie... Quote
esperanza Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Pies ma zwichnięty staw po tym jak zawiesił się na ogrodzeniu. To było w grudniu. Później dodatkowo został pogryziony. Łapa bardzo go bolała, więc wygryzał ją sobie. Na szczęście kość jest cała (poza niewielkimi odpryskami). Jest szansa na uratowanie jej, ale najbliższe 3 tygodnie będą decydujące. Po tym czasie, jeśli będzie czucie i stan się nie pogorszy będzie drutowana. 5-6 razy dziennie rana musi być smarowana specjalnymi środkami, potem potrzebne będą plastry granuflex. Aż boję się pomyśleć, ile to będzie kosztowało :placz: Najważniejsze jednak, by nie doszło do amputacji. To jest bardzo duży pies, chociaż waży tylko 30kg. Quote
Owieczka Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Qrcze może jakiś bazarek wystawię na tego psiaka. Czy on ma juz jakieś imię?? Quote
gemsi Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Owieczka napisał(a):Qrcze może jakiś bazarek wystawię na tego psiaka. Czy on ma juz jakieś imię?? Pies jest w drodze na tymczas, niestety nie udalo nam sie zalatwic nic blizej niz grodzisk, Pies został nazwany Xiński po prostu ... przez najblizesze 2 dni mokry opatrunek, potem przemywanie suszenie rany, oczywiscie dodatkowo abażur na głowę. Xiński ma po 6 pazurków, niestety te w tylnych łapach powrastały, pazury juz zostały powycinane. Pies jezdzi spokojnie w samochodzie, daje ze soba robić wszystko , wygląda na olbrzyma, ale waży tylko 30 kg. a teraz foty, Quote
Owieczka Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 o mamo !! :crazyeye: takie widoki zawsze mnie osłabiają :eek: Quote
Ewusek Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 no dobra, teraz trzeba trzymac kciuki... postaram sie zalatwic te opatrunki zelowe.... Quote
esperanza Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Ewusek napisał(a):no dobra, teraz trzeba trzymac kciuki... postaram sie zalatwic te opatrunki zelowe.... Super :p, pamiętam że w przypadku krzyczkowych psiaków się udało załatwić. Owieczko wystawiaj :-) Quote
tanitka Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 a jaki on potulny przy tym całym cierpieniu, łapa - masakra; Quote
maja602 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Taki stan łapki jest od grudnia? Dobrego miał właściciela. Po prostu " LUDZKI PAN" :stupid: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.